łamAga Posted October 29, 2013 Posted October 29, 2013 Florentynka napisał(a): Ej, wasze tybetany machają ogonami? Nasza Qwendzia jak najbardziej macha ogonem ;) jak mi się uda to nagram jak to robi gdy wracam z pracy :lol: Quote
3 x Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 (edited) [quote name='sleepingbyday']jak to, to nie prezentujecie się tak sielankowo i seksownie, że aż wszyscy wam stada zazdroszczą???? nie ja nawet sama ze sobą tak nie wyglądam podejrzewam, że za psy dostałabym + 10 do sielankowości i seksowności ale to i tak nie byłoby to samo co na zdjeciu ;) [quote name='morisowa']Apsa, całość tekstu piękna, ale to stwierdzenie :loveu: / :evil_lol: udam, że go nie widzialam ;) [quote name='Florentynka']Hmmm... Tybetan w bloku może stwarzać drobne problemy, z powodu emisji decybeli na poziomie niedozwolonym przez prawo, tudzież dlatego że nie bardzo da się wykopać dziurę w podłodze. Co do zaciekłych dyskusji na różnych forach - o ile pamiętam z czasów zamierzchłych, kiedy jeszcze tu i ówdzie zaglądałam, punkt widzenia najczęściej zależał od tego komu aktualnie należało przy...olić. To jest tak, że nasi mają rację a nie nasi nie mają, z definicji. co do tych innych forów to nic się nie zmieniło ;) co do decybeli w bloku to myślę, że szczekający co jakiś czas tybcio jest mniej upierdliwy niż wiercący w scianach i stukający młotkiem dzień dnia sąsiad od 4 miesięcy a wydawało mi się, że mieszkanie nad nami ma taki sam metraż ;) może ma zonę niezdecydowaną i już drugi raz robia remont a my się nie zorientowaliśmy, że np był dzień przerwy ;) albo hobbysta rzeźbiarz w żelbecie nam się trafił <załamka> [quote name='Florentynka'] 3x ale że Prodziak jest taki leniwy? Wierzyć mi się nie chce. Może Fred ma na niego zły wpływ? Dla mnie tybetan jest idealny jeśli chodzi o spacerowy temperament, jak już się wysika. Co z reguły zajmuje pierwszą godzinę spaceru i polega na oblewaniu wszystkich pionów po drodze. Nabieram wtedy podejrzeń, że ten pies jest wypełniony pęcherzem moczowym całkowicie. Po mniej więcej godzinie spaceru w rytmie : dwa kroki - stop - węszenie - sik - dwa kroki - stop węszenie - sik (a wszystko to z godnością i namaszczeniem) następuje chwila nerwowego podnoszenia nogi w nadziei, że coś się jeszcze wyciśnie, a potem można już iść normalnie. I to jest bajka! Bo ja sobie idę, smycz trzymam jednym palcem, w zasadzie dla formalności, pies idzie przy nodze, wciąga mnie pod górę i asekuruje przy stromych zejściach, bez żadnych komend, bez słowa wie kiedy ma zwolnić, kiedy przyspieszyć, kiedy skręcamy, zmieniamy kierunek, pokonujemy przeszkodę. Cudowne poczucie harmonii. Tylko musi się udać tak, że w promieniu kilometra nie ma: suki z cieczką, innego psa, kota, ludzi, dzików, sarenek, kur, bajora ( źródła, strumyka, kałuży - wiadomo, że tybetany nie znoszą wody), bażantów, lisów oraz, nie wiedzieć czemu, kapliczek przydrożnych, bo te wywołują parcie na pęcherz. Ej, wasze tybetany machają ogonami? [quote name='dOgLoV']Nasza Qwendzia jak najbardziej macha ogonem ;) jak mi się uda to nagram jak to robi gdy wracam z pracy :lol: Prodziaj jak głupi ;) cieszy się jan spotyka nas na spacerze np jak chłopaki sobie spacerują a ja wracam z roboty radość jest dzika jaknp wracamy i ja z nimi wychodze a grem idzie odstawić auto i spotykamy się przy parkingu - radość dzika ;) a jak wracamy do domu to ino szczeka ;) a wiecie, że Fred goni kury ? :crazyeye::crazyeye::crazyeye: ja sie dowiedzialam w weekend :angryy: uważam, że moge mieć słuszne pretensje do Biafry że mnie o tym nie poinformowała :cool3: Edited October 30, 2013 by 3 x Quote
APSA Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 [quote name='3 x']ja nawet sama ze sobą tak nie wyglądam podejrzewam, że za psy dostałabym + 10 do sielankowości i seksowności ale to i tak nie byłoby to samo co na zdjeciu ;) No niestety. Nie macie pod blokiem plaży ani palm ;) Quote
Gremlin Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 [quote name='APSA']No niestety. Nie macie pod blokiem plaży ani palm ;) Jak to nie mamy? :mad: Palma: i plaża: Quote
APSA Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 [quote name='APSA']No niestety. Nie macie pod blokiem plaży ani palm ;) Mam węższą definicję "pod blokiem". Mniej więcej taką: "w zasięgu godzinnego spaceru Freda (pieszo)". Gosia pisała coś o czasie spaceru najkrótszą trasą, ale może z Tobą Fred chodzi szybciej i zahaczacie o plaże i palmy ;) Quote
3 x Posted October 30, 2013 Author Posted October 30, 2013 w weekend zainstalowaliśmy monitoring miejski u moich rodziców ;) znaleźlismy tez alarm, ale pojedyńczy który nietsety przgrywa w starciu werbalnym z naszym podwójnym a u nas uruchomił się tylko jeden stopień drugi starał sie rozładowac atmosferę machając ogonem ;) powarkiwaniem Fred tak się zmęczyłże aż usiadł z wrażenia ;) żartowałam usiadł żeby się poprzyglądać na kury ! [quote name='APSA']Mam węższą definicję "pod blokiem". Mniej więcej taką: "w zasięgu godzinnego spaceru Freda (pieszo)". Gosia pisała coś o czasie spaceru najkrótszą trasą, ale może z Tobą Fred chodzi szybciej i zahaczacie o plaże i palmy ;) ze mną nawet biega ;) przepraszam, za jakośc filmiku ale musialam porzucić nagrywanie na rzecz ratowania swoich stawów barkowych ;) [video=youtube;ShWbgrV4DdI]http://www.youtube.com/watch?v=ShWbgrV4DdI&feature=youtu.be[/video] w czasie kręcenia filmu nie ucierpiała żadna kura ;) i moje stawy tez niezanacznie tylko ;) Quote
Gremlin Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 [quote name='APSA']Mam węższą definicję "pod blokiem". Mniej więcej taką: "w zasięgu godzinnego spaceru Freda (pieszo)". Gosia pisała coś o czasie spaceru najkrótszą trasą, ale może z Tobą Fred chodzi szybciej i zahaczacie o plaże i palmy ;) Oczywiście, że ze mną Fred szybciej spaceruje.... o tak: Quote
sleepingbyday Posted October 30, 2013 Posted October 30, 2013 [quote name='Gremlin']Jak to nie mamy? :mad: Palma: i plaża: no właśnie, a po plażach wislanych spacerują rózne stadka ;-). Quote
łamAga Posted October 31, 2013 Posted October 31, 2013 zdjęcia :loveu: jeździcie z Prodziakiem na wystawy ?? ;) Quote
3 x Posted October 31, 2013 Author Posted October 31, 2013 dOgLoV napisał(a):zdjęcia :loveu: jeździcie z Prodziakiem na wystawy ?? ;) na razie byliśmy na jedej ale się nie wystawialiśmy oglądalismy konkurencję i doszliśmy do wniosku, że Prodzik jest poza konkurencją ;) Quote
łamAga Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 3 x napisał(a):na razie byliśmy na jedej ale się nie wystawialiśmy oglądalismy konkurencję i doszliśmy do wniosku, że Prodzik jest poza konkurencją ;) Ehh myślałam że może kiedyś ujrzę go na żywo przy okazji jakiejś wystawy ;) a dlaczego niby Prodziak miał by być poza konkurencją ?? Quote
3 x Posted November 1, 2013 Author Posted November 1, 2013 [quote name='dOgLoV']Ehh myślałam że może kiedyś ujrzę go na żywo przy okazji jakiejś wystawy ;) nic straconego tylko rodowód mamy jeszcze niewyrobiony jakoś nam nie wyszło przez rok ;) a dlaczego niby Prodziak miał by być poza konkurencją ?? bo jest tak zajebisty, że żaden inny psiak mu nie dorównuje ;) no popatrz tylko na niego ;) Quote
łamAga Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 a z jakich okolic jesteście ?? hihihihhi mina boska !!!! :loveu: słodziak z niego :loveu: Quote
3 x Posted November 1, 2013 Author Posted November 1, 2013 [quote name='dOgLoV']a z jakich okolic jesteście ?? hihihihhi mina boska !!!! :loveu: słodziak z niego :loveu: słodziak jak ta lala ;) warszawa Quote
łamAga Posted November 1, 2013 Posted November 1, 2013 do warszawy rzadko jeździmy na wystawy ale czasami jesteśmy ;) Quote
3 x Posted November 1, 2013 Author Posted November 1, 2013 [quote name='dOgLoV']do warszawy rzadko jeździmy na wystawy ale czasami jesteśmy ;) my nigdzie jeszcze nie jezdzimy na wystawy więc kto wie gdzie być może kiedyś zawitamy ;) oby w komplecie :) Quote
sleepingbyday Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 [quote name='3 x']nic straconego tylko rodowód mamy jeszcze niewyrobiony jakoś nam nie wyszło przez rok ;) bo jest tak zajebisty, że żaden inny psiak mu nie dorównuje ;) no popatrz tylko na niego ;) wygrałby wszystkie konkurencje, nawet te dla jamników i spanieli. nie ma sensu znęcac sie nad uczestnikami wystaw ;-). Quote
3 x Posted November 4, 2013 Author Posted November 4, 2013 sleepingbyday napisał(a):wygrałby wszystkie konkurencje, nawet te dla jamników i spanieli. nie ma sensu znęcac sie nad uczestnikami wystaw ;-). tez jestem takiego zdania ;) a już na pewno wygrałby jako beArneńczyk ;) tudziez owczarek niemiecki ;) Quote
Gremlin Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 W sobotę Fred został śmiertelnie obrażony... Siedzimy sobie pod Biedronką, czekamy aż 3 x z zakupów wróci, a tu podchodzi jakaś baba i rzecze: - To jest bernardyn? A ja zdziwiony: - No co pani, przecież on do bernardyna zupełnie niepodobny... - Bo on ma taki pysk... - Nie, to nie jest bernardyn - A co to jest za rasa? - Owczarek kaukaski. Pani się fochnęła, odwróciła i sobie poszła. Quote
3 x Posted November 4, 2013 Author Posted November 4, 2013 Gremlin napisał(a):W sobotę Fred został śmiertelnie obrażony... Siedzimy sobie pod Biedronką, czekamy aż 3 x z zakupów wróci, a tu podchodzi jakaś baba i rzecze: - To jest bernardyn? A ja zdziwiony: - No co pani, przecież on do bernardyna zupełnie niepodobny... - Bo on ma taki pysk... - Nie, to nie jest bernardyn - A co to jest za rasa? - Owczarek kaukaski. Pani się fochnęła, odwróciła i sobie poszła. bo tak to już jest jak sie lansujemy po osiedlu i wciskamy ludziom kit o jakiś mastifach kaukaskich ;) przeciez nie od dziś wiadomo, że Fredzio musi być rasowy bo jest duży a Prodziak to wypisz wymaluj berneńczyk chociaz chociaż o czym ta dyskusja przeciez my niedzwiedzie mamy :evil_lol: Quote
łamAga Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 u nas na spacerach zawsze jest jeden rytuał , ludzie patrzą na Qwendi śmieją się a jak przechodzą to mówią " ale misiek " , raz mnie pani zaskoczyła , stoje sobie przed sklepem czekam na Sebka , podchodzi do mnie babka i pyta " to jest mastif tybetański ?" :crazyeye: normalnie mnie zamurowało :lol: pogadałysmy sobie jakies 30 min ( i to niby kobiety spedzają duzo czasu w sklepach ) po czym pani z wielkim uśmiechem poszła w swoją stronę ;) a ostatnio podeszła do mnie mała dziewczynka moze z 5 letnia i pyta " jak ten pies ma na imie i jaka to rasa ??" tez szok bo skąd u tak małego dzieciaczka takie pytanie ,a le bardzo pozytywnie ;) Quote
Florentynka Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 Hmmm, " ale niedźwiedzia" słyszę czasem po kilkadziesiąt razy dziennie, jeśli nam się pora spaceru nałoży na wychodzące ze szkoły dzieci. Poza tym bywamy berneńczykiem, wodołazem, kaukazem ( sorry, Fredzio), bernardynem ( ta charakterystyczna kolorystyka...) I też kiedyś spotkaliśmy kobietę, która spytała " czy to jest mastif tybetański?". Natomiast najczęściej jak pada pytanie co to za rasa i odpowiedź " mastif tybetański" to reakcja jest mniej więcej taka : aaaa, mastif... ( z pominięciem "tybetański")...mhm, mastif... i spojrzenia pełne niewiary, bo wiadomo, że mastify są gładkowłose i takie ogólnie pomarszczone, a ja tu chyba próbuję jakiegoś kundla na mastifa wylansować. A co do machania ogonem: ostrzegano nas, że machać może nie chcieć. No i trudno powiedzieć, żeby machał. Dwa, trzy nieznaczne kiwnięcia ogona oznaczają dziką radość. Kilku kiwnięć dostępuje jedynie kuzynka, która zawsze pojawia się z wielką torbą ochłapów dla psinek. Na nas raczy machnąć. owszem, natomiast nigdy nie widziałam, żeby machał do obcej osoby. Nawet jeśli ktoś jest przyjaźnie nastawiony i wzbudza w Jego Wysokości pozytywne uczucia. Ubocznym efektem tego jest strach weterynarza. Nasz wet - wielki facet, który bez problemu radzi sobie z psim psychopatą, blisko 50 kilogramowym owczarkiem mojej przyjaciółki, naprawdę agresywną wredą, wymięka przy Gjalponie. Gjalpo nigdy nawet na niego nie warknął, ba, w ogóle raczej na niego nie patrzy, a ten stoi w bezpiecznym dystansie i woła "proszę go przytrzymać". Zastanawiałam się o co chodzi i rozgryzłam temat - Gjalpo ma inny język ciała niż przeciętny pies. Właściwie nie ma, jeśli porównać z podręcznikami na temat psich póz i min i ich znaczenia. I biedny weterynarz nie wie, czego ma się spodziewać. Ja wiem - powinien się spodziewać, że Gjalpo mściwie naleje na worki z karmą które stoją na półkach w poczekalni. Zawsze to robi... A Prodziak faktycznie, bezkonkurencyjny ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.