Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Vectra']bardzo ładna historia :) ale przecież Soni jest dobrze w schronisku Wasia Srasia ...
a stary pies , to wiesz - choroby i takie tam ... a małe dziecko .. no wiesz :diabloti:
no i Ty masz dom , nie masz dzieci , Sonia się zaaklimatyzowała

wiesz co , ja to bym już jej im nie oddała ;) to starsze zwierzątko ... potrzebuje spokoju i stabilizacji :)
a nie ryków , stęków , kolek , przepychania z kąta w kąt ...

póki co to ja nie mam nic do gadania - i tak jak w domu psioczę na nich to J już na mnie wilkiem patrzy bo na jego brata i świętą krowę gadam :roll: już mu powiedziałam kilka razy, że jak tak to niech sobie idzie z nimi mieszkać... ale jakoś mu się nie spieszy nie wiedzieć czemu :errrr:
noo i oni też mają dom - dom, w którym Sonia od malutkiego mieszkała... świństwem największym na świecie będzie jeśli jej nie pozwolą dożyć tam...

[quote name='jambi_']co do Soni... wiesz Waszuś, ja bym sie nie zdziwiła gdyby nagle poprosili Cie o przetrzymanie... albo zwyczajnie zapomnieli odebrać psa... albo (przepraszam, wiem jak to brzmi) przeczekiwali, bo u psa w tym wieku to juz nie może długo potrwać...

... chyba będe miała kryzys :shake:

nie papuguj :lol:

[quote name='Alicja']ja mam kryzys :diabloti:...bo moje dziecko chyba już do pracy pójdzie :evil_lol: musi se troche na studia zarobić jak chce dalej się uczyć ...takie czasy wszawe :roll:


Waszeczko ...wiesz , nie żebym była jakaś tam :roll: ale ja bym u brata J. napomknęła paniusi :diabloti: ze w związku z tym , że NIE CHCĄ już Soni to owszem ...niech mieszka , ale wypadało by aby partycypwali w koszta utrzymania i leczenia ... zołza jestem ..powiedzmy po imieniu , ale nie lubie cwaniaczkowatych damulek :diabloti:


ja też nie lubię, ale ona nie jest cwaniaczkowata - ona jest jakaś... inna :roll: boszz mam nadzieję, że nikt tego nie przeczyta niepowołany :roll: ale ona ma takie... proste podejście... ekhem... prostackie czy coś :evil_lol: co do kosztów Alu to Jarka brat jak się dowiedział, że zabieram Sobię na badania to powiedział, że odda kasę - na co bogaty J wyskoczył, że nieee pooo cooo - qrwa myślałam, że go zabiję... powiedział to bratu przez telefon, więc jak odłożył słuchawkę to rzekłam co o tym myślę zwłaszcza że teraz mamy cienko a swoich zwierzaków mam trochę... więc powiedzieł że ok to zadzwoni i powie, że jednak mają zwrócić - i co? wcale nie byłoby oczywiste, że się awanturowałam nie? szlag mnie trafił :mdleje:


[quote name='Maga100']aha, czyli chodzi o utratę wianka, tak? ale że co? że chetnych brak mimo 3 z przodu? :shake:

zupełnie nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że ONI już podjęli decyzję :angryy:

no zobaczymy...

Posted

[quote name='malawaszka'] - na co bogaty J wyskoczył, że nieee pooo cooo - qrwa myślałam, że go zabiję... powiedział to bratu przez telefon, więc jak odłożył ..

bogatemu przecież wolno :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

czesc Wasia kryzysowa narzeczona
piosenka kiedys taka byla ale ty nie pamietasz bo za mlodas:roll:

i musze powiedziec Bliss i Wasi ze macie dziewczyny poslizg z banerkami bo buraska dawno w domku doopke grzeje:eviltong:

i jeszcze przyszlam z raportem ze mamy pierwsze straty w ludziach
alen jeszcze troche zyjemy:evil_lol: ale te TWOJE koty to tak broja:shake:.....................:diabloti:


a zyciowe osiagniecia masz wielkie:loveu:.... ja jestem nieudacznik

Posted

[quote name='lolka75']czesc Wasia kryzysowa narzeczona
piosenka kiedys taka byla ale ty nie pamietasz bo za mlodas:roll:

i musze powiedziec Bliss i Wasi ze macie dziewczyny poslizg z banerkami bo buraska dawno w domku doopke grzeje:eviltong:

i jeszcze przyszlam z raportem ze mamy pierwsze straty w ludziach
alen jeszcze troche zyjemy:evil_lol: ale te TWOJE koty to tak broja:shake:.....................:diabloti:


a zyciowe osiagniecia masz wielkie:loveu:.... ja jestem nieudacznik

pamiętam pamiętam kryzysową nazeczoną :cry:

kto ucierpiał? :lol:









Posted

czyli w tej sytuacji banerek mozna zostawic bo czuje ze to pasiakowe zaraz u Wasi bedzie:roll::evil_lol:

edit: kociska sie wsciekaly nad ranem i biegaly i z rozpedu przebiegly przez twarz Eryka.... wyglada jak Matka Boska Czestochowska:roll::evil_lol:...a krew sie lala jak w rzezni:shake:

Posted

Piękne te kociaki, wyglądają bardzo niewinnie, zwłaszcza bielutek. I pomyśleć, że też będzie bezwzględnym mordercą. To mnie wstrzymuje przez cały czas przed powiekszeniem zwierzyńca o kolejne 4 łapy, bo uwielbiam w kotach wszystko oprócz myszy/ptaszków przynoszonych pańci na próg, do buta, obok łóżka i w inne nieprzewidziane miejsca. Zresztą jeden kontra 3 wielkie suczydła mógłby nie przetrwać.

