Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
buuahahahaha Ewka błagam :roflt: padłam

czytałam post i nie było dopisku, klikam cytuj a tu dopisem i dopiero ryknęłam śmiechem :roflt: i teraz to już J mnie pakuje do wariatkowa :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

no nareszcie męska decyzja :diabloti:

kupisz mi lampkę nocną ? :loveu:

Posted

zerduszko napisał(a):
Nowy super dom powiedział cos takiego: jak zobaczyłam zdjęcie... Także oczko ma magiczną moc :loveu: Swoją droga jak im się to udało zrobić takie zdjecie, bo ja próbowałam nawiązac kontat z "czkiem" i ciężko... to jest to niewidzące? - bo to drugie było nieładne, czyli to ze stanem zapalmym.


nie wiem które oczko nie widzi bo ta info była dla mnie zaskoczeniem dziś, ale możliwe, że niewidzące oczko ucieka i widać białko - ale zdjęcie jest powalające - i naprawdę zdjęcia są MEGA ważne przy ogłaszaniu psów :loveu:

Posted

Vectra napisał(a):
no nareszcie męska decyzja :diabloti:

kupisz mi lampkę nocną ? :loveu:


pffffffffff :obrazic:

NIE kupię Ci bo wtedy moje zycie nie byoby takie radosne :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
pffffffffff :obrazic:

NIE kupię Ci bo wtedy moje zycie nie byoby takie radosne :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

nie co ? :crazyeye: :evil_lol: :evil_lol:
nie smiej się dziadku z czyjegoś wtapdku , a dziadek się śmiał i to samo miał :eviltong::evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
nie co ? :crazyeye: :evil_lol: :evil_lol:
nie smiej się dziadku z czyjegoś wtapdku , a dziadek się śmiał i to samo miał :eviltong::evil_lol:


aaaaaahahahaha teraz zauważyłam i umarłam :roflt: J już mi walizki wystawia za drzwi :evil_lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
aaaaaahahahaha teraz zauważyłam i umarłam :roflt: J już mi walizki wystawia za drzwi :evil_lol:

pomachaj mu chusteczką , podobno to romantyczne :loveu: :loveu: :evil_lol:

Posted

Vectra napisał(a):
pomachaj mu chusteczką , podobno to romantyczne :loveu: :loveu: :evil_lol:


podobno :evil_lol: tak mówiom... no to mu pomachuje :evil_lol:

aaahaha dobranoc :hand:

Posted

weszka napisał(a):
Z Kropeczką to cudna historia - żeby więcej takich było.
Waszeczko - jak tam dzisiaj w wariatkowie? ;) Masz globusa hihi ???


oby oby!

a globusa mam a jakże :lol: teraz już ciut lepiej :evil_lol:

Posted

przypomiBam Ci , że masz pomachujać chusteczką dogomanii na targu forumowym :diabloti:

a co atoma giganta masz ? czemu mi się tak strasznie pić chciało po przebudzeniu :hmmmm:

Posted

Mój musk wrócił na swoje miejsce :multi:
Wiem co chciałam napisać.
Że trzymam kciuki za sreberko :-(:kciuki:


A daleko ten nowy domek? Będziesz mieć oko na małą? :cool1:

Posted

Alicja napisał(a):
waryjotki :grins: dobrze ze polazłam spać :diabloti:


noo bo jakbyś została to miałabyś dziś globusa :evil_lol:

Vectra napisał(a):
przypomiBam Ci , że masz pomachujać chusteczką dogomanii na targu forumowym :diabloti:

a co atoma giganta masz ? czemu mi się tak strasznie pić chciało po przebudzeniu :hmmmm:


nie wypipkowało :crazyeye: zrobię - dziś nie bo musiałabym poszukać jej najpierw w pudłach, a jakoś mam słabiutki dzionek :lol:

anetta napisał(a):
Mój musk wrócił na swoje miejsce :multi:
Wiem co chciałam napisać.
Że trzymam kciuki za sreberko :-(:kciuki:


A daleko ten nowy domek? Będziesz mieć oko na małą? :cool1:


Trzymaj - ta mała jest niesamowita - trudno jej złapać równowagę, przewraca się, ale szaleje z resztą kotów, wspina się tak jak one i nawet do kuwetki się załatwia :loveu: mam nadzieję, że jej się uda - a ludzie, którzy ją biorą to ci co ją przywieźli do mnie - mieszkają pod Krakowem

Posted

uuuu nikt nas nie lubi :shake: ehhh trudno

a ja chciałam napisać, e Luneta mnie kiedyś wykończy nerwowo :mdleje:

Pilnuję gadzinę jak nawiedzona, drzwi pozamykane, wychodzimy tylko razem, chciała iść do mojej mamy to zaprowadziłam i tam została pilnować kuchni a ja wróciłam, połączenie mamy też piwnicą i w pewnej chwili wydawało mi się, ze usłyszałam tam Luny piszczenie, sprawdziłam, nie przyszła, więc uznałam, że to w radio; poszliśmy na obiad do mamy, jemy, nagle mnie tknęlo, że Luna nie sępi, tylko Pepa się kręci, wołam nic, szukam po domu nic, wołam w piwnicy nic, szukam w piwnicy nic - piwnica tam jest otwarta jeszcze, ale nie ma... no to znowu wkurwka na maxa i razem z J znowu jak debile na wieś nawoływać :angryy: mi pikawa mało nie wyskoczy - raz ze strachu a dwa ze złości, że znowu wykombinowała jak zwiać :angryy: J po lesie i bunkrach, ja po wsi pytam ludzi, wołam i jeszcze podjarana Oliwia ze mną że jaka to super przygoda, a co będzie jak Luny nie znajdziemy itd.. :mad: no i kurna nikt nie widział, tylko ktoś widział gromadę psów bułgarów jak biegla w stronę naszej ulicy to ja już sie prawie poskładałam :placz: no więc idę do domu po samochód, a tu J idzie po mnie, że JEST, kurna że w domu nagle się objawiła, a jak wołałam to nie raczyła dupy wyściubić - w piwnicy siedziała :crazyeye: ten pies ma jakąś paranoję - boi się jak wiatr mocniej wieje :crazyeye: a że dziś wieje to schowej w naszej spiżarce już nie wystarczył i trzeba było schoewać się w jakiś kąt w PIWNICY :mdleje: ja nie wiem co mam z nią zrobić bo to nie jest normalne, zeby pies uciekał przed wiatrem, przed przeciągiem :shake:

Posted

mowilam ci juz o Borysie , psie mojej corki ON z niem schroniska, ze bidak ze zastrachany itd itp, no wiec on ma toz samo i jak jest burza to potrafi wejsc pod najnizsze lozko , trzesie sie jak osika dostaje wrecz konwulsji i w ogole panikarz straszny we wszystkim. ale od momentu jak bywa u mnie dluzsze momenty to jakby mu sie ten starch zapodziewa przy calej reszcie i nawet juz calkiem legalnie podczas burzy lezy co prawda spiety ale w miare spokojnie ale nie daj boze by byla moja corka przy tym bo wtedy zaczyna sie telepac jak galareta, moze i Luna reaguje bardziej na wasze wrazenia jak na swoj strach zlekcewazcie pare razy to moze jej sie odechce

Posted

ale ona burzy się nie boi - ona się boi przeciągu/wiatru jak hula w domu, jak gdzieś zawieje to ona ucieka sie chować, ja nie reaguję jak ona to robi, nie użalam się, wręcz się z tego smiejemy, ale teraz no jak sie schowała w piwnicy i nie wyszła jak ja tam byłam i jak wołałam to mnie zaczyna to martwić :roll: a to nie jest kurde pies po przejściach - chyba, że taką traumą było dzieciństwo u mnie :shock:

Posted

A co Ty taka niedobra, będziesz jej wybierała czego ma się bać :eviltong: Lęk przed burza chyba jest częstszy, ale wiatru też się psy boją.
Ja jak jeżdżę na wiesie ;) to szaleju dostaje, bo przeca to brodate stworzenie tak silnie reaguje na wszystkie dźwięki, ze oszaleć można. I lękiem, i ujadaniem. widac nei tylko pies ze wsi ma ciężko się w mieście odnaleźć, ale i odwrotnie :roll: Moja miesczuch widać :p

Lubie czytać Wasz przygody :diabloti:

Posted

jo wlasnie sobie uswiadomilam ze nie napisalam tego o co mi chodzilo, ze wlasnie byc moze Luna slyszy takie dziewki wtedy jak wieje ze trudno jej wytrzymac ,a ze macie chate jeszcze nie wykonczona i moze wiac z roznych stron i kierunkow to i odglosy sa rozne i dla niej z miasta dziwne. Niko na ten wlasnie przyklad dostaje bialej goraczki przy muzyce powaznej wiec jak sobie chce czegos posluchac to mu musze powolutku podglasniac bo i spiew operowy go strasznie drazni i skrzypce a czasami trabki. ale jak juz troche poleci to sie uspokaja , wszystko jest dobrze jesli dawkuje nie wszystko naraz i nie za glosno.
skleroza nie boli a co se pomyslala to i nie napisala:crazyeye:

Posted

zerduszko napisał(a):

Lubie czytać Wasz przygody :diabloti:


:lol: czujesz się jak w domu? :evil_lol:

Tekla64 napisał(a):

skleroza nie boli a co se pomyslala to i nie napisala:crazyeye:


hahahaha dobre :evil_lol: no możliwe, że te dźwięki ją przerażają - ale kurcze aż tak nie hula ten wiatr tutaj, no ale wiadomo- psy słyszą więcej, tylko u niej to mi się wydaje, że musiało ją kiedyś przestraszyć jak rzwi trzasnęły - albo koło niej albo co, bo ona się nie bała tego zawsze, to sie pojawiło znikąd :shake:

Posted

a wiecie czego boją się moje prosiaki ? ale jest panika i salto synchroniczne pod łóżko :evil_lol: dodam , że nigdy nie użyłam tego przedmiotu inaczej niż zaleca producent , znaczy przeciwko żadnej mojej świni :diabloti: nawet nie groziłam im tym

elektryczna łapka na muchy :grins:
może ten dźwięk który ta łapka wydaje z siebie ? :hmmmm: bo ona tak cichutko robi piiiiiiiiii

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...