Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
sznupki srupki :stormy-sad: a właściwie sznupka srupka goowniana panienka :boom: kiedyś sie na nią zrzygam i zostawie na łące żeby sobie tam sama śmierdziała jak tak lubi :shithappens:

O kuźwa, jakie mocne słowa:crazyeye::evil_lol::evil_lol:

Posted

Kurcze, szkoda, że maluchy będą już zaraz do odbioru :-( Bo gdyby nie to, że mogę wziąć kota dopiero w październiku, to chwili bym się nie zastanawiała..

Posted

lolka75 napisał(a):
h
no tak...kotek sie w goownie nie wytarza a i jak wali to ladnie w piaseczku zakopie/quote]

a piesek przybiegnie, odkopie i zeżre :diabloti:

[quote name='Doginka']O kuźwa, jakie mocne słowa:crazyeye::evil_lol::evil_lol:


no bo jakby to było raz na jakiś czas - raz w roku to OK - mogę znieść, ale to jest ZA CZĘSTO :angryy:

Justa napisał(a):
Kurcze, szkoda, że maluchy będą już zaraz do odbioru :-( Bo gdyby nie to, że mogę wziąć kota dopiero w październiku, to chwili bym się nie zastanawiała..


Nie aż tak już zaraz - kociątka powinny być z mamą dłużej niż psiaczki - jeszcze około 5 tygodni powinny być u mnie ;)



Byłam z dzieciakami u weta :mdleje: boszz to wyprawa jak z trojaczkami :mdleje: ja się zbieram - one już wszystkie tuptają za mną i panika w oczach i pytanie czy one zostają czy jadą, i nie odstępują mnie na krok i marudzą i się kłócą między sobą i są ze mną w łazience, w kuchni, w pokoju się pałętają pod nogami, a jak tylko wezmę do ręki obroże to szał, radocha, skakanie, szczekanie, bieganie i pchanie się do drzwi, oczywiście ja nie mogłam znaleźć wszystkich obroży więc jeszcze szukanie :mdleje: na szczęście OD pozyczył nam samochód bo w mojej puszce byśmy sie usmażyli, a z klimą żadne korki niestraszne uffff a po drodze do weta mamy aktualnie trzy korki bo mijanki porobione bo drogi robią

No więc tak: Luna nawet z auta nie wyszła - ona była na wycieczce :lol: we krwi ma leciutko podwyższony cukier, ale to pewnie z nerwów - sprawdziny niebawem
Pepa - wyniki krwi SUPER :crazyeye: nawet wątroba się odbudowała, nereczki elegancko :multi: Wyniki zeskrobin też nie są tragiczne - ten gronkowiec nie jest jakiś zjadliwy, Pepa będzie dostawała antybiotyk zgodnie z antybiogramem, dostała maść do smarowania Flucinar N - sterydowa maść przeciwświądowa stosowana przy alergicznych zapaleniech itd... i jeszcze dostała tabletki hydroxyzinum - to ma działanie podobne do tego co pisała Tangerine - stosowany m.in. w objawowym leczeniu świądu, działa lekko uspokajająco

Za to żeby była równowaga to Hip może mieć grzybka, ale on dostał zanim do mnie przyjechał szczepionkę na grzyba więc to się goi, dostał maści, i dostał antybiotyk bo na szyi ma zapalenie skóry

Posted

Z trzema naraz do weta... Podziwiam. Nawet też kiedyś miałam podobny pomysł, ale, że Tajga w aucie rzyga , a i Marko też podrzyguje od czasu, Grace się ślini, to wożę je pojedynczo. Zresztą inne gabaryty do przewożenia - moje łącznie prawie setkę ważą. A prowadzisz je do gabinetu razem?

