jagodkailawa Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Witajcie długo mnie nie było, wszystko z powodu moich szczurków:( Jeden nie przeżył operacji a drugi popadł przez to w depresję i przestał jeść i pić :( Po prostu koszmar :( Poszedł za Tęczowy most razem z tym co operacji nie przezył. Na szczescie została jeszcze jedna szczurzyca która pozwala mi nie załamywać się. Ale nie jest to wątek o moich szczurach. U Dżekiego jakoś leci. Dziś byłam zła na siebie. Człowiek czasem chce dobrze a wychodzi zle. Dżeki jak zwykle za dnia biegał sobie luzem po schronisku. W pewnym momencie wołam go a ten chlusta krwią. Patrzę a skarbuś nie ma kawałeczka uszka ( naprawdę odrobinkę) Ale krwawiło jak cholera. Obandażowałam mu ucho i pół głowy. A ten w ogole się nie przejął krwią i "krzyczał" nam nie że mam mu to ściągnąć bo jego dziewczyna będzie się z niego śmiała. Na szczęście jest już ok. Ale kurcze teraz mam dylemat- w boksie zle luzem też czasem nie fajnie:( Sama już nie wiem :( Quote
fiorsteinbock Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Wspolczuje Jagodko! :-( napisz wiecej o swoich szczurkach, czemu mial operacje? A dziewczynka jak sie czuje, nie popada w depresje? Dzekus jest dzielny i poradzi sobie, nie pogniewa sie jak chwile poswiecimy Szczurkom! Quote
jagodkailawa Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Zrobił jej się guz, podobno bardzo powszechne u szczurów. Nie obudziła się po operacji. Ta co miała operacje i ta co poszła za nią za TM to były siostry. Trzecia szczurzyca ta co została Barcelonka to córka jednej z tamtych. Jest trochę zdezorientowana zawsze była z kimś a teraz sama, ale z drugiej strony ożyła trochę. Chyba tamte gwiazdeczki ją tłamsiły. Podobno szczur sam nie jest szczęśliwy, jednak ja już nie chce nowych szczurów..Za krótko żyją (tamte miały troszkę ponad 2 lata). Quote
kamilawa Posted September 18, 2009 Author Posted September 18, 2009 Się ciotka Jagódka nie obrazi jak fotke wstawię. W sumie miała to sama zrobić, a że ja mam czas i szczerze mówiąc mi się nudzi to proszę bardzo: Jagódek (kotek) sam oczywiście wlazł do klatki :diabloti: Quote
fiorsteinbock Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 :calus: Pozwalaja sie pokochac, potem zostawiaja nas samych... :-( Quote
fiorsteinbock Posted September 18, 2009 Posted September 18, 2009 Przepraszam, ale Jagodek mnie powalil na kolana! Nie dosc, ze myslalam o nim jako o psie to jeszcze okazal sie kotem siedzacym ze szczurkami w klatce!!! Matko - kopiuje zdjecie na pamiatke!! :evil_lol: Quote
jagodkailawa Posted September 20, 2009 Posted September 20, 2009 O Kamiś wkleiła mojego Jagódka i moje szczurzyce:) No mój kiciuś to pacyfista- kocha wszystkie zwierzątka poza muchami, komarami i pająkami. Ze szczurami zaprzyjaźnił się od razu. Szczury miały klatkę zawsze otwartą i często uciekały z niej i śmigały po domu. Jak wracalam z pracy często znajdowalam je śpiące w łóżku z kotem:) Co do Bernadetki to jutro biorę aparat wiec czekajcie na fotki :) Quote
fiorsteinbock Posted September 21, 2009 Posted September 21, 2009 Ludzie...takie cudo tyle w schronisku! Dzekus, ty chyba cos czarujesz byleby z Ciotkami zostac :evil_lol: Quote
kamilawa Posted September 22, 2009 Author Posted September 22, 2009 O jaaaa. Jakie cudowne fotki! Ja myślałam, że ty mu w schronie fotki porobisz, a on na spacerku był! Super. Miejsce też fajne, jesienną porą jest tam cudownie :razz: A z Dżekusiem się dziś widziałam :loveu: Quote
fiorsteinbock Posted September 23, 2009 Posted September 23, 2009 Dzekusiu - kiss kiss przesylam z Gor Sowich :loveu: Quote
kamilawa Posted September 24, 2009 Author Posted September 24, 2009 [quote name='fiorsteinbock']Dzekusiu - kiss kiss przesylam z Gor Sowich :loveu:[/quote] wycałujemy :loveu: Quote
jagodkailawa Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 Witajcie, Dżeki ma nowego przyjaciela:) Chłopak Tolek ma około 15cm :D ma rok czasu. (wzrostem jest jak Bernasia:)) Z Dżekim szaleją na placu pół dnia. Tolek go zaczepia wkłada mu swój pysk to pyska Dżekiego. A Dżekuś świadomy swojej siły ani razu mu krzywdy nie zrobił :). Śmiesznie to wygląda taki olbrzym z takim maleństwem:) Mam zdjęcia ale jutro wkleję bo aparat w schronie zostawiłam:) Quote
fiorsteinbock Posted October 1, 2009 Posted October 1, 2009 oj to czekam z niecierpliwoscia! Wymiziajcie wszystkich podopiecznych :loveu: Quote
jagodkailawa Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Witajcie. Oto Dżeki wraz z jednym z naszych 3 tygodniowych szkrabów:) Niesamowity jest ten Dżeki ale to już wiemy:) Quote
jagodkailawa Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 A to zabawa z Tolkiem naszym maleństwem:) Zdjęcia nie odzwierciedlają jednak tego ich szaleństwa:) Quote
fiorsteinbock Posted October 3, 2009 Posted October 3, 2009 Dziewczyny...ze Dzekus jest cudowny to juz wiemy, ze ideal tez...teraz jeszcze te zdjecie z kitkiem!!! Moze tak ma byc, ze On tam jest z Wami, bez domu i ludzia - moze nie umieliby docenic skarba! Quote
kamilawa Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 cudowne te fotki :loveu: A Tolek jak widać też ulubieniec ciotki Kamili i w biurze siedzi :diabloti: Wesoło tam jest :evil_lol: A z ta kicią... cudowne! Ale jak nie mogę patrzeć na takie maluchy... wiesz czemu :-( Quote
fiorsteinbock Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Odwiedzilam Wasza stronke i przeczytalam historie kotkow... :-( Kamus, tak mi przykro. Kitek jest juz spokojny, ból i cierpienie tego swiata go nie dotycza. Odpoczywa pilnie śledzac nasze poczynania. :calus: Quote
kamilawa Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 [quote name='fiorsteinbock']Kamus, tak mi przykro. Kitek jest juz spokojny, ból i cierpienie tego swiata go nie dotycza. Odpoczywa pilnie śledzac nasze poczynania. :calus: Edytko dziękuję. Jednak co się natknę na jego fotki to znów łzy lecą. Był ze mną krótko, a jednak bardzo się do niego przywiązałam. Najgorzej było się z nim pożegnać, czego świadkiem była Jagódka... Płakałam tak, aż ciężko mi było złapać oddech. Carbonarek tez nie chciał odchodzić, Jagódka już go zakrywała szmatką, a on wziął jeszcze kilka oddechów. I tak kilka razy... Był taki młody, taki piękny. Pierwszy otworzył oczka... Ale tam mu lepiej, mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy jeszcze ;) Ale Jagódka zapomniała napisać na stronie, że ona też miała kotka... brata mojego Carbonarka- Jaśminka. On też nie przeżył... nie udało się go uratować :-( Nie mogę załadować zdjęcia maluszka. Więc tutaj można zajrzeć: Zdjęcie 43524305 - I ♥ Italy - Fotoblog kochanezwierzaczki w photoblog.pl Quote
fiorsteinbock Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Slowami nie umiem pocieszyc, bo zadne serca nie ukoją, moge sie tylko podzielic łzami :-( Slodkie Malenstwo...dlaczego ci bezbronni musza najbardziej cierpiec :shake: Kamilko, nazwalyscie go moja ulubiona Carbonarką Quote
kamilawa Posted October 6, 2009 Author Posted October 6, 2009 Dżekusiu... :loveu: Miałam dziś u Ciebie być, ale oczywiście się nie udało. :-( Kamilko co tam nowego u Dżekolanda i w schronie? :razz: Quote
keciulinka Posted October 6, 2009 Posted October 6, 2009 już dłuższy czas śledze ten wątek i po prostu jestem pod wrażeniem Dżekusia :) taki fajny psiak a tak skrzywdzony przez los ,mam nadzieje że szybko znajdzie domek ,chociaż wiem że w schronisku napewno wszyscy go kochaja i ma tam dobrze :lol: Quote
kamilawa Posted October 6, 2009 Author Posted October 6, 2009 Oj taaak! Dżeki jest przewspaniały. Powiem szczerze, że gdyby nie Jagódka to nie złapałby mnie tak za serce. Odkąd powiedziała 'weźmiemy go na spacer, zobaczysz jaki on fajny' cały czas o nim myślę. ;) Może ktoś go w końcu pokocha... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.