Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:crazyeye:o bosz ....nie wywołuj wilka z lasu ....to już nie dla mnie stawanie do kolejki o 3 nad ranem:razz:
PISZMY ALU DLA POTOMNYCH , JAK TO BYŁO!!!!
Kolejki, kartki najpierw na cukier potem na mięso, wódka na kartki(BRZOZOWA w kiosku na toasty), wyprawka dla dzieci na zaśw. lek.- 30 pieluch, po 2 spiochów, kaftaników i koszulek , 1 kocyk, pampersy tylko w PEWEXIE- paczka 10 $, ale wtedy to była kwota niebotyczna!!!!
A CZY TO PAMIETACIE- MIESIĘCZNY PRZYDZIAŁ:


REZERWA BYŁA ALBO NA SZYNKĘ SWIĄTECZNĄ , ALBO NA ALKOHOL!!!
WESOŁYCH I OBFITYCH ŚWIĄT!!!
wtedy to brzmiało nader ironicznie

Posted

[quote name='samograj']I JESZCZE PEREŁKA:
ZEZWOLENIE NA WYJAZD NA NARTY DO SZCZYRKU, ZOBACZCIE:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
:crazyeye:o rany takie cudeńka masz
Moj TZ ma schowaną przepustkę do wychodzenia w czasie godz. milicyjnej do pracy :razz:muszę poszukać .
Oj pamietam jak było a ile ludzi się w kolejkach poznało i o dziwo wiele z tych znajomości kwitnie do dziś ;)

Posted

[quote name='samograj']PISZMY ALU DLA POTOMNYCH , JAK TO BYŁO!!!!
Kolejki, kartki najpierw na cukier potem na mięso, wódka na kartki(BRZOZOWA w kiosku na toasty), wyprawka dla dzieci na zaśw. lek.- 30 pieluch, po 2 spiochów, kaftaników i koszulek , 1 kocyk, pampersy tylko w PEWEXIE- paczka 10 $, ale wtedy to była kwota niebotyczna!!!!
A CZY TO PAMIETACIE- MIESIĘCZNY PRZYDZIAŁ:


REZERWA BYŁA ALBO NA SZYNKĘ SWIĄTECZNĄ , ALBO NA ALKOHOL!!!
WESOŁYCH I OBFITYCH ŚWIĄT!!!
wtedy to brzmiało nader ironicznie

pamiętam... pamiętam... jak przez mgłę co prawda te kartki, ale stanie w kolejkach z mamą to do dzis wspominamy... Albo walenie sąsiadki w drzwi: Pani, ubieraj się w sklepie COŚ rzucili, trzeba lecieć ... Boshe co za czasy....

Witajcie Alutki :)

Posted

Co do kartek ...moja teściowa ,jeszcze wtedy nie była teściową,była kierowniczką sklepu spożywczego, więc bywając u niej w domu byłam zapedzana do prac recznych :evil_lol:czyli segregowania kartek i naklejania ich klajstrem na arkusze szarego papieru ....były to ważne dokumenty:cool3:

Posted

samograj napisał(a):
PISZMY ALU DLA POTOMNYCH , JAK TO BYŁO!!!!
Kolejki, kartki najpierw na cukier potem na mięso


Pamiętam.... pamiętam jak mój tata przed świętami o 3 w nocy szedł do mięsnego, żeby zająć sobie kolejkę :shake:

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']Co do kartek ...moja teściowa ,jeszcze wtedy nie była teściową,była kierowniczką sklepu spożywczego, więc bywając u niej w domu byłam zapedzana do prac recznych :evil_lol:czyli segregowania kartek i naklejania ich klajstrem na arkusze szarego papieru ....były to ważne dokumenty:cool3:

hehe, to moja szefowa jak była mała z siostrą to samo robiły bo ich mama miała cukiernie... Mówi, że to było najbardziej znienawidzone zajęcie z jej młodości :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

[quote name='Kate I Luka']pamiętam... pamiętam... jak przez mgłę co prawda te kartki, ale stanie w kolejkach z mamą to do dzis wspominamy... Albo walenie sąsiadki w drzwi: Pani, ubieraj się w sklepie COŚ rzucili, trzeba lecieć ... Boshe co za czasy....

