gonia66 Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 brygida999 napisał(a):Dzieki.kochani jestescie wszyscy. A Juras dal mi przed chwila buziaka :iloveyou: i jakos tak milej sie zrobilo na duszy... MYśle, że Jurasek to już Cie kocha nad wszystko...dlatego być moze dla niego nie liczy sie zadne inny teren poza tym ktory ma..a jak juz musi wyjsc- to szybko do domku spowrotem- tam, gdzie jest jego raj...i pewnie chce zeby to byl raj tylko Jego i już....Jego mo zna zrozumiec, ale Ciebie tym bardziej i moge sobie tylko wyobrazic tą sytuację....dlatego calym sercem jestem z Wami-i tego problemu współczuje...ale za to wszystkiego innego zazdroszczę:loveu::loveu::loveu: tez naleze niestety tylko do gdybających, bo kompletnie sie na tym nie znam...ale wierze gorąco ze sie uda....miłośc góry przenosi..dlaczego miałaby nie nauczyc siusiania w odpowiednim miejscu:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
L/Olka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 brygida999 napisał(a):Dzieki.kochani jestescie wszyscy. A Juras dal mi przed chwila buziaka :iloveyou: i jakos tak milej sie zrobilo na duszy... he he Jurasek wie, co zrobić, żeby się podlizać :loveu: skąd te psiaki wiedzą, że jeden taki psi buziak potrafi tak wiele wynagrodzić ;-) Quote
brygida999 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 CHCIALAM OGLOSIC WSZEM I WOBEC,ZE PAN SZANOWNY JURAS DAL GLOS. KU ZDZIWIENIU WSZYSTKICH.NIE WIEM JAKIE WY MACIE DOSWIADCZENIA Z NIM ALE ODKAD BYL U MNIE-TO TAKI MILCZEK.ZASTANAWIALAM SIE CZY UMIE ''MOWIC'' CZY CO.. CALY CZAS CICHUTKI,SPOKOJNY,NAWET ROZSZCZEKANE PSY GO NIE RUSZAJA,KTORE PODBIEGAJA. CZASEM SOBIE COS TAM MRUCZY POD NOSEM I TO JEST UROCZE,TROSZKE CHRAPIE-TEZ SLODKIE-I GENERALNIE TYLE.AZ TU RAZ ZROBIL HAU HAU HAU-DOSLOWNIE.TRZY RAZY GLOSNE,WYRAZNE HAU.ZDEBIALAM.:-o :lol: POZDRAWIAMY ;) Quote
gonia66 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 A jak problemy siusiająco kooopkajjące..???:roll: Quote
brygida999 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 dzis byl pierwszy dzien ze zrobil wszystko na polku.ale nie ukrywam,ze to kosztowalo duzo gimnastyki i zachodu :eviltong: i troche podstepem go bralam :razz: ciesze sie bardzo,ale zobaczymy jeszcze co dalej.1 jaskolka wiosny nie czyni,rownie dobrze moze to byc tylko przypadek. zdam relacje jak to potrwa dluzej:cool3: pozdrawiamy Juras juz spi p.s.coraz czesciej gramoli sie na kanape,dochodzi do perfekcji w tym-coraz szybciej,latwiej i bezszelestnie :shake: lobuziak jeden :cool3: dobranoc Quote
Cajus JB Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 Szczekanie to dobry znak. Faktycznie jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale jedna to już nie żadna. Będzie dobrze. Oby tak dalej Jurasku. Quote
UBOCZE Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 W każdym razie sprawy te zaczynają się zapowiadać obiecująco...:loveu: Quote
