Jump to content
Dogomania

Co pitbull może zrobić z sarną - str. 43... i z poidłem dla koni - str. 48


Recommended Posts

  • Replies 525
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Vectra napisał(a):
no to oby się nie znalazł :p :p :p

No właśnie... :p

Vectra napisał(a):
a jak relacje z Ragnara a Axą ???

Axa pierwszego dnia kilka razy szła z nim skończyć...
Drugiego dnia próbowała atakować, gdy za bardzo się zbliżył...
A dziś mijają się spokojnie i tylko czasem pokaże mu zęby. A to wszystko zasługa "mojego" behawiorysty od Tangi, który powiedział mi, jak reagować w takich sytuacjach :multi:
Będzie dobrze.

Vectra napisał(a):
A co u Stuarta?? masz jakieś wieści ??

Na razie nie, ale tak myślę, że warto się dowiedzieć, co tam słychać u przystojniaka.

beria napisał(a):
Ale tam mało śniegu :placz: :placz: :placz:

Śniegu już w ogóle nie ma. Czasem jakaś łacha trafi się za miastem.

Posted

Pewnie że będzie dobrze :lol: :lol: mój dobcio też nieraz wywali zębiska na którąś z suk , ale ja na to nie reaguje.No chyba że Kanyś przesadzi i zbyt mocno pokazuje "kto tu rządzi":p :p

Posted

Greven napisał(a):
Czy nasiliło mu się to pomiędzy 5 a 6 rokiem życia?


chyba tak :evil_lol: :evil_lol: bo akurat jak Lala do mnie trafiła to miał 6 lat :diabloti: :diabloti: :diabloti:

ale wcześniej terroryzował foksteriera jak jeszcze mieszkaliśmy u rodziców:diabloti:

a wogóle to dobrywieczorek i czekam na foty

Posted

[quote name='Vectra']a wogóle to dobrywieczorek i czekam na foty
A widzisz: MÓWISZ I MASZ :razz:
Witam późną porą.

Wilq na łowach:





Tu na pewno byli jacyś ludzie :angryy:

Posted

Ma pół roku, maksymalnie 7-8 mies.
Dzisiaj został zaszczepiony, a co tam. Nie mój pies, ale jeżeli właściciel raczy się znaleźć (jak długo można nie dowiadywać się o psa w schronisku, gdzie zostawiłem informację?), to mu wystawię rachunek. Rachunek będzie niestety wysoki, bo młodzieniec ma zapalenie kości (podobno częsta sprawa u owczarków). Dostaje leki przeciwzapalne i witamię E.
Wujek Greven wszystko dopisuje do rachunku :cool1:

Orgie domowe (Tanga i Ragnar):



... no tak, znów jedno zdjęcie i transfer padł.

Posted

hahaha i słusznie pisz Greven pisz każdy wydany grosz :evil_lol: :evil_lol: napewno ew właściciel zrezygnuje z odzyskania Rengera :diabloti: :diabloti:

Taka pokażna sumka bardzo odstrasza wiem z własnego doświadczenia :angryy: jak zabrałam Tese nikt jej nie chciał bo taka chora/zaniedbana etc a jak ją doprowadziłam do "kultury" to kolejka chętnych tylko że za darmoche by chcieli jak prosiłam (celowo bo i tak bym nie oddała)o zwrot kosztów to chętni się zmywali.

Greven jeśli moge ci doradzić to kup Arthoflex dla "wilka" na te kości bardzo pomaga, my walczymy z dysplazją.I są efekty.

Na fotkach widać że to kawał "owczarka poniemieckiego" duży jest

Posted

Vectra napisał(a):
hahaha i słusznie pisz Greven pisz każdy wydany grosz :evil_lol: :evil_lol: napewno ew właściciel zrezygnuje z odzyskania Rengera :diabloti: :diabloti:

Tak właśnie robię.
Wyżywienie, paliwo na dojazd do weterynarza, każda wizyta, leki. Mam nadzieję, że właścicielowi - o ile się odnajdzie - nie skalkuluje się odebranie psa. Bez zwrotu kosztów nie oddam.