Dziś też byłam u weta (Marko coś ma na wargach/ustach, czy nie wiem jak nazwać tę część mordy, raz mniej, raz więcej, raz strupki, raz odapadają i się sączą). Chcę go oddać w dobrej kondycji, bo wiem, że w 8 miesiącu, z dwulatkiem trudno byłoby od razu biegać po weterynarzach, a i nad psem trudno byłoby im na początku zapanować. Dostał zastrzyki witaminowe i żel do smarowania buźki. Był kochany i miły dla pani doktor.

Za to jak wracaliśmy przez las, spotkaliśmy przypadkiem moje suki na spacerku z córą i dziewczyną syna (tak z kilometr od domu). Wymyśliłam, że dodam Marko do kompletu, wypuściłam go do nich, on do nich pobiegł, a ja odjechałam. Po chwili patrzę, a Marko galopuje za mną. To ja nogę na gaz i usułuję mu uciec po tej wyboistej drodze i tylko się modlę, żeby do nikt inny nie jechał, bo rozjedzie głupka (głupków, bo panny dołączyły). Myślałam, że zostana, ale za chwilę, jak zwolniłam pod domem, dobiegły do mnie. Marko pierwszy, potem długo, długo nic i dziewczyny. Noga trzęsła mu się po tym biegu ze dwie minuty. A suki padły na taras i nie chciały pójść ze mną naprzeciw Adze i Kasi. Poszedł tylko Marko.
Dobrze, że droga jest leśna, prowadzi tylko do naszego przysiółka z kilkunastoma mieszkańcami, dalej się kończy, ale jednak trochę ludzi jeździ, bo myślałam, że dostanę zawału.

Posted

No moje trzy w sumie ważą 30 kg :evil_lol: i jedną ręką je trzymam na smyczach ;) z utrzymanie ich nie ma najmniejszego problemu, gorzej jak zaczynają we trzy szczekać :mad: i się plątać :lol:

twarda jesteś :-o- ja bym nie wytrzymała uciekać autem przed psami i zatrzymałabym się żeby wsiadły:lol:

Posted

malawaszka napisał(a):
sznupki srupki :stormy-sad: a właściwie sznupka srupka goowniana panienka :boom: kiedyś sie na nią zrzygam i zostawie na łące żeby sobie tam sama śmierdziała jak tak lubi :shithappens:


Święte słowa!!! Mam tak samo. Całe łąki obsrane w coraz to nowych miejscach :angryy: i to żeby jeszcze gdzieś w krzakach, ale nie tuż przy ścieżce idzie taka łajza i strzeli :angryy::mad: A oczywiscie Vesper tez już załapała i ładuje mordę w goowno i ocieka później - masakra :angryy:

Heheh też dzisiaj liczyłam ile prowadzę na smyczach jak sąsiadka mnie zapytała czy je utrzymam - ale spoko bo Vesper dopiero 12 kg, Dirki niecałe 35 kg, a Sympa ok. 38 kg :lol:

Posted

Vectra napisał(a):
tyle co Lalka :evil_lol:


:lol:
byłaś z Manią u dermatologa?

weszka napisał(a):
Święte słowa!!! Mam tak samo. Całe łąki obsrane w coraz to nowych miejscach :angryy: i to żeby jeszcze gdzieś w krzakach, ale nie tuż przy ścieżce idzie taka łajza i strzeli :angryy::mad: A oczywiscie Vesper tez już załapała i ładuje mordę w goowno i ocieka później - masakra :angryy:

Heheh też dzisiaj liczyłam ile prowadzę na smyczach jak sąsiadka mnie zapytała czy je utrzymam - ale spoko bo Vesper dopiero 12 kg, Dirki niecałe 35 kg, a Sympa ok. 38 kg :lol:


wrr dość mam już tych sr*jących ludzi :angryy:
niedługo będziesz miała ponad 100 kg psa :mdleje:

Posted

Vectra napisał(a):
nieomieszkam Cię poinformować , aczkolwiek jak na razie - zero lizania ...



wypluj te słowa, bo zaraz po tym jak tu napisąłam, że Pepa się mniej liże to zaczęła i to ze zdwojoną energią :placz: i dziś te łapy wyglądają gorzej niż jak ostatnio byliśmy u wetki :shake: teraz też lezy i skubie :mad:

