Alicja Posted July 15, 2010 Posted July 15, 2010 malawaszka napisał(a):no mam nadzieję, ale mam też obawy troszkie czy uda mi się zdominować wpływ mamy :diabloti: możemy mamusie w odpowiednim czasie przerobić :diabloti::mad: Quote
Maga100 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 Czytam, że czarną magię uprawiasz? mam się już bać, skoro znasz mój adres? :evil_lol: My wróciliśmy z działki. Wszędzie upał, ale tam przynajmniej było duzo cienia, a teraz znów moja pustynia :shake: Quote
malawaszka Posted July 16, 2010 Author Posted July 16, 2010 tak Madziu - powinnaś chyba zacząć się obawiać :diabloti: Quote
Maga100 Posted July 16, 2010 Posted July 16, 2010 malawaszka napisał(a):tak Madziu - powinnaś chyba zacząć się obawiać :diabloti: dobrze, więc ześlij na mnie burzę z piorunami i wielkim deszczem, a ja się będę obawiać :p Quote
jambi Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 [quote name='Maga100'] napisała 16-07-2010 23:16 : dobrze, więc ześlij na mnie burzę z piorunami i wielkim deszczem, a ja się będę obawiać :p hmmm... zaczynam wierzyć... a wiesz Wasiu, że 17.07 zaraz po północy w Wawce lało? i była burza z piorunami? ... :look3: qrcze, napiszę tu, bo 3 razy próbowałam napisać na watku Cypisa i za każdym razem mnie dogo olewało... ja Cię kiedys zamorduję... chociaż w obliczu Twoich uzdolnień jeszcze się może zastanowię :look3: ... czy Ty nie możesz iść sobie na urlop? wątek Julki - szczęśliwe zakończenie, i nawet nacieszyc się nie można bo mija kilka chwil i bach! pojawia się Cypis... wątek Cypisa - "prawie" happy end, i nagle? bęc! informacja o gryzionym Toffiku... daj się kiedyś nacieszyć co? a z innej beczki - strasznie sie cieszę, że Julek zostaje Ci pod bokiem! lepiej byc nie mogło :lol: Quote
Alicja Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 no dawaj fotasy z pożegnania koczambrów i spotkania z Matką Lolką ;) Quote
malawaszka Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 jambi_ no co poradzę :shake: Alu - ze spotkania fotki ma Lolka - fajne te Lolki są - bardzo miło spędziłam czas - się odstresowałam i w ogóle, a Borys to taki cudownie całuśny jest, że ahhhhh, Maxina lalunia :loveu: szkoda, że tak krótko i szkoda, ze moje burki takie dzikusy są :shake: Lolki w drodze, mam nadzieję, że spokojnie i bezpiecznie dotrą do domu więc czekamy na wieści a ja przepraszam za brak entuzjazmu, ale umarł dziś nasz podopieczny sznaucer niewidomy Haśko :( ['] Quote
Bliss Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 mi też paskudnie ze względu na Haska :( gdzie ten wątek Tofika jest? Quote
malawaszka Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 jeszcze nie ma wątku Toffika - założę dziś, on tak samo pogryziony jak Dropsik :( Quote
Alicja Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 [quote name='malawaszka']jambi_ no co poradzę :shake: Alu - ze spotkania fotki ma Lolka - fajne te Lolki są - bardzo miło spędziłam czas - się odstresowałam i w ogóle, a Borys to taki cudownie całuśny jest, że ahhhhh, Maxina lalunia :loveu: szkoda, że tak krótko i szkoda, ze moje burki takie dzikusy są :shake: Lolki w drodze, mam nadzieję, że spokojnie i bezpiecznie dotrą do domu więc czekamy na wieści no to czekamy ;) a ja przepraszam za brak entuzjazmu, ale umarł dziś nasz podopieczny sznaucer niewidomy Haśko :( ['] :glaszcze: ..... Quote
malawaszka Posted July 19, 2010 Author Posted July 19, 2010 Lolki już w domku - odpoczywają :loveu: kociaki zrelaxowane już szaleją - wiedzą gdzie im będzie dobrze :) Quote
Alicja Posted July 19, 2010 Posted July 19, 2010 [quote name='malawaszka']Lolki już w domku - odpoczywają :loveu: kociaki zrelaxowane już szaleją - wiedzą gdzie im będzie dobrze :) [FONT=Arial]uffffffff :)[/FONT] Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 ma sa kra... jechać z 17 letnią suczą wiejską do weta na USG :mdleje: ani jaśka podać ani nic, a ta ze strachu aż siniała na języku :cry: i d-pa z tego wyszła... Quote