Posted

Ten jasno pręgowaty z ciemnym noskiem - cudo. Ale najbardziej chyba odlotowy ten z piegowatym noskiem i tak nierówno wybarwiony w plamy, paski, ciapki.

Posted

[quote name='Elitesse']normalnie po porcji takich fotek jestem w stanie polubic koty....



na odleglosc :evil_lol:

Zapewniam Cię jeden niby na chwilę w domu i już jesteś zaczarowana , koty to czarodzieje. Wiem co mówię ja była psiara teraz kocio-psiara :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
nie papuguj :lol:


gdzieżbym! to Alicja papuguje :evil_lol: a ja jednak nie będę miała kryzysu. Tak postanowiłam :eviltong:

a wogóle to skąd Ty masz znowu kotki? nowa dostawa była

lolka75 napisał(a):

i musze powiedziec Bliss i Wasi ze macie dziewczyny poslizg z banerkami bo buraska dawno w domku doopke grzeje:eviltong:


dlaczego ja mam takie opóźnienia? znaczy buraska tez już poszła do domu?

lolka75 napisał(a):
kociska sie wsciekaly nad ranem i biegaly i z rozpedu przebiegly przez twarz Eryka.... wyglada jak Matka Boska Czestochowska:roll::evil_lol:...a krew sie lala jak w rzezni:shake:


moje dziecko po tym jak kocidło przebiegło po jego buzi ma na policzku i powiece 2 głębokie blizny... dziecko miało niewiele ponad rok, kot spanikował i wylądował na jego buzi. Krew. Krzyk. Nerwy... kot żyje nadal.

Posted

Przerywnik między kotami a kotami, w końcu kiedyś to był psi wątek przede wszystkim.
Moja maleńka Hondzia:


Przed pierwszym w życiu wejściem na ring


Jeszcze nie umiem się ładnie zaprezentować (moja pania też niestety nie ma w tym wprawy)


W finale było za łoczno i mnie nie zauważyli (a wygrał ten po mojej lewej stronie dobek)

Posted

[quote name='marako']Piękne te kociaki, wyglądają bardzo niewinnie, zwłaszcza bielutek. I pomyśleć, że też będzie bezwzględnym mordercą. To mnie wstrzymuje przez cały czas przed powiekszeniem zwierzyńca o kolejne 4 łapy, bo uwielbiam w kotach wszystko oprócz myszy/ptaszków przynoszonych pańci na próg, do buta, obok łóżka i w inne nieprzewidziane miejsca. Zresztą jeden kontra 3 wielkie suczydła mógłby nie przetrwać.

oooo to jest masakra - jak je kocham tak ich za to nienawidzę :lol: ostatnio nadepnęłam bosą stopą na jakąś mysz przywleczoną :cry:

[quote name='lolka75']http://img.photobucket.com/albums/v457/malawaszka/missieek26lip2010/DSC_0088.jpg
najsmutniejsze spojrzenie na swiecie:placz:

pt: wez mnie do domu:-(.....

koniecznie na ogloszenia.... mnie za serce chwycilo ale juz nie jade po kota wiecej:roll:...dwa morderce mi wystarcza:evil_lol:

eryk teraz sie nazywa scarface:cool1:

o rany a lubi jeszcze kociambry po tym? :(

[quote name='Maga100']Kurrrde no, naprawdę zajmij sie tymi kotami (zdjęciami) zawodowo czy coś :p
Nie, nie pakować

taaak - i rozumiem, że Ty będziesz pierwszym i stałym klientem? :grins:

[quote name='Elitesse']normalnie po porcji takich fotek jestem w stanie polubic koty....



na odleglosc :evil_lol:

uhm

[quote name='Grosziwo']Zapewniam Cię jeden niby na chwilę w domu i już jesteś zaczarowana , koty to czarodzieje. Wiem co mówię ja była psiara teraz kocio-psiara :diabloti:

nooo ja to kiedyś wszem i wobec rozgłaszałam, że kotów nie lubię :lol:

[quote name='jambi_']gdzieżbym! to Alicja papuguje :evil_lol: a ja jednak nie będę miała kryzysu. Tak postanowiłam :eviltong:

a wogóle to skąd Ty masz znowu kotki? nowa dostawa była



dlaczego ja mam takie opóźnienia? znaczy buraska tez już poszła do domu?



moje dziecko po tym jak kocidło przebiegło po jego buzi ma na policzku i powiece 2 głębokie blizny... dziecko miało niewiele ponad rok, kot spanikował i wylądował na jego buzi. Krew. Krzyk. Nerwy... kot żyje nadal.

dobrze, że nie będziesz miała kryzysu :klacz:
kotki są u missieek - ja póki co nie mogę :cry:
tak - mała bura ma domek, wszystko moje Szopy już w domkach
weeź nie pisz tu tkich rzeczy bo jak "ktoś" poczyta to jeszcze mi kotów przybędzie, które to są tak bardzo niebezpieczne dla dzieci :roll:

Marako - Honda jest śliczna!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...