Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

niestety - hodowanie , rozmnażanie - temat rzeka :)
bo ? ludzie łechtają swoje marne ego , psami
prawo nie reguluje nic , co idzie o liczbę narodzonych psów
pies jest mniej szanowany , niż para kapci

Pies powinien być luksusem , a nie towarem codziennego użytku

a czy da się na tym zarobić :hmmmm: szczerze powiem , marne grosze , nie adekwatne do pracy , czasu , nerw , całego ambarasu
podziwiam od niedawna , ludzi :evilbat: co na tym zarabiają ... pseudo bez pp .. te co tak po 300zł za szczyla biorą - to amen
siedziałam z ołówkiem i kalkulatorem w ręku ... by wyliczyć ... już bez zakupu psów , wystaw etc ...
oświadczam uroczyście , że ja nie umiem na tym zarobić :evil_lol:
Samo ZK , w tym roku już mnie skasowało na ponad 1200zł :diabloti: a gdzie reszta ? szczepienia ? chipy ? żarcie ?

Posted

ja z zarabianiem widzę to trochę inaczej - wystawy to hobby jak kazde inne - moje też kosztowne, takie życie, wydatki na psy rozkładają się w czasie, wystawy, zarcie - w końcu to nie firma podobno, żeby wliczać w koszty żywienie i utrzymanie przyjaciół? a sprzedaż szczeniaków to jednorazowy duży zastrzyk gotówki - duży jak dla mnie - miałabym na samochód :lol:

Posted

mi idzie , o to - że ludzie z tego żyją :)
mi na auto nie starczy :evil_lol: z Emilki miotu , jedna zostaje u mnie , dwa idą za free :) 2 poszły za niegłupią kasę , to fakt
może i cieszę się , że mam teraz tyle tych pampersów ... przynajmniej wiem , ile to kosztuje ... o choćby taki drobiazg - podkłady - u mnie 2-3 paczki dziennie - każda 10 zł .. i u Rafała tyle samo - leją na potęgę :mdleje:
Prawda taka , że utrzymanie tego kosztuje na raty ... zwrot jest jednorazowy

Posted

[quote name='wilczy zew']Pies to powinien być przyjaciel a nie luksusowy towar :angryy: to nie złoty zegarek.
w tej chwili jest towarem , nie luksusowym .. każdy może mieć , łatwiej i taniej , niż złoty zegarek
by był li i iście przyjacielem , musi być najpierw tym luksusem , niedostępnym dla każdego ..

Posted

Vectra napisał(a):
a czy da się na tym zarobić :hmmmm: szczerze powiem , marne grosze , nie adekwatne do pracy , czasu , nerw , całego ambarasu
podziwiam od niedawna , ludzi :evilbat: co na tym zarabiają ... pseudo bez pp .. te co tak po 300zł za szczyla biorą - to amen
siedziałam z ołówkiem i kalkulatorem w ręku ... by wyliczyć ... już bez zakupu psów , wystaw etc ...
oświadczam uroczyście , że ja nie umiem na tym zarobić :evil_lol:
Samo ZK , w tym roku już mnie skasowało na ponad 1200zł :diabloti: a gdzie reszta ? szczepienia ? chipy ? żarcie ?


żartujesz sobie?

"pseudo bez pp" ?! kobieto, rachunek jest prosty! 5 szczeniaków po 300 - 1500 zet na czysto
koszty - karma z biedronki 10 zet za 3 kilo (dla miniatury starczy na miesiąc) jakas bułka namoczona, resztki czasem - no niech będzie że 30 zet na miesiąc - to przez pół roku będzie 180 zet, można zaokrąglić do 200... czyli na czysto - 1300 co pół roku to źle?! i to z jednej suki, a szczeniaków może byc i więcej...

a co do "związkowych"... nie oszukujmy sie, nie każdy hodowca popierdziela na wszystkie najlepsze wystawy, są i tacy co zrobią hodowlanke i chwatit, suka oficjalnie na Royalu leci a tak na serio pogryza chappi... a szczeniaki po 2 tysie abo więcyj...

Posted

jesli sie chce by byly dobre zdrowe szczeniaki, zeby byly po dobrych rodzicach to z jednej suki nie ma zarobku!
jest radocha i jest masa pracy
a zupelnie inna bajka to zarobkowa produkcja nie wazne z papierami czy bez.

Posted

[quote name='Vectra']mi idzie , o to - że ludzie z tego żyją :)


żyją po idą po najmniejszych kosztach - oczywiście "dla dobra rasy" :diabloti: :lol:

Najdzielniejszy Krasnal Pod Słońcem :loveu:
z serii: padłeś? powstań!











ręka od dziś zagipsowana na sztywno, już nie tylko szyna

Posted

za 1300 zł na pół roku , tyle bałaganu , smrodu , obowiązku , kup , szczoch , hałasu
wychodzi 200 zł miesięcznie .. na fajki nie starczy

ale spoko , dla niektórych taka kasa , to kokos
a gdyby tak przywalili z 500zł , za każdego poczętego szczeniaczka .... to by się biznes skończył , dla wielu.

jak byłam dzieckiem , zakup psa , to był ogromny wydatek .... moja mama zbierała kupe czasu , by mieć tego wymarzonego boksera ....
mniej więcej kosztował co maluch .. ale takie były ceny , za rasowe psy ... poza metrykowe , bo to te czasy byli , że tylko ileś z miotu dostawało papiery .... nie były ogromnie tańsze

związkowi hodowcy , no cóż ... po prostu , nie ma nad tym kontroli , to jest problem , każdy może hodować , rozmnażać - jak chce , gdzie chce .. hodowlanke można zrobić z każdym połamańcem ... ale to nie w tym rzecz .. problem tkwi w mentalności , braku szacunku do braci mniejszych ... nasz naród , bo mowa o nim teraz , to chamy względem zwierząt

Zapłata za szczeniaki , to niestety dorobek psa i jemu ta kasa należna .. na jego jeszcze lepszy byt .... albo się robi coś od serca , dobrze , najlepiej .... a po taniości , to sobie można pelargonie hodować , one rosną i w ciemnych piwnicach , bez nawozu , bez światła , na byle jakiej ziemi ...