jambi Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 Wasia, a to Ty psa na kilka dni na przechowanie dostałaś i już ją po wetach ciągasz??? Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 jambi_ napisał(a):Wasia, a to Ty psa na kilka dni na przechowanie dostałaś i już ją po wetach ciągasz??? :oops: no i co??????? to nie moja wina, że jest zaniedbana - bo tak wg mnie jest... nie jest psu komfortowo jak sika pod siebie, zwłaszcza w taki upał - ja ją podmywam manusanem, ale oni niekoniecznie... nie wiem jak można ale to zwyczajnie nawet (pomijając jej komfort) nie pachnie kwiatkami w domu :shake: wczoraj zawiozłam jej siuśki do badania i co? i jest przewlekły stan zapalny... wrrr Quote
Alicja Posted July 20, 2010 Posted July 20, 2010 o bidulko ....swoje , adopcyjne i jeszcze porodzinne masz na głowie ....... Quote
malawaszka Posted July 20, 2010 Author Posted July 20, 2010 Alicja napisał(a):o bidulko ....swoje , adopcyjne i jeszcze porodzinne masz na głowie ....... na własne zyczenie więc nie ma co żałować ;) Quote
jambi Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 a to przepraszam :) no to nieładnie to świadczy o Twoim "prawie" szwagrostwie... chociaż z drugiej strony, może w świetle ostatnich wydarzeń (zbliżające się narodziny) "troszeczkę" psa "zaniedbali", a może ona się tego dopiero co nabawiła... w sumie nieistotne, ale widzę, że Alicja ma rację :) żadnemu nie przepuścisz, wszystkie muszą być zdrowe, wesołe i szczęśliwe :0 Quote
malawaszka Posted July 21, 2010 Author Posted July 21, 2010 jambi_ napisał(a):a to przepraszam :) no to nieładnie to świadczy o Twoim "prawie" szwagrostwie... chociaż z drugiej strony, może w świetle ostatnich wydarzeń (zbliżające się narodziny) "troszeczkę" psa "zaniedbali", a może ona się tego dopiero co nabawiła... w sumie nieistotne, ale widzę, że Alicja ma rację :) żadnemu nie przepuścisz, wszystkie muszą być zdrowe, wesołe i szczęśliwe :0 ani troszeczkę, ani ostatnio... niestety... no ale mam nadzieję, że chociaż teraz będzie jej lepiej i że uda sie to jako tako opanować - ona mnie tak diabelnie rozczula, że nie mogę :lol: ostatnio zaczęła kozaczyć do Luny :mdleje: ledwo na tych łapinkach stoi, czasem się rozjeżdżają, ale do Lunety się pręży i stroszy :lol: Quote
jambi Posted July 21, 2010 Posted July 21, 2010 malawaszka napisał(a): ... ledwo na tych łapinkach stoi, czasem się rozjeżdżają, ale do Lunety się pręży i stroszy :lol: taaa... ja też się rozczuliłam wczoraj... na wieczornym spacerze pusto było, puściłam więc Arona ze smyczy (kiedyś cały czas chodził bez, ale już od jakiegoś czasu ze względu na głuchote i zaawansowana pierdołowatość spacerujemy tylko na sznurku, no ale wczoraj odmiana), i tak sobie szliśmy wolnym kroczkiem rozkoszując się chłodem wieczoru, Aron się troszkę oddalił, gdy nagle dostrzegłam jak na wprost Arona maszeruje laska z białym pittbullem... (dygresja: pies młody, warczący, laska prowadza go tylko na smyczy dookoła bloczku i drze na niego morde, reasumując - zawsze starałam się unikać... ) no i widze tak z daleka ta z pittem, a na nich lezie Aron. Zamarłam, bałam się zwłaszcza, żeby małe cholery nie zaczęły japać bo wtedy Aron jak nic "stanie w ich obronie" i nagle... moje stare psisko zupełnie nie miało ochoty na kontakt z pittkiem, przechodząc obok "przytulił " sie do zaparkowanego samochodu, niestety, nie zauważył odstępu i zsunęła mu się łapa z krawężnika, a za łapą spierniczył się cały pies... te krawęźniki wcale nie są wysokie... i to wcale nie było śmieszne... raczej żałosne i smutne gdy patrzyłam jak ten dumny i silny niegdyś pies z trudem podnosi się z chodnika Quote
malawaszka Posted July 24, 2010 Author Posted July 24, 2010 Sonia (jak się okazało już 18 letnia suczynka bo policzyliśmy z J kiedy ją przytargał do domu - próbował się odmładzać :evil_lol: ) zaczęła gonić koty :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.