Miki Posted June 1, 2010 Posted June 1, 2010 Neris napisał(a):Pan doktor ma urlop, wraca 14 czerwca. Zapisałam się. Ło matko, to my też się już musimy zapisać. Quote
Neris Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 To się zapisalim razem :lol: A u nas znowu powódź, łąki nie ma. Poker wlazł dzisiaj do klatki ze świnkami morskimi - NIE WIEM JAK!! - i wyżarł caluśki granulat. I NIC mu nie jest. Quote
Abrakadabra Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Neris napisał(a):To się zapisalim razem :lol: A u nas znowu powódź, łąki nie ma. Poker wlazł dzisiaj do klatki ze świnkami morskimi - NIE WIEM JAK!! - i wyżarł caluśki granulat. I NIC mu nie jest. Bosheeee - Neris - pikawa mi stanęła jak doszłam do słowa "wyżarł". Przez ułamek sekundy widziałam oczyma wyobraźni wyżarte świnki morskie :placz: Quote
Miki Posted June 7, 2010 Posted June 7, 2010 Przez chwilę miałam to samo :crazyeye: Jakby moja Delmunia dostała się do świnek albo cuś...:placz: Quote
Neris Posted June 7, 2010 Author Posted June 7, 2010 W OGÓLE go nie interesują stworzenia małe takie, ale już ich żarcie tak. Zamontowałam haczyk na drzwiach do świnkowego pokoju i widocznie za słaby był jak na Pokera. Ale jakby jamniki dorosłe się do świnek dostały no to faktycznie byłoby słabo... Quote
Miki Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 U nas też bez przygody się nie obyło. Nasza bardzo ciężka kotka raczyła w zabawie zawisnąć córce na nadgarstku. Biedne, nie całkiem sprawne dziecko, gada odczepić nie mogło. A tam te ścięgna, żyły. Już jest lepiej, bez lekarza się obyło. Ale jak to pięknie wyglądało. Popuchło, zginać się nie chciało.. ech.... Quote
gagata Posted June 8, 2010 Posted June 8, 2010 To i ja sie przyznam do mojego dzisiejszego wypadku...Wstaje sobie o świcie i idę na balkon swiat pooglądać i co widzę??? W kociej siatce DZIURA!!!!!!!!!!!!1 Lecę do domu koty liczyc i jednego mi brakuje....Dawaj na dół szukac i...nic... Do domu sprawdzać po szafach i tez nic... Koszmar..Po dwóch godzinach cholera sie znalazła, cała, nieuszkodzona i szczęśliwa. A ja swoje wiem - wyczuła,że mam urlop i raczę sie frajdą niewyłażenia z psami o swicie i zadbała o mnie po swojemu... Do wymiany siatki koniec balkonowania! Kara musi być, bo ja swoja juz odebrałam jak latałam po krzakach i piwnicach. Quote
Neris Posted June 8, 2010 Author Posted June 8, 2010 Ciekawe po co latać po krzakach, jak wiadomo że te dwie czarne kochają w domku siedzieć :) Quote
Neris Posted June 9, 2010 Author Posted June 9, 2010 Gagata już wsiada do samolotu, leci sobie w świat... niektórzy to mają życie, co? Quote
Saphira Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Neris napisał(a):Gagata już wsiada do samolotu, leci sobie w świat... niektórzy to mają życie, co? Rozumiem, że Poker z Nia poleciał?:diabloti: Na wszelki wypadek gdyby go nie zabrała, co uważam za mało prawdopodobne, to odsyłam ci 30 zł od Amensalizm za niezrealizowane ogłoszenia. Wykup coś Pokerkowi porządnego. najlepiej w Playboyu:diabloti: Quote
Neris Posted June 12, 2010 Author Posted June 12, 2010 Nie zabrała go, wcale:shake: Straciłam jakoś serce dla Pokera, od kiedy usiłuje mi pozabijać koty... skacze do okien jeśli siedzą na parapecie, i nie jest to szczenięca ciekawość tylko naprawdę chęć zrobienia krzywdy. Najgorsze jest to, że inne psy mogą się szybko tego nauczyć od niego... Próbowałam go na spokojnie z kotami oswoić ale nie da się. Inne psy goniłyby kota na podwórku, ale kot wewnątrz domu, za szybą nie jest dla nich aż taką podnietą. Quote
Miki Posted June 13, 2010 Posted June 13, 2010 Oj, niedobrze. Ja też myślałam, że czegoś w sprawie kotów Delmę nauczę. Ale nie. Gdyby moja kotka nie wychowała się z psami, miałabym bardzo duży kłopot. To już jutro. Przyjedziesz, prawda? I weźmiesz to usg?:evil_lol: Quote
