Sabina02 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 [quote name='Claudia_Jazz']Allegro ma? nie ma to się biorę do roboty!!! U mnie jest tylko w grupowym wyroznionym Allegro Kudlaczy: KUDŁATE PIESKI CZEKAJĄ NA ODMIANĘ SMUTNEGO LOSU (802612332) - Aukcje internetowe Allegro Quote
Pliszka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Pakiecik kosztuje 7zł. Zaraz wykupię :) Mamy jakiś gotowy tekst? Quote
Pliszka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 O, znalazłam ten śliczny tekst Rity: - Barbara Borzykowska Schronisko niechcianych uczuc. ...W każdej klatce mieszka ciężka dola. Między pręty smutek wciska nos. I na pewno nie załatwia sprawy wzruszenie ramion, no cóż, taki los.... Nie odchodz prosze...chce poczuc dotyk ludzkiej reki,zapach człowieka...Błagam zabierz mnie z tego zimnego boksu,a pokocham cie cie,całym swoim psim serduszkiem...Chce miec swoje posłanko,miseczke i piłeczke do zabawy. Chce zasypiac przytulony do twojego boku...Nie odchodz prosze. Quote
Pliszka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 To jeszcze trzeba by dodać coś o psiaczku... I poproszę o dane kontaktowe. Quote
fizia Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Kordonia pisała tak Piesek ok. 15-18 kilo, średniej wielkości, bardzo przyjazny, Telefon kontaktowy- 785132983 To pracownik biurowy, a jendoczesnie dogomaniaczka Charly, tu jest link do ogłoszenia Ksawery (3254) - psy - oddam zwierzaka do adopcji - Ogłoszenia - Zwierzaki na CafeAnimal.pl Ksawery – tyle miłości w psim serduszku, a nie ma komu jej dać!!! ...W każdej klatce mieszka ciężka dola. Między pręty smutek wciska nos. I na pewno nie załatwia sprawy wzruszenie ramion, no cóż, taki los.... Nie odchodź proszę... chcę poczuć dotyk ludzkiej ręki, zapach człowieka... Błagam zabierz mnie z tego zimnego boksu, a pokocham Cię całym swoim psim serduszkiem... Chcę mieć swoje posłanko, miseczkę i piłeczkę do zabawy. Chcę zasypiać przytulony do Twojego boku... Nie odchodź proszę, tak mi tutaj źle. Ksawery przebywa w elblaskim schronisku, jest młody, piękny zdrowy, zaczipowany, zaszczepiony przeciw wszystkim wirusówkom, świetnie dogaduje się z innymi psami. Każdy kolejny dzień bez własnego człowieka to dla niego rozpacz. Codziennie widzimy go wklejonego w dziurę w kratach. Wystawia łapki, łapie za kurtkę, żeby chociaż na niego spojrzec, żeby tylko choć przez chwilkę go dotknąć. Kontakt w sprawie adopcji: 664064860, 785132983 Quote
Olga7 Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Piękne słowa o pięknym Ksawerze ....:loveu::loveu::loveu:. Dziękujemy Wam dziewczyny Kordonia I Fizia .:p Nadal szukamy dobrego domu i dobrych ludzi dla Ksawera - PSA WYJĄTKOWEGO !!! Quote
Pliszka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Dziękuję dziewczyny :) Już zamówiłam pakiecik :) LadySwallow wklei linki do ogłoszeń jak już będą gotowe :) Quote
Onaa Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 A dzisiaj Ksawery jest w Metrze. Może już telefony po niego dzwonia ? Quote
PapryczkaChili Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Dogo07 napisał(a):A dzisiaj Ksawery jest w Metrze. Może już telefony po niego dzwonia ? wlasnie!!! Dopiero mi link zadzialal, co u kawalera?:) trzymam mocno kciuki! Quote
kordonia Posted November 17, 2009 Posted November 17, 2009 Dzwonią cały dzien, jakimś dziwnym zbiegiem okolicnzosci połowa ludzi z Katowic, troche z Warszawy, jedna osoba z Łodzi, jedna ze Szczecina. Prawei nikt nie chce słyszec o przyjeździe po niego lub chocby o współfinansowaniu transportu Jedna para z Warszawy interesowała sie żywiej, mimo informacji o odległosci, chcieli dodatkowych zdjec na maila, itd, pytali, jak w weekend dziąła schronisko,ale na razie nic pewnego nie wiadomo... Quote
PapryczkaChili Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 ja również trzymam kciuki!!! jak ludzie od razu rezygnują, bo trzeba przyjechac, to to nie jest domek, jakiego szukamy... niestety, ale później może im byc nie po drodze do weterynarza.... czekam na wieści :) i to tak z reguły jest, że niektóre rejony Polski są bardziej aktywne w dzwonieniu ;) Quote
rita60 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Co u Ksawerego,czy bylo duzo zapytan ? Quote
kordonia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Tak, było ponad 30 telefonów, rozsyłałam mailem inne zdjecia małego, rozmawialam, ale nikt nie zdecydował sie przyjechac bądź współuczestniczyc w transporcie. Nawet pani z Gdańska była przerażona odległoscią Quote
rita60 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 kordonia napisał(a):Tak, było ponad 30 telefonów, rozsyłałam mailem inne zdjecia małego, rozmawialam, ale nikt nie zdecydował sie przyjechac bądź współuczestniczyc w transporcie. Nawet pani z Gdańska była przerażona odległoscią To moze trzeba zorganizowac transport,jak to jest jedynym minusem adopcji. Quote
