Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 238
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Olu, niestety na 10 nie dam rady na 12 bym dala, jesli bys jechala jutro na 10 to i tak ja przyjade w niedziele, wiec najwzyej bysmy w niedziele jeszcze Nerulka odwiedzily. Ciapa wieczorkiem dowie sie u zaprzyjaznionego weta o ta chorobe i jej leczenie i oczywiscie koszty. Nie zostawimy tak Nero

Posted

No niestety dzis juz chyba nic sie nie dowiem, wet mial pacjentow a o 20 sterylke. Olu bede w niedziele, masz racje o 12 to juz jest kociol, mam nadzieje,że uda Ci sie dowiedziec cos o stanie Nerusia, rokowaniach. Jesli w miedzyczasie uda mi sie dowiedziec od weta, napisze. Do zobaczenia w niedziele.

Posted

To moze ja napisze, mysle ze Ola sie nie pogniewa. Rozmawialysmy dzis w schronisku, weterynarz powiedzial ,że jednak nie ejst to przetoka, ze Nero jest leczony, goi sie dobrze, dostaje antybiotyki, i bedzie jeszcze leczony ok 2 tyg. Nie pamietam dokladnie jak Ola nazwala to co dokucza Neronkowi, jutro pewnie dopisze. Szczerze, wyglada to dosc nieladnie oględnie mówiąc, chociaż Neronek, jest bardziej żwawy, spacerował. Jest sam w boksie na całe szczeście. Ma założony kołnierz. Postanowiłyśmy z Olą ,że przez te dwa tyg leczenia, jesli rzeczywiscie bedzie sie poprawiac Neronkowi,( oczywiscie bedziemy to sprawdzac.) nie bedziemy zmieniac mu miejsca. Po leczeniu zabieramy go do hoteliku. To na razie tak ustalilysmy, wiecej napsize Ola.

Posted

Z tego wszystkiego, dopiero dzis doczytalam o Neruniu i ogarnia mnie zlosc!
Tyle ten starszy cudowny psiak stal na lancuchu, siedzial na tym syfie, gdyby nie Ola, ech :evil: !

Posted

Nie pisałam przez weekend ponieważ nie miałam dostępu do netu…
Właściwie Dorota już wszystko napisała.
Neruś ma się dużo lepiej, pomimo, że rana sprawia nieciekawe wrażenie wet mówi, że już jest w porządku i rana się goi. Neruś codziennie ma u niego wizyty, dostaje antybiotyki i jeszcze jakieś lekarstwa. Już po nim samym widać, że jest zadowolony z życia, pomimo okrutnego kołnierza, z którym nie bardzo sobie radził na spacerku. Pysio mu się śmieje, ogonek (pomimo, ze w części wygolony) podniesiony do góry, żwawo pędził przed siebie w poszukiwaniu zapaszków w trawie. A co dopiero jak Dotka dała mu kiełbaskę .
Siedzi sam w boksie także ma spokój.
Wet mówił, że to nie jest przetoka gruczołów odbytowych bo rana była nie w odbycie ale bezpośrednio pod ogonem…chyba określił to jako gruczoły „ogonowe”…chyba…
W każdym razie jak już się to zaleczy,regularnie, najlepiej co miesiąc trzeba będzie chodzić do weta, żeby sprawdzał czy nie gromadzi mu się tam coś od początku i w razie czego oczyszczać.
Będę dowiadywać się regularnie o zdrowie Neroi jak tylko będzie zdrowy zabieram go do hoteliku ( tu wielkie, wielkie dzięki dla Moni i Dotki :buzi: )i stamtąd będę poszukiwać prawdziwego domku dla niego.

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za chęć pomocy. Na razie na szczęście nie będzie potrzebna bo dzielny Neruś dał sobie radę bez operacji i wszystko wskazuje na to, że będzie niedługo zdrowy i skończy się jego koszmarna przygoda z Paluchem.
Będę Was na bieżąco informować o Nerusiu. A jutro wstawię fotki jego pysiorka z wczorajszego spaceru.
Pozdrawiam.

Posted

Ola to pewnie zapalenie gruczolow okolo odbytowych i to bardzo zaawansowane ( a mowilam ze "saneczkuje") tylko tam wszyscy, lepiej wszysto wiedza :evil: !

Posted

Kora, pewnie masz rację. Na spacerach nigdy nie saneczkował...ale wszystko wskazywało by na zapalenie gruczołów okołoodbytowych. Wet mówił o tym trochę jakby nie był pewien do końca co to jest...

