Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jurmar98 napisał(a):
Przytył (no cóż kastracja robi swoje),ale Pani nie ma serca odmówić mu podjadania,bo niestety nauczył się "żebraniny".

Tiaaa, kastracja. Moja mamuśka utuczyła sukę z 8 na 11 kg, ja ją wycięłam i odchodziłam poniżej 7,5 kg. Jak się nie ma hamulca do napychania psa, to się wówczas kastracja nazywa :eviltong:

  • Replies 292
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jurmar98 napisał(a):
No co Ty Amiga nie zwalam na nikogo kastracji,tylko zwiększony apetyt zwalam na kastrację.

ja wiem, że Ty nie zwalasz kastracji na nas, ale wiem, że nie jesteś tak w 100% za kastracją. Więc tym razem to nie my pozbawiłyśmy biedaka jego klejnotów :p;)

Posted

No zakochane pańcie utuczą na prosiątko :evil_lol:

Odnośnie klejnotów. Któregoś razu rozmawiałam tel ze szwagrem. Przygarneli młodego kotka no i przyszedł czas na kastrację. Pytam szwagra czy go zawiezie do weta a on: No wiesz ja? Solidarność męska mi na to nie pozwala.
Zawiozła sostra :evil_lol:

Posted

Hej,nie bądźcie takie strachliwe,bo wylądujecie,nie tam gdzie trzeba i nie będzie się miał kto zajmować sznupami.
Kastrację natomiast traktuję jako wygodę,dla właścicieli,którzy nie potrafią odpowiednio zadbać o swoich pupilów.Zgadzam się jednak ,że jest to smutna konieczność dla mieszkańców schronów.
A miłe Panie ( wedle rozkazu -już nie Cioteczki-malawaszko) Sensatki-wszystkie się zdenerwowały pierwszym zdaniem,a żadna nie ucieszyła z dobrych wieści.Więcej radości życia-keep smiling jak mówią Amerykanie (i zresztą chyba tylko to umieją najlepiej)

Posted

jurmar98 napisał(a):
Kastrację natomiast traktuję jako wygodę,dla właścicieli,którzy nie potrafią odpowiednio zadbać o swoich pupilów.

To jest wygoda dla zwierzów, każdemu kto sądzi inaczej kazałabym siedzieć na 30 st. upale i patrzeć przez szybę na szklankę zimniutkiej wody :evil_lol:

Posted

Zerduszko- przecież tę wodę to nie ja wymyśliłem,takie są po prostu prawa natury,której raczej nie powinno się poprawiać.A dobry przyjaciel może przecież wodę fundnąć swojemu czworonogowi.Czy i u ludzi lepsze by były prawa z" Seksmisji"

Posted

Ale woda to nie wszystko. Przypomnij Sobie - i Bendżi i Fabio mieli guzy i nie patrząc na ich kondycję fizyczną i wiek trzeba było ciupasem psy operować. Teraz jest podobna sytuacja z Doną

Posted

Na temat kastracji było już mnóstwo wątków - nie ma co ciągnąć tutaj dyskusji na temat, na który kazdy z nas ma raczej ugruntowane zdanie, a Jurmar niech tutaj nie prowokuje pisaniem o "fundowaniu psiemu przyjacielowi wody" bo czy potem weźmie odpowiedzialność za skutki tej "kąpieli" :roll:

Posted

jurmar98 napisał(a):
Zerduszko- przecież tę wodę to nie ja wymyśliłem,takie są po prostu prawa natury,której raczej nie powinno się poprawiać.A dobry przyjaciel może przecież wodę fundnąć swojemu czworonogowi.Czy i u ludzi lepsze by były prawa z" Seksmisji"

Hodowla zwierząt w niewoli nie ma nic wspólnego z naturą. W naturze wyglada to całkiem inaczej: ile suk w stadzie rodzi młode, jak czesto, ile z nich dozywa wieku dorosłego, jaka jest średnia dł. życia itd.
U ludzi to inna sprawa, rzadko u kogo "co rok to prorok".

Tak jak to wyglada teraz, to zasługa człowieka, skoro natura nie może kontrolować liczebności populacji psów, to musi to robić człowiek - skoro stwarza tak nienaturalnie dogodne warunki bytowe. Przez to, że tego nie robi, to mamy taka masę bezdomnych zwierząt.
A jeden raz niestety tylko pogarsza sprawę :shake:

Posted

Przez podanie wody rozumiem umówienie na randkę 2 piesków przez ich odpowiedzialnych właścicieli (bo przecież jest takich dużo),z których jeden postanowił ,żeby sunia miała szczenięta i wie co z nimi zrobić.
Ale to już moja ostatnia wypowiedź na ten temat,bo wszystkie argumenty tu przytoczone doskonale znam,więc nie ma sensu tego ciągnąć,bo przecież to wątek Maracika.

Posted

Wydaje mi się,że raczej nie.Chyba nie dysponują,też komputerem,by przesłać fotki.Trzeba chyba czekać jak będę kiedy w okolicach Krynicy,ba mam ciągle zaproszenie,to wtedy porobiłbym trochę zdjęć przystojniaka

  • 3 weeks later...
Posted

Nowe wieści z domku Maracika.
Z uszami dalej nie wiadomo nic,ponieważ pobrany posiew okazał się jałowy.Leczenie ma być kontynuowane.Ponieważ przy drapaniu się psiak nie piszczy,więc nie wygląda,by go bolało,czy zatem może to być na tle nerwowym?Sam nie wiedziałem co na to poradzić.Może nasz najlepszy specjalista (Malawaszka) ma jakiś pomysł?Telefon do Pani zna.
Ostatnio zaczął napastować starszą Panią,gdy w nocy wstawała do toalety (zdarzyło się to już parę razy).Ale nie ma to wpływu na stosunek Pań do niego,są w nim zakochane.Za młodszą snuje się cały czas krok w krok.
Bardzo lubi towarzystwo i zabawy z innymi psami.

Posted

ale jak to napastowac? a to dran!!! wiecej dyscypliny by mu sie przydalo!

co do uszu to nie wiem - moge jedynie polecic zrobienie wymazu jeszcze raz po co najmniej 10 dniach nie podawania niczego!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...