Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wy to tylko zdjęcia, zdjęcia.Nie uciekną (choć w moim przypadku to akurat tekst nie na miejscu), a koleżanka potrzebuje pomocy.Bez serca jesteście ;)

Posted

bolesne jak diabli - zaczęło się wczoraj a dziś od rana .... ech szkoda gadać... ale byłam u lekarza, dostałam antybiotyk i mam nadzieję, że sie tego szybko pozbędę - zdaje się, że ok temu miałam to samo na wiosnę... wyłazi moje siedzenie na łące bo się wydaje że ciepło :splat:

Przedstawiam Wam Zuzię z częstochowskiego schroniska, w schronisku przestraszona i nieufna, poza nim - wulkan energii i radości :loveu: łysa dupka, łyse uszka, bida chuda, no i ma coś z tylnymi łapkami - jakieś niedowłady nie wiem - słabe te łapinki takie jakieś i jak się ją lekko poklepie po tyłeczku to ją zarzuca, jak zrobi siku i zakopuje to tek jej je dziwnie prostuje z drganiem, no zobaczymy - kochana jest, lubi dzieci - własnie lata za Oliwią :lol:








Posted

Fides79 napisał(a):
no bardzo fajna i radosna panienka :)
jak sie pod kurujesz :kciuki: to moze oblec ją maszynką, łysinki nie beda sie tak rzucac w oczy ;)
http://img217.imageshack.us/img217/5752/dsc0044is.jpg hi hi ten jezorek ma uroczy :loveu:



jasne jasne - dopiero niedawno ją przywiozłam więc daj nam trochę czasu - najpierw kąpiel, powycinam nożyczkami kołtuny a maszynką nie wiem może w piątek bo jutro to Birmankowe obcinanie i kapanie

Posted

malawaszka napisał(a):
bolesne jak diabli - zaczęło się wczoraj a dziś od rana .... ech szkoda gadać... ale byłam u lekarza, dostałam antybiotyk i mam nadzieję, że sie tego szybko pozbędę - zdaje się, że ok temu miałam to samo na wiosnę... wyłazi moje siedzenie na łące bo się wydaje że ciepło :splat:


dobra, jak już koniecznie chcesz to ja też to miałam, a miałam jeszcze zapalenie nerek, i wtedy to dopiero bolało... a do tego 40 st. temperatury, sie ciągło 5 tygodni :grins:

malawaszka napisał(a):
Przedstawiam Wam Zuzię z częstochowskiego schroniska, w schronisku przestraszona i nieufna, poza nim - wulkan energii i radości :loveu: łysa dupka, łyse uszka, bida chuda, no i ma coś z tylnymi łapkami - jakieś niedowłady nie wiem - słabe te łapinki takie jakieś i jak się ją lekko poklepie po tyłeczku to ją zarzuca, jak zrobi siku i zakopuje to tek jej je dziwnie prostuje z drganiem, no zobaczymy


Zuzinek śliczny :) a ja tylko w duchu optymizmu chciałam przypomnieć że o Julce-Kulce pisałas tak samo ;) tak więc ducha nie traćcie i w pesymistyczne mysli mi tu nie popadajcie ;)


a co Luneta i reszta powiedzieli na nowego domownika? ... o dwunogów sie nie pytam, bo ich reakcje zdaje sie znam...

Posted

Julka nadal to ma o czym pisałam, ale u niej to tylko drżenie jak stoi, a Zuzia ma coś innego, ale nie wiem co to jest wiec nie piszę - niech mądrzejsi to ocenią, teraz to ona z tyłu wygląda jak koczkodan - takie krzywe te nóżki są i łysa dupka jak u pawiana :roll:

Mój pęcherz lepiej uffff :lol:

Luneta obrażona i broni dostępu do kanapy, Drops obrażony i nawet dziś ze mną nie spał, a Pepa ma w nosie :lol: ale żadnych awantur nie ma - przyzwyczaiły się te moje szkraby już i są grzeczne :loveu: głaskam ich ciągle i przytulam, żeby wiedzieli, że ich kocham dalej :lol:

Posted

Dropsio cwaniak jest bo rzutem na taśmę został na stałe :)

Dobrze że Twój pęcherz jest ok , to straszne uczucie miec zapalenie - wiem cos o tym. Musisz bardziej uwazac na siebie teraz bo zapalenia lubią powracac. Ja mam zawsze w domu jakieś zabezpieczenie i jak tylko czuję że się cos zbliża to łykam tableteczkę zapobiegawczo, na wszystkie wyjazdy też zabieram bo boję się że mi kiedyś jakieś wakacje zepsuje.

A jakbyś się poczułą jakby sobie one nagle przyprowadziły tymczasową panią ?? Też byłoby Ci przykro trochę :) więc trzeba je zrozumiec :) boją się że Zuźka zostanie i coraz mniej miejsca w łóżku będzie :)

Posted

lilo napisał(a):
Dropsio cwaniak jest bo rzutem na taśmę został na stałe :)

Dobrze że Twój pęcherz jest ok , to straszne uczucie miec zapalenie - wiem cos o tym. Musisz bardziej uwazac na siebie teraz bo zapalenia lubią powracac. Ja mam zawsze w domu jakieś zabezpieczenie i jak tylko czuję że się cos zbliża to łykam tableteczkę zapobiegawczo, na wszystkie wyjazdy też zabieram bo boję się że mi kiedyś jakieś wakacje zepsuje.

ale co łykasz? ja nie czułam, że sięcoś zbliża - jak przyszło to od razu na całego... zaczęłam brać urosept, ale na drugi dzień było jeszcze gorzej, ja miałam to samo rok temu na wiosne więc pewnie tak już będę miała co jakiś czas :shock: okropność...

A jakbyś się poczułą jakby sobie one nagle przyprowadziły tymczasową panią ?? Też byłoby Ci przykro trochę :) więc trzeba je zrozumiec :) boją się że Zuźka zostanie i coraz mniej miejsca w łóżku będzie :)


nooo ja im przyprowadzę - chyba, że będzie lubiła sprzątać po nich - to niech przyprowadzają :D a w łóżku wszyscy nie śpią - Luna przychodzi tylko rano jak chce na dwór albo jeść jak za długo śpię, Pepie za gorąco i czasem jak przyjedzie to zaraz ucieka do siebie, śpi tylko Drops z nami

Posted

jambi napisał(a):
a ja chciałam zauwazyc, że ja tez jestem na Ciebie obrażona...:razz: obraza we mnie rozkwita i urasta ... :obrazic:


wiem :oops: ale nic nie poradzę - ja mam teraz masakrę czasową :( a dziś jeszcze obciąć Zuzkę, jechać poobcinać Birmana przed kąpielą, potem jechać po Birmana i Ulę i jechać na kąpiel 35 km, odwieźć ich do domu, a gdzie czas na pracę? :mdleje:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...