Neris Posted June 13, 2010 Author Posted June 13, 2010 Włożyłam już wynik usg do torebki, żeby nie było jak ostatnio :) Robię Pokerowi allegro, wyróżnię je, ale czy to coś da to nie wiem. Quote
Miki Posted June 14, 2010 Posted June 14, 2010 Tam się trochę dziwnie idzie. Wychodzi się z metra do przodu w lewo i nie wychodzi się na ul. KEN, tylko takim pasażem prosto z metra, prostopadle do ulicy. Przechodzi się pod taką kładką, trochę pod górkę i po prawej stronie to jest. Jak tam byłam pierwszy raz, latałam dookoła tego budynku, bo zajechaliśmy z drugiej strony.:cool3: Quote
Saphira Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Znalazłam taką informację : To ważne !!!!!!!!!!!!!!! Nie wydawać psa tym osobom !!! " Elżbieta Sa.. Kraków, ul. Łepkowskiego, 12 412 27 xx... Córka i matka. POD ŻADNYM POZOREM PSA. W tej chwili sprawa do wyjaśnienia, kobieta wyszukuje nieduże suczki - które umierają tam w bardzo dziwnych okolicznościach. Dom sprawia wrażenie idealnego. Moja Patynka była tam trzy godziny. Ocalała chyba cudem. Okazuje się, że w ubiegłą środę wzięła suczkę z Łodzi - nie żyje!. Wcześniej miała psy m.in. z krakowskiego schroniska i z Łodzi. Dwa uśpiła na Brodowicza, jeden zginął podobno pod kołami samochodu, był szczeniak, który "zasnął sam". Nie wiadomo nic o suczce wziętej z azylu w 2005 roku. Okazuje się, że był jeszcze (podobno)pies/suczka z Pabianic. Koszmar. " Quote
Neris Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Na szczęście Poker nie jest małą sunią, ale Lusieńka jest... A po co komu psy, jeśli je zaraz usypia? Nie rozumiem... PO mojej wsi pałęta się od ponad 3 tygodni mix podhalana, ładne stworzenie. Dzisiaj coś drugie kudłate dołączyło i razem łażą. Niebawem ktoś je nadzieje na widły... Quote
Isadora7 Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Neris napisał(a):[...] PO mojej wsi pałęta się od ponad 3 tygodni mix podhalana, ładne stworzenie. Dzisiaj coś drugie kudłate dołączyło i razem łażą. Niebawem ktoś je nadzieje na widły... To te co przysłałaś mmsem? Quote
Miki Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Neris napisał(a):Tak, to ta dwójka. I co z tymi kudłatymi? Quote
Neris Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Chodzą sobie po sąsiedniej wsi, ten białas jest widywany też w Pomiechówku. Jakby jeszcze krążyły po Kikołach nie byłoby źle, to dziwne ale 2 km odległości a mentalna przepaść jest pomiędzy tymi dwoma wsiami... Zdjęcia na chybcika robione komórką: Quote
Ania+Milva i Ulver Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 dam znać dziewczynom od podhalanów...może coś wymyślą... Quote
mc_mother Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Ania, dzięki za info o białasku :) Może to nasz zaginiony Willy? Okolica się zgadza. Wkleiłam na jego wątek. Zaraz coś będę kombinować. A jest szansa na lepsze zdjęcia "twarzy" białasa? Wiadomo jak on do ludzi? Szukamy bardzo nieufnego psa- stroniącego od ludzi.... Jeśli to nie Willy to i tak coś spróbujemy może pokombinować. Quote
Neris Posted June 25, 2010 Author Posted June 25, 2010 Dzisiaj niestety już tych psów nie widziałam. Poker po raz pierwszy spędził dzisiaj 4 godziny w kojcu, bo podczas mojego ostatniego "wyjścia" z domu wskoczył na zlewozmywak i pozdejmował z wiszącej na ścianie suszarki ukrytą tam żywność:mad:. Karcer w kojcu jakoś przeżył, chociaż musiałam go tam zanieść- nie dał się zwabić nawet smakołykiem. Quote
Neris Posted July 1, 2010 Author Posted July 1, 2010 Wakacje wakacjami, ale gdzie są wszyscy? :mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.