Jump to content
Dogomania

Yrsa - bestia z piekła rodem i Tesia [*] - starsza dama. A teraz jeszcze Tari!


Recommended Posts

Posted

Ojoj jak Wy tam się trzymacie z takimi wielkimi mrozami? :) Ale widzę że psiaczki zadowolone. Yrsa jak zawsze śliczna piękność! A jaka zaśnieżona :D

Walczysz z zaliczeniami? Mi już sesja uszami wychodzi :D Mam nadzieję że zdam ... heh ^^

  • Replies 730
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nikita89: cały czas walczę... też mi już uszami wychodzi a jeszcze się nie zaczęła ;) No cóż... na uczelniach artystycznych tak bywa, że wykładowcy w ostatniej chwili zmieniają zdanie i mówią coś zupełnie odwrotnego albo żądają poprawek na ostatnią chwilę a potem, żeby człowiek to zdążył wydrukować, dać introligatorowi i przynieść w ząbkach na egzamin ;)

Doglov: co do prania psów w śniegu... Yrsa sama chętnie się tak pierze ;) czasami tak intensywnie, że tylko słyszę jak puka makówką o zmarznięty śnieg ;)

QQk: ano, zadowolona jak cholera :D Ona tak kocha... właśnie na śniegu najchętniej wykonuje polecenie "kulej się" ;) No i ewentualnie na świeżej, bardzo pachnącej trawie. Czasami ;)

Posted

zimę uwielbiam dla klimatu, śniegu, mrozu... śniegu, mrozu...yyy. No i psy są wtedy czyściutkie i mrozem pachnące, cudo :) A nie jakieś mokre, woniejące przysłowiowym, mokrym psem, zabłocone kłaki, które pchają się do łóżka...

Posted

[quote name='Vlk']czyściutkie i mrozem pachnące[/QUOTE]
mój pies to wyjatek. zawsze znajdzie coś w czym sie warto wytarzac lub co warto zjeść. ostatnio była to zamrozona rybka. pycha :loveu:
ale tak na powaznie, to także wole mrozy niż pluchę...

Posted

Witanko :multi:

Mój nie ma tendencji to perfumowania się z jednym wyjątkiem - właśnie rybek w fazie koktajlowej, bo przecież zamrożone już tak ładnie nie pachną :evil_lol:

Posted

a my mamy zdjęcia z nowych śniegowych szaleństw ale chwilowo sił brak, coby powrzucać ;)
Yrsa rzadko się tarza. Ale jak już coś znajdzie to... specyjał. W lecie wytarzała się w CZYMŚ. Nie zmartwiłam się, bo było zielone, to pomyślałam, że świeża trawka. Znajomi próbowali mnie wyprowadzić z błędu ale... poczułam to dopiero jak Yrsa się przyszła przytulić :P to coś, to była zielona, bardzo śmierdząca kupa leśnego zwierza. Byliśmy wtedy na łazikowaniu w górach a Yrsę prałam w strumieniu. Lekko zamulonym ale lepsze to niż....

Tesia z kolei, jak to na Tesie przystało (Tesie vel Teofano, w końcu Teofano cesarzową była) nie interesuje się paskudztwami, od tarzania stroni, w końcu jej godność na to nie pozwala. A jak Yrsa robi coś głupiego to Tesia patrzy na nią zniesmaczona i prycha z godnością ;D

Posted

no wczoraj byłyśmy z Yrsą w górkach... full wypas bo dużo śniegu ;) No i zawsze można poszukać myszy w zaspach. Albo pogonic za spadającym śniegiem :D wylatała się i wyspacerowała za cały okres sesyjny, kiedy to miała krótsze spacery (z potrzeby i musu). A biegała tylko kilka razy ;)
Zdjęć mam multum, jak z uczelni wrócę to pewnie pozgrywam. O ile będe mieć jeszcze siłę :D

Posted

ah jednak dzisiaj nie zgram nic... na dyskach mam tragicznie mało miejsca :P Coś może później wygospodaruję. Póki co to dobranocki i pozdrowienia ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...