Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pewnie, że zawsze będzie źle, bo przecież nikt tak jak Ty Pestko go nie pokochał, nie troszczył się tak o niego, nie rozmawial z nim, nie walczyl z jego charakterkiem. Nikt tak jak Ty nie poświęcał swojego osobistego życia dla niego.
Dlatego jeszcze raz składam Ci wielkie podziękowania i wyrazy podziwu i szacunku :loveu:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pestko trzymaj się.
Dla Haśka bylaś jego naukochańszą Pańcią , to właśnie z Tobą był najszczęśliwszy i za to Ci dziękujemy.

Haśku żegnaj

  • Posted

    złapałam kompa na moim przedłużającym się urlopie a tu takie wieści :( żegnaj Haśko - dziękujemy Pestko że byłaś z nim w jego ostatnich chwilach. Umarł spokojny bo wiedział że ktoś go kocha

    Posted

    Dziękuję Wam, dziewczyny, za dobre słowo:) Już mi lepiej, chociaż wczoraj miałam konkretną załamkę. Zdaję sobie sprawę, że taka śmierć była najlepszą śmiercią, jaka mogła Haśko spotkać... Tylko mi smutno i samotnie - w momencie, w którym Hasiul wychodził na prostą, zachowywał sie wspaniale i miał szansę na stały domek stało się to, co się stało. I zżyłam się z tym draniem:)- do niektórych był jaki był, ale dla mnie był cudowny i kochany. Jakoś tak pusto teraz, nikt mnie nie wita z merdaniem ogona, nikt się nie kładzie przy moich nogach i nie wywala brzucha do głaskania, nikt nie drepcze za mną na spacerach krok w krok... Zresztą chyba to, że tyle się nad nim napracowałam i w końcu zaczęło to odnosić efekty, jest powodem, dla którego ciężej mi się z tym jego odejściem pogodzić:-( Tyle nocy nieprzespanych, tyle stresów, ale przez to bardziej się do siebie zbliżyliśmy. Bardziej go poznałam i pokochałam niż inne moje psiaki na DT. I nikt mi nie wmówi, że nie ma sensu brać chore, stare psy na tymczas - co ostatnio przeczytałam na innym wątku i krew mnie zalała:angryy: Przynajmniej spędził ostatnie miesiące życia w spokoju, w poczuciu bliskości, z pewnością, że jak mnie nie ma, to ma przysmaczki do gryzienia, a nie siedzi niewidoczny wśród kilkudziesięciu psów...

    Dobra, podzieliłam się moimi przemyśleniami i już mi troszku lepiej:)

    Posted

    Pewnie, że warto!!!! i niech sobie piszą co chcą - to pewnie czytałaś co wypisuje bezduszna "młodzież" lubiąca tylko siebie i idąca na łatwiznę w rozwiązywaniu problemów - tego nawet nie da się już komentować - ot pustaki i tyle :roll:

    Posted

    I ja nie potrafię usunąć Haśkula z mojego podpisu :-(
    Pestko :loveu:, strasznie mi przykro, że nie mialam wczoraj dla Ciebie czasu.

    A pustaki niech sobie mówią co chcą. Niech patrzą na życie nie dalej niż czubek własnego nosa. Co by te biedactwa chore i stare robiły gdyby nie tacy ludzie jak Ty Pestko?

    Posted

    Smutna wiadomość o śmierci Haśko zastała mnie podczas wakacyjnych szaleństw, aż zamarłam jak przeczytałam sms od Amigi... Nie mogłam w to uwierzyć bo przecież dosłownie parę dni wcześniej byłyśmy u wetki i nic tego nie zapowiadało... :( Cóż starość i choroba mają swoje brutalne prawa. Smutno, pusto, tak nagle...
    Pestka dzięki Twojej opiece Haśko odszedł kochany, bezpieczny, zadbany. Nic lepszego nie mogłaś mu dać niż to co dostał przez czas pobytu u Ciebie, a czego nie miał przez wiele ostatnich lat swojego życia. To jest bezcenne. Dla niego. Dla nas wszystkich. Najprościej mogę Ci tylko podziękować. Słowa niewiele tu mogą.

  • Posted

    :-(Hasiu, minął tydzień od tej nocy, kiedy przeszedłeś przez Tęczowy Most:placz:
    Bądź szczęśliwy, biegaj, tarzaj się w szmaragdowej trawie, rób to wszystko, czego nie mogłeś robić przez wiele lat po tej stronie...Dobrze, że koniec Twojego życia był dobry i szczęśliwy. Dziękuję, Pestko.:Dog_run::angel::Dog_run:

    • 1 month later...
    • 3 weeks later...
    Posted

    Hasiu, to już 2 miesiące jak pobiegłeś do lepszego świata:bigcry::-(, a ja wciąż widzę Cię drzemiącego na tylnym siedzeniu autka Malawaszki. Miałam nadzieję, że jeszcze dużo szczęśliwego życia przed Tobą.....:-(

    Posted

    sybisia napisał(a):
    Hasiu, to już 2 miesiące jak pobiegłeś do lepszego świata:bigcry::-(, a ja wciąż widzę Cię drzemiącego na tylnym siedzeniu autka Malawaszki. Miałam nadzieję, że jeszcze dużo szczęśliwego życia przed Tobą.....:-(


    no dwa ... leci czas ... :-(

    Posted

    Cały czas go mam w oczach i jak o nim myślę, to mnie w gardle ściska. Tyle już się podzialo przez te dwa miesiące, a mimo wszystko tak to jeszcze siedzi w sercu :-(

    • 1 month later...

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...