Jump to content
Dogomania

Co pitbull może zrobić z sarną - str. 43... i z poidłem dla koni - str. 48


Recommended Posts

  • Replies 525
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='madzia18sosnowiec']tanga piękna, ja sie przyznaje ze pomimo jakiegos respektu przed redziami, to jednak mnie hipnotyzuja te psiaczki a tanga jest oszałamiająco piekna, prosze fotek!
:oops: :oops: :oops:

... no to proszę:

http://img136.imageshack.us/img136/5250/dscn3223topomn3fp.jpg
http://img136.imageshack.us/my.php?image=dscn3223topomn3fp.jpg

http://img136.imageshack.us/img136/3632/dscn3225topomn7at.jpg
http://img136.imageshack.us/my.php?image=dscn3225topomn7at.jpg

Posted

andzia69 napisał(a):
Greven - tak ja spytam tylko - jak psiejskie stosunki z Księżniczką - tak mało o niej piszesz???? i mało jej zdjęć - nie zasługuje na to???

Mało zdjęć, bo zazwyczaj wspólnik bieże Księżniczkę ze sobą do biura.
Ostatnio ją co prawda zostawiał, żebym mogła popracować ze wszystkimi psami na raz, ale wtedy nie miałam aparatu (sie zepsuł, robię zdjęcia pożyczonym). Jest jedno fajne ze spaceru, jak je znajdę, to wstawię.

Jeżeli chodzi o stosunki w stadzie, to na chwilę obecną są niemal w pełni poprawne. Piszę "niemal" bo aż do pojawienia się na horyzoncie mojego wspolnika, wszystko jest ok, ale niestety Axa nadal bardzo emocjonuje się jego obecnością i chociaż wie, że nie wolno robić Księżniczce krzywdy, ani nawet jej straszyć, to jest to silniejsze od niej i robi agresywny ruch w kierunku Księżniczki, a Tanga podchwytuje w lot i wsiada na nią. Muszę być cały czas czujna, ale poprawa jest ogromna.

Niestety Księżniczka w zeszłym roku, niedopilnowana przez wspólnika, nauczyła się chodzić na wycieczki, czasem tylko leci do sąsiadów, a czasem nie ma jej pół dnia. Strasznie mnie to wkurza, bo boję się, że nauczy tego któregoś z młodszych psów i będę mieć kolejny kłopot :angryy:

Posted

Zdjęć Księciuni nie mogę znaleźć, ale a to muszę napisać...

SIWE ZE ŹREBAKAMI WYKUPIONE !!! :multi: :multi: :multi:

(nie dam linka do tematu, bo tak mi chodzi internet, że ledwo post mogę wysłać)

Posted

Wycałuję, wymiziam, dam buziaka, przytulę i ukocham od wszystkich cioć.

A od siebie jeszcze dodatkowo, bo przedwczoraj miała sterylizację i teraz bida chodzi w zielonym kubraczku, który wcale a wcale nie przystoi psu mordercy, aż mi jej żal :evil_lol:

[quote name='Alicjarydzewska']jeźdzcu z głową ;) fajne fotki no i wyglądasz inaczej niż w avatarku
Bo nie biję konia? hihi


Posted



hahahahaha jaka minka kochana :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:
moja Lalka miała taką mine jak jej majty cieczkowe siłą włożyliśmy (jeden pitbull i trzech ludziów do wkładania gaciów) Kubraczek po sterylkowy przetrwał czyba ze dwa dni - został siłą zdarty z Lali przez Kano

Posted

Tanga i sarenka - sierotka, od wczoraj u mnie.

Tanga świata nie widzi poza sarenką, tylko delikatności jej brak i cały czas muszę pilnować, żeby jej główki nie urwała, wylizując pyszczek, albo nie uszkodziła kręgosłupa wylizując resztę. Piszczy za sarenką, a sarenka za nią. Malutka szukała u niej "cyca", a Tanga zostawiła niedojedzoną kolację, bo "dziecko" kręciło się w koszyku i popiskiwało...

... bo to pies morderca :razz:

Posted

Vectra napisał(a):
u Tangi instynkt macieżyński się odzywa

Tydzień po sterylizacji, się dziewczyna spóźniła, hi hi.

No i sarenka trochę do małego pitbullątka, a Tanga do mamy-sarny nie podobna, ale najwyraźniej nikomu z zainteresowanych to nie przeszkadza :evil_lol:

Posted

anetta napisał(a):
Ty j aznalazlas czy Tanga?

Miejscowi przywieźli, trochę plącząc się w zeznaniach (jeden, że na polu była sama, drugi że samochód zabił matkę), więc po namyśle doszłam do wniosku, że pewnie skłusowali sarnę, ale żal im się zrobiło maleństwa.

Jest od czwartkowego wieczoru u mnie, mam nadzieję, że przeżyje.
Piękna, prawda?

Posted

Greven napisał(a):
Miejscowi przywieźli, trochę plącząc się w zeznaniach (jeden, że na polu była sama, drugi że samochód zabił matkę), więc po namyśle doszłam do wniosku, że pewnie skłusowali sarnę, ale żal im się zrobiło maleństwa.

Jest od czwartkowego wieczoru u mnie, mam nadzieję, że przeżyje.
Piękna, prawda?


Ehhh....znając życie ,to miejscowi ją znaleźli "samą":angryy: !Czym ja karmisz?Zdarzyło mi sie kiedys odkarmic kilka sarniaków,przeżyły dzieki "mlecznej miksturze"

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...