Witajcie Alutki :):multi::multi::multi:w pracy przerwa czy wolne na sprzatanko:razz:

Posted

[quote name='Behemot']Pamiętam.... pamiętam jak mój tata przed świętami o 3 w nocy szedł do mięsnego, żeby zająć sobie kolejkę :shake:
:razz:ja mieszkałam w centrum miasta więc wokół rynku skupione były wtedy wszystkie sklepy , tym oto sposobem dałam rade z siostra obskoczyć kilka pozajmowanych kolejek wystarczyło tylko dobrze wiedziec gdzie kiedy dostawa ...więc jednego dnia załatwiało się i wedline i mięsko i nabiał i słodycze bo był taki sklepik otwierany o 10 w którym kupić można było czekolady czekoladopodobne z Raciborza i szkloki;)

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:razz:ja mieszkałam w centrum miasta więc wokół rynku skupione były wtedy wszystkie sklepy , tym oto sposobem dałam rade z siostra obskoczyć kilka pozajmowanych kolejek wystarczyło tylko dobrze wiedziec gdzie kiedy dostawa ...więc jednego dnia załatwiało się i wedline i mięsko i nabiał i słodycze bo był taki sklepik otwierany o 10 w którym kupić można było czekolady czekoladopodobne z Raciborza i szkloki;)
MOJA MAMA MIAŁA GDZIEŚ DOJŚCIA DO CIELĘCINY, ODSTAPIŁA PANI W KIOSKU, KTÓRY MIEŚCIŁ SIE W NASZEJ KAMIENICY, W zamian za to dostawałysmy watę i podpaski.
RESZTA CIEKAWOSTEK U MNIE !!!

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:multi::multi::multi:w pracy przerwa czy wolne na sprzatanko:razz:

w pracy niestety :shake: :shake: :shake:
w domu już właścwie koniec ze sprzątaniem, oczywiście potem już takie resztaki przed samymi świętami... ale w sobote muszę jeszcze zajść do mieszkania babci, i tam zaliczyć 3 okna i podłogi :roll: :roll: :roll:

..........Ostatnio przeczytałam fajny artykuł, pozwolisz Alu, że go wkleję... "ku pokrzepieniu serc"

[SIZE="1"]Święta, Święta...
Maria Dębska

Czas magii, radości, ale i stresów. Może warto zmienić podejście do przygotowań?

„Uff, wszystko gotowe”, mówiła moja babcia, kiedy byłam mała. Znaczyło to, że w oknach wiszą wyprane firanki, podłogi pachną pastą, mama wystała karpia, schab i kawałek szynki. Tradycji stanie się zadość.
Święta oznaczały wielkie porządki i gotowanie, a także załatwianie, bieganie, zdobywanie. Te męki były ceną za delikatesy na stole, zapach domowego ciasta, choinki, mandarynek (to był rarytas) i prezenty. W szale przygotowań mama i babcia dostawały wypieków i bywało, że nerwy udzielały się całej rodzinie.
Święta i dziś oznaczają spore przyspieszenie w naszym codziennym i tak dość napiętym rytmie. Zmęczenie sprawia, że nerwy puszczają, a poczucie bliskości i spokój - istota świąt - ulatują jak dym.
Zwłaszcza kobiety mają skłonność do urządzania „idealnych”, wypracowanych własnymi rękami, świąt. A gdy uporają się ze wszystkim, padają na twarz. Dom lśni, stół się ugina, a one nie mają nawet siły, by pośmiać się i zagrać z dziećmi w grę, którą podarowały im na Gwiazdkę.
Przejęliśmy koncepcję świąt od naszych mam i babć, które z kolei odziedziczyły ją po swoich matkach, teściowych i babkach. A przecież tamte pokolenia nie miały zamrażarek, gotowych potraw do kupienia i internetowych zakupów. Czy więc nic nie powinno się zmienić?