Vectra napisał(a):
Greven jeśli moge ci doradzić to kup Arthoflex dla "wilka" na te kości bardzo pomaga, my walczymy z dysplazją.I są efekty.

Na fotkach widać że to kawał "owczarka poniemieckiego" duży jest

Na razie dostaje ArthroBlock (glukozamina + chondrotoina... czy coś takiego), to co dostawała Tanga przy podejrzeniu dysplazji. No i środki przeciwzapalne przez 5 kolejnych dni, bo łapki bolą...

Taaa... poniemiecki to on jest. A imię dostał skandynawskie.
Jak na pół roku (albo trochę więcej) jest duży... za duży. Na pewno to się odbije na jego zdrowiu, ale już wujek zadba, żeby krzywda mu się nie stała :sg168:

Posted

Tak onka ma dysplazje :placz: :placz: niestety poprzednicy ją doprowadzili do krytycznego stanu , ale jest lepiej duuużo lepiej.Teraz podaje jej troszke inne preparaty zaproponowane przez Patke i jest poprawa.U mnie ten sam problem bo wilczyca :diabloti: za szybko rośnie i jest zbyt cięzka jak na swój wiek , ale taki jej urok nie da się odchudzić kości:evil_lol:

Biedniutka ta Twoja Tanga tyle chorób się jej przyplątało.A czy z tym jej przełykiem da się coś zrobić jakaś operacja czy coś?? czy już tak zostanie?

Posted

Vectra napisał(a):
za szybko rośnie i jest zbyt cięzka jak na swój wiek

Ile ma?

Vectra napisał(a):
A czy z tym jej przełykiem da się coś zrobić jakaś operacja czy coś?? czy już tak zostanie?

Zostanie :-(
Operacja nie daje gwarancji poprawy, poza tym achalazja to jeden problem, a drugi problem to... nie wiadomo co :shake: Weterynarz jest przejęty tym przypadkiem, dzwonię co kilka dni zdawać sprawozdanie... No po prostu nie potrafimy zdiagnozować, co jej jest. Czy niedoczynność tarczycy (wszystkie książkowe objawy, ale wyniki krwi pośrodku skali), czy coś z trzustką (stosowana terapia teoretycznie to wykluczyła... teoretyznie), czy może alergie pokarmowe... Od jutra Tanga przechodzi na dietę ryba + ziemniaki, do tego Kreon i enzymy trawienne.

I tak w kółko. Przez chwilę jest lepiej... a później znów regres :-(

Posted

A jak się u niej objawia jak jest żle??

Teso-zwierz wilczasty ma już rok i waży prawie 40 kg.
Mój Kano ma "nieczynną" trzustke :shake: i też same problemy z nim i jego żywieniem.Non stop biegunki z byle powodu albo ot tak sobie :angryy: lekarze też nie wiedzą co je powoduje i co z nim nie tak.
Jedynie Lala jest okazem zdrowia :loveu: :loveu: przechodzi tylko dwa razy w roku przegląd techniczy w czasie szczepień :lol: :lol:

Posted

Vectra napisał(a):
A jak się u niej objawia jak jest żle??

Zaczyna łysieć (skronie, brzuszek itp.), pojawiają się strupki pod pachami i w pachwinach, chudnie, wymiotuje, ma biegunkę. Dużo je i dużo się rusza, ale nie nabiera muskulatury. Robi się ospała, apatyczna. Krztusi się, cały czas ulewa po posiłku (mimo "lulania"). Robi się nerowowa, nadpobudliwa.
I tak w kółko :shake:

Vectra napisał(a):
Teso-zwierz wilczasty ma już rok i waży prawie 40 kg.

Taka młodziutka???
Na zdjęciach wygląda na więcej, na dojrzałą sukę.

Vectra napisał(a):
przechodzi tylko dwa razy w roku przegląd techniczy w czasie szczepień

Mój pitbull na przegląd jeździ min. dwa razy w miesiącu...

