anetek100 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 zdjęcia prze-cu-dne:)dosłownie oczy mi się spociły,a co do to będzie potem..kałuże;) Quote
Miśka84 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 becia66 napisał(a):majuska z Livią w drodze i martwie sie troche o nich bo talkowałyśmy wczoraj telefonicznie prawie do północy i spodziewam sie że dziwcze niewyspane....:eviltong: No ładnie :mad:;) Wykończyć chcesz Majuskę :evil_lol:Widzę, że TZ bardzo zadowolony :eviltong: Maja wykończona z wywalonym językiem :eviltong: Quote
Miśka84 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Majuska już w Sosnowcu. Teraz szuka domku. Livia zrobiła ble....:roll: Majuska mówi, że troszkę maleństwo zmęczone. Quote
PapryczkaChili Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Bardzo się cieszę ze ogłoszenie okazało się szczęśliwe dla Livii :) trzymam nadal mocno kciuki i z niecierpliwością będę czytać co dalej :) Quote
Becia66 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Miśka84 napisał(a):Majuska już w Sosnowcu. Teraz szuka domku. Livia zrobiła ble....:roll: Majuska mówi, że troszkę maleństwo zmęczone. mam nadzieje że nie bleeeeowała na mój materac....:diabloti: Quote
SZPiLKA23 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 figa33 napisał(a):ale to co ? samochód to taka przykrość?:placz: trzeba było ją wkładać? ale teraz to już tylko dobrze będzie ..... cieszy się malutka jak szczeniaczek..:lol: Livia prawdopodobnie była wyrzucona z samochodu moze dlatego tak reaguje. Foty z wkładania jej do auta mnie rozwaliły :D Quote
Miśka84 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 becia66 napisał(a):mam nadzieje że nie bleeeeowała na mój materac....:diabloti: A tego to nie wiem :roll: Gadałam z Majuską parę godzin temu jak wyszła z domku Livi. Zostawiam jej relację. Quote
majuska Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 No jestem!!! Rano jakoś sobie poradziłam z maleństwem, nie było aż tak tragicznie przy wkładaniu do auta jak u Miśki, droga ja umordowała i zesterowana był bidusia tym wszystkim, za Tarnowem było bleeeee...i zatrzymałyśmy się , żeby posprzatać i żeby odsapnęła, potem wsiadła z powrotem elegancko, jakgdyby nigdy nic i jakoś dotarłyśmy do celu... Państwo wyszli nas powitać pod blok, Livia sie super przywitała ( ale bez numerów z zakładaniem łap na ramiona:evil_lol: ) W domku od razu dostała wodę i michę, a potem po krótkim zwiedzaniu zaległa...na prawdę zmęczona i zesteresowana była, państwo obiecali sie nia dobrze zaopiekować, z wizytą u weta poczekają jeszcze , aż Livia się trochę bezpieczniej poczuje, mam obiecane nawet smarowanie łap wazelinką na zimowe mroźne spacery;) Ręce mi się trzęsły i fot mam mało ale macie: Państwo nie maja komputera i internetu, więc z fotkami będzie kiepsko, jesteśmy poumawiani na telefony i namówię ich chociaż na foty robione komórką. Dzwoniłam przed chwilą Livia podobno wciąż śpi i to w takich pozach, że nie moga sie nadziwić, czekają , aż wstanie i biorą ja na spacer....tereny do spacerowania rzeczywiście maja super tuż obok bloku. Na razie nie będą Livii spuszczać ze smyczy. Livia mieszka w bloku na 1 piętrze w 3 pokojowym mieszkaniu. Chcecie coś jeszcze wiedzieć?? Quote
majuska Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Miśka84 napisał(a):Chcemy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no ale co? ....bo ja padnięta i nie wiem co mam Wam jeszcze napisać? Quote
Miśka84 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 majuska napisał(a):no ale co? ....bo ja padnięta i nie wiem co mam Wam jeszcze napisać? A no z kim to my będziemy teraz latać po polach? :evil_lol::placz: Majuska dzielna dziewczyna jesteś!!! Quote