Wszystko dla tradycji

Idealny wzorzec świętowania Bożego Narodzenia tworzy się w dzieciństwie - twierdzą psychologowie. Sondaże opinii publicznej w Polsce dowodzą, że kultywujemy tradycje wyniesione z rodzinnego domu. Z badań OBOP w 2003 roku wynika, że w niemal każdej rodzinie (przeszło 97 procent) bliscy dzielą się opłatkiem i jedzą tradycyjną postną wieczerzę. W 2005 roku w badaniach sopockiej PBS 73 procent deklarowało, że spędzi święta w domu. Tylko u 2 procent nie ma choinki, a większość (78 procent) ankietowanych przez Demoskop zamierzała dać prezenty 3-10 osobom.
Wszyscy wiemy jednak, ile stresu w natłoku codziennych zajęć kosztuje nas wierność dawnej, pięknej tradycji. To wspólne dla naszego kręgu kulturowego. Finowie zbadali nawet, co najbardziej stresuje nas w przygotowaniach - to kupowanie prezentów, wysyłanie życzeń świątecznych, spotkania rodzinne i wizyty, szykowanie potraw, ekstra wydatki i porządki domowe. Jednak większość chce podejmować ten wysiłek.
- Odwoływanie się do tradycji pomaga ludziom odkryć prawdziwego ducha świąt - tłumaczy Hanna Komulainen, współorganizatorka kampanii podtrzymywania zwyczajów w Finlandii.
To prawda, jednak na pewno da się spokojniej podchodzić do przedświątecznych przygotowań. Są sposoby, by uniknąć nerwów.

Nie bądź perfekcjonistą

Świąt odwołać się nie da, ale można zorganizować je mniejszym nakładem sił i dobrze zaplanować.
- Trochę stresu, emocje to część przyjemności, ale co za dużo to niezdrowo - mówi Hanna Karpińska, psycholog, terapeuta rodzinny.
Najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytanie, jakie oczekiwania chcemy spełnić. Magda, której zależy, by bliższa i dalsza rodzina spotykała się w święta, nie rezygnuje z zapraszania wszystkich mimo małego mieszkania i ograniczonego czasu na przygotowania.
- Gotuję, co się da, dużo wcześniej i zamrażam - mówi. - Z porządkami też nie przesadzam, bo nikt nie przychodzi na kontrolę. Najważniejsze, żeby wygodnie usiąść, porozmawiać, poczuć się razem. To się liczy.
Każdy przynosi też coś od siebie - jakieś ciasto, sałatkę. W sumie jest wiele rozmaitości, bo schodzi się rodzina siostry i brat, i ich dzieci.
- Prezenty kupuję dużo wcześniej, przy okazji, widząc coś odpowiedniego - podkreśla Magda.
Mistrzem w wybieraniu prezentów jest jej syn. Jeśli ktoś dostanie od niego książkę, to na pewno taką, która go zainteresuje. Ciocia Ania dostała kiedyś od niego swoje ukochane angielskie herbatniki, które właśnie pojawiły się w Polsce i specjalny pojemnik na te ciasteczka.
- Do takiego prezentu trzeba się uśmiechnąć - mówi Ania.
- Cieszę się, że jesteśmy w święta razem, choć może nie wszystko jest jak bywało, kiedy zjeżdżała do domu mojej babci cała rodzina, a wujek kręcił ręcznie mak i mielił kawę w ręcznym młynku. Młynek może być taki albo inny, ciast nie musi być 10 - mówi Magda. - Najważniejsze jest spotkać się, poczuć odświętny nastrój.