Posted

Greven napisał(a):
Taka młodziutka???
Na zdjęciach wygląda na więcej, na dojrzałą sukę.


ano młodziutka , jeśli mam dobre info od ex właścicieli :angryy: to 19 lutego skończyła rok.Coś mi się wydaje że Tesa jest po psach blisko spokrewnionych bo ona jest "inna" ma dziwne zachowanie :shake: :shake: jej reakcje są mało psie i pozbawiona jest lęku( np . jej ulubionym zaj ęciem jest wpatrywanie się dobkowi w oczy z bliskiej odległości , Kano warczy , wywala zęby następnie ją karci ona pada na ziemie Kano odchodzi po czym Tesa zaczyna przyglądanie od nowa i tak godzine potrafi).Ona jest taki lekkoduch niczym się nie przejmyje....troszke żyje we własnym świecie.Nie znam się na "wilkach" ale z relacji bardziej obeznanych jest bardzo samczą suką.



Qrde to faktycznie z Tangą nie wesoło :shake: :shake: taka słodka czekoladka i tyle złego ją spotyka :-( :-(
A Axa jak też chorowita?? czy chociaż jednego psiura masz zdrowiutkiego ?

Posted

Vectra napisał(a):
Coś mi się wydaje że Tesa jest po psach blisko spokrewnionych bo ona jest "inna" ma dziwne zachowanie

Oj... skąd Ty ją wyciągnęłaś? :-(

Vectra napisał(a):
A Axa jak też chorowita?? czy chociaż jednego psiura masz zdrowiutkiego ?

Axa ma nadwrażliwy żołądek (podobno po zapaleniu jelit, które ledwo przeżyła) i dwa razy do roku łysieje (niewiadomo czemu), ale poza tym jest fizycznie zdrowym psem. No, może poza tym nienajlepiej widzi po zmroku i nienajlepiej słyszy ... ale to drobiazg w ogólnym rozliczeniu :evil_lol:

Posted

Tese wyciągnełam dokładnie z tego samego miejsca co Lale :angryy: Znam niestety taką parke "ludzi" co to mieli kaprysy by mieć psa najpierw kupili pita którego katowali,głodzili etc Lalka jedynie ma psychike zwichrowaną i ufa tylko mi naszczęście nie reaguje agresją na innych ale nie toleruje facetów.Potem mieli uuuuuu kilka psów których również się pozbyli na sam koniec nabyli owczarka skąd dokładnie nie wiem ,ale zapewne z jakeś super rozmnażalni :angryy: :angryy: Zagłodzili , skatowali doprowadzili do skrajnego wycieńczenia organizmu :angryy: :angryy: niechcący się dowiedziałam o tym i odkupiłam od nich Tese.Niewątpliwie jej dziwaczne zachowanie może być spowodowane traktowaniem przez w/w

Teraz już pieska nie zakupią bo im a zwłaszcza tej męskiej $%$^&%& nie nazwe :angryy: zasponsorowałam procesik sądowy :diabloti: :diabloti:

A czy Axa miewa czasem zwidy :evil_lol: :evil_lol: bo Kano po zmroku również nie dowidzi i często ujada na coś czego nie ma :evil_lol: :evil_lol: Jedynie kota dostrzega z 300m w zupełnej ciemności:angryy:

Posted

Vectra napisał(a):
Teraz już pieska nie zakupią bo im a zwłaszcza tej męskiej $%$^&%& nie nazwe :angryy: zasponsorowałam procesik sądowy :diabloti: :diabloti:

Szcuneczek!
Wspaniale, że zabrałaś od nich suki. Biedna Laleczka :shake:


Vectra napisał(a):
A czy Axa miewa czasem zwidy :evil_lol: :evil_lol: bo Kano po zmroku również nie dowidzi i często ujada na coś czego nie ma

Może on po prostu widzi COŚ, czego Ty nie widzisz...? Chociaż to podobno domena kotów... (uaah, powiało grozą).

Tak, Axa ma zwidy po zmroku, a szczególnie o zmierzchu. Taka kurza ślepota :evil_lol: Zdażało jej się przywalić głową w słup, albo w zderzak samochodu, gdy szła mi przy nodze. Ostatnimi czasy albo nauczyła się skuteczniej wykorzystywać inne zmysły, albo ozdrowiała :diabloti: bo nawet w nocy biega swobodnie (a kiedyś po zmroku tylko spacerowała).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...