Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 210
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ale chciałam powiedzieć, że Szariczek był dziś na spacerku z Bostonem i Bisem, no i był z nich najgrzeczniejszy :multi::multi:

przestraszony był tylko przy zakładaniu obrożki, został zagoniony do rogu, ale na spacerku już się nie bał, teraz ma założona obróżke na stałe więc nie będzie problemu, dzięki Bostonowi jest też pewniejszy siebie :p

Posted

snuszkak napisał(a):
ale chciałam powiedzieć, że Szariczek był dziś na spacerku z Bostonem i Bisem, no i był z nich najgrzeczniejszy :multi::multi:

No nie wierzę!
Cudne wiadomości - nie sądziłam, ze z niego może być spacerowa pociecha... :oops:
To bardzo dobrze wróży, tak myślę sobie.

Posted

Już od czasu gdy biegał luzem na terenie schronuska - gdy go karmiłysmy poza klatką - szrik był moim pupilkiem. Bardzo mi się podoba . Kasiu, Ty masz naprawde rękę do tych naszych biedaków. Już teraz wiem, że jeśli któryś czegos nie chce lub się boi, wystarczy mu Kasie podesłać.
Szrik ma plakacik - będę reklamowac psiaka.

Posted

Mozna spokojnie chłopaka reklamować, jak już kogoś pozna to jest 100% super psiak,
ale mojej zasługi bez przesady :oops: sama do schroniska nie chodzę, sama nie jestem wstanie całego stada wyprowadzić a tak z Eduso na 2 tury bierzemy i wszystkie są wyspacerowane;)

dużo lepszą kondycję psychiczna mają dzięki temu :lol:

Posted

Bez przesady, bez przesady - duża Twoja w tym zasługa że się psiska otwierają. Taki Szarik na ten przykład.
Mam nadzieje, ze ktos go na fundacyjnym stoisku wypatrzył... oby!

Posted

taaa dzis schodzę sobie na śniadanie i zobaczyłam przez okno Szarika pomykającego ulicą!

Wypaliłam z domu w kapciach i za nim... 40 minut trwało łapanie, w kapciach i szlafroku po ulicy - moi sąsiedzi to maja ze mną rozrywki, chyba niedługo mnie do gniezna zawiozą, bo już chyba niektórzy się pukaja po głowie jak mnie widzą.
No ale Szarik mnie poznał! Chętnie podchodził na około 2m ale nie chciał dać się złapać, problemu by nie było gdyby miał swoją obróżkę ale ktoś mu ją zabrał - pewnie w schronisku na co jestem wściekła!!
Samo ganianie po ulicy z kiełbasą nic nie dawało - bo ojciec za mną z kiełbasa wyleciał jak krzyczałam że psa lece łąpać! Ale Pako mi pomógł :):)
Ostatecznie jak już był zwabiony koło mojego domu to wypuściłam Paka żeby się psiaki pobawiły, no i przy otwartej furtke kazałam Pakowi wejść na podwórze, kiełbaska tez tam wyła na zachęte i tak robiliśmy podchody czy Szarik wejdzie i zdaze furtke zatrzasnąć.... uf udało się!
Szarik zjadł, napił się i gania po ogrodzie, da się dotknąć czasem, raczej jest przestraszony o wejściu do domu można zapomnieć. Wstawiłam mu koszyk pod schody bo pada i tam spać będzie musiał bo nawet budy u siebie nie posiadam.
Nie mam nawet obróżki małej żeby mu założyć i przyzwyczajać bardziej do spacerów itp. jeden zestawik poszedł z Renia do DT, jeden z Bisem do DS no i jedną obróżkę ktoś w schronie zawinął Szarikowi i nie mam nic! Goga masz czym poratować?

Posted

Mam obróżki i szelki jeszcze z zapasu żelaznego i mam obiecana dostawe kilku sztuk. Wysłać czy jak? Może jutro priorytetem. Będzie w środę. Jak tak to napiszms lub jeszcze PM lub an wątku.
Szarik, łajza jedna. Cos jak nasz Kumpel który znów nawiał.

Posted

:mdleje: :mdleje: :mdleje: Żadne słowa nie opiszą mojego zdziwienia na całą tę historię. Mimo zabawnego opisu obawiam się, że w tamtej chwili wcale nie było Wam do śmiechu. Jednak trzeba przyznać, że szczęście w nieszczęściu, że Szarik w tym konkretnym momencie akurat przebiegał pod Twoim domem. Strach pomyśleć jakby ta historia mogłaby się dla niego skończyć. Mi też od razu na myśl przyszedł Kumpel i pomyślałam sobie, że dobrze, że chłopaki nie były w tym samym schronisku,bo jakby się ta dwójka uciekinierów zgrała to dopiero by sobie wycieczkę w świat zrobili ;)
Snuszkak olbrzymie podziękowania za przyjęcie Szarika pod swój dach, a właściwie pod schody :) :Rose: Mam nadzieję, że nie będzie kombinował dalej, jakby tu uciec, chociaż pamiętam Bastera ( a właśnie, wiesz co tam u chłopaka? ), któremu też niestraszne były żadne przeszkody i ciągle jakoś mu się udawało. Oby Szarik okazał się mniej sprytny, chociaż on ma w oczach ten błysk, który może jednak wskazywać na rozwinięcie tej cechy ;) Oj Szariku, Szariku...

Posted

Baster ma się bardzo dobrze :) wyładniał ale wariuje jak wariował, raz udało mu się nawiać z nowego domku ale sam wrócił, bo miałam okazję rozmawiać z właścicielka, a tak to go często widzę jak akurat są wypuszczone na podwórko w drodze na pociąg ;)

Co do Szarika to ma o tyle utrudnione zadanie, że jest szarszy w klacie niż Baster i ogólnie troche mocniej zbudowany więc nie może się przecisnąć miedzy szczebelkami, mam nadzieję że nic innego nie wymyśli.
Ale sam ogólnie chudzinka, je jak wariat połyka wszystko błyskawicznie! Ucieszył się dziś na mnie, jak kucałam to podbiegł sam i bał się rąk ale podskoczył mi do twarzy jakby chciał dać buziaka na powitanie i szybko zwiał :D:D Chętnie podchodzi ale tylko na 1,2s i szybko się oddala, ale dajmy mu trochę czasu... jutro powinna dojść obróżka od supergogi to będziemy starać się ubrać chłopaczka

Posted

Bardzo się cieszę, że takie dobre wieści od małego kombinatora Bastera :)

Natomiast jeżeli chodzi o Szarika to myślę, że to i tak duże postępy jak na jeden dzień. Ma chłopak potencjał, więc mam nadzieję, że wkrótce zupełnie przełamie swój strach i będzie odważniej rozdawał buziaki hehe :) No, a wówczas to już będzie musiał podbić jakieś dobre serce. A czy możemy liczyć na jakieś zdjęcia malucha? :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...