Posted

tfu tfu zatem .... ale wiesz jak wychodze z nią na podwórko , to smaruje jej kremem dla dzieci na odparzenia , między paluszkami ... bo ona właśnie między paluszkami się lizała.
Pytałam wetki czy tak mogę , powiedziała że spoko .. ten krem działa kojąco na ew podrażnienia ,

Posted

Vectra napisał(a):
tfu tfu zatem .... ale wiesz jak wychodze z nią na podwórko , to smaruje jej kremem dla dzieci na odparzenia , między paluszkami ... bo ona właśnie między paluszkami się lizała.
Pytałam wetki czy tak mogę , powiedziała że spoko .. ten krem działa kojąco na ew podrażnienia ,


a ja mam Pepie zakładać dziecięce skarpetki :roflt: jak posmaruję - już widzę jak w tym siedzi grzecznie :lol:

a w ogóle to dałam jej własnie pół tego tabsa na uspokojenie i mam teraz obserwację i oczywiście jazdy że za dużo, że źle sięczuje, że mi zaraz umrze, a ta się zrywa i leci drzeć jape do drzwi :roflt:

Posted

Zakładaj skarpetki i zaklejaj plastrem albo taśmą klejącą - na Gimlonia działało paraliżująco :p Bał się zadzierać z taśmą, która w blizszym kontakcie wyrywała mu wąsiska :lol:

Hydroxyzyna powinna pomóc. Stosowałam kiedyś na sobie - po kilku tabletkach przechodziło mi wszystko i spalam 18 h na dobę. Idealne rozwiazanie dla sznupków :lol:

Co do gów...nych;) tematów, to na szczęscie mam z Jego Gimlowską Mością spokój. On sie tarza tylko na miękkiej zielonej trawce w 2 miejscach na swiecie. Reszta najwyraźniej jest niegodna jego wspaniałego grzbietu :lol::p:lol:

30 kg to 4 Gimlonie - jak to sie ma do ilosci psów w aucie :lol:

Raz w roku bywam z dwoma sznupkami u weta. Ale nie odważyłabym sie sama z nimi wejśc do gabinetu - zdemolują w panice albo się skrzywdzą skacząc ze stołu, więc zawsze jestem jeszcze z kimś. Sprawa dotyczy tylko szczepienia, a zadyma jakby 10 psów ze skóry jednocześnie obdzierali :shake: Fajnie musi być w pojedynkę z trzema sznupkami na raz u weta :crazyeye::lol::crazyeye:

Posted

[quote name='tangerine74']Zakładaj skarpetki i zaklejaj plastrem albo taśmą klejącą - na Gimlonia działało paraliżująco :p Bał się zadzierać z taśmą, która w blizszym kontakcie wyrywała mu wąsiska :lol:

póki co nei zakładam po posmarowaniu staram się ją czymś zająć i tableteczka :lol: dość szybko się wchłania

Hydroxyzyna powinna pomóc. Stosowałam kiedyś na sobie - po kilku tabletkach przechodziło mi wszystko i spalam 18 h na dobę. Idealne rozwiazanie dla sznupków :lol:

Co do gów...nych;) tematów, to na szczęscie mam z Jego Gimlowską Mością spokój. On sie tarza tylko na miękkiej zielonej trawce w 2 miejscach na swiecie. Reszta najwyraźniej jest niegodna jego wspaniałego grzbietu :lol::p:lol:

szczęściara

30 kg to 4 Gimlonie - jak to sie ma do ilosci psów w aucie :lol:

hahah wczoraj wysiadłam na chwilę z samochodu żeby zatankować, psy w środku, patrzę - a tu Hip za kierownicą, Luna obok a z tyłu Pepa :evil_lol:

Raz w roku bywam z dwoma sznupkami u weta. Ale nie odważyłabym sie sama z nimi wejśc do gabinetu - zdemolują w panice albo się skrzywdzą skacząc ze stołu, więc zawsze jestem jeszcze z kimś. Sprawa dotyczy tylko szczepienia, a zadyma jakby 10 psów ze skóry jednocześnie obdzierali :shake: Fajnie musi być w pojedynkę z trzema sznupkami na raz u weta :crazyeye::lol::crazyeye:

hahahah u nas nie jest tak źle jak nie ma innych psów do oszczekiwania :angryy: bo jak są to masakra nie do uspokojenia - zwłaszcza Luna :mad: a tak to ten to nie jest oglądany zostaje przywiązany do stołu, drugi na stół i potem zmiana :lol:

Posted

Matko co ja czytam :mdleje: pies nie rusza skarpetek , bo boi się taśmy :mdleje:
ja raz założyłam Mani skarpety :evil_lol: a jak jej pazury zabandażowałam , to ja ciągały po kuchni za łapy ......

Ja byłam u weta z czterema , ale więcej tego nie popełnie i nie dlatego że prosiaki się źle zachowywały , były grzeczne .... tylko w lecznicy czuli dyskomfort psychiczny :diabloti:


We wtorek dopiero mam wizytę

Posted

no Pepa tez nie będzie miała problemu ze zjedzeniem skarpet razem z taśma - Luna by mogła mieć jakby jej się broda przyklejała :lol:


wczorajsza burza - muszę przyznać, że tabsy, które dostała Pepa pomogły jej przetrwać to piekło odrobinę spokojniej niż zwykle








Posted

no to zdradź mi tajemnice na jakich ustawieniach robisz pioruny ?

u nas było w nocy piekło ..... waliło i błyskało jak oszalałe :(
a dziś znowu słońce świeci i znowu jest duchota

Posted

po tych zdjeciach sadzac to mialas pozar w lesie? oby nie , ja widzialam jak u nas od pioruna sie stodola we wsi zapalila, straszne to bylo dalej nie powiem bo po co.
ja do weta jak musze na szczepienia to biore wsie odrazu, robilo wrazenie ,dwa olbrzymy i trzy jamniory ale ja nie mam zadnych problemow , chyba ze w poczekalni sa jakies krzywo patrzace damulki z joreczkami na raczkach [dla moich to dziwne stwory jakby nie z tego swiata, specjan=lnie napisalam joreczkami bo to z psami niewiele ma wspolnego]
a jak cosik dolega to tylko te co musza ale jest i tak i tak oki, ino ludki czasem sie dziwnie patrza.
moje zawsze sie pchaja na miejsce kierowcy jak ino jest na moment opuszczone ale wszystko wedle hierarchi, pierwszenstwo ma Tekla, potem jest Niko a na koncu Gustaw , Hektor sie nie pcha z wiadomych powodow

Posted

Vectra napisał(a):
no to zdradź mi tajemnice na jakich ustawieniach robisz pioruny ?

u nas było w nocy piekło ..... waliło i błyskało jak oszalałe :(
a dziś znowu słońce świeci i znowu jest duchota



najładniejsze mi wyszły na f/13 i czas 30" - ale jak poszło zywym ogniem to i taki prześwietliło :crazyeye: kiedyś robiłam inaczej i było lepiej ale zgubiłam instrukcję i nie wiem jak to było :evil_lol:

Posted

Tekla64 napisał(a):
po tych zdjeciach sadzac to mialas pozar w lesie? oby nie , ja widzialam jak u nas od pioruna sie stodola we wsi zapalila, straszne to bylo dalej nie powiem bo po co.



na szczęście nie było pożarów u nas

Posted

[quote name='Vectra']no to zdradź mi tajemnice na jakich ustawieniach robisz pioruny ?

u nas było w nocy piekło ..... waliło i błyskało jak oszalałe :(
a dziś znowu słońce świeci i znowu jest duchota

tysz poproszę o wskazówki .... u mnie tysz cudeńko burza była :angryy: ale fot brak :shake:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...