Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Moja wstawała raczej póżniej. To ja nastawiałam budzik na 6.00 wyłaziłam z ciepłego łożka i do leżanki małej. Budziłam ją i wychodziliśmy na polko. Później szłyśmy dalej spać :eviltong: Teraz budzi mnie juz sam Cori Podbiega do łóżka i drapie aby ją wziąść Tak okoł 7.00. Ostatnie wyjście też mamy o 23.

  • Replies 180
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jofka napisał(a):
oj myslalam,że ktos mnie pocieszy...:placz:;)




My Cie pocieszymy;) Maksik ostatni raz wychodzi na dworek o 22 a budzi mnie dopiero o 8 rano, a gdy czasem zdarzy się,że wyjdę z nim o 2 czy 3 w nocy (np. po imprezie:))to potem śpimy razem do 12:)ale na początku było ciężko...jak dziś pamiętam jak o 5 rano mój Max budził mnie i kazał wyprowadzać się na dwór...ale tak było gdy uczyłam Maxa gdzie należy sie załatwiać, czyli do 3 m-ca jego życia, później stopniowo opóźniałam mu wyjścia poranne i tak dociągnęliśmy do 8 rano:)
Jofka powodzenia!!!

Posted

Nie wiem co sie stalo,moze to Wasze pocieszanie......ale Tolinek dzisiaj wstal o ......8.00!!!!! wow!!!!! normalnie chyba zrozumial biedna pancie w niedzielny poranek....albo staje sie leniuszkiem powoli....w ramach upodabniania sie do ...wlasciciela.....:multi::lol:......tylko,ze pewnie jutro wstanie o...6.00!!:eviltong::shake:

Posted

[FONT=Courier New]a my wstajemy o 8.30 :cool3: [/FONT]
[FONT=Courier New]Vasco i Tanya długo gniją w łóżeczku ;)[/FONT]
[FONT=Courier New]Jak Tanya była malusia to niestety ale 6.00 była pobudka :-([/FONT]

Posted

Moja Jessi raczej mnie nie budzi.Jak już to ja ją bo do pracy wstaje o 4! :crazyeye::crazyeye:
Wtedy ona też się budzi, jak wychodzę zostawiam ją w jej posłanku na korytarzu i pewnie cały czas śpiocha bo nawet śladów zabawy nie ma! hehe

Posted

Mój Tupek ostatnio wyprowadził się z naszego łóżka. Teraz zgadnijcie gdzie śpi?. Otóż moi kochani w dużym pokoju, NA STOLE. Zwija się w kłębek na środku stołu i tak już parę nocek tam zaliczył. Nie wiem skąd to nowe upodobanie, ale wygląda to śmiesznie. Pozdrawiamy.

Kasia i Tupek

Posted

[quote name='nane']

[FONT=Courier New]a my wstajemy o 8.30 :cool3: [/FONT]
[FONT=Courier New]Vasco i Tanya długo gniją w łóżeczku ;)[/FONT]
[FONT=Courier New]Jak Tanya była malusia to niestety ale 6.00 była pobudka :-([/FONT]


Ja zazwyczaj wstaje o 6.00 dzisiaj mialam piekna milusinska pobudke o 7.38:cool3:

[quote name='tigrunia']Moja Jessi raczej mnie nie budzi.Jak już to ja ją bo do pracy wstaje o 4! :crazyeye::crazyeye:
Wtedy ona też się budzi, jak wychodzę zostawiam ją w jej posłanku na korytarzu i pewnie cały czas śpiocha bo nawet śladów zabawy nie ma! hehe
OOOO Tigrunia.....wspolczuje....nawet ja chyba nie bede musiala tak wczesnie wstawac zima z mojej wiochy, aby dojechac na uniwerek....:crazyeye:

[quote name='Burchardt']Mój Tupek ostatnio wyprowadził się z naszego łóżka. Teraz zgadnijcie gdzie śpi?. Otóż moi kochani w dużym pokoju, NA STOLE. Zwija się w kłębek na środku stołu i tak już parę nocek tam zaliczył. Nie wiem skąd to nowe upodobanie, ale wygląda to śmiesznie. Pozdrawiamy.

Kasia i Tupek
Ja to bym chyba padla ze smiechu widzac psa....spiacego na stole...hihi:lol::crazyeye:
Awangardowy piesek...
Pozdrawiamy

Posted

Dla mnie też, choć kiedyś zdarzyło mi się go przyłapać jak wędrował po blacie do obiadu:lol: Mama nie była zadowolona...

Teraz jest grzeczny.

My to jesteśmy straszne leniwce. Potrafimy spać do 10 w weekendy. I tak najczęściej to ja pierwsza wstaję. W zimę to muszę go wynosić z posłania, bo sam nie przyjdzie pod drzwi wyjściowe:) Jak był mały to wstawaliśmy o 7

Posted

W ciągu tygodnia wychodzę z nimi o 7.
Master zazwyczaj się nie ociąga, natomiast Toro notorycznie chowa się do budki, wołam- psa nie ma i muszę dziada wyciągać na siłę z budki, bo sam nie przyjdzie..
Dzisiaj tak się wgramolił do środka, że budka stanęła pionowo na tylnej 'ściance', a on tylko łypał na mnie, bo a nuż o nim zapomniałam i wyszłam tylko z Masterem ;) Toro wolałby jeszcze pospać w ciepełku :p

Jak chłopców przypili to potrafią obudzić nawet o 4-5 nad ranem. Ale to raczej wyjątkowe sytuacje, typu probelmy żołądkowe.

