Jump to content
Dogomania

ŚLICZNOTKA LENKA - 1,5 roku w schronisku - W DOMU! POTRZEBNE KCIUKI!


Recommended Posts

Posted

epe napisał(a):
Ciotki!
Mam pomysł- byłam na wątku Krzyczek i przeczytałam,że nadal szukacie osoby na wizytę w Bochni.
Zostaje wujek Romi- on zawsze z Irenką jeździ- dziewczyny pewnie odmawiały,bo niezmotoryzowane;)
Może Romi pojechałby? Pewnie będzie chciał z jakąś młodą ciotką np.Asior:lol:

Czyli do kogo mam pisac:cool3:

  • Replies 293
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

epe napisał(a):
Do Romi! On się wpisywał na wątku krzyczkowym!;) Tam można go znaleźć.


Skoro zostałem wywołany "do tablicy", to jestem. Niniejszym informuję iż próbuję się właśnie skontaktować z Asiorkiem. Asiorens to dobre dziewcze :evil_lol:, więc pewnie się zgodzi ze mna pojechać :lol:

Posted

Romi napisał(a):
Skoro zostałem wywołany "do tablicy", to jestem. Niniejszym informuję iż próbuję się właśnie skontaktować z Asiorkiem. Asiorens to dobre dziewcze :evil_lol:, więc pewnie się zgodzi ze mna pojechać :lol:

Dzieki za szybki odzew.
W takim razie trzymam kciuki za Asiora:cool3:

Posted

[quote name='Jo37']Po niedzieli zgodziła się sprawdzić dom Kinya . Fajnie by było , gdyby udało się w tym tygodniu .
Zglosila się tez na wątku krakowskim Foksia i Dżekuś, ale tez po niedzieli.
Poczekamy jeszcze na odpowiedz Romi...

Posted

[quote name='Tola']Zglosila się tez na wątku krakowskim Foksia i Dżekuś, ale tez po niedzieli.
Poczekamy jeszcze na odpowiedz Romi...
Napiszcie mi na pw adres i nr.kontaktowy oraz czy jezeli bylabym dzisiaj po 16 godzinie kogos zastane. nie moge obiecac ze sprawdze dzisiaj bo to zalezy w jkim rejonie jest domek.Bardzo sie spiesze po pracuy do domu bo musze jechac na zaszczyk z moja mielecka foksia.;)

Posted

Tola napisał(a):
Juz podaję:lol:

Nie wzielam dipiesa ale pojade zobacze czy znajde ,tak jak pisalm na pw zadzwon do tego pana i powiedz ze bede po 16 jak trafie:shake:sory ale tel.wykonuje po kilkanascie dziennie i nie moge sobie pozwolic za kazdym razem jak sparwdzam dom wydzwaniac do ludzi ,bo nie jeden taki mi sie zdarza.:shake:

Posted

10 sierpnia minął kolejny miesiąc pobytu Lenki u nas. Podaję rozliczenie :oops:.

Stan na 11 lipca - 100,10 zł

wpłaty

EMIR 320,- zł
Jo37 150,- zł
Waldi148 15,- zł
Jo37 150,- zł
Jo37 150,- zł

razem 785,- zł

koszty

transport 7,50zł (St.Wola 1/4 kosztów)
zastrzyki 20,- zł
hotel 195,- zł

razem 222,50zł

785 - 322,6 = 462,40

Stan na 10.08.2009 +462,40zł

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Nie wzielam dipiesa ale pojade zobacze czy znajde ,tak jak pisalm na pw zadzwon do tego pana i powiedz ze bede po 16 jak trafie:shake:sory ale tel.wykonuje po kilkanascie dziennie i nie moge sobie pozwolic za kazdym razem jak sparwdzam dom wydzwaniac do ludzi ,bo nie jeden taki mi sie zdarza.:shake:

Dzwoniłam do Pana, czeka dzisiaj na wizytę

Posted

Z tego co mi wiadomo, to Foksia i Dżekuś juz była na wizycie i z informacji jakie uzyskałem sprawa ma się następująco.
Na miejscu był tylko Pan, natomiast nie było Pani która przebywa na urlopie. Co do domku to warunki OK. Państwo mieszkają w bloku na pierwszym piętrze. Mieli juz 2 pieski. Niestety tak jak napisałem wcześniej nie było Pani więc trudno określic czy to na pewno jest wspólna decyzja co do pieska, czy tylko Pan chce pieska. Nie wiem czy ktoś (któraś) z Was juz rozmawiał z Tymi ludźmi.
Tyle na razie. Pewnie Foksia napisze więcej jak będzie miała juz dostep do neta.

