Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie długo mnie nie było, wszystko z powodu moich szczurków:( Jeden nie przeżył operacji a drugi popadł przez to w depresję i przestał jeść i pić :( Po prostu koszmar :( Poszedł za Tęczowy most razem z tym co operacji nie przezył. Na szczescie została jeszcze jedna szczurzyca która pozwala mi nie załamywać się.
Ale nie jest to wątek o moich szczurach.
U Dżekiego jakoś leci. Dziś byłam zła na siebie. Człowiek czasem chce dobrze a wychodzi zle. Dżeki jak zwykle za dnia biegał sobie luzem po schronisku. W pewnym momencie wołam go a ten chlusta krwią. Patrzę a skarbuś nie ma kawałeczka uszka ( naprawdę odrobinkę) Ale krwawiło jak cholera. Obandażowałam mu ucho i pół głowy. A ten w ogole się nie przejął krwią i "krzyczał" nam nie że mam mu to ściągnąć bo jego dziewczyna będzie się z niego śmiała. Na szczęście jest już ok. Ale kurcze teraz mam dylemat- w boksie zle luzem też czasem nie fajnie:(
Sama już nie wiem :(

  • Replies 334
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zrobił jej się guz, podobno bardzo powszechne u szczurów. Nie obudziła się po operacji. Ta co miała operacje i ta co poszła za nią za TM to były siostry. Trzecia szczurzyca ta co została Barcelonka to córka jednej z tamtych. Jest trochę zdezorientowana zawsze była z kimś a teraz sama, ale z drugiej strony ożyła trochę. Chyba tamte gwiazdeczki ją tłamsiły. Podobno szczur sam nie jest szczęśliwy, jednak ja już nie chce nowych szczurów..Za krótko żyją (tamte miały troszkę ponad 2 lata).

Posted

Się ciotka Jagódka nie obrazi jak fotke wstawię. W sumie miała to sama zrobić, a że ja mam czas i szczerze mówiąc mi się nudzi to proszę bardzo:


Jagódek (kotek) sam oczywiście wlazł do klatki :diabloti:

Posted

O Kamiś wkleiła mojego Jagódka i moje szczurzyce:) No mój kiciuś to pacyfista- kocha wszystkie zwierzątka poza muchami, komarami i pająkami. Ze szczurami zaprzyjaźnił się od razu. Szczury miały klatkę zawsze otwartą i często uciekały z niej i śmigały po domu. Jak wracalam z pracy często znajdowalam je śpiące w łóżku z kotem:)

Co do Bernadetki to jutro biorę aparat wiec czekajcie na fotki :)

Posted

O jaaaa. Jakie cudowne fotki! Ja myślałam, że ty mu w schronie fotki porobisz, a on na spacerku był! Super. Miejsce też fajne, jesienną porą jest tam cudownie :razz:

A z Dżekusiem się dziś widziałam :loveu:

Posted

Witajcie, Dżeki ma nowego przyjaciela:) Chłopak Tolek ma około 15cm :D ma rok czasu. (wzrostem jest jak Bernasia:)) Z Dżekim szaleją na placu pół dnia. Tolek go zaczepia wkłada mu swój pysk to pyska Dżekiego. A Dżekuś świadomy swojej siły ani razu mu krzywdy nie zrobił :). Śmiesznie to wygląda taki olbrzym z takim maleństwem:) Mam zdjęcia ale jutro wkleję bo aparat w schronie zostawiłam:)

Posted

cudowne te fotki :loveu: A Tolek jak widać też ulubieniec ciotki Kamili i w biurze siedzi :diabloti: Wesoło tam jest :evil_lol:
A z ta kicią... cudowne! Ale jak nie mogę patrzeć na takie maluchy... wiesz czemu :-(

Posted

[quote name='fiorsteinbock']Kamus, tak mi przykro. Kitek jest juz spokojny, ból i cierpienie tego swiata go nie dotycza. Odpoczywa pilnie śledzac nasze poczynania.
:calus:

Edytko dziękuję. Jednak co się natknę na jego fotki to znów łzy lecą. Był ze mną krótko, a jednak bardzo się do niego przywiązałam. Najgorzej było się z nim pożegnać, czego świadkiem była Jagódka... Płakałam tak, aż ciężko mi było złapać oddech. Carbonarek tez nie chciał odchodzić, Jagódka już go zakrywała szmatką, a on wziął jeszcze kilka oddechów. I tak kilka razy...
Był taki młody, taki piękny. Pierwszy otworzył oczka... Ale tam mu lepiej, mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy jeszcze ;)
Ale Jagódka zapomniała napisać na stronie, że ona też miała kotka... brata mojego Carbonarka- Jaśminka. On też nie przeżył... nie udało się go uratować :-(

Nie mogę załadować zdjęcia maluszka. Więc tutaj można zajrzeć: Zdjęcie 43524305 - I ♥ Italy - Fotoblog kochanezwierzaczki w photoblog.pl

Posted

już dłuższy czas śledze ten wątek i po prostu jestem pod wrażeniem Dżekusia :) taki fajny psiak a tak skrzywdzony przez los ,mam nadzieje że szybko znajdzie domek ,chociaż wiem że w schronisku napewno wszyscy go kochaja i ma tam dobrze :lol:

Posted

Oj taaak! Dżeki jest przewspaniały. Powiem szczerze, że gdyby nie Jagódka to nie złapałby mnie tak za serce. Odkąd powiedziała 'weźmiemy go na spacer, zobaczysz jaki on fajny' cały czas o nim myślę. ;)
Może ktoś go w końcu pokocha...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...