gonia66 Posted November 15, 2009 Posted November 15, 2009 brygida999 napisał(a):dzis byl pierwszy dzien ze zrobil wszystko na polku.ale nie ukrywam,ze to kosztowalo duzo gimnastyki i zachodu :eviltong: i troche podstepem go bralam :razz: ciesze sie bardzo,ale zobaczymy jeszcze co dalej.1 jaskolka wiosny nie czyni,rownie dobrze moze to byc tylko przypadek. zdam relacje jak to potrwa dluzej:cool3: pozdrawiamy Juras juz spi p.s.coraz czesciej gramoli sie na kanape,dochodzi do perfekcji w tym-coraz szybciej,latwiej i bezszelestnie :shake: lobuziak jeden :cool3: dobranoc SUper wieści...naprawdę super...wierze ze bedzie dobrze.....jak Jurasek juz zaczął szczekać....fiu...fiu.....:loveu::loveu::loveu: Quote
terra Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 jedna jaskółka itd... ale mnie sie wydaje, że to przełom. I chociaż może być jeszcze wpadka, to przy wyraźnych sygnałach jak napisałaś podchodach, wszystko się ułoży. Czuje się pewnie i zaczyna rozmawiać ,słodziak jeden:loveu: Quote
L/Olka Posted November 16, 2009 Posted November 16, 2009 dzielny chłopak :) a w jakiej sytuacji zaszczekał? ciekawe, co na nim zrobiło takie wrażenie :cool3: Quote
pidzej Posted November 16, 2009 Author Posted November 16, 2009 u nas szczekał jak widział smycz ( nie mozna go bylo uspokoić ) i jak nie mogl sie doczekac jedzenia. Czasem tez w zabawie. Na inne psy, z tego co pametam, raczej nie. Quote
Cajus JB Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Podniosę bo ciężko tu trafić do Juraska i brygida Quote
brygida999 Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 [quote name='L/Olka']dzielny chłopak :) a w jakiej sytuacji zaszczekał? ciekawe, co na nim zrobiło takie wrażenie :cool3:[/QUOTE] ZASZCZEKAL PRZY PRZYGOTOWYWANIU MU POSILKU.ALE NIGDY WCZESNIEJ TEGO NIE ROBIL.W OGOLE TO BYLO JEGO PIERWSZE I JEDYNE JAK NA RAZIE SZCZEKNIECIE.NA OGOL JEST BARDZO CICHY,WCALE MI TO NIE PRZESZKADZA.NAWET MILA ODMIANA PO MOIM ROZWYDRZONYM SZCZEKACZU NA POTEGE. A NA SMYCZ TO WCALE NIE REAGUJE.TAK W OGOLE TO JUZ OD JAKIEGOS CZASU MAM WRAZENIE OZYWIL SIE,NIE SPI TAK CALY CZAS JAK KIEDYS,DUZO CHODZI PO DOMU.CZASEM NAWET POBAWIMY SIE PISZCZAKIEM-CHOC BARDZO KROTKO,BO SZYBKO MU SIE ODECHCIEWA.KANAPA JEST ZALICZANA KILKA RAZY DZIENNIE :/ NIE JESTEM HAPPY,ANI TEZ NIE ROZUMIE DLACZEGO ZACZAL OD NIEDAWNA ROZGRZEBYWAC LEGOWISKO.ZAWSZE BYLO OK,A TERAZ MU COS NIE PASUJE? TAK OGOLNIE MAM WRAZENIE ZE SIE ROZKRECIL I POCZUL SWOBODNIEJ,A NAJMILSZE JEST TO JAK MNIE WITA GDY WROCE DO DOMU-PODBIEGA,CIESZY SIE,PRZYTULA :) UROCZE!!! W KONCU,BO KIEDYS NIE ROBILO TO NA NIM WRAZENIA. A CO DO ZALATWIANIA TO BYLY JUZ 2 DNI TYLKO NA POLKU,A W TRZECI NIESTETY ZALICZYL KL.SCHODOWA,ALE TEZ MYSLE,ZE I TAK JAKAS POPRAWA JEST I CHOCIAZ MUSZE SIE STRASZNIE NAGIMNASTYKOWAC,ZEBY SIE TO UDALO-TO WARTO,MOZE KIEDYS ZACZNIE SAM Z SIEBIE?... MARZENIE ;) W TEJ CHWILI JURASEK SPI NA ROZGRZEBANYM PRZEZ SIEBIE LEGOWISKU ... POZDRAWIAMY P.S.AHA!-CZY KTOS WIE COS NA TEMAT JEGO SLUCHU?! BO MNIE SIE WYDAJE,ZE ON JEST CHYBA TROCHE GLUCHY.. Quote
terra Posted November 18, 2009 Posted November 18, 2009 Pieski lubią po swojemu sobie ścielić łóżeczko, więc tym się nie przejmuj. Moje robią dokładnie to samo:p Quote
pumcia02 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 ciesze się, że jest już lepiej :) niesamowite ze Juras ma dom... Quote
