Alicja Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 malawaszka napisał(a): nie - nie dla mnie ten pies, jeszcze nie ma jak takiego dużego brać :shake: a zmywarka nie stoi samotna bo z kuchenką :evil_lol: kuchenkę też chetnie przygarnę :loveu::loveu: Quote
eria Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 hihhi uśmiałam się jak sobie Ciebie wyobraziłam jak gonisz po domu z obłędem w oczach i mordujesz :evil_lol: za to puchnięcie gardła od środka to zabrzmialo źle :shake::shake::roll: Quote
tangerine74 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 malawaszka napisał(a): HA! a mnie się wczoraj udało wybić WSZYSTKIE komary w domu :diabloti: codziennie wieczorem urządzam wielką pardubicką po domu z żądzą mordu w oczach i ZABIJAM (...)normalnie komary wyzwalają we mnie agresję :roll: Doskonale rozumiem i poza moskitierami polecam brise electric :p Kocham to urządzonko :loveu: W moim malym mieszkanku w tym roku nie było ani jednego komara :p malawaszka napisał(a): aaaa i jeszcze jedno co miałam Wam powiedzieć wczoraj, ale zapomniałam :p zrobiliśmy sobie ogródeczek malutki - (...)słodziutki groszek prosto z krzaczka (...) ALE! momentalnie zaczęło mi puchnać gardło :crazyeye: Fatalnie :crazyeye: Może to nie tyle kwestia pryskaczy, co też gleby? Kto wie co tam wcześniej było :cool3: Ja sie wczoraj najadłam migdałów. Wiedziałam, że spuchnę, ale pyszne były :loveu: malawaszka napisał(a): Noooo kurde przekaż Gimloniowi, że przepraszam go, że Luna też przeprasza - zresztą po ukrywaniu się piwnicznym juz nie jest taka czarna :lol: No dobra. Przekażę. ;) Uwielbiam tą Twoją wariatkę :loveu: Wiem: zycie z nia jest zabawne z mojej perspektywy, a z Twojej mniej... ;) Na pocieszenie, ze nie tylko Ty zyjesz z otumanionym szaleńcem: Gimli ostatnio ma za mało ruchu, więc go energia rozpiera. Na skutek czego rozerwał smycz. Ot po prostu pobiegł na smyczy przed siebie i pękła :crazyeye: Quote
Tekla64 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Tangerine Moni ma racje co trza to trza i podejscie twoje do tego jest najwazniejsze a ucieczka tylko odwlecze wiec staw dzielnie czolo i wiedz zesmy z Toba, bedzie dobrze!!!! nie przyzwyczjaj sie do bicia tych komarow bo bedziesz miala problem jak juz bedziesz miala picobello skonczona chate , plamy na scianach i sufitach szpeca i kosztuja nowe malowanie, zaloz siatki i inne urzadzenia a bedzie ich mniej, a co ci jeszcze powiem to ze jak juz bedziesz tubylcza to komary nie beda tak starszne[ jakos mniej mnie kasaja niz innych gosci] a to puchniecie to warto by bylo skonsultowac z jakims lekarzem i to dobrym bo to malo co fajne. wsi wesola wsi zdrowa!!!! nie wszystko odrazu organizm tez musi miec czas na adaptacje do zdrowych warunkow:lol: Quote
agbar Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Rozmazujesz zwloki komarze po scianach:crazyeye::crazyeye:A fuujjjj....:diabloti: Quote
zerduszko Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 tangerine74 napisał(a):Fatalnie :crazyeye: Może to nie tyle kwestia pryskaczy, co też gleby? Kto wie co tam wcześniej było :cool3: Może fifka nawozi, może ona się dokarmia padlinką ;) Quote
malawaszka Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 [quote name='Alicja'] kuchenkę też chetnie przygarnę nie dam :eviltong: [quote name='eria']hihhi uśmiałam się jak sobie Ciebie wyobraziłam jak gonisz po domu z obłędem w oczach i mordujesz :evil_lol: za to puchnięcie gardła od środka to zabrzmialo źle :shake::roll: noo J też ma niezły ubaw, powiedział, że zacznie nagrywać i założy bloga pt "Moja dziewczyna jest mordercą" :evil_lol: puchnięcie fakt nastraszyło mnie nieźle, ale zanim ja się do lekarza wybiorę... [quote name='tangerine74']Doskonale rozumiem i poza moskitierami polecam brise electric :p Kocham to urządzonko :loveu: W moim malym mieszkanku w tym roku nie było ani jednego komara :p Fatalnie :crazyeye: Może to nie tyle kwestia pryskaczy, co