Jakby ktoś chciał poczytać:

Saneczkowanie

Często zdarza się, iż właściciele psów przychodzą do przychodni weterynaryjnej zaniepokojeni ich dziwnym zachowaniem. Chodzi o sytuację, gdy pies pociera pupą o ziemię. W terminologii medycznej zachowanie takie zwane jest saneczkowaniem.




- Saneczkowanie w pierwszej kolejności kojarzy się wszystkim z tym, że pies jest zarobaczony - powiedział Marek Dobrowolski. - Owszem, robaczyca psów jest jedną z przyczyn takiego zachowania, ale o wiele częstszą jest zainfekowanie przez bakterie zatok okołoodbytowych. To z tego względu pies saneczkuje, próbując przez ucisk usunąć zawartość zatok na zewnątrz. Schorzenie to utrudnia życie domownikom, gdyż zapaleniu towarzyszy ostry zapach i to też może być dla nas sygnał, że coś jest nie tak z naszym pupilem - dodał.
Zatoki okołoodbytowe są to parzyste gruczoły zapachowe, znajdujące się po obu stronach odbytu. Powstaje w nich wydzielina zapachowa, po której psy się wzajemnie rozpoznają. To jakby dowód osobisty psa i dlatego nie jest wskazane usuwanie gruczołów (wyjątek: bardzo silny stan zapalny, nowotwór).
- Zapalenie gruczołów okołoodbytowych leczymy podając antybiotyk przez około tydzień czasu i co dwa dni wprowadzając maści do zatok. Podstawowym zabiegiem jest także płukanie zatok specjalnym płynem antyseptycznym - stwierdził nasz rozmówca. - Zazwyczaj po tygodniu schorzenie mija. Zdarza się jednak, że niektóre psy mają skłonności do tej choroby. W takich przypadkach następuje nawrót choroby, mimo że zapalenie zostało wcześniej całkowicie wyleczone. Powód: kanaliki wychodzące z gruczołów mają bezpośredni kontakt z odbytem i kałem. Tak więc nie trudno o infekcję w tym miejscu - dodał.
Do zapalenia dochodzi przeważnie, gdy u psa utrzymuje się przez dłuższy czas biegunka. Normalny stolec przy wypróżnianiu uciska na gruczoły i powoduje ich samoistne opróżnianie. Jednak może nastąpić zaczopowanie ujścia gruczołu, w efekcie czego wydzielina długo w nim zalega i wówczas pojawia się ten dyskomfort u zwierzęcia.
- Wyleczenie do końca może utrudnić indywidualna, nietypowa budowa kanalików odprowadzających wydzielinę z zatok. Jedne z tych kanałów są skierowane bardziej do światła odbytu, a inne na zewnątrz. Te skierowane ku odbytowi są bardziej narażone na zanieczyszczenie - podkreślił.
Jak powiedział Marek Dobrowolski, właściciel sam może pomóc psu poprzez uciskanie palcem wskazującym i kciukiem przez ligninę, czy watę gruczołu (znajduje się on poniżej odbytu) w kierunku do góry, delikatnie usuwając zawartość. Wtedy na ligninie pojawia się zawartość gruczołów, która może być różnej konsystencji, od rzadkiej do gęstej, smolistej.
Nieleczenie tego schorzenia powoduje, że w organizmie utrzymuje się stan zapalny, co może prowadzić do powstawania ropni lub nawet do nowotworu gruczołów okołoodbytowych.
- Zapobiegawczo polecam masowanie zatok raz w tygodniu. Brak wydzieliny oznacza, że nie mamy powodów do obaw - stwierdził.

Posted

Kochany, dzielny pysiaczek!!! Hotelik czeka na Nerusia i dobra opieka oczywiscie. Bedzie mial w hoteliku pańcie o dobrym serduszku i wiedza na temat zwierzatek. A jak juz bedzie bezpieczny, bedziemy szukac dobrego domku Nerusiowi. Nasz paluchowy niegdys Niuniuś, nazywa sie teraz Nero i jest bardzo szczesliwy - Nerulku! Bedzie dobrze, w koncu imie zobowiazuje :lol: Trzymam kciuki i czekam na wiadomosci kiedy zabieramy Nerule.

Posted

Jak to zainteresowanie Dogomaniakow pomaga, Nerus jest w jednym z nowych boksow vis a vis biura ma sucho i czysto, jest z drugim staruszkiem! Pojadl, popil tylko na spacer nie starczylo mi czasu :( , jest wesoly, przytulasny!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...