Im bardziej tradycyjne Boże Narodzenia chcecie urządzić, tym dokładniej trzeba je zaplanować i zacząć przygotowania zawczasu. Nasi eksperci radzą, jak uniknąć gorączki i przeżyć święta w pogodnej i radosnej atmosferze.

Zaangażuj rodzinę.

Zapomnij o idealnych wizjach Bożego Narodzenia z reklam i ilustrowanych pism, bo nie mają one nic wspólnego z rzeczywistością. I pamiętaj, że nikt nie jest w stanie spełnić oczekiwań wszystkich, bez względu na to, jak by się starał.
Ustalcie z rodziną, co podczas świąt jest dla was najważniejsze, a co najmniej ważne. Z niektórych zwyczajów można zrezygnować, inne - dostosować do wspólnych oczekiwań.
- Siądźcie razem do stołu i porozmawiajcie o planach na dni świąt. Spacer? Goście? Wizyty? Jakich potraw nie może zabraknąć? - podsuwa tematy Hanna Karpińska.
Każdego trzeba wysłuchać, ale konieczny jest kompromis.
I pamiętaj: wolno Ci zrobić coś inaczej, niż robiła mama czy teściowa.
Dobrym pomysłem jest wypisanie najważniejszych bożonarodzeniowych zwyczajów (prezenty, wspólne ubieranie choinki, wyjście na Pasterkę, przygotowywanie tradycyjnych dań czy rodzinne wizyty). Co z tego jest ważne dla Twojej rodziny? Może chcecie z czegoś zrezygnować? Albo wprowadzić jakiś nowy zwyczaj?

Skorzystaj z usług.

- Nie trzeba wszystkiego robić samemu - mówi Ania, siostra Magdy. - Warto zapłacić komuś za dodatkowe sprzątanie. Ja kiedyś o tym nie pomyślałam i spędziłam święta w łóżku z bólem w krzyżu. Bo wielkie porządki często okazują się ponad siły dla niewyćwiczonych mięśni.
Tradycyjne wigilijne dania są zazwyczaj bardzo pracochłonne. Pozbądź się poczucia winy - kup gotowe potrawy lub półprodukty.
- Dodanie prawdziwych grzybów do gotowych łazanek daje potrawę, jak z kuchni babci - zapewnia Magda i radzi, by półprodukty wcześniej wypróbować.
- Bardziej skomplikowane dania można zamówić u kogoś, kto robi je doskonale - podpowiada Ania.
Rzadko zagniata ciasta, więc uszka oznaczały dla niej prawdziwą walkę, choć zwykle zwycięską. Teraz zamawia uszka u pani Czesi, rodzina cieszy się, że są prawdziwe, z cieniutkim ciastem. Ania dostaje je w woreczkach, zamraża i tylko gotuje tuż przed podaniem.

Zlecenie komuś pomocy jest korzystne dla wszystkich. Można mieć sprzątnięte mieszkanie i domowe smaki, a ktoś inny może mieć dzięki temu więcej pieniędzy na święta.
A może macie chęć umówić się z przyjaciółmi na wspólne pieczenie ciast, gotowanie albo robienie prezentów? To okazja, by doradzić sobie nawzajem, a takie spotkania często wspomina się najmilej.

Świąteczne życzenia.

Sprawdź i uporządkuj adresy - pocztowe oraz e-mailowe. Zrób to dużo wcześniej.
I noś przy sobie karteczkę, na której będziesz dopisywać nazwiska osób, którym chcesz wysłać życzenia, by w ostatniej chwili kogoś ważnego nie pominąć. Czy pamiętasz, kto Tobie wysłał życzenia w zeszłym roku? Zrewanżuj się!
Wiele osób stara się kupować kartki wydawane przez różne organizacje charytatywne, hospicja, szpitale dziecięce, stowarzyszenia do walki z rakiem i innymi chorobami, Czerwony Krzyż, UNICEF i tym podobne organizacje, bo duch Bożego Narodzenia polega na dzieleniu się z innymi.
Przyjaciele i rodzina z radością przyjmą życzenia na odwrocie Waszego rodzinnego zdjęcia. Wybierz je i zamów odpowiednią liczbę odbitek.

