Jump to content
Dogomania

Galeria sfory - czyli Luka, Chibi, Frotek i Hera (sic!) w pełnej krasie


Recommended Posts

Posted

Czy Twoje psy są nakręcalne na aport tak całkiem całkiem? Bo Zu owszem, poprzynosi węzełek (ostatnio piłka ble - :niewiem:), poszarpie się ze mną węzełkiem przez jakieś caaaałeeee pięęęęć miiinuuuuut i koniec... :roll: Woli biegać... Nie wiem, czy to już tak będzie czy da się to jakoś naprawić czy co? Żebym czegoś nie popsuła :evil_lol:

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

*Monia* - ale jaśnie pan Frotek ucieka tylko wtedy, jak coś mu nie pasi :diabloti: Jak jest piłeczka, to pies jest najcudowniejszy, najlepszy, najwspanialszy, najukochańszy, naj, naj, naj...:loveu: Wyciągam dysk/węzeł, wymagam czegoś co psu nie pasi (np. leżenie jak jest mokro - grzech) to już kombinowanie - jak tu zwiać, olać to wszystko, on przecież się wysilać biedna psina nie będzie, nie da się maltretować złej pańci :cool1:
Ja mało zawału nie dostałam. Wstyd się przyznać, ale aż się rozryczałam, gdy go zobaczyłam :cool1: Nawet nie próbowałam urwać mu nóg, powiesić za ogon czy zrzucić go z tego kamieniołomu! :diabloti:

Marlenuś91 - no, Frotek sobie niby ściera, ale i tak jak za szybko poda mi łapę albo zaczyna robić swoje pokraczne wydanie "foczki" (może to "mors" raczej:cool1:) to mam ręce podrapane ;)

Pestka - :mdleje:Dzięki Bogu takich atrakcji to my tu jeszcze nie mamy :evil_lol: Choć po strzeleckich lasach włóczą się jakieś wielkie chińskie jeleniowate (milu chyba) z nielegalnego transportu, nawet w TV pokazywali :diabloti: No i puma była w okolicy! :cool3:
Ale i tak przebiję wszystko - wczoraj uratowałam Frotka przed żmiją :roll:

evl - Frotek jest nakręcalny totalnie na piłeczkę, Luka na frisbee, a Chibi na badyl :diabloti: Na inne rzeczy zależy - czasem Fro poleci za węzełkiem, Luka za patykiem, a Chibi łaskawie spojrzy na piłkę, ale to zależy od dnia, pogody i stopnia niewybiegania. Najlepiej nakręca się kundle rano, przed jedzeniem, zaraz po obudzeniu, jak są pełne energii :cool3: Luka wtedy biega jak szalona (ciastka,ciastka,ciastka,ciastka!), Fro jak zawsze, nawet Chibi mniej wpada w zawiechy... Próbowałaś na głodniaka i za dawane od czasu do czasu żarcie? A może inna zabawka - pluszak, ringo, gumowa kostka?

Posted

zmierzchnica napisał(a):
evl - Frotek jest nakręcalny totalnie na piłeczkę, Luka na frisbee, a Chibi na badyl :diabloti: Na inne rzeczy zależy - czasem Fro poleci za węzełkiem, Luka za patykiem, a Chibi łaskawie spojrzy na piłkę, ale to zależy od dnia, pogody i stopnia niewybiegania. Najlepiej nakręca się kundle rano, przed jedzeniem, zaraz po obudzeniu, jak są pełne energii :cool3: Luka wtedy biega jak szalona (ciastka,ciastka,ciastka,ciastka!), Fro jak zawsze, nawet Chibi mniej wpada w zawiechy... Próbowałaś na głodniaka i za dawane od czasu do czasu żarcie? A może inna zabawka - pluszak, ringo, gumowa kostka?


Pluszak zostaje natychmiast rozszarpany, zanim zdąży zaprotestować choćby :evil_lol: Z ringo nie próbowałam, gumowe zabawki też nie bardzo ją kręcą, mam dziwnego psa ;) Ogólnie najlepiej nam wychodzi aport plus szarpanko z węzełkiem z bawełny, muszę kupić taką ósemkę ze sznura, żeby dało się z psem przeciągać - ona ma coś z terriera, schowane głęboko pod szopem, ale ma :cooldevi: to by nawet tłumaczyło te mordercze zapędy w stosunku do małej zwierzyny typu myszy, jeże... :roll:

Posted

evl - skąd my to znamy :diabloti: Kilka dni temu Lukę "uratowałam" w ostatnim momencie - zrobiła hop! łapami na jeża :splat:

Komórkowce :cool1:
Lusiowa miłość do dysku:


Fajny jaszczur:


Gniewosz:


Chips:



Posted

[QUOTE]Dzięki Bogu takich atrakcji to my tu jeszcze nie mamy Choć po strzeleckich lasach włóczą się jakieś wielkie chińskie jeleniowate (milu chyba) z nielegalnego transportu, nawet w TV pokazywali No i puma była w okolicy!
Ale i tak przebiję wszystko - wczoraj uratowałam Frotka przed żmiją[/QUOTE]
To się ciesz, bo u nas niedaleko sa bardzo fajne lasy, ale szczerze mówiąc boję się iśc by nie napotkac jakiegoś żuberka.
Żubrów ponoć jest ogólnie u nas sporo, a niedaleko jest nawet ich rezerwat...

[url]http://img406.imageshack.us/img406/2545/dsc00243v.jpg[/url]
On jest świetny :loveu:

Posted

jej, ja to jak na razie tylko słyszałam o dzikach w okolicach Kopca Kościuszki, jakoś od tej pory boje się sama chodzić tam na te puste łączki, i leśny fragment przy działkach pod podnóżami kopca hehe :D Chyba bym za bardzo spanikowała jakby mi taka locha z małymi wyleciała, i reakcji Toudiego się boję. Że zamiast uciekać włączył by mi się bohater przynajmiej w przypadku warchlaczka ;)

Ładnie już tak bez śniegu :D Frotek nie zlewa się z tłem :D za to Chibi kolorystycznie do brązowych traw pasuję :D

Posted

Sylwia K - moje psy nie ruszą gadów, dopóki te nie zaczną uciekać (albo dopóki nie spanikuję i nie uznają, że to coś na drodze to coś ciekawego :diabloti:) Uważaj na Lusię, podobno mało szpitali ma surowicę, a co dopiero kliniki weterynaryjne...

karola&gacek - bo to jest yeti :diabloti: yeti miniaturowy! :evil_lol:

Marlenuś91 - haha, gdybym tak miała, to bym nie mogła się z domu ruszyć, u mnie tego pełno :evil_lol:

Pestka - jeszcze mi tylko tu żubrów brakuje :evil_lol: nie zazdroszczę ;)

yoshiyuki - noo, moje psy jakoś na dziki nie reagują jak na sarny. Mają respekt i nie próbują gonić na szczęście, ale i tak się obawiam ;)

Noo, brak śniegu wynagradza te wszystkie kleszcze, węże, komary itd :cool3:


Przepraszam, że trochę zaniedbuję galerię :oops: Olałam w końcu studia, nie przystępuję do egzaminów - i tak bym je rzuciła, nie ma sensu. Ale sporo mi się w życiu dzieje i jakoś tak wychodzi, że mało czasu mam :cool3:

Teraz coś na poprawę humoru :diabloti:
Koncepcja pani fryzjerki (jedynej w okolicy:cool1:):


:evil_lol:

Posted

Moim zdaniem wygląda jakby mu ktoś rozpiął zamek na grzbiecie i nie do końca zdjął futro :evil_lol::evil_lol: Nie mogę się przestać śmiać jak na niego patrzę :lol:
Oczywiście dostał świra i jest nadpobudliwy, wariat jeden :loveu:

Posted

zmierzchnica napisał(a):
Moim zdaniem wygląda jakby mu ktoś rozpiął zamek na grzbiecie i nie do końca zdjął futro :evil_lol::evil_lol: Nie mogę się przestać śmiać jak na niego patrzę :lol:
Oczywiście dostał świra i jest nadpobudliwy, wariat jeden :loveu:


hahahaha :D:D:D:D w cale się nie dziwie :D wygląda bardzo śmiesnie-rozkoszie :D Zostawiasz go takiego aż odrośnie, czy sama pobawisz się w fryzjerke?

Posted

*Monia* - całe szczęście, że on się w lustrze nie przegląda :diabloti:

yoshiyuki - przy Frotku trudno bawić się w fryzjera, bo nie znosi wszelkich czynności pielęgnacyjnych :cool3: Myślę, że jak odrośnie, to pojedziemy do groomera z prawdziwego zdarzenia ;)

Posted

zmierzchnica napisał(a):
*Monia* - całe szczęście, że on się w lustrze nie przegląda :diabloti:

Biedulek by się załamał, zamknął w sobie i nie wychodził z domu...

Posted

E, Monia, nie jest tak źle :evil_lol: Ja się tam do niego już przyzwyczaiłam i nie umieram ze śmiechu za każdym razem jak go widzę :diabloti:

Teraz więcej wychodzę z domu wieczorami i kochane psy postanowiły mnie pilnować - mam osobistą ochronę i prześladowców w jednym :diabloti:

Znowu komórkowe, czekam na słońce ;)

Chips w wodzie


Załamka ;)


Ciemka


Tyle :)

Posted

No, właśnie wczoraj zabierałam się do napisania i zapomniałam :cool1:

*Monia* - łysa Shina fajna sprawa :evil_lol: Ja chciałam Lukę ostrzyc przez tą grzybicę, ale zrezygnowałam, jakoś zarasta ostatnio, więc jej daruję :diabloti:

Cavy
- fryzura chyba sama w sobie nie jest zła - widziałam takie na wielu psach i były okej ;) Tylko Frotek ma naprawdę dziwny, specyficzny typ sierści. Ona go obcięła jak sznupa, a on ma tą sierść taką wełnistą, gęstą, trochę jak pudel, a na grzbiecie szorstką... Kurczę, że też nie mógł się gładkowłosy urodzić :mad:

Jak chcesz to dam Ci nr pani psiej fryzjerki, obetnie Cię i zobaczymy jak na kobiecie to będzie wyglądać :evil_lol: Byłoby oryginalnie :cool1:

Sylwia K
- przez te ciągłe ulewy Frotek jest załamany, nie chce wychodzić i ostatnio nie ma chęci na zmalowanie czegokolwiek :roll: Z jego agresją jest lepiej, bo łatwiej mi go opanować, ale tak czy siak psom nie ufa i nie ma zamiaru się z żadnym spoufalać :cool1: Suczki też pogodą załamane, więc się lenią całe dnie :diabloti:

Fro (jeszcze jak nie padało)




Suczki. Perspektywa śmieszna ;) Luka zachęcała Chibi do zabawy :cool1:


I to co Chibusie lubią najbardziej :diabloti:


Miłego dnia :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...