malawaszka Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 (edited) Konstancin-Jeziorna Znalezione we wsi, za Konstancinem, mają do roku. Sa bardzo wesołe, szukaja kontaktu, super do starszych dzieci (takim dysponuje do testów - lat 10). Przemiłe. Są w lecznicy, która odławia bezdomne z gm Konstancin. Bedą Odrobaczone, zaszczepione i chipowane. Okolice Warszawy - Konstancin-Jeziorna 693028666 Edited April 26, 2012 by malawaszka Quote
wilczy zew Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Watacha :Rose: Inka mnie załamała-już bym leciała i brała :-( Quote
malawaszka Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 [quote name='wilczy zew']Watacha :Rose: Inka mnie załamała-już bym leciała i brała :-( no... ja też :( Quote
wieso Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 5 ja tez....czemu tak daleko....qurcze.....no..... Quote
Margi Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 Ja też,ja też.....to 6. Kurcze czemu ich tyle :shake: Quote
malawaszka Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 Łomża [h=6]Masaj. Pies w typie sznaucera olbrzyma lub czarnego teriera. Ma 5 - 6 lat. Mimo respektu jaki budzi wyglądem, to przytulak i kochany miziak. Wykastrowany, zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i odrobaczony. Łomża telefon: 608 416 949[/h] Quote
malawaszka Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 Jędrzejewo CTR BOSMAN - pies ma 8 lat, jakiś czas temu trafił do schroniska po wypadku, gdy doszedł do siebie adoptowali go ludzie spod Poznania - byli świadomi ze jest niewidomy, oddali bo jak twierdzą pogryzł kable od kosiarki podczas burzy - biedny pewnie bał się. Pies jest wspanialy to oaza spokoju, przytulal sie do mnie gdy robiłam zdjęcia, kochany oddany psiak, spragniony czułości, tęskni za człowiekiem, zna podstawowe komendy. Wykastrowany zaszczepiony, zachipowany. Psiak jest niewidomy i wiele już przeszedł - szukamy odpowiedzialnego opiekuna, który go pokocha całym sercem bo on na to zasługuje. kontakt Marta 668 432 511 nie chce wracać do boksu :( Quote
brazowa1 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 O co chodzi z ta rasą? u nas rok temu był rodowodowy czernysz,tez niewidomy. Quote
malawaszka Posted April 27, 2012 Author Posted April 27, 2012 brazowa1 napisał(a):O co chodzi z ta rasą? u nas rok temu był rodowodowy czernysz,tez niewidomy. nie wiem własnie, ale coś dużo ich - Fundacja Czernyszowa ma teraz jeszcze jednego takiego, wcześniej w Koninie była czernyszka też juz prawie niewidoma - i to wszystko takie kochane psy.... a ludzie wyrzucają na starość :( lika1771 napisał(a):Ile moze wazyc Inka z Koszalina? Kinga mówi, ze ona jest wielkości miniatury więc waga około 7 kg, teraz pewnie mniej bo chudziutko wygląda Quote
farmerka63 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Też myślę że ok. 7 . Ma długie nóżki, co sprawia nieco mylące wrażenie, że jest średnia, ale to zdecydowanie miniatura - tyle, że o innych proporcjach. Quote
gosia2313 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Poszedł przed chwilką przelew z bazarku 25,50 na sznupiaki :) Quote
marako Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 malawaszka napisał(a):- i to wszystko takie kochane psy.... a ludzie wyrzucają na starość :( Nie wiem, ale aż prosi się, żeby uregulowania prawne były takie, że odpowiedzialność za zwierzaka pozostaje do końca życia, a jak się nie podoba, to odpowiedzialność finansowa (coś w rodzaju alimentów). Nawet głupiego auta nie można się pozbyć tak sobie, choć to kawałek blachy. Kable od kosiarki ważniejsze od zwierzaka! Quote
wieso Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 to gdzie oni go trzymali ? z kosiarka w czasie burzy? to chyba byli bardzo swiadomi glupcy.... Quote
brazowa1 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 (edited) Amis z Sopotu po ostrzyzeniu jest miniaturą,spokojnie mozna go nosic na rękach. Jak dziewczeta macie pragnienie,to zapraszam do adopcji i obcięcia głowy, na razie pozostał w fazie króla lwa i musze obmysleć,jak mu do tego łba sie dobrac :/ tzn cały jego charakter baaardzo na plus,nie usiłował nas gryzc,raczej uważał,ze chcę go zabić i starał sie tylko walczyc o zycie,kompletnie nigdy nie był niczym dotykany. Pies jest naprawdę lagodny i nie usiłował sie potem mścić.Łatwo sie z nim zaprzyjaznić,niefoszasty. Edited April 27, 2012 by brazowa1 Quote
malawaszka Posted April 28, 2012 Author Posted April 28, 2012 a nożyczkami nie da rady głowy zrobić? ja zawsze robię nozyczkami takim gałganom co się boją maszynki Zagubiony sznaucerek - Wiek ok. 5,5 mies. (piesek) Może ktoś poznaje pieska? A może ktoś zakocha się w tym malcu? Radom Kasia Tel. 507 237 447 Quote
wieso Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 a czemu te psiaki tak daleko ? a co z Inka? co robimy? a maluszek slodki... Quote
malawaszka Posted April 28, 2012 Author Posted April 28, 2012 malawaszka napisał(a):znowu dziś wysyp sznaucerków :( Koszalin, zachodniopomorskie INKA - od roku w schronisku czeka przerażona sznaucerka Serce boli, jak na Inkę patrzę. Wbiła nos pomiędzy kraty boksu, nie chciała się odlepić, w końcu ogonek zaczął merdać, jak gadałam i gadałam. Kołtuny ma ogromne, widać, że nikt z tym nic nie robi, i pewnie nie będzie. Wieku też nie znamy - na pewno ma kilka lat. Wielkości sznaucera miniatury. Inka trafiła do schroniska ponad rok temu razem z innymi zwierzakami po zmarłym, cały rok chowała się przerażona, dopiero teraz postanowiła powalczyć o siebie i się pokazać, poprosić o pomoc. Myślę, że jest szansa, że w domu otworzyłaby się na człowieka - w końcu kiedyś była psem domowym; w schronisku nie ma na to najmniejszych szans. Inka przebywa w Koszalinie - bardzo proszę o domek dla niej - stały lub tymczasowy. [email protected] 600 870 571 Inka okazała się być INUSIEM - to chłopaczek, ma około 3 lata więc nowy tekst: Serce boli, jak na Inusia patrzę. Wbił nos pomiędzy kraty boksu, nie chciał się odlepić, w końcu ogonek zaczął merdać, jak gadałam i gadałam. Kołtuny ma ogromne, widać, że nikt z tym nic nie robi, i pewnie nie będzie. Ma około 3 lata. Wielkości sznaucera miniatury. Inuś trafił do schroniska ponad rok temu razem z innymi zwierzakami po zmarłym, cały rok chował się przerażony, dopiero teraz postanowił powalczyć o siebie i się pokazać, poprosić o pomoc. Myślę, że jest szansa, że w domu otworzyłby się na człowieka - w końcu był psem domowym; w schronisku nie ma na to najmniejszych szans. Strasznie mi tego psiaka szkoda:-( Inuś przebywa w Koszalinie - bardzo proszę o domek dla niego - stały lub tymczasowy Quote
wieso Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 a to heca z ta plcia.....biedaczek, jak mu pomoc.....????? Quote
farmerka63 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Biedaczyna... Okrutnie zapuszczone włosięta :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.