Prezenty kupuj z głową i nowocześnie.

Według ostatnich badań kupowanie prezentów jest najbardziej stresującym zajęciem związanym z Bożym Narodzeniem. Nie warto się denerwować. Z badań OBOP z grudnia 2005 roku wynika bowiem, że Polacy najczęściej oczekują praktycznych prezentów, a zdając sobie sprawę z ograniczeń finan sowych naszych najbliższych, rzadko spodziewają się drogich elektronicznych gadżetów.
Ankieterom wyznano też, jakie są upragnione prezenty. Najwięcej wskazań miały kosmetyki i przybory toaletowe (31 procent), a także ubrania (27 procent), na kolejnych miejscach znalazły się książki (13 procent) i biżuteria (10 procent).
Te badania połączone z wiedzą o gustach i potrzebach konkretnych osób powinny być dla Ciebie dobrą wskazówką podczas wędrówki po sklepach. A jeśli nie masz pojęcia, co kupić teściowej - poszukaj w Internecie. Na pewno coś Cię zainspiruje.
Zakupy w sieci mają dużo plusów. Pozwalają kupić wiele rzeczy taniej, uniknąć przedświątecznego tłoku i kolejek do kas. A do tego - umożliwiają kupowanie prezentów za granicą bez ruszania się z domu.
Jeśli nie wiesz, czy to bezpieczne, skontaktuj się z Federacją Konsumentów (federacja-konsumentow.org.pl) i dowiedz się, jakie prawa przysługują klientom sklepów on-line.
Masz problem dzieckiem w czasie zakupów? Hanna Karpińska podpowiada:
- Warto umówić się ze znajomymi i nawzajem na zmianę popilnować sobie maluchów, by nie męczyć ich i nie włóczyć ze sobą.

Liczy się smak, nie ilość.

- Zwykle szykujemy na święta aż za dużo jedzenia - mówi Ania.
Zastanów się, czy wszyscy w rodzinie lubią piernik. Może w te święta nie warto go robić? Czy koniecznie musisz robić pierogi z kapustą, skoro podczas ubiegłorocznej Wigilii jadł je tylko wujek Piotruś, który teraz mieszka za granicą?
- Planując świąteczne zakupy, weź pod uwagę to, ile osób siądzie do stołu i jak dużo jesteście w stanie zjeść bez ryzyka - radzą zgodnie Ania i Magda.
A o tym, że mamy skłonność do świątecznego obżarstwa świadczą raporty lekarzy. W 2004 roku tylko w Jeleniej Górze pogotowie ratunkowe przyjęło w święta ponad 50 procent pacjentów więcej niż w zwykły weekend. Prócz narciarskich urazów i złamań przyczyną były dolegliwości sercowe i żołądkowo-jelitowe związane z przejedzeniem.
W dodatku dziś nie jest tak, że w razie braków w lodówce tuż po świętach nic się nie kupi.

Podziel się radością.

Radość, którą dzielimy z innymi to radość podwójna, a Boże Narodzenie to czas miłości, pokoju i tolerancji. O tym też warto pomyśleć wcześniej, żeby wyciszyć się wewnętrznie i przygotować duchowo do świąt.
Zrób to na swój sposób - pomódl się w kościele, medytuj, pośpiewaj kolędy, pomyśl o bliskich, którzy kiedyś siadywali przy wspólnym wigilijnym stole.
Ale pamiętaj też o ludziach w potrzebie. Współpraca z organizacjami, które pomagają innym to najlepsza droga do zrozumienia prawdziwego ducha Bożego Narodzenia. Część pieniędzy przeznaczonych na prezenty przekaż na jakiś dobry cel.
A może ktoś spędza święta sam, a Ty możesz go zaprosić i sprawić, że ten czas będzie dla niego radosny?