też gleby? Kto wie co tam wcześniej było :cool3: Ja sie wczoraj najadłam migdałów. Wiedziałam, że spuchnę, ale pyszne były :loveu: No dobra. Przekażę. ;) Uwielbiam tą Twoją wariatkę :loveu: Wiem: zycie z nia jest zabawne z mojej perspektywy, a z Twojej mniej... ;) Na pocieszenie, ze nie tylko Ty zyjesz z otumanionym szaleńcem: Gimli ostatnio ma za mało ruchu, więc go energia rozpiera. Na skutek czego rozerwał smycz. Ot po prostu pobiegł na smyczy przed siebie i pękła :crazyeye: muszę zakupić ten brise, tylko zawsze zapominam i przypomina mi się dopiero jak wrócę do domu ze sklepu i nastanie zmierzch :mad: tylko ze ja chyba ze sto ich muszę kupić :placz: Na naszej działce wcześniej było... była zakopane sporo pocisków :p uprawiana ona nie była, bo sam piach, ale skądś przywieźli ziemię więc może w niej coś siedzi, chociaż kalarepkę jadłam bez mycia i nic mi nie było, cebulkę też, sałatę też - tylko ten groszek najpyszniejszy :placz: Gimli mocarz :crazyeye: [quote name='Tekla64'] nie przyzwyczjaj sie do bicia tych komarow bo bedziesz miala problem jak juz bedziesz miala picobello skonczona chate , plamy na scianach i sufitach szpeca i kosztuja nowe malowanie, zaloz siatki i inne urzadzenia a bedzie ich mniej, a co ci jeszcze powiem to ze jak juz bedziesz tubylcza to komary nie beda tak starszne[ jakos mniej mnie kasaja niz innych gosci] a to puchniecie to warto by bylo skonsultowac z jakims lekarzem i to dobrym bo to malo co fajne. wsi wesola wsi zdrowa!!!! nie wszystko odrazu organizm tez musi miec czas na adaptacje do zdrowych warunkow:lol: nooo mam codziennie inne wzory na ścianach :evil_lol: póki co mi nie żal bo malowanie dopiero przed nami, a jak pomalujemy to kupię tą łapkę elektryczną co rozbija komary w pył :diabloti: do lekarza owszem - przydałoby się, najlepiej do jakiejś super kliniki połączonej ze SPA tak na jakiś miesiąc, żeby mnie przebadali, odchudzili, wypięknili i wysłali w kosmos :evil_lol: [quote name='agbar']Rozmazujesz zwloki komarze po scianachA fuujjjj.... i mam z tego dziką frajdę:diabloti: [quote name='zerduszko']Może fifka nawozi, może ona się dokarmia padlinką ;) ooo co to to nie - Fifka ma kibelek w kąciku w piaseczku :lol: Quote
Bullila.nl Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Ta elktryczna lapka jest dobra tez na muchy i cmy wredne, ja mam tez takie cudo do kontaktu na komary w sypialni i dziala:multi: Cos tu fotek niet tych slicznych pieskow:loveu::diabloti: Quote
malawaszka Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 agbar napisał(a):Wasia a nie masz czasem uczulenia na soje? :niewiem: żarłam kiedyś namiętnie kotleciki sojowe i nic mi nie było... o innej postaci soi to nie wiem, a soja jest tak do groszku podobna? dodam, że groszkiem się obżerałam namiętnie w "młodości" :evil_lol: i nic mi nigdy nie było, a też był prosto z krzaczka :placz: Quote
eria Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 no Wasia,Ty to już faktycznie stara jesteś :shake::evil_lol: Quote
agbar Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 malawaszka napisał(a)::niewiem: żarłam kiedyś namiętnie kotleciki sojowe i nic mi nie było... o innej postaci soi to nie wiem, a soja jest tak do groszku podobna? dodam, że groszkiem się obżerałam namiętnie w "młodości" :evil_lol: i nic mi nigdy nie było, a też był prosto z krzaczka :placz: eee to chyba nie jestes:)pytalam ,bo czesto osoby uczulone na soje reaguja tez alergicznie na groszek. Ale ze ty zarlas to paskudztwo??Mam na mysli kotleciki sojowe..raz probowalam..to nie bylo mile doswiadzczenie:evil_lol: Quote
malawaszka Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 eria napisał(a):no Wasia,Ty to już faktycznie stara jesteś :shake::evil_lol: no nie? tragedia :shake: a w głowie nadal pstro :oops: a za miesiąc kolejna cyferka przybędzie :placz: agbar napisał(a):eee to chyba nie jestes:)pytalam ,bo czesto osoby uczulone na soje reaguja tez alergicznie na groszek. Ale ze ty zarlas to paskudztwo??Mam na mysli kotleciki sojowe..raz probowalam..to nie bylo mile doswiadzczenie:evil_lol: pyycha :loveu: Quote