Posted

Torusia napisał(a):
miejmy nadzieję że oboje chcą i że wszystko dobrze się ułoży trzymam kciuki!!!


Nadzieje trzeba oczywiscie miec ale zeby sie upewnic proponowala bym wziecie nr.telefonu do zony tego pana czy aby sie napewno zgadza ,bo szkoda by bylo psiaka wiesc taki kawal drogi jak by sie mialo okazac ze jednak pani nie chce suni ,pozatym moga byc potem nieporozumienia w malżenstwie a to napewno odbilo by sie na psie.
Pan ma oklo 60 lat wiec jezeli lenka ma oklo 3-4 to pasuja do siebie .:loveu:
Tak jak pisal Romek innych zastrzezen nie mam.
Co prawda pan mowil ze zona sie zgadza ale jakiegos entuzjazmu co do tego nie bylo:;)
pan wogole myslal ze ja jade z sunia :loveu:,ale mu wytlumaczylam jak my dzilamy i po co.:lol:

Posted

Foksia i Dżekuś napisał(a):
Nadzieje trzeba oczywiscie miec ale zeby sie upewnic proponowala bym wziecie nr.telefonu do zony tego pana czy aby sie napewno zgadza ,bo szkoda by bylo psiaka wiesc taki kawal drogi jak by sie mialo okazac ze jednak pani nie chce suni ,pozatym moga byc potem nieporozumienia w malżenstwie a to napewno odbilo by sie na psie.
Pan ma oklo 60 lat wiec jezeli lenka ma oklo 3-4 to pasuja do siebie .:loveu:
Tak jak pisal Romek innych zastrzezen nie mam.
Co prawda pan mowil ze zona sie zgadza ale jakiegos entuzjazmu co do tego nie bylo:;)
pan wogole myslal ze ja jade z sunia :loveu:,ale mu wytlumaczylam jak my dzilamy i po co.:lol:

Ja tez dziękuję. Dzisiaj zadzwonie jeszczeaz do Pana; w czasie pierwszej z nim rozmowy pytalam, zcy wszyscy domownicy zgadzaja sie na sunię; odpowiedzial ze mieszka z zona i ze to za akceptacja zony.
Niepokoi mnie to 'bez entuzjazmu"...

Posted

Rozmawialam dzisiaj z Panem; decyzję o wzieciu suni podjeli oboje. Ustaliłysmy z Jo37, ze lenka pojedzie do Bochni.
Czekam na odpowiedz Murki, czy będzie mozna skorzysatc z ich podwozu no i trzeba sunie pakowac:cool3:
Troche się boję, jak Lenka przezyje rozstanie ze swoja miloscią Murką...

Posted

jogi napisał(a):
a kiedy chcecie ją wieźć, bo u nas się szykuje transport w następny weekend do Krakowa.
Będzie jechała Marlena i moja teściowa

Poprosilam Murkę, czy jej TZ nie zawiosłby suni... Chcielismy, zeby ktos podjechal do Bochni i zobaczyl jak sunia jest przyjęta.
Jak nic nie wyjdzie z Murka to moze sie dogadamy.
Ale w takim ukladzie mozna skorzystac i z Waszego dowozu:cool3:

Posted

Jeśli jest szansa na transport to jestem za tym, żeby skorzystać (rozumiem, że sunię trzeba będzie zawieźć do Stalowej Woli?), będzie to odciążenie dla nas (czas) i dla sponsorów (mniejsze koszty transportu).
Tydzień to tyle co nic, a TZ najwcześniej mógłby jechać gdzieś w środku tygodnia.

Trochę się martwię jak Lenka zniesie rozstanie, ale pocieszające jest to, że podczas mojej nieobecności (pobyt Hani w szpitalu), Lenka przyzwyczaiła się do TZa i zaczęła się nawet cieszyć na jego widok. Także powinno być ok, byle Pan ubzroił się w smakołyki i cierpliwość ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...