basia0607 Posted September 4, 2009 Author Posted September 4, 2009 Mój domowy staruszek Gucio właśnie leży po ataku padaczki. Długo go trzymała. Widok straszny. Quote
Isadora7 Posted September 4, 2009 Posted September 4, 2009 basia0607 napisał(a):Mój domowy staruszek Gucio właśnie leży po ataku padaczki. Długo go trzymała. Widok straszny. No mnie akurat nie musisz tego mówić. Rambo do końca zeszłego roku w każdym tygodniu co najmniej jeden atak miał. Zmieniłam weta, przestawiono leczenie i odpukac od stycznia bez ataku. Bywają dni że ma aurę, ale ataku nie miał. Quote
basia0607 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Noc mialam nieprzespaną. Gucio miał 4 ataki po kolei. Nigdy tego nie bylo. Bardzo potem dyszał, harczał, wył. Dalam mu luminal i czekalam do rana aby zawieśc do weta i zadecydować czy nie trzeba skrocic mu cierpienia. Po luminalu sie wyciszyl i zasnał a ja sluchalam do rana czy oddycha. O godz. 8 wstał, przeszedl kilka krokow i sie przewrocił. Zostawilam go w koszyku i poszlam do pracy, Tz go pilnowal. Wetka powiedziala,ze po takich atakach pies traci wiele sił i trzeba dac mu czas i spokój na regeneracje. Przyszlam z pracy. Gucio witał mnie szczekająco ,był obsikany. Jeden kamien z serca mi spadl. jeszcze nie nadeszła jego pora. Ten tydzien dla mnie jest starszny , umierają mi zwierzęta. Wydra, kociak i szczeniak, medycyna jest bezsilna. Czy czlowiek kiedyś sie na to uodporni ? Ide spać bo oczy same sie zamykaja. Isadora , co to jest aura ? Quote
Kasia77 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 basia0607 napisał(a):Mój domowy staruszek Gucio właśnie leży po ataku padaczki. Długo go trzymała. Widok straszny. współczuje Basiu,wiem jak to wygląda - przeżyłam swoje(:-() Bardzo się cieszę ,że przed Maksiem lepsze życie. A z ciekawości-czemu Pan wybrał właśnie Maksia?(to oczywiście wielkie szczęście i pewnie domek dobry bo wiadomo-mało kto chce adoptować starego,schorowanego psa,tylko... ludziom ciężko ufać,po tym co wyczyniają ze zwierzętami) Quote
basia0607 Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Kasia77 napisał(a):współczuje Basiu,wiem jak to wygląda - przeżyłam swoje(:-() Bardzo się cieszę ,że przed Maksiem lepsze życie. A z ciekawości-czemu Pan wybrał właśnie Maksia?(to oczywiście wielkie szczęście i pewnie domek dobry bo wiadomo-mało kto chce adoptować starego,schorowanego psa,tylko... ludziom ciężko ufać,po tym co wyczyniają ze zwierzętami) Zadalam panu to samo pytanie. Powiedział, że nosil się z zamiarem przygarnięcia jamnika. Kiedys jego mama przygarnęła starowinkę , żyła u nich krótko ale wszyscy ją kochali i wie jakie radości i klopoty są z posiadanie starego psa. Ja starałam się przdstawić 1000 zalet jamnikowatego dziadzia, a mówić potrafie bo kocham całym sercem jamniki . Pan sie śmiał i na wszystkie moje zalety odpowiadł, że wie. Nie omieszkalam powiedzieć o klopotach wieku starczego i problemem z tym związanym. Powiedzialam o nowotworze i możliwości nawrotu choroby ale od razu dodalam, że obecnie jest dobrze. Tak, czy tak bede prosiła jamicze ciotki warszawianki aby odwiedzały Maksia bo ja nikomu nie ufam. Za dużo zwierząt przewineło sie przez moje stowarzyszenie. Quote
Kasia77 Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 I ja nikomu nie ufam(jak tu ludziom ufać?....),chyba że psiaki trafiają do takich domów jak moi dotychczasowi tymczasowicze (ze wszystkimi jestem w stałym kontakcie),ale nic nie przychodzi szybko,potrzeba duuużo czasu,żeby zaufać człowiekowi.Miejmy nadzieję,że domek Maksia będzie jednym z tych wyjątkowych domów,których szuka się dla psinek. Quote
basia0607 Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 telefonu z Warszawy jeszcze nie mialam ! Quote
leni356 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Ja mogę pojechać na wizytę jeśli będziecie potrzebować. Trzymam kciuki za Maksia Quote
basia0607 Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Maksio pojechał dzisiaj do nowego domu. Przyjechalo po niego dwoje mlodych ludzi. Obydwoje sprawiaja dobre wrażenie, pracują w Teatrze Wielkim . Wszystko odbylo się bez problemu, przekupili Maksia wafelkami bo ich po prostu nie zauważał. W rezultacie do samochody wskoczyl sam .Mam adres meilowy., bedęw kontakcie. Mam fotki, komu mogę je przesłać i na jaki adres ? Quote
__Lara Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 basia0607 napisał(a):Maksio pojechał dzisiaj do nowego domu. Przyjechalo po niego dwoje mlodych ludzi. Obydwoje sprawiaja dobre wrażenie, pracują w Teatrze Wielkim . Wszystko odbylo się bez problemu, przekupili Maksia wafelkami bo ich po prostu nie zauważał. W rezultacie do samochody wskoczyl sam .Mam adres meilowy., bedęw kontakcie. Mam fotki, komu mogę je przesłać i na jaki adres ? Cudownie :loveu: Maksiu, trzymaj się dzielnie i jak najdłużej! Quote
danka1234 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 cudnie ze Maksio ma juz swój domek,niech mu sie tam dobrze i długo zyje. Quote
basia0607 Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Dziewczyny to ja dziękuję za pomoc w sfinansowaniu operacji Maksia za allegro . Gdyby nie Wy tkwiłby nadal u boksie. Dziekuję !!! Quote
Kasia77 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Maksiku,bądź szczęśliwy... I opowiadaj czasem, co u ciebie słychać, i jak ci sie w nowym domku mieszka... Quote
JamniczaRodzina. Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Bądż szczęśliwy Maksiu w swoim nowym domku. Quote
__Lara Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 JamniczaRodzina. napisał(a):Bądż szczęśliwy Maksiu w swoim nowym domku. Dołączam się do życzeń :loveu: widzę, że w nowym domku ma kolegę/ koleżankę :loveu: Quote
JamniczaRodzina. Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Laro to są jamniczki Basi .:lol: Quote
__Lara Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 JamniczaRodzina. napisał(a):Laro to są jamniczki Basi .:lol: Aha :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
basia0607 Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 Tak zdjęcia są robione w moim domu. Dzisiejsze relacje z domu Maksia: Podróż przebiegła bez niespodzinek. w domu od razu bylo siku, potem kompanko i spanie przy łóżeczku pana. Do rana utrzymal mocz ( jestem szczęsliwa !) i o godz. 8 spacerek. Quote
yunona Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 :laola: tak skaczemy z radości . Maxiu zdrówka dobrego i bądź grzeczniutki. :loveu::loveu::loveu: Quote
basia0607 Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Maksio ma sie jak najlepiej :) bylismy z nim wczoraj u weterynarza, ktory nam powiedzial ze maksio ma cos z tarczyca na co dal nam leki hormonalne i mamy mu dawac tabletke dzienie przez dwa tygodnie, jesli nie bedzie skutkow ubocznych to 2 tabletki dziennie po tych dwoch tygodniach. Ten lysy ogonek maksia, lupierz, i wytarta skura na lapkach to najprawdopodobniej wlasnie ta tarczyca- podobno typowe dla starszych jamniczkow :) w domku maksio czuje sie dobrze, spacerek juz wiekszy po warszawie odbyl i chyba jest zadowolony :) dziekujemy bardzo za ta kulke radosci w naszym zyciu! Pozdrawiamy serdecznie basia i bartek! cytuję meila od nowych wlaścicieli Maksia. Nie mam siły na nic. Własnie dostałam informacją, że jakis czasu temu mysliwy widział w lesie asta z rozwalona glową utopionego ze smycza i kolczatką. Prawdopodobnie to byl pies od ludzi, ktorym probowałam pomóc znależc dom ale nic nie wyszlo. Zabili psa. To wioskowi debile a ja nie mam świadkow, nic aby zrobic im sprawę. Wszystko sie zgadza , miejsce, wygląd. To wszystko mnie przytłacza ! Quote
JamniczaRodzina. Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Serce się kroi ,ręce opadają z bezsilności.:shake:To są potfory nie ludzie.:angryy: Quote
Isadora7 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 JamniczaRodzina. napisał(a):Serce się kroi ,ręce opadają z bezsilności.:shake:To są potfory nie ludzie.:angryy: Oj tak, ja przez to mam co jakis czas odjazd i muszę się wyłączyć z dogo... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.