agbar Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 malawaszka napisał(a): pyycha :loveu: Nooo nie wiem...nawet mojemu psu nie smakowalo a jemu wszystko smakuje:diabloti: Quote
weszka Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Oj bez zmywarki to masakra jakaś - Vectra współczuwam! A Ty wiejska Waszko szybko montuj żeby się nie zastał sprzęcior hihi Puchnięcie niefajne - chyba rzeczywiście starość bo ja znów łapię jakieś dziwne symetryczne wysypki na rękach, nogach i pod szyją. Zupełnie nie wiem z czego bo Ty choć wiesz że po groszku. Swoją drogą dziwny alergen ;) Quote
Tekla64 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 a moze z tym groszkiem jakis dodatek w postaci owadziej niezauwazony sie przemycil? do starosci wam to jeszcze daleko i trza se na nia zasluzyc:multi: Quote
Vectra Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Wasiu , widzisz .. Ty jako stary mieszczuch , jeszcze się nie przystosowałaś do jedzenia ekologicznej żywności , organizm zareagował - ratunku , co to ? gdzie ołów ? gdzie pestycydy ? trują nas - puchniemy :diabloti: Quote
tangerine74 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 agbar napisał(a):Nooo nie wiem...nawet mojemu psu nie smakowalo a jemu wszystko smakuje:diabloti: Dobra soja, dobrze przyprawiona jest pyyyyyyyysznaaaaaaaa:eviltong: Ja lubie kotlety sojowe, ale z soi, a nie z granulatów czy innych suszków. Takie z prawdziwej soi albo soczewicy ugotowanej w "groszkach". Z róznymi dodatkami. :loveu: Wybredne masz psisko ;) Gimloń ostatnio wcinał parówkę sojową (wiem: hipokryzja juz w nazwie;)) :cool3: Szczęka mi z wrażenia opadła, a ten łobuz chciał jeszcze. :crazyeye: Quote
agbar Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 tangerine74 napisał(a):Dobra soja, dobrze przyprawiona jest pyyyyyyyysznaaaaaaaa:eviltong: Ja lubie kotlety sojowe, ale z soi, a nie z granulatów czy innych suszków. Takie z prawdziwej soi albo soczewicy ugotowanej w "groszkach". Z róznymi dodatkami. :loveu: Wybredne masz psisko ;) Gimloń ostatnio wcinał parówkę sojową (wiem: hipokryzja juz w nazwie;)) :cool3: Szczęka mi z wrażenia opadła, a ten łobuz chciał jeszcze. :crazyeye: Owszem wybredne:evil_lol: Ja tam lubie miechoooo, prawdziwe miechooooo,zadne tam namiastki sojowe:evil_lol: A zupe z soczewicy lubie bardzo..mniam ,mniam:lol: Quote
tangerine74 Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 agbar napisał(a): A zupe z soczewicy lubie bardzo..mniam ,mniam:lol: Uwielbiam :loveu: W sumie to dziś jakieś same spożywcze tematy: tu o zarciu, u Weszki o dietach :lol: I jak sie to podzieliło dziwnie :lol: Bez komentarza;) Quote
malawaszka Posted July 29, 2009 Author Posted July 29, 2009 tangerine74 napisał(a): W sumie to dziś jakieś same spożywcze tematy: tu o zarciu, u Weszki o dietach :lol: I jak sie to podzieliło dziwnie :lol: Bez komentarza;) nosz qrde :obrazic: Quote
Bullila.nl Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 tangerine74 napisał(a):Uwielbiam :loveu: W sumie to dziś jakieś same spożywcze tematy: tu o zarciu, u Weszki o dietach :lol: I jak sie to podzieliło dziwnie :lol: Bez komentarza;) a jeszcze u takiej jednej o penisach kozlow:megagrin::megagrin::megagrin: Quote
Rinuś Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Przyszłam na fotki i nie ma :shake: Niestety ale nic mi się nie udało z tym lekiem załatwić...:-( Quote
Alicja Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 [quote name='Tekla64']a moze z tym groszkiem jakis dodatek w postaci owadziej niezauwazony sie przemycil? do starosci wam to jeszcze daleko i trza se na nia zasluzyc:multi: po 1 to samo pomyślałam ....może jakiś owadzik po 2 tysz prowda :lol: po 3 kotleciki sojowe są miodzio :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.