Tola Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 Murka napisał(a): Trochę się martwię jak Lenka zniesie rozstanie, ale pocieszające jest to, że podczas mojej nieobecności (pobyt Hani w szpitalu), Lenka przyzwyczaiła się do TZa i zaczęła się nawet cieszyć na jego widok. Także powinno być ok, byle Pan ubzroił się w smakołyki i cierpliwość ;) Ja tez się tym martwię. Dlatego wybralismy Rodzinę, gdzie zawsze ktos jest w domu. Bądzmy dobrej mysli. Quote
Tola Posted August 16, 2009 Posted August 16, 2009 Jo37 napisał(a):Kiedy Lenka jedzie do Bochni? W niedzielę pojedzie z tesciową jogi. Chyba ze ktos prędzej zawiezie ją do samej Bochni. Quote
Tola Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 :multi:Juz uzgodnione; Lenka jedzie w piątek prosto do Bochni:lol: Murka pakuj dziewczynkę:loveu: Quote
Murka Posted August 17, 2009 Author Posted August 17, 2009 Właśnie odnośnie pakowania walizek mam pytanie: czy podać razem z Lenką Immunodol (jeszcze trochę zostało) czy zostawić w hoteliku dla innego potrzebującego piesa? Bardzo się cieszę, że Lenka będzie miała wreszcie swoich ludziów. Mam nadzieję, że będzie grzeczna :mad: W czwartek czeka ją kąpanko :cool3: Quote
sacred PIRANHA Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Murko podaj z nią jak możesz, niech sobie jeszcze troszkę pobierze... a jak jakis psiak będzie potrzebował to daj mi na PW znac to mu zasponsoruje;) Quote
Murka Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 Lenka jeszcze chyba niczego nieświadoma :razz: Przełom będzie jutro, jak będzie pranie futra :diabloti: Quote
Tola Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Murka napisał(a):Lenka jeszcze chyba niczego nieświadoma :razz: Przełom będzie jutro, jak będzie pranie futra :diabloti: Dawno tak bardzo nie denerwowalam się przed adopcją:roll: Quote
robkowa Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 trzymam kciuki za udaną podróż maleńkiej:thumbs: Tola będzie dobrze Quote
Tola Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 Lenka juz na miejscu; nie pozwala do siebie podejsc,warczy, probuje gryzc. Pan dzwonil dwa razy; prosi o rady. Tlumaczę, ze podroz, ze szok, ze trzeba cierpliwosci. Nie wiem jak to dalej bedzie:roll: Quote
Torusia Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 będzie dobrze tylko potrzeba trochę czasu,Lenka po prostu w Murce się zakochała i tęskni Quote
sacred PIRANHA Posted August 21, 2009 Posted August 21, 2009 no nic....muszą sobie dać czas zwyczajnie i tyle...to domek z ogródkiem? pytam zeby sie zorientowac czy jest mozliwość dania jej świętegoi spokoju i nie zmuszania do spacerów tylko pozostawienia w spokoju pare dni... Quote
anciaahk Posted August 22, 2009 Posted August 22, 2009 Trzymamy kciuki za Lenkę, otwórz się dziewczynko. Quote
Murka Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Kurcze, mam nadzieję, że pan się nie zniechęci. Smakołyki, smakołyki, smakołyki. I czas. Quote
Murka Posted August 22, 2009 Author Posted August 22, 2009 Zrobię rozliczenie Lenki, aby nie zapeszyć :roll: Ciekawe jak tam sobie Pan radzi... Stan na 10 sierpień wynosił +462,40 zł Wpłaty: 30 zł bianka0 (bazarek Toli) Razem: 492,40 zł Koszty: 71,50 zł hotelowanie (11-21.08) 492,40 zł - 71,50 zł = 420,90 zł Pozostałość po hotelowaniu Lenki to +420,90 zł. Wiem, że z tej sumy częśc ma przejść na Reda (chyba 180 zł?), ale z przeniesiem poczekam jak rozwinie się sytuacja z domem Lenki... :roll: Quote
Jo37 Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Z Lenką trochę lepiej . Wróciła żona pana i Lenka przyjęła ją znacznie lepiej . Wczoraj dała się pogłaskać. Tola ma dzwonić w poniedziałek i mam nadzieję ,że usłyszymy pozytywne wiadomości . Quote
Murka Posted August 23, 2009 Author Posted August 23, 2009 Lenka ma większe zaufanie do kobiet... Musi być dobrze! Quote
Tola Posted August 24, 2009 Posted August 24, 2009 Dzwoniłam dzisiaj ponownie do Pana Lenki; dlugo rozmawialismy. Faktycznie na początku nie wygladalo to wszystko ciekawie; Lenka warczala, probowala gryzc przy kazdej próbie zblizenia sie do niej. Przez 2 dni zalatwiala się w domu, bo nie dawala zapiąc sobie smyczy. Wreszcie w sobote okolo 16 dziewczyna dala sie pierwszy raz poglaskac:cool3: Ale bylo radosci; Pan mowi, ze to prawdziwa ksieęniczka i ze trzeba ją zdobywac:evil_lol: Wrócila tez Pani i do niej Lenka miala o wiele wiecej zaufania. Jak dzwonilam w sobotę, to obie siedzialy w fotelu:p Teraz jest juz dobrze; Lenja wychodzi na spacery, ale z Panią i zalatwia sie juz tylko na dworze;) Niestety wszystkie inne osoby wchodzace do domu traktuje jak wrogow. Pan chce powiesic na drzwiach tabliczkę, ze to zly pies:evil_lol: Pan mówi, ze bedzie dobrze:p Lenka - szczęścia w nowym domu:loveu: Dzieki Jo37 :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.