kordonia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Jak to widzisz- królewna lub królewicz pragnąpieska, wiec my mamy zorganizowac tranport, zorganziowac forse na to, samochód, itd, i zawieźć i podac im pieska na tacy, a ich wysiłek będzie polegał na tym, ze łaskawie psa przyjmą. Ja rozumiem,nie kazdy moze, nie każdy jest w stanie przyjechac po psa pół Polski, czy całą Polske, ale jeśli potencjalny dom oczekuje,z e schronsisko, czy ja jako wolontariusz w 100% zorgaznizuję to za niego, to zapala mi sie czerwona lampka w głowie. Trzeba zaoferowac coś od siebie., czy to wkąłd finansowy, czy szukanie okazji, cokolwiek. Oczywiscie,ze jetm w stanie zaiweźć psa do Gdanska, od ręki właściwie, w każdej chwili, ale romzowa o tym musi przebiegac innym torem. Quote
PapryczkaChili Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 zgadzam się z kordonią. z drugiej strony po psa z papierem jedzie się nie raz na drugi koniec Polski do konkretnej hodowli - to nie jest tak, że się psa dostaje. tak samo w przypadku adopcji psiaka - albo go chcemy i się staramy, albo to jakieś dziwne oczekiwania... czasem po kilku dniach po ogłoszeniu jest jeszcze kontakt, więc możemy poczekac. Quote
rita60 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Dziewczyny nie irytujcie sie,to taka moja sugestia. Ja gdybym zakochala sie w psie,to bym pojechala po niego na drugi koniec Polski/ ale my stanowimy jakies wyjatki-chyba/. Quote
kordonia Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Tak jak pisałam- rozumiem,z enie kazdy jest w stanie pojechac, nie każdy ma samochód, itd., ale jesli chce sie miec tego konkretnego psa i okazuje sie, że jest on z daleka, to jakaś inicjatywan własna by sie przydała. W jakiejkolwiek formie. Osobiscie uważam,ze taka osoba w ostateczności powinna sfinansowac tai transport, próbowac porozumiec sie odnoscnie spotkania w połowie drogi, itd. Jelsi nie chce dac niczego od siebie, moze sie okazac,z e przy pierwszym problemie, czy wydatku finansowym w przypadku np. choroby psa, po prostu zrezygnuje. Ostatnio wyadoptowałam dwa psy, kótre wyjatkowo pokochałam, obydwa do Warszawy. W pierwszym przypadku Pani sfinansowała moja podórz z Adamem do warszawy, w drugim- dziewcyzna wsiadła do pociagu i przyjechała po Borysa. Tato jednej z naszych wolontariuszek rozwozi pieski po całej Polsce za zwrot kosztów paliwa. Czasem jakiś znajomy jedzie w okolice, gdzie przebywa pies. Jest tysiac mozliwosci,a le trzeba chciec ich szukac lub z nich korzystac. Quote
PapryczkaChili Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 zgadzam się z Kordonią! o to własnie chodzi. nie sztuka teraz podac psiaka na tacy, a później się okaże, że przy pierwszym problemie z psiakiem... wiadomo co.... potrzeba ludzi z odpowiednim podejściem :) Quote
Olga7 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Ja też twierdzę ,iż jesli komuś pies przypadnie do serca -to powinien sam po niego pojechać -poświecić na to swój czas i pofatygować sie -a jeśli nie ma auta sam /czy w rodzinie/ -to albo pojechać pkp albo uzgodnić transport i zwrócić calość kosztów transportu .Jesli jednak ktoś żaluje na transport psa pieniędzy i nie chce zwrócić nawet polowy kosztów transportu-to na pewno nie będzie to ani dobry wlaściciel-wlascieciele psa -ani dobrzy ludzie . Wtedy też bardzo możliwe ,że będą żalować kasy na szczepienia psa ,odrobaczanie go ,na pielegnację oraz na dobre żywienie psa. No w glowie się już nie mieści ,że ktoś z Gdańska -tak blisko od Elbląga -nie chce łaskawie podjechać po Ksawera !! Bo ok.1,5 godz. jazdy autem czy pkp -to jest taka przerażajaca odleglość ...??? SZOK . Tacy ludzie NA PEWNO nie będą mieć SERCA dla psa ani dobrze go karmić oraz finasować jego leczenia ,czy systematycznych szczepień . Dlaczego ? Bo bezdomny -piękny pies ze schroniska -to taki byle jaki pies ,któremu robią wielka laskę ,że go wezmą i będa go karmić ? I nie trzeba go szanować ? A jak kupują pieski od domowych czy giełdowych handlarzy -rozmnażaczy -czy z pseudohodowli -np.modne yorczki ,labradory itp. -to takie są lepsze -bo za kilkaset zl i nie ze schronu ?? I po te psy jechali by przez pół Polski pewnie -a po psa ze schronu -nie raczą nawet podjechać albo zwrócić ludziom dowożącym psa nawet za samo paliwo -bo oni swego czasu i wysilku juz nie doliczają. Może jednak niech Ksawer poczeka na kogoś , kto bedzie mial dla niego serce ,czas i poświęci trochę pieniędzy na przywiezienie psa do jego nowych wlaścicieli i nowego domu . Tym bardziej ,że to pies po schronowych przejściach i stresach i zasluguje na to by mu w dalszym życiu to wszystko ktoś odpowiedni-dobry -wynagrodził. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.