g_o_n_i_a Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 :shake: Domku, gdzie jestes? :( Quote
erka Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 Czy wogóle tak kiepsko idą adopcje w waszym schronisku, czy po prostu Pepik tak nie ma szczęścia?:-o Quote
ewatr Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 z adopcjami jak wszędzie raz wiecej raz mniej / obecnie jest to mniej i zaczyna sie robić przepełnienie :-( / a co do Pepe to on chyba szczęścia nie ma :shake: wiadomo , ze najszybciej domy znajdują szczeniaczki i dobrze bo dla nich takie skupisko zwierzaków to duze ryzyko mało są odporne ludzie przychodzą do schroniska i najchetniej biorą psiaki przynajmniej podobne do rasowych ;) te domy znajduja dość szybko a takie małe odrobine starsze kanapowce wielorasowe to nieraz długo czekaja i tak jest z Pepikiem :oops: mimo ze jest taki śliczny i pogodny Quote
erka Posted October 17, 2006 Posted October 17, 2006 No cóż , będziemy podnosic do skutku.:roll: Quote
Kasia25 Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Pepiku, taki śliczny jesteś. J ajuż bym ci jakąś rasę wynalazła;) Quote
ewatr Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Drodzy przyjaciele ! Sytuacja w naszym schronisku „Kundelek” jest alarmująca. Każdego dnia przyjmuje się coraz więcej zwierząt. W dniu dzisiejszym psów mamy 160 (na początku roku było 95), kotów 90 (na początku roku 56). Zaczyna brakować dla nich miejsca. Dlatego gorąco prosimy o POMOC !!! Pomóżcie szukać dla nich nowych, odpowiedzialnych domów !!! Z doświadczeń lat ubiegłych wiemy, że z każdym tygodniem, miesiącem będzie gorsza sytuacja. POMÓŻCIE ZWIERZĘTOM ZE SCHRONISKA „KUNDELEK” Z ostatniej chwili : Na polach między ul. Przemysłową i Staroniwską znaleziono 8 porzuconych maleńkich szczeniaczków, pracownik schroniska wiezie je do „Kundelka”. Obok hipermarketu MRÓZ-CHEMAL przy ul Podkarpackiej 4 znaleziono czarną labradorkę potrąconą przez samochód. Psów w schronisku mamy już 169 ! Quote
matinestka Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Pepuś Pepuś!!!!!! nikt nie chce szaleć wraz z boskim Pepkiem??? :crazyeye: no nie.... co jest ...?????? :shake: :bluepaw: Quote
evita. Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 A ja mam pytanko-czy Pepik ma jeszcze jakieś fotki czy tylko tą jedną, która jest w pierwszym poście ? I prosiłabym jeszcze jakieś rzeszowkie cioteczki żeby napisały parę słów w skrócie o Pepiku. Czas pokazać światu tego biszkoptowego przystojniaka :lol: Quote
ewatr Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Patrzcie jaki jestem piękny! Pepuś wciąż czeka :-( i niestety to zdjęcie jest najbardziej aktualne :oops: __________________ Quote
Beata J. Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Nie mam siły kopać w wątku, więc zapytam. Czy mam Pepika wystawic na allegro czy też może juz tam jest? Choć muszę przyznać, że nie udało mi się go znaleźć Quote
ewatr Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Beata J. napisał(a):Nie mam siły kopać w wątku, więc zapytam. Czy mam Pepika wystawic na allegro czy też może juz tam jest? Choć muszę przyznać, że nie udało mi się go znaleźć wczesniej wystawiała go Supergoga a jak jest teraz to wyjasnie i napiszę na wątku Pepika :loveu: wiesz Beatko ja juz nawet na mapie sprawdzałam odległość miedzy Rzeszowem i Oławą :evil_lol: i wyszło mi strasznie daleko a ja mam coraz wiekszy dług u Ciebie :loveu: na razie wiec mogę tylko wirtualnie :iloveyou: :Rose: :buzi: Quote