U nas nie ma pies - przyjaciel człowieka , jedyny i niezastąpiony - rasowy z papierami , to snobizm , kundel , to kundel - byle co .... opętanie jest na pieski raso podobne - nie ma szacunku dla psa jako psa

Miłośników psów jest garsteczka, tylko my tych psów nie zbawimy ... jesteśmy w mniejszości ..

Posted

wilczy zew napisał(a):
Rękę w gipsie powinna nosić cały czas na temblaku.


też co chwilę jej tą rękę tam wkładałam, ale co diablisko małe, owsik niemożliwy jest - a weź wytłumacz dwulatkowi :mdleje: ja to bym związała i kącie postawiła :D

Posted

Vectra napisał(a):

jak byłam dzieckiem , zakup psa , to był ogromny wydatek .... moja mama zbierała kupe czasu , by mieć tego wymarzonego boksera ....
mniej więcej kosztował co maluch ..


I co,był bardziej kochany,bo tyle kosztował? Na pewno nie,bo to zależy od serca a nie od kwoty jaką wyda się na psa. Jeśli będzie towarem luksusowym,to kto kupi psa-w 95% ci co są snobami,bo przeciętnego miłośnika psów nie będzie stać.
To że ktoś wyda spory pieniądz na psa nie jest gwarancją właściwego traktowania psa-coraz wiecej papierowych psów jest w schroniskach.

Posted

Vectra napisał(a):
a jak tego dokonała ? :hmmmm:
biedulka :(


bardzo samodzielna zosia samosia postanowiła pójść do cioci przez piwnicę, sama w kapciach... z tym, że w kapciach swojej mamy :shake: no i bach... nie wiemy z jakiej wysokości schodów spadła - oczywiście opiekował się nią wtedy tata i babcia - jak się opiekuje za dużo osób to nie opiekuje się nikt :shock:

Posted

malawaszka napisał(a):
też co chwilę jej tą rękę tam wkładałam, ale co diablisko małe, owsik niemożliwy jest - a weź wytłumacz dwulatkowi :mdleje: ja to bym związała i kącie postawiła :D


zaraz wiązać :shake: przecież wystarczy temblak gwoździkiem przybić :-D

Posted

wilczy zew napisał(a):
I co,był bardziej kochany,bo tyle kosztował? Na pewno nie,bo to zależy od serca a nie od kwoty jaką wyda się na psa. Jeśli będzie towarem luksusowym,to kto kupi psa-w 95% ci co są snobami,bo przeciętnego miłośnika psów nie będzie stać.
To że ktoś wyda spory pieniądz na psa nie jest gwarancją właściwego traktowania psa-coraz wiecej papierowych psów jest w schroniskach.

zacznij czytać tak - co autor ma na myśli , a nie co Ty masz w takim temacie do powiedzenia ... wtedy poziom dyskusji , będzie wyższy niż kurz na podłodze :)
malawaszka napisał(a):
bardzo samodzielna zosia samosia postanowiła pójść do cioci przez piwnicę, sama w kapciach... z tym, że w kapciach swojej mamy :shake: no i bach... nie wiemy z jakiej wysokości schodów spadła - oczywiście opiekował się nią wtedy tata i babcia - jak się opiekuje za dużo osób to nie opiekuje się nikt :shock:

eee , dzieci to przebiegłe persony .... się czasem nie da upilnować ;)
podobno , tak się mówi - jak samo się nie przewróci , to nikt go nie nauczy ....
ehh tylko bólu kupe cukierek przeżył ... no i dyskomfort gipsowy ...

Posted

Vectra napisał(a):
za 1300 zł na pół roku , tyle bałaganu , smrodu , obowiązku , kup , szczoch , hałasu
wychodzi 200 zł miesięcznie .. na fajki nie starczy

Komórki nie masz czy jak :diabloti:

Posted

zerduszko napisał(a):
Komórki nie masz czy jak :diabloti:

komórki nie mam , za to mam garaż :diabloti: i piwnice :diabloti:

na telefon też nie starczy 200 miesięcznie ... ale już na taki prąd .... :hmmmm:

to muszę wynaleźć rasę , która mało żre , mało chce , mało miejsca zajmuje , ale dużo rodzi :cooldevi:

Posted

Vectra napisał(a):

eee , dzieci to przebiegłe persony .... się czasem nie da upilnować ;)
podobno , tak się mówi - jak samo się nie przewróci , to nikt go nie nauczy ....
ehh tylko bólu kupe cukierek przeżył ... no i dyskomfort gipsowy ...


Iga jest zupełnie inna niż Oliwia - Oliwia rusza się tylko tyle ile musi - tak też powiedziała pani w szkole :D NIC więcej, żeby się kurna nie zmęczyć :lol: Iga - mały czołg, pershing i co tam jeszcze w jednym - kamikadze! moja siostra była pewna, że Iga wcześniej czy później będzie coś miała w gipsie - nie ma to dziecko instynktu samozachowawczego za grosz! bolało - dopóki nie założyli szyny to płakała, widać było ból w oczach i serce pękało, jak tylko założyli szynę wzrok się zrobił bardziej przytomny i już było ok! niesamowita jest!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...