Mam dość gorączki przedświątecznych porządków i chcę cieszyć się z bliskimi magią świątecznych spotkań. Dlatego daruję sobie, jeżeli w tym roku na stole zabraknie pierogów z kapustą. Ale musi być chociażby najmniejsza prawdziwa choinka i zapach rozrywanych skórek mandarynek, przy świecach, kiedy będziemy prowadzić długie, powolne rozmowy, jakby zatrzymał się czas.
Życzę Wam wszystkim Wesołych Świąt, takich jakie Wy lubicie najbardziej, i - bez wyrzutów sumienia!

Posted

[quote name='samograj']MOJA MAMA MIAŁA GDZIEŚ DOJŚCIA DO CIELĘCINY, ODSTAPIŁA PANI W KIOSKU, KTÓRY MIEŚCIŁ SIE W NASZEJ KAMIENICY, W zamian za to dostawałysmy watę i podpaski.
RESZTA CIEKAWOSTEK U MNIE !!!;)ja miałam magazyn apteczny w podwórku naszego bloku , więc dzięki uprzejmości pań tam pracujących wiedziałam kiedy,, z tyłu sklepu ''bedą sprzedawane owe artykuły;)

Posted

Kate I Luka napisał(a):
w pracy niestety :shake: :shake: :shake:
w domu już właścwie koniec ze sprzątaniem, oczywiście potem już takie resztaki przed samymi świętami... ale w sobote muszę jeszcze zajść do mieszkania babci, i tam zaliczyć 3 okna i podłogi :roll: :roll: :roll:

..........Ostatnio przeczytałam fajny artykuł, pozwolisz Alu, że go wkleję... "ku pokrzepieniu serc"

chyba jednak .......wszystko dla tradycji;)

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']:cool3:ja na szczęście takich przygód/ jak to można pod przygody podciągnać / nie miałam .....u nas w okręgu ogólnie było spokojnie i jedynie doskwierały te wiecznekontrole i legitymowanie na żądanie :cool3:

Pamiętacie godzinę policyjną? W tamtym okresie miałam swojego pierwszego psa i kiedy czasami w środku nocy rozbolał go brzuch, mój tata z duszą na ramieniu wyprowadzał go na spacer, bo wszędzie chodzii ZOMOW-cy :cool1:

Posted

Behemot napisał(a):
Pamiętacie godzinę policyjną? W tamtym okresie miałam swojego pierwszego psa i kiedy czasami w środku nocy rozbolał go brzuch, mój tata z duszą na ramieniu wyprowadzał go na spacer, bo wszędzie chodzii ZOMOW-cy :cool1:


Taki spacer nalezaloby pod sporty ekstremalne podciągnąć:)

Witaj Alu!

Posted

o kuna ,ale tematy hihihi
kartki :) pamiętam jak moi rodzice na bazarze różyckiego kupowali te kartoniki :D

mamuska ,a Ty gdzie ??
aaaa ćwiczysz śpiew dla mnie ;)

Posted

[quote name='Alicjarydzewska']hi hi mam chorobowe bo w srode ide z dziećmi śpiewać .......................................................................................................
...............................................................................................
.........................................................................................:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
pod kościół:oops::oops::oops:i musze gardziołko podleczyć :razz:

Tomeczku ....Agga na mnie krzyczy i mi wygraża ...zrób coś z tą dziewczyną :p


Droga PANI ALicjo. Kuruj gardziołko. A to ja nie wiedziałam, że z dziećmi pod kośćiół. CO wy tam robić będziecie - spiewać?

Tomeczek pierwszy to przeczytał i szanownie mi doniósł. Jakoś się nie boje:lol: . Ja nie krzycze:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...