Beata J. Posted October 26, 2006 Posted October 26, 2006 Nie ma mowy o żadnych długach. Co do odległości między Rzeszowem a Oławą to rzeczywiście lekki koszmar, więc jak będziemy wspólnie opijać jakis sukces, to ja tak bardziej wirtualnie niestety Czekam na info w sprawie Pepika. To niemożliwe, żeby taki piękniś siedział w schronie Quote
ewatr Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 w sprawie Pepe muszę jeszcze zasiegnąć języka w schronisku i wtedy napiszę co i jak na razie Supergoga wystawia go na innych stronach w necie poza allegro bo wyszły tam jakies niedomówienia w schronisku - potencjalnym adoptującym powiedziano ponoć ze Pepe jest agresywny :shake: co jest nie prawdą .................dlatego narazie na allegro nie wystawiamy Beatko :loveu: musze sie dowiedziec jak to jest z Pepciem osobiście wtedy bedziemy działać :lol: Quote
Beata J. Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Podsunęłam Pepika monroe, która szuka małego rudego/beżowego pieseczka Quote
ewatr Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Pepe ma podobno 5-6 lat od 4 lat przebywa w schronisku , jest jak najbardziej do adopcji ale najlepiej aby to była osoba z podkarpacia i odbiór psiaka tylko osobisty nie jest w żadnym razie agresywny ale nie mozna go np.wziąść za boki na ręce bo może chapnąć za ręke ......musi to wynikać z jego wcześniejszych przeżyć o których nic nie wiemy :shake: dlatego tez odpada dom z małymi dziećmi ..........mimo arystokratycznego wyglądu nie lubi wyczesywania i wykonywanych zabiegów pielegnacyjnych przy jego sierści a poza tym Pepe jest przesliczny , pogodny , towarzyski i do ludzi i do innych psów / w boksie zgadzaja sie w trzy psy / wymaga odpowiedzialnej adopcji a wszystko będzie się układało dobrze :lol: dam go w najblizszym czasie do Anonsów podkarpackich to może zgloszą sie ludzie z Rzeszowa lub okolic , trzeba próbować ........:oops: Quote
pixie Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 pepe mysle o tobie we dnie i w nocy...na razie nic nie moge pomoc...ale mam nadzieje...tak bardzo potrzebny ci domek tyle lat cierpliwie czekasz.. Quote
matinestka Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Pepito ach Pepito!!!!!! hopsa la!!!!!!!! :bluepaw: Quote
Beata J. Posted October 30, 2006 Posted October 30, 2006 To co? Robimy allegro i ogłoszenia w necie? Bo nie wiem czy supergoga nadal pilotuje Pepika......... Quote
ewatr Posted October 31, 2006 Posted October 31, 2006 [quote name='Beata J.']To co? Robimy allegro i ogłoszenia w necie? Bo nie wiem czy supergoga nadal pilotuje Pepika......... Beatko :loveu: - możemy próbować z tymi ogłoszeniami w necie i na allegro ale bardzo Cie prosze o dopisywanie wszędzie , że odbiór psiaka tylko osobisty i tak oględnie dodać , że preferowane osoby z Rzeszowa i Podkarpacia ............... / nasza szefowa bardzo dba o swoich podopiecznych i nie idzie na łatwizne czyli wydać i już się wiecej nie interesować co dalej z psem , dlatego woli jak psiaki nie wyjeżdzaja za daleko - trzeba uszanować jej zdanie bo w koncu to ona wydaje zwierzaki do domów a nie my ;) / co nie oznacza , że jak ktoś jest bardzo twardy i bardzo chce psiaka to nic nie wskóra - mamy bardzo udane adopcje do innych miast ale trochę te osoby musiały wykazac determinacji , ze to ma byc właśnie ten pies a nie żaden inny:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.