gonia66 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 Cudne wiadomości...wiedzialam, ze Juras ma szanse na powrot do życia, ale nie przypuszczalam, ze to tak szybko nastapi...bo z tego co pisze Brygida....poprawa jest znaczna i naprawde szybko...to Miłośc..wiem..na taką iłośc..nikt nie jest odporny...musi sie jej poddać..i Jurasek jest mądry...zrobił to szybciutko, bo wie, ze nie ma czasu do stracenia.....Brygido- dziekujemy bardzo za wszystko, co robisz dla niego:):):) Ps...wrezcie moge tu wejsc..u mnie wczoraj dogo nie wlaczylo sie ani raz- czekalam do 2.00:/ale widze ze Wy tu wczoraj wchodziłyscie.....bylam pewna, ze nikt nie ma dostepu:/ ciekawe od czego to zalezy..ja probowalam ze 200 razy conajmniej....:/:/:/ Quote
L/Olka Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 ja też wczoraj próbowałam. Teraz mi się wreszcie udało :) super wieści, bardzo się cieszę :) Quote
brygida999 Posted November 19, 2009 Posted November 19, 2009 ja tez mialam problemy z wejsciem na dogo i to nietylko wczoraj,ogolnie ostatnio ciagle jakies dziwne rzeczy mi wyskakuja,net muli i .... grrr ,wiec malo pisze.no i troszke zajeta.a juras jest niegrzeczny bo nagminnie wlazi na kanape :( a ciezki jest wiec nielatwo go zdjac.sluchac nie slucha,bo on chyba nawet nie slyszy.-wlasnie-juz pytalam-czy ktos cos na ten temat wie?? a co do legowiska to wiem ze pieski lubia "po swojemu" moj tajfun rozdzieral wrecz wszystkie kosze.ale zdziwilam sie poniewaz przez ponad ok.poltora tyg.bylo ok to czemu teraz? i kiedys spal tam a czasem na dywanie,a teraz wszystko tylko nie legowisko :( myslalam,ze mu tam dobrze,tak poscielilam grubo ladnie duzo i wygodnie.. pewnie woli kanape,ale ja nie pozwalam,nie krzycze nic nie robie mu tylko mowie nie wolno i sciagam,bo sam nie zejdzie,no i zawsze z moja pomoca schodzil,a dzis 1 raz warknal ciut przy tym na mnie :(((((( chcialabym mu oslodzic ten zywot,zwlaszcza,ze duzo mu moze nie zostalo go,ale wiem tez,ze nie jest dobrze pozwalac psom na wszystko,a ja tylko na to sie nie godze wlasciwie.no i smutno mi sie zrobilo :( teraz spi na dywanie po kilkunastu probach skoku na kanapie... Quote
Cajus JB Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Wychodzi na to, że Juras to kanapowiec. Na pewno szybko zrozumie co mu wolno, a co nie. Skoro warknął to znaczy, że Mu nie jest wszystko obojętne. To pewnie etap kto rządzi w domu. W porównaniu z tym co było na początku to duży postęp. Będzie dobrze. Quote
terra Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Konsekwentnie nie pozwalaj wchodzić na kanapę, jeśli sobie tego nie życzysz. W końcu zrozumie, że to Twoje a nie jego legowisko. Quote
brygida999 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 dzis go pare razy sciagalam i nie warczal,wiec ok. a tak poza tym z nowosci (przynajmniej dla mnie) to informuje,ze pan juras umie,badz nauczyl sie otwierac drzwi... hm hm... Quote
terra Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Ha, to trzeba będzie przed Juraskiem drzwi na klucz zamykać, bo gotowy sam na spacerki wychodzić, łobuziak jeden;) Quote
gonia66 Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 Hihihi..no to nam chlopak chyba druga mlodośc zaczyna przeżywać..i może jeszcze przez płoty zacznie skakać:P Quote
L/Olka Posted November 20, 2009 Posted November 20, 2009 no jak w takim krótkim czasie tak się rozkręcił, to strach pomyśleć co będzie dalej. Najbardziej cieszy to, że on się nie starzeje - tylko młodnieje teraz :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.