A w weekendy różnie, 8-9, czasami 7. A bywa, że i do 10 śpimy;)

Ostatni spacer jest zawsze między 21 a 22.

Posted

madziasto4 napisał(a):
W ciągu tygodnia wychodzę z nimi o 7.
Master zazwyczaj się nie ociąga, natomiast Toro notorycznie chowa się do budki, wołam- psa nie ma i muszę dziada wyciągać na siłę z budki, bo sam nie przyjdzie..
Dzisiaj tak się wgramolił do środka, że budka stanęła pionowo na tylnej 'ściance', a on tylko łypał na mnie, bo a nuż o nim zapomniałam i wyszłam tylko z Masterem ;) Toro wolałby jeszcze pospać w ciepełku :p

Jak chłopców przypili to potrafią obudzić nawet o 4-5 nad ranem. Ale to raczej wyjątkowe sytuacje, typu probelmy żołądkowe.

A w weekendy różnie, 8-9, czasami 7. A bywa, że i do 10 śpimy;)

Ostatni spacer jest zawsze między 21 a 22.

Co za dzid :lol:
Nie boisz sie tak późno wychodzić? brr

Posted

Agata_B napisał(a):
Co za dzid :lol:
Nie boisz sie tak późno wychodzić? brr

Zazwyczaj wychodzę z obstawą, ewentualnie można nazwać tę obstawę obstawą dla towarzystwa;) Podsumowując- w wieczornych spacerach towarzyszy mi tata;)

Posted

madziasto4 napisał(a):
Zazwyczaj wychodzę z obstawą, ewentualnie można nazwać tę obstawę obstawą dla towarzystwa;) Podsumowując- w wieczornych spacerach towarzyszy mi tata;)

Też bym wychodziła z tatą. ;)
A tak pytam z ciekawosci i troche nie na temat - zaczepiają cie ludzie na ulicy? Pytają np. o szczeniaki od tej "parki" ? :p

Posted

Agata_B napisał(a):
Też bym wychodziła z tatą. ;)
A tak pytam z ciekawosci i troche nie na temat - zaczepiają cie ludzie na ulicy? Pytają np. o szczeniaki od tej "parki" ? :p

Szczerze mówiąc jeszcze się nie zdarzyło :hmmmm:
Padały pojedyncze pytania czy to mama z dzieckiem, częste pomyłki dot. określania wieku chłopców- Mastera biorą za szczeniaka, a Torka za dorosłego.
Tata wychodzi, bo przecież nie wypada, żeby ani razu z własnymi psami nie wyszedł na spacer:eviltong: A w ten sposób ma 'zaliczony' spacerek wieczorny:lol:

Posted

Kasia&Max napisał(a):
Brawo Tolek:klacz::klacz::sweetCyb::klacz:Twoja Pani wreszcie mogła sobie dłużej pospać:)

Hihi....wreszcie!!!:multi:....on juz co raz bardziej sie rozleniwia....ciagle je i...tyje....jak bedzie tyle przybieral na wadzie co do tej pory to bedzie yorkowym slonikiem:eviltong::lol:

Posted

Moonek. Nasze suczki są w podobnym wieku.
Moja mała przechodziła ostatnio ciążę urojoną. Może u ciebie jest podobnie? Mała była leniwa, na spacery wychodzić nie chciała, cały czas spała i takie tam.
Kiedy Sammi miała cieczkę?

Posted

Jofka- Ty powinnaś się cieszyć, że Toluś rośnie .. Jessi przez miesiąc ani grama nie przytyła! Byłam z nią wczoraj u weterynarza i warzy dokładnie 1,475 kg.Tyle samo co miesiąc temu jak tam byliśmy. Ma już 4,5 m-ca i nie wiem czy to dobrze, że tak mało waży

Posted

tigrunia napisał(a):
Jofka- Ty powinnaś się cieszyć, że Toluś rośnie .. Jessi przez miesiąc ani grama nie przytyła! Byłam z nią wczoraj u weterynarza i warzy dokładnie 1,475 kg.Tyle samo co miesiąc temu jak tam byliśmy. Ma już 4,5 m-ca i nie wiem czy to dobrze, że tak mało waży

Ja sie ciesze,ze on tak rosnie,bo to znaczy,ze zdrowy,ale ma 2 i 2 tyg i wazy 1,1kg:lol:...Moj lakomczuch...Wet mi powiedziala,ze to bardzo dobrze....tylko moze to nie york,a malutki slonik:lol: Tigrunia nie przejmuj sie...Jessi po prostu trzyma linie...typowa kobieta

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...