Leyla Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='anawa']Jaki samochód? I kiedy jedziecie?[/QUOTE] Jedziemy 12 lub 13 lutego , mówiłam Ci przecież. A pojedziemy Rav 4:eviltong:..tym dużym 5 drzwiowym i Atos będzie miał wygodnie:p Quote
anawa Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Super!!! Ja wiem, że 12 lub 13 ale myślałam, że już wiesz dokładnie. Dla mnie piątek czy sobota to wielka różnica......... Quote
magda222 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='Leyla']Jedziemy 12 lub 13 lutego , mówiłam Ci przecież. A pojedziemy Rav 4:eviltong:..tym dużym 5 drzwiowym i Atos będzie miał wygodnie:p[/QUOTE] Ale najpierw będzie wizyta przedadopcyjna? Quote
Leyla Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='magda222']Ale najpierw będzie wizyta przedadopcyjna?[/QUOTE] Taaak oczywiście ,w najbiższą sobotę Quote
anawa Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 [quote name='magda222']Ale najpierw będzie wizyta przedadopcyjna?[/QUOTE] Tak, w najbliższą sobotę (6 lutego) :) Leyla jest już umówiona z Lipizzan :multi: Quote
funia Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Leyla ty to masz farta ,zabieralaś go ze schronu i teraz wieziesz do swojego domku.Super !!!! Quote
Lipizzan Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='anawa']Super!!! Ja wiem, że 12 lub 13 ale myślałam, że już wiesz dokładnie. Dla mnie piątek czy sobota to wielka różnica.........[/QUOTE] My same jeszcze nie wiemy, mamy się dokładnie umówić na spotkaniu. Tak a propos tego co napisała Leyla to po pierwsze niech szykuje dobre buty bo najpierw trochę przegonię po przyszłych miejscach spacerowych Atosa, a potem będzie dobra wyżerka. :p:eviltong::eviltong::eviltong:Nie po wszystkich miejscach cię przegonię bo wyzionełybyśmy ducha.:diabloti: Przy okazji specjalnie wezmę od rodziców Czarę na jeden dzień pochwalę się a co?:evil_lol: Żeby Leyla widziała z kim się będzie ATos zadawał w weekendy. Mam nadzieję, że Atos razem z CZarą nie przyprawią mnie o zawał. Tak jak kiedyś Czara. Jak jeszcze mieszkałam u rodziców to chodziłam z nią wałem w stronę siekierek. Było tam gospodarstwo gdzie były kury. Pewnego dnia te kury przelazły przez ogrodzenie, ale że stały to CZara,która szła luzem obok mojej nogi, zostawiła je w spokoju. Parę metrów dalej łaził samotnie kogut i ten na widok psa zaczął uciekać. A Czara fru za nim. Wleciała do ogrodu obok, któy był otwarty (to była jakaś firma) i upolowała tego koguta. Latała z nim w pysku taka szczęsliwa. :mad::mad::mad:Ja myślałam, że trupem padnę. Pewnie nie rozumiała o co mi chodzi przecież upolowała mi obiad, a ja się czepiam. :diabloti::diabloti:Na szczęście puściła tego koguta i on przefrunął ogrodzenie. A potem myślałam, że CZarę przerobię na kaszankę. Quote
agata51 Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Przecież kogut przeżył, więc o co tyle krzyku?! ;) Kury gonić - sama radość! Quote
Lipizzan Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='agata51']Przecież kogut przeżył, więc o co tyle krzyku?! ;) Kury gonić - sama radość! TAAAA. :angryy::angryy::angryy:Ja ma tylko nadzieję, że jak będę z nimi chodziła razem na spacery to nie będą mi urządzać polowań. Wszystkie psy (a miałam ich kilka) nie znosiły kotów.:evil_lol: Regularnie je goniły i tę nienawiść przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Nie robią im krzywdy po prostu lubią je pogonić ot tak dla sportu. Wtedy myślą sobie, że jest porządek:diabloti: Czara jak zobaczy kota to dostaje amoku i nagłego napadu głuchoty.:mad::mad: Jestem ciekawa jak będzie z Atosem czy też przejmie te tradycję:mad: Quote
Leyla Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Lipizzan, jak to wszystko czytam co piszesz, to wprost uwirzyć nie mogę.... Nasz Atos ,który tak długo czekał na Ciebie, doczekał się... Wiedziałyśmy ,że gdzieś jest jego Pani ,tylko jeszcze nie zdążyła Go zobaczyć. Ciężkie i pełne samotnego smutku było jego życie, ale teraz wszystko się zmieni. Quote
Lipizzan Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Leyla']Lipizzan, jak to wszystko czytam co piszesz, to wprost uwirzyć nie mogę.... Nasz Atos ,który tak długo czekał na Ciebie, doczekał się... Wiedziałyśmy ,że gdzieś jest jego Pani ,tylko jeszcze nie zdążyła Go zobaczyć. Ciężkie i pełne samotnego smutku było jego życie, ale teraz wszystko się zmieni. Moje życie też było pełne smutku i łez. Na wątku bojki http://www.dogomania.pl/threads/174964-Maltretowana-gA-odzona-bita-przez-rok-W-depresji-Pilnie-zbieramy-na-hotel-dla-Bojki/page22 Pod jednym z postów przeczytałam: Droga, po której razem z człowiekiem idzie pies, przestaje być drogą samotną. Między innymi to jest jeden z powodów, dla któego chciałam adoptować psa. Atos będzie dla mnie takim psim terapeutą. Więc pomożemy sobie na wzajem.:loveu: Quote
funia Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Ale fajnie to czytać , Leyla nastrzelaj fotek bo nie wytrzymam muszę zaraz zobaczyć w sobote jak mój ukochany Atosik odnajduje swego człowieka. Quote
funia Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Przepraszam ze zapytam na wątku, Lipizan bo nie bardzo zrozumiałam ....Czy życie pełne łez i smutku to tyczy się suni Bojki , Czy nowej Pani atosa nie daj Boze ? Przepraszam jeśli Cię uraziłam Quote
Leyla Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='funia']Ale fajnie to czytać , Leyla nastrzelaj fotek bo nie wytrzymam muszę zaraz zobaczyć w sobote jak mój ukochany Atosik odnajduje swego człowieka.[/QUOTE] Podaj mi Funieczko swojego maila a zatkam Ci skrzynkę zdjęciami:eviltong: Quote
funia Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Juz podałam ,czekam w sobotę na atak!!! Quote
funia Posted February 3, 2010 Author Posted February 3, 2010 Zajrzyjcie do tej biedaczki http://www.dogomania.pl/threads/178307-Nie-pozwA-lmy-jej-tam-zostaAE-zbieramy-na-DT-i-leczenie-ona-ma-coA-z-oczami?p=14029283#post14029283 Quote
anawa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Lipizzan'] Wszystkie psy (a miałam ich kilka) nie znosiły kotów.:evil_lol: Regularnie je goniły i tę nienawiść przekazują sobie z pokolenia na pokolenie. Jestem ciekawa jak będzie z Atosem czy też przejmie te tradycję:mad:[/QUOTE] Niestety sama będziesz musiała się o tym przekonać :) Atos nie był "sprawdzany na koty" bo u Jamora ich nie ma :) Quote
anawa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Leyla']Podaj mi Funieczko swojego maila a zatkam Ci skrzynkę zdjęciami:eviltong:[/QUOTE] Mam nadzieję, że moją też, no chyba, że się spotkamy u Jamora i zobaczę to na własne oczy :) Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 A moje wszystkie psy byly wychowane z kotami i koty rzadzily :):) Quote
anawa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Szarotka']A moje wszystkie psy byly wychowane z kotami i koty rzadzily :):)[/QUOTE] Tak, jak u mnie ............ :) Szarotka, Ty wiesz, co my musimy teraz zrobić, jak Atos pójdzie do domku? Bierzemy się za Rufusa!!! Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Rufus i Lando:):) Lando to juz siedzi w DT prawie rok:-o:-o:-o 7 miesiecy u Wiosny a chyba 4 u Jamora, to dopiero recydywista :razz::razz::razz: ale jego to by trzeba w parze z Zorza wyadoptowac. Mogly by czegos pilnowac :):):cool3::cool3::cool3: Rufus do dla jakiegos co lubi chodzic :):) Quote
anawa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Po kolei.......... po jednym psie......... ;) Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Bylam z wizyta u Rufus, ma szanse na adopcje :):) Quote
anawa Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='Szarotka']Bylam z wizyta u Rufus, ma szanse na adopcje :):)[/QUOTE] Ja jeszcze nie byłam. Jutro wpadnę ale cieszę się, że zapaliło sie dla niego jakieś światełko. Niestety, to nie pierwszy raz....... Quote
Szarotka Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 [quote name='anawa']JNiestety, to nie pierwszy raz.......[/QUOTE] Pani optymistka, prosze wierzyc w cuda :):) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.