Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):



nie - nie dla mnie ten pies, jeszcze nie ma jak takiego dużego brać :shake:
a zmywarka nie stoi samotna bo z kuchenką :evil_lol:




kuchenkę też chetnie przygarnę :loveu::loveu:

Posted

hihhi uśmiałam się jak sobie Ciebie wyobraziłam jak gonisz po domu z obłędem w oczach i mordujesz :evil_lol:
za to puchnięcie gardła od środka to zabrzmialo źle :shake::shake::roll:

Posted

malawaszka napisał(a):

HA! a mnie się wczoraj udało wybić WSZYSTKIE komary w domu :diabloti: codziennie wieczorem urządzam wielką pardubicką po domu z żądzą mordu w oczach i ZABIJAM (...)normalnie komary wyzwalają we mnie agresję :roll:

Doskonale rozumiem i poza moskitierami polecam brise electric :p Kocham to urządzonko :loveu: W moim malym mieszkanku w tym roku nie było ani jednego komara :p
malawaszka napisał(a):

aaaa i jeszcze jedno co miałam Wam powiedzieć wczoraj, ale zapomniałam :p zrobiliśmy sobie ogródeczek malutki - (...)słodziutki groszek prosto z krzaczka (...) ALE! momentalnie zaczęło mi puchnać gardło :crazyeye:

Fatalnie :crazyeye: Może to nie tyle kwestia pryskaczy, co też gleby? Kto wie co tam wcześniej było :cool3:
Ja sie wczoraj najadłam migdałów. Wiedziałam, że spuchnę, ale pyszne były :loveu:
malawaszka napisał(a):

Noooo kurde przekaż Gimloniowi, że przepraszam go, że Luna też przeprasza - zresztą po ukrywaniu się piwnicznym juz nie jest taka czarna :lol:

No dobra. Przekażę. ;)
Uwielbiam tą Twoją wariatkę :loveu: Wiem: zycie z nia jest zabawne z mojej perspektywy, a z Twojej mniej... ;)
Na pocieszenie, ze nie tylko Ty zyjesz z otumanionym szaleńcem: Gimli ostatnio ma za mało ruchu, więc go energia rozpiera. Na skutek czego rozerwał smycz. Ot po prostu pobiegł na smyczy przed siebie i pękła :crazyeye:

Posted

Tangerine
Moni ma racje co trza to trza i podejscie twoje do tego jest najwazniejsze a ucieczka tylko odwlecze wiec staw dzielnie czolo i wiedz zesmy z Toba, bedzie dobrze!!!!

nie przyzwyczjaj sie do bicia tych komarow bo bedziesz miala problem jak juz bedziesz miala picobello skonczona chate , plamy na scianach i sufitach szpeca i kosztuja nowe malowanie, zaloz siatki i inne urzadzenia a bedzie ich mniej, a co ci jeszcze powiem to ze jak juz bedziesz tubylcza to komary nie beda tak starszne[ jakos mniej mnie kasaja niz innych gosci]
a to puchniecie to warto by bylo skonsultowac z jakims lekarzem i to dobrym bo to malo co fajne.
wsi wesola wsi zdrowa!!!!
nie wszystko odrazu organizm tez musi miec czas na adaptacje do zdrowych warunkow:lol:

Posted

tangerine74 napisał(a):
Fatalnie :crazyeye: Może to nie tyle kwestia pryskaczy, co też gleby? Kto wie co tam wcześniej było :cool3:

Może fifka nawozi, może ona się dokarmia padlinką ;)

Posted

[quote name='Alicja']
kuchenkę też chetnie przygarnę


nie dam :eviltong:

[quote name='eria']hihhi uśmiałam się jak sobie Ciebie wyobraziłam jak gonisz po domu z obłędem w oczach i mordujesz :evil_lol:
za to puchnięcie gardła od środka to zabrzmialo źle :shake::roll:

noo J też ma niezły ubaw, powiedział, że zacznie nagrywać i założy bloga pt "Moja dziewczyna jest mordercą" :evil_lol:
puchnięcie fakt nastraszyło mnie nieźle, ale zanim ja się do lekarza wybiorę...

