Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Agabas, współczuję:-( a może psiakowi tu wątek na PW załozyc? tylko nie wiem czy tak można bo on niby domek ma sama nie wiem. A może popytaj znajomych moze ktos by mógł go wziąsc.
Moniczko czy ja kiedys juz pisałam ze uwielbiam te Twoje psice? Jesli nie to teraz piszę.

Posted

Utłukę te małe pindy moje :mad::mad::mad: pożarły się dziś o FLIPSA :angryy: musiałam rozdzielać bo Pepa jak już pójdzie w tany to koniec :angryy: potem patrzę ,a tej z nosa krew leci :crazyeye: mało nie zemdlałam bo już miałam wizję Pepy na stole operacyjnym i mój jeszcze bardziej pusty niż zwykle portfel :mdleje:

poogladałam ją i okazało się, że kieł został naruszony nie wiem jakim cudem, ale to z niego ta krew przez nos poszła :mdleje: juz jest ok, ale chyba i tak nie obędzie się bez usunięcia kła bo się rusza i pewnie jakiś syf sie tam wda bo ona ma straszny kamień na zębach :placz:

Posted

malawaszka napisał(a):
Utłukę te małe pindy moje :mad::mad::mad: pożarły się dziś o FLIPSA :angryy: musiałam rozdzielać bo Pepa jak już pójdzie w tany to koniec :angryy: potem patrzę ,a tej z nosa krew leci :crazyeye: mało nie zemdlałam bo już miałam wizję Pepy na stole operacyjnym i mój jeszcze bardziej pusty niż zwykle portfel :mdleje:

poogladałam ją i okazało się, że kieł został naruszony nie wiem jakim cudem, ale to z niego ta krew przez nos poszła :mdleje: juz jest ok, ale chyba i tak nie obędzie się bez usunięcia kła bo się rusza i pewnie jakiś syf sie tam wda bo ona ma straszny kamień na zębach :placz:


ja pierdziu:crazyeye:
Wasia... ale jak od zeba poszla krew nosem to jakas kosc moze byc uszkodzona:shake:. Ja piernicze... ja sobie tego nie moge wyobrazic ze na codzien ze soba mieszkaja a walcza o bzdury az sie krew leje:placz::shake:
a jakiekolwiek pozytywne uczucie miedy nimi zauwazylas kiedys? Mam nadzieje ze tak:roll:

Posted

lolka75 napisał(a):
ja pierdziu:crazyeye:
Wasia... ale jak od zeba poszla krew nosem to jakas kosc moze byc uszkodzona:shake:. Ja piernicze... ja sobie tego nie moge wyobrazic ze na codzien ze soba mieszkaja a walcza o bzdury az sie krew leje:placz::shake:
a jakiekolwiek pozytywne uczucie miedy nimi zauwazylas kiedys? Mam nadzieje ze tak:roll:



nawet mnie nie strasz - krew szybko przestała lecieć, Pepa michę suchego wrąbała więc chyba źle nie jest, ale obserwuję i jak coś będzie nie tak to jutro do weta :angryy:

bywaja miłe chwile, ale nie jak jest jedzenie, albo jak ja jestem między nimi - niestety obydwie to zazdrosne pindy - zazdrosne i zawzięte :mad: miłe chwile sa na spacerach jak zapytam Luny gdzie Pepa to wtedy leeeciiii i skacze koło niej :lol: i to tyle miłych chwil :roll:

Posted

lolka75 napisał(a):
Ja piernicze... ja sobie tego nie moge wyobrazic ze na codzien ze soba mieszkaja a walcza o bzdury az sie krew leje:placz::shake:

Jakie bzdury?? Toż to skarby, u mnie obierki z marchewek sa super ważne :evil_lol:

Oby Pepa się nie doigrała, zdrówka.

Posted

zerduszko napisał(a):
Jakie bzdury?? Toż to skarby, u mnie obierki z marchewek sa super ważne :evil_lol:

Oby Pepa się nie doigrała, zdrówka.



dokładnie - pilnować się da wszystkiego :shock: nawet okruszka suchego chleba...
Pepa potrafi zostawić sobie po kolacji ziarenko karmy, przyniesć je do salonu, wypluć na środku, położyć się w odległości ok metra i pilnować tego przed Luną - istna prowokacja :angryy:

Posted

AnkaG napisał(a):
Sorki ale jak przeczytałam to się obśmiałam - a na taką niewinną na fotach Pepcia wygląda :evil_lol: Aniołeczek


nooo one obie takie niewinne jak ja spokojna i opanowana :roll:

Posted

malawaszka napisał(a):
Utłukę te małe pindy moje :mad::mad::mad: pożarły się dziś o FLIPSA :angryy: musiałam rozdzielać bo Pepa jak już pójdzie w tany to koniec :angryy: potem patrzę ,a tej z nosa krew leci :crazyeye: mało nie zemdlałam bo już miałam wizję Pepy na stole operacyjnym i mój jeszcze bardziej pusty niż zwykle portfel :mdleje:

poogladałam ją i okazało się, że kieł został naruszony nie wiem jakim cudem, ale to z niego ta krew przez nos poszła :mdleje: juz jest ok, ale chyba i tak nie obędzie się bez usunięcia kła bo się rusza i pewnie jakiś syf sie tam wda bo ona ma straszny kamień na zębach :placz:

A może tak popytasz Pysię jak naumieć ze sobą żyć dwie suki? ;)

Posted

Pysia napisał(a):
A może tak popytasz Pysię jak naumieć ze sobą żyć dwie suki? ;)



ale one żyją ze sobą i takie historie to incydenty - dobrze znasz Lunę i wiesz, że na lizanie uszka to nie ma co liczyć :lol: choćbym jajo zniosła :diabloti:

Posted

malawaszka napisał(a):
ale one żyją ze sobą i takie historie to incydenty - dobrze znasz Lunę i wiesz, że na lizanie uszka to nie ma co liczyć :lol: choćbym jajo zniosła :diabloti:

No tak... Sznup to jednak nie niuf :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...