majuska Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 Miśka84 napisał(a):A no z kim to my będziemy teraz latać po polach? :evil_lol::placz: Majuska dzielna dziewczyna jesteś!!! Chyba nie sądzisz, że przestaną superowe psy trafiać do schronu, zresztą...mało tam chętnych na spacery... Quote
Miśka84 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 No ale takich bezsmyczowych to mało :placz: Quote
majuska Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 A Liviowi państwo sie przyznali, że myśleli, że ona jest mniejsza ( chociaż uporczywie powtarzałam, że to duży pies) ale jak ja zobaczyli to pomimo zaskoczenia stwierdzili, że jest przepiękna, a pani nie mogła sie nadziwić jak można takie cudo wyrzucić....:shake: Quote
figa33 Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 no pewnie , przecież to cudo nie pies!:loveu: Quote
halcia Posted October 4, 2009 Posted October 4, 2009 Z tego co pamietam,mieli chyba wieczorkiem zadzwonic.Beda zadowoleni,tylko "końskie" pieszczoty musza wyeliminowac.:evil_lol:Przeciez sunia wszystkich łapneła za serce... Quote
majuska Posted October 4, 2009 Author Posted October 4, 2009 No to juz ja dzwoniłam przed 19 i tak jak pisalam Livia spała....zmordowana. Była też potem u nich córka i zachwycona:loveu: wszystko jest w porządku...:lol: Quote
majuska Posted October 5, 2009 Author Posted October 5, 2009 Znowu kurna nie spałam pół nocy, tylko myślałam, jak tam maleństwo się czuje...czy się wreszcie wyspała, czy nowy domek jej sie podoba?:roll: Głupia stara baba ze mnie...:shake: dziś pewnie znowu nie będę spała, bo sie będę martwić jak Mati i Florentynka dojadą... Quote
PapryczkaChili Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 majuska napisał(a):Znowu kurna nie spałam pół nocy, tylko myślałam, jak tam maleństwo się czuje...czy się wreszcie wyspała, czy nowy domek jej sie podoba?:roll: Głupia stara baba ze mnie...:shake: dziś pewnie znowu nie będę spała, bo sie będę martwić jak Mati i Florentynka dojadą... no oby tylko takie zmartwienia były ;) e tam, dobrze będzie :multi: ale jeszcze mocno trzymam kciuki :loveu: Quote
Miśka84 Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 [quote=majuska;13093610} Głupia stara baba ze mnie...:shake: dziś pewnie znowu nie będę spała, bo sie będę martwić jak Mati i Florentynka dojadą... :calus::calus::calus::calus::calus: Quote
Florentynka Posted October 5, 2009 Posted October 5, 2009 Majuska, że się o Livię martwisz to rozumiem, ale żeby z mojego powodu nie spać po nocach? Ja jestem duża dziewczynka, a Matylda jest mądra - jakoś sobie poradzimy. A jakieś nowe wieści o Livii masz? Quote
majuska Posted October 5, 2009 Author Posted October 5, 2009 Nie mam nowych wieści, bo umówiłam się z Państwem Livii, że zadzwonię za parę dni, jak już się maleństwo trochę zadomowi i będzie co opowiadać, a z kolei gdyby coś się działo, mieli jakieś pytania ...to oni mają dzwonić, więc chyba jest wszystko dobrze... Quote
majuska Posted October 6, 2009 Author Posted October 6, 2009 dziś o 7 rano odkryłam na swoim telefonie nieodebrane połączenie, patrzę...z domku Livii, zbladłam...myślę, kurcze cos się stało...Dzwonię...a tam....okazuje się , że to z wczoraj jeszcze ( musiałam nie słyszeć wczoraj telefonu )i że pańciostwo dzwoniło sie pochwalić, że Livia została okrzyknięta Miss Bulwarów, że jest świetna, bardzo posłuszna..i że pewnie była bita , bo jak pan podniósł ręke do góry , żeby się za głową podrapać, to ona aż się ze strachu położyła...:shake: A tak poza tym to wszystko dobrze, pani sie przyznała,że było siku 2 razy w domu, ale już się na polku załatwia, smakołyków jej różnych nakupili, ale niekoniecznie wszystkie jej odpowiadają...umówiłysmy sie na telefon za parę dni..a ich córka ma ma zrobić Livii komórka fotki i mi prześle... Ale jeszcze parę dni nie zmienię tytułu watku, dobra .?... ( wciąż mam w głowie to co z Bezą było ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.