[quote name='tangerine74']Doskonale rozumiem i poza moskitierami polecam brise electric :p Kocham to urządzonko :loveu: W moim malym mieszkanku w tym roku nie było ani jednego komara :p

Fatalnie :crazyeye: Może to nie tyle kwestia pryskaczy, co też gleby? Kto wie co tam wcześniej było :cool3:
Ja sie wczoraj najadłam migdałów. Wiedziałam, że spuchnę, ale pyszne były :loveu:

No dobra. Przekażę. ;)
Uwielbiam tą Twoją wariatkę :loveu: Wiem: zycie z nia jest zabawne z mojej perspektywy, a z Twojej mniej... ;)
Na pocieszenie, ze nie tylko Ty zyjesz z otumanionym szaleńcem: Gimli ostatnio ma za mało ruchu, więc go energia rozpiera. Na skutek czego rozerwał smycz. Ot po prostu pobiegł na smyczy przed siebie i pękła :crazyeye:

muszę zakupić ten brise, tylko zawsze zapominam i przypomina mi się dopiero jak wrócę do domu ze sklepu i nastanie zmierzch :mad: tylko ze ja chyba ze sto ich muszę kupić :placz:
Na naszej działce wcześniej było... była zakopane sporo pocisków :p uprawiana ona nie była, bo sam piach, ale skądś przywieźli ziemię więc może w niej coś siedzi, chociaż kalarepkę jadłam bez mycia i nic mi nie było, cebulkę też, sałatę też - tylko ten groszek najpyszniejszy :placz:
Gimli mocarz :crazyeye:

[quote name='Tekla64']
nie przyzwyczjaj sie do bicia tych komarow bo bedziesz miala problem jak juz bedziesz miala picobello skonczona chate , plamy na scianach i sufitach szpeca i kosztuja nowe malowanie, zaloz siatki i inne urzadzenia a bedzie ich mniej, a co ci jeszcze powiem to ze jak juz bedziesz tubylcza to komary nie beda tak starszne[ jakos mniej mnie kasaja niz innych gosci]
a to puchniecie to warto by bylo skonsultowac z jakims lekarzem i to dobrym bo to malo co fajne.
wsi wesola wsi zdrowa!!!!
nie wszystko odrazu organizm tez musi miec czas na adaptacje do zdrowych warunkow:lol:

nooo mam codziennie inne wzory na ścianach :evil_lol: póki co mi nie żal bo malowanie dopiero przed nami, a jak pomalujemy to kupię tą łapkę elektryczną co rozbija komary w pył :diabloti:
do lekarza owszem - przydałoby się, najlepiej do jakiejś super kliniki połączonej ze SPA tak na jakiś miesiąc, żeby mnie przebadali, odchudzili, wypięknili i wysłali w kosmos :evil_lol:

[quote name='agbar']Rozmazujesz zwloki komarze po scianachA fuujjjj....

i mam z tego dziką frajdę:diabloti:

[quote name='zerduszko']Może fifka nawozi, może ona się dokarmia padlinką ;)

ooo co to to nie - Fifka ma kibelek w kąciku w piaseczku :lol:

Posted

Ta elktryczna lapka jest dobra tez na muchy i cmy wredne, ja mam tez takie cudo do kontaktu na komary w sypialni i dziala:multi:

Cos tu fotek niet tych slicznych pieskow:loveu::diabloti:

Posted

agbar napisał(a):
Wasia a nie masz czasem uczulenia na soje?


:niewiem: żarłam kiedyś namiętnie kotleciki sojowe i nic mi nie było... o innej postaci soi to nie wiem, a soja jest tak do groszku podobna? dodam, że groszkiem się obżerałam namiętnie w "młodości" :evil_lol: i nic mi nigdy nie było, a też był prosto z krzaczka :placz:

Posted

malawaszka napisał(a):
:niewiem: żarłam kiedyś namiętnie kotleciki sojowe i nic mi nie było... o innej postaci soi to nie wiem, a soja jest tak do groszku podobna? dodam, że groszkiem się obżerałam namiętnie w "młodości" :evil_lol: i nic mi nigdy nie było, a też był prosto z krzaczka :placz:


eee to chyba nie jestes:)pytalam ,bo czesto osoby uczulone na soje reaguja tez alergicznie na groszek.

Ale ze ty zarlas to paskudztwo??Mam na mysli kotleciki sojowe..raz probowalam..to nie bylo mile doswiadzczenie:evil_lol:

Posted

eria napisał(a):
no Wasia,Ty to już faktycznie stara jesteś :shake::evil_lol:


no nie? tragedia :shake: a w głowie nadal pstro :oops: a za miesiąc kolejna cyferka przybędzie :placz:

agbar napisał(a):
eee to chyba nie jestes:)pytalam ,bo czesto osoby uczulone na soje reaguja tez alergicznie na groszek.

Ale ze ty zarlas to paskudztwo??Mam na mysli kotleciki sojowe..raz probowalam..to nie bylo mile doswiadzczenie:evil_lol:


pyycha :loveu:

Posted

Oj bez zmywarki to masakra jakaś - Vectra współczuwam! A Ty wiejska Waszko szybko montuj żeby się nie zastał sprzęcior hihi
Puchnięcie niefajne - chyba rzeczywiście starość bo ja znów łapię jakieś dziwne symetryczne wysypki na rękach, nogach i pod szyją. Zupełnie nie wiem z czego bo Ty choć wiesz że po groszku. Swoją drogą dziwny alergen ;)

Posted

Wasiu , widzisz .. Ty jako stary mieszczuch , jeszcze się nie przystosowałaś do jedzenia ekologicznej żywności , organizm zareagował - ratunku , co to ? gdzie ołów ? gdzie pestycydy ? trują nas - puchniemy :diabloti:

Posted

agbar napisał(a):
Nooo nie wiem...nawet mojemu psu nie smakowalo a jemu wszystko smakuje:diabloti:


Dobra soja, dobrze przyprawiona jest pyyyyyyyysznaaaaaaaa:eviltong:
Ja lubie kotlety sojowe, ale z soi, a nie z granulatów czy innych suszków. Takie z prawdziwej soi albo soczewicy ugotowanej w "groszkach". Z róznymi dodatkami. :loveu:

Wybredne masz psisko ;) Gimloń ostatnio wcinał parówkę sojową (wiem: hipokryzja juz w nazwie;)) :cool3: Szczęka mi z wrażenia opadła, a ten łobuz chciał jeszcze. :crazyeye:

Posted

tangerine74 napisał(a):
Dobra soja, dobrze przyprawiona jest pyyyyyyyysznaaaaaaaa:eviltong:
Ja lubie kotlety sojowe, ale z soi, a nie z granulatów czy innych suszków. Takie z prawdziwej soi albo soczewicy ugotowanej w "groszkach". Z róznymi dodatkami. :loveu:

Wybredne masz psisko ;) Gimloń ostatnio wcinał parówkę sojową (wiem: hipokryzja juz w nazwie;)) :cool3: Szczęka mi z wrażenia opadła, a ten łobuz chciał jeszcze. :crazyeye:


Owszem wybredne:evil_lol:
Ja tam lubie miechoooo, prawdziwe miechooooo,zadne tam namiastki sojowe:evil_lol:
A zupe z soczewicy lubie bardzo..mniam ,mniam:lol:

Posted

agbar napisał(a):

A zupe z soczewicy lubie bardzo..mniam ,mniam:lol:


Uwielbiam :loveu:

W sumie to dziś jakieś same spożywcze tematy: tu o zarciu, u Weszki o dietach :lol: I jak sie to podzieliło dziwnie :lol: Bez komentarza;)

Posted

tangerine74 napisał(a):

W sumie to dziś jakieś same spożywcze tematy: tu o zarciu, u Weszki o dietach :lol: I jak sie to podzieliło dziwnie :lol: Bez komentarza;)



nosz qrde :obrazic:

Posted

tangerine74 napisał(a):
Uwielbiam :loveu:

W sumie to dziś jakieś same spożywcze tematy: tu o zarciu, u Weszki o dietach :lol: I jak sie to podzieliło dziwnie :lol: Bez komentarza;)


a jeszcze u takiej jednej o penisach kozlow:megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

[quote name='Tekla64']a moze z tym groszkiem jakis dodatek w postaci owadziej niezauwazony sie przemycil?

do starosci wam to jeszcze daleko i trza se na nia zasluzyc:multi:

po 1 to samo pomyślałam ....może jakiś owadzik
po 2 tysz prowda :lol:
po 3 kotleciki sojowe są miodzio :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...