Brysio Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 dostałam dzis maila od Pani Magdy:loveu: Z radością informuję,że Orzeszek został dzisiaj bardzo dobrze wyadoptowany! Zgłosiła się po Niego polsko-niemiecka rodzinka z Rybnika. W przeszłości sami stanowili rodzinę zastępczą dla pieska.Mają doświadczenie i wielkie serce dla zwierząt!!! Orzeszek bojący się mężczyzn sam pierwszy podszedł do nowego Pana!. Pozwolił wszystkim się pogłaskać. Najdłużej głaskała go najmłodsza 4 letnia córeczka.Nie buntował się. Odjechał odemnie pogodzony z nową sytuacją. Muszę przyznać ,że wyczuwał adopcję. Cały dzień uciekał mi pod łóżko, w nocy wyjątkowo się tulił.Jednak nową rodzinkę przyjął bez oporu! Zgodnie z moim zwyczajem udaliśmy się do "Vetmedicoru" w Tarn.Górach - w celu dopełnienia formalności m.in. paszportowych i szczepień / czipa już miał/. Lekarz wytłumaczył sytuację z przebytym kontaktem nosówkowym i zaprosił do kontaktu w razie potrzeby. Orzeszku szerokiej drogi - w sobotę przed Tobą 10 godzin podróży. Szczęśliwej jazdy i wiele wzajemnej radości życzę Tobie i nowym opiekunom. Rozweselaj wszystkich swoim psim uśmiechem!!! Pa!Pa!Pa! hurraaaa:loveu::loveu::loveu: Quote
Brysio Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 Wszystkiego najlepszego Orzeszku!!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
mmlasowice Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 Z dzisiejszej rozmowy telefonicznej wynika ,że Orzeszek w nowej rodzinie czuje się jak U SIEBIE W DOMU! Absolutnie nie piszczał w nocy, nie szukał wyjścia, położył się grzecznie we wskazanym miejscu - o pólnocy dał nura w nogi łózka rodzinki - i tam grzecznie spał do rana. Takie wieści są budujące !!! Dają NAPĘD do dalszej pracy ze zwierzętami w potrzebie. Quote
bico Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 Cudownie, że Orzeszek znalazł nowy domek:multi::loveu::multi::loveu: Bardzo się z tego cieszę!:lol: Quote
Brysio Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 A co tu tak cicho, zadnych informacji:( co z psiakami? Quote
Gluszka Posted August 17, 2009 Posted August 17, 2009 Namiar na aukcję i prośba o rozsyłanie linków :) ADOPCJA - 7 super psiaków w domu tymczasowym !! (715447336) - Aukcje internetowe Allegro ADOPCJA - fajne pieski i kotki w domu tymczasowym (715448830) - Aukcje internetowe Allegro Brysio, podobno jest największe zainteresowanie BAMBO i ELZĄ -SARĄ :). Quote
bico Posted August 19, 2009 Posted August 19, 2009 [quote name='Gluszka']Namiar na aukcję i prośba o rozsyłanie linków :) ADOPCJA - 7 super psiaków w domu tymczasowym !! (715447336) - Aukcje internetowe Allegro ADOPCJA - fajne pieski i kotki w domu tymczasowym (715448830) - Aukcje internetowe Allegro Brysio, podobno jest największe zainteresowanie BAMBO i ELZĄ -SARĄ :). dziękujemy za allegra:multi: Oby z