Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie mam imienia, ani domu...
Ale miałam Mamusię... Pamiętam Ją bardzo dobrze, jeszcze kilka dni temu tuliłam się do Jej ciepłego futerka. Później ktoś mnie zabrał... Było mi zimno. Wiem,że strasznie płakałam...
_______________________________________

Maleńka suczka została znaleziona w bocznej uliczce w centrum Pszczyny. Strasznie padał deszcz, a Ona siedziała w kartoniku z którego nie umiała wyjść. Była przemoczona i tak starsznie płakała...
Dziewczynka, która Ją znalazła i zabrała do domu uratowała Jej życie - jednak mała może tam zostać do jutra do 7:00 rano,bo później cała Rodzina wyjeżdża na zaplanowany już wcześniej urlop... Pani powiedziała,że jak do jutra Jej nie zabiorę to odda Ją do Pszczyńskiego punktu przetrzymań. Ale niestety to jest równo znaczne z tym jakby została w tym kartoniku na tym deszczu... To jest koszmarne miejsce...
Ja Jej zabrać nie mogę, a potrzebuję kilka dni na to żeby gdziekolwiek Ją ulokować...
Błagam... Pomóżcie... Nie zostawiajcie mnie samej...







Mój numer: 785 549 189 [jakby ktoś mógł mi w jakikolwiek sposób pomóc...]

  • Replies 218
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jakie maleństwo... :placz:
Podniosę, niestety.. ja jej wziąć na tymczas nawet nie mogę :-( Będę zaglądać i podnosić, musi się udać znaleźć jej coś nawet na kilka dni...

Posted

[quote name='Klaudus__']Pani powiedziała,że jak do jutra Jej nie zabiorę to odda Ją do Pszczyńskiego punktu przetrzymań. Ale niestety to jest równo znaczne z tym jakby została w tym kartoniku na tym deszczu... To jest koszmarne miejsce...


Tutaj macie odpowiedź :placz:

Posted

Rozmawiałam z Panią przez telefon. Jutro o 6:00 rano jadę po małą...
U mnie Ona nie może zostać. Kto mnie zna wie jaki dom wariatów mam... [dla nie wtajemniczonych - aktualny stan czworonogów w postaci psów 11 + 3 tygodniowy osesek... :roll: oraz kot... :roll:] Nie mam opcji upchnąć jeszcze jednego maluszka,który potrzebuje dużooo czasu i miłości... Ale nie dam Jej do 'punktu',schronu,naulice...

Posted

[quote name='Klaudus__']Rozmawiałam z Panią przez telefon. Jutro o 6:00 rano jadę po małą...
U mnie Ona nie może zostać. Kto mnie zna wie jaki dom wariatów mam... [dla nie wtajemniczonych - aktualny stan czworonogów w postaci psów 11 + 3 tygodniowy osesek... :roll: oraz kot... :roll:] Nie mam opcji upchnąć jeszcze jednego maluszka,który potrzebuje dużooo czasu i miłości... Ale nie dam Jej do 'punktu',schronu,naulice...
:mdleje: jak Ty dajesz radę z takim stadem?
Ja ostatnio miałam na DTA dwie sunie, ale z powodów rodzinnych musiałam szybko wracać do domu i sunie pojechały do hotelu, bo drugi DT zawiódł..
Na szczęście, to była zła diagnoza lekarza i źle podejrzewał..:roll: jutro wracam do Krk rano na egzamin i zostaje do końca czerwca tu, potem znów wracam do Sando. Zmierzam do tego, że jeśli byłaby tragiczna sytuacja i znalazłby się transport do Krk, to ja mogę małą wziąć.
Ale na pewno najlepiej by było jakbyście coś bliżej znaleźli dla tej perełki...

Posted

ja mieszkam 3 godziny do pszczyny i jak by tak paść na kolana mamy to może by był tymczas ale warunki:

-dowóz z Twojej strony
-jakieś rzeczy dla małej muszą być już gotowe
-u nas może być tylko kilka dni ;(

Posted

Zadzwonię do koleżanki, może jej brat z żoną przygarną malutką, oni zawsze mieli psy, a teraz chcą pojechac do schroniska po jakiegoś. Niestety, marzy im się jamnik :shake: bo ostatni ich pies to znajda jamnior był właśnie i bardzo go pokochali... To starsze małżeństwo dokarmiające wioskowe psy i bezdomne koty, domek z ogrodem w Goczałkowicach. Rano zaraz dzwonię.

Posted

Asiqs napisał(a):
ja mieszkam 3 godziny do pszczyny i jak by tak paść na kolana mamy to może by był tymczas ale warunki:

-dowóz z Twojej strony
-jakieś rzeczy dla małej muszą być już gotowe
-u nas może być tylko kilka dni ;(

To nie jest dobre wyjscie dla malucha!:shake: Nie moze byc tak przerzucany z miejsca na miejsce,tym bardziej ze jeszczenie byl szczepiony.Najlepiej juz znalezczjakis DT na dluzszy okres czasu,a moze DS?:roll:

Posted

Maleństwo już u mnie... Rany jaka Ona maleńka... :roll: To maleństwo oderwane od matki... Szczerze mówiąc to myślałam,że Ona jest ciut ciut starsza... Jest wystraszona, nie potrafi chodzić...
Gdzie ludzie mają serca,że mają odwagę skrzywdzić [w tym wypadku pozostawić na deszczu] taką kruszynkę...?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...