Alicja Posted July 17, 2006 Author Posted July 17, 2006 [quote name='malawaszka']a to dalej to już nie ja :shake::evil_lol:co tam wianek , a wystroić się możesz i na woza siaść ;) a teraz chyba pójdę spać ... Quote
Vectra Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 Ala spewaj ,spiewaj :sweetCyb: :sweetCyb: :modla: Quote
Maga100 Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']a teraz chyba pójdę spać ... a po co? :hmmmm: przzecież do przedszkola nie chadzasz? Czy chadzasz? Quote
beria Posted July 17, 2006 Posted July 17, 2006 malawaszka napisał(a):a to dalej to już nie ja :shake: Nie masz wianka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Alicja Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 :razz:obśpiewałam się wczoraj ,że ho ho ;) A Ozzulcowi dalej coś w szczewach piszczy :angryy:TZ polazł już do pracy :angryy:i siedzi tam od rana do nocy:placz: Wczoraj Ozzy miał bieganko , dałam mu tabletek , dziś koopalon był ok i dużo:cool3:ale spawiował z rana :angryy: Poczekam jeszcze dziś co się będzie działo a jakby co to TZta za fraki z roboty i do weta :angryy: Jak ja kocham takie atrakcje :diabloti:szczególnie kiedy w kasie denko widać :cool3:a wiadomo ,że wet = pusty portfel:diabloti: Idę do sklepu , zostawiam Ozzulca samego ......ciekawe co zastanę po powrocie :razz: Ozzy odpoczywajacy no i chciałam powiedzieć ,że wczoraj dokończyła zywota Ozzulkowa piłeczka :placz:zrobiła ssssssssss....................:diabloti: Quote
Teklunia Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 czesc Alu :) kondolencje dla Ozzulka z powodu straty pielczki ;) Quote
Patka Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Alu upał bakterie lilith tez przedwczoraj zygąła ale jest dobrze przegłodziłam dałam krople żoładkowe :evil_lol: i przeszło ... ale fakt lepiej dmuchac na zimne a co do dna to BARDZO CIę rozumiem ale takie to życie :cool3: i tak mamy lepiej niż Liban :shake: Quote
Cola Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Ozzulek macho dog :cool3: tylko łańcucha na szyjce zabrakło :evil_lol: :evil_lol: Biedny Ozi :shake: ten też chory :angryy: Ozzulku przestań się wygłupiać i bądź zdrowy, ale to już :mad: :p ....i baaaardzo mi przykro z powodu piłki (chociaż takie piłeczki długo u Ozzulka się trzymają, mój potforek ma taką piłkę na max 5 minut :evil_lol: ) Quote
beria Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Ozzulku proszę nie chorować i nie martwić swojej pani ;) Quote
malawaszka Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 No pięknie co to - jakaś moda na chorowanie się zrobiła u burasków?? :mad: Quote
BeaC Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:pi na dobranoc Ozzy;) Muszę sobie jakiś fotel w chacie postawić, może i Leśka tak uroczo będzie się układać do snu.....:roll: Narazie śpi na Pani..... matko 30 kg i ani grama powietrza. Pozdrowienia <z pracy> bleeeeeee Quote
e.v.a Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 biedny Ozzy :shake: Alu wymiziaj go za uszkiem od cioteczki Evy :) a co do dna too... hehe mni eza jakies 2 tygodnie czeka wizyta u weta:razz: brrrr az strach pomyslec ile teraz wydamy :roll: Quote
LAZY Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Witaj Ozzulkowa rodzinko! Zazdraszczam Alu zawodu przedszolanki i tych wakacji...:oops: Quote
Pysia Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Sprawdź Alu cZy Ozulec nie ma gorączki i popatrz mu do gardełka . To poprostu może być anginka która ponoć ostatnio szaleje wśród psów. I przegłodź go może. I dużo płynów. No i jednak wet konieczny..... Buziaki dla chorowitka :loveu: Quote
AlKil Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Mizianko dla Ozzulka, niech szybciutko wraca do zdrowia!!!! Quote
Alicja Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 Ozzulec śpi .Gorączki nie ma ....sprawdziłam:angryy:/ byłam sama ...ale się udało zmierzyć/.Mam nadzieję ,że to chwilowe ....bo jak nie to jutro wet.:cool3:.Rano w asyście Tuffika zjadł miseczkę mięska gotowanego :razz:no i mięsko zostało w Ozzulku .Tuffik też zjadł mięsko i też żyje ;) Teraz Ozzy wybrał bezpieczne miejsce w kuchni pod stołem i nie wybiera się na spacer .Czy psy mają migreny :cool3: Ozzulkowa piłka jeszcze żyjąca szczęśliwy pies ;)dla Pysi :p Quote
e.v.a Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='Alicjarydzewska'] a kto to nam jezorek wystawia:cool3: Quote
Cola Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 :lol: jak mu fajnie...drapanko po pleckach :cool3: ja wykorzystuje framugi :evil_lol: a nie trawy :evil_lol: :evil_lol: Quote
mmbbaj Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='Alicjarydzewska'] A Ozzulcowi dalej coś w szczewach piszczy :angryy:TZ polazł już do pracy :angryy:i siedzi tam od rana do nocy:placz: Wczoraj Ozzy miał bieganko , dałam mu tabletek , dziś koopalon był ok i dużo:cool3:ale spawiował z rana :angryy: Poczekam jeszcze dziś co się będzie działo a jakby co to TZta za fraki z roboty i do weta :angryy: Jak ja kocham takie atrakcje :diabloti:szczególnie kiedy w kasie denko widać :cool3:a wiadomo ,że wet = pusty portfel:diabloti: Idę do sklepu , zostawiam Ozzulca samego ......ciekawe co zastanę po powrocie :razz: O matko! :crazyeye: Teraz u was? :shake: No, mam nadzieję, że szybko Ozzulcowi przejdzie :p Cofnęłam się do tyłu żeby się dowiedzieć od kiedy tak, ale nagadałyście i naśpiewałyście tyle, że nie znalazłam :evil_lol: Aluś, może trzeba było go przegłodzić?:cool3: Życzę zdrówka Ozzulcowi!:loveu: [quote name='Alicjarydzewska'] Bruce Wilis :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Alka Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Rano w asyście Tuffika zjadł miseczkę mięska gotowanego :razz:no i mięsko zostało w Ozzulku .Tuffik też zjadł mięsko i też żyje ;) Taak, Tuffcio dzielnie pomagał Ozzulkowi przy jedzonku, a w domciu wrąbał następną porcję ;) miejmy nadzieję , że to tylko chwilowa niedyspozycja i Ozzulek szybko wróci do formy :lol: Quote
Alicja Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 Małgosiu , Ozzulec wczoraj coś zaniemógł .Poczekam jeszcze z wetem bo on jest meteopatą / Ozzulec nie wet:razz:/i miewa czasami takie spadki aktywnosci w czasie zmiany ciśnienia.Jedynie to nie wiem z czego ten pawik , ale mógł połknąć jakiś większy kawałek gryzaka , albo już sama nie wiem :cool3: Quote
Cola Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 Moje futra wymiotują np. jak się naliżą swojego futra :angryy: Quote
Alicja Posted July 18, 2006 Author Posted July 18, 2006 [quote name='Cola']Moje futra wymiotują np. jak się naliżą swojego futra :angryy::shake:nie no lizać to się nie lizał .Na szczęście ostatnio nigdzie nie jeździliśmy nad wodę , bo snułabym domysły a tak spoko...jedynie niepokoi mnie to ,ze nie chciał iść na siq:cool3: Quote
e.v.a Posted July 18, 2006 Posted July 18, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']:shake:nie no lizać to się nie lizał .Na szczęście ostatnio nigdzie nie jeździliśmy nad wodę , bo snułabym domysły a tak spoko...jedynie niepokoi mnie to ,ze nie chciał iść na siq:cool3: a moze za duzo zjadl trawy?? a potem za duzo jedzonka dostal?? a jako ze jest goraco to nie mial sily i zwymiotowal?? :roll: moja wczesniejsza sunka caly czas wymiotowala żółcia blee taka piana :razz: zawsze jak za duzo siersci zjadla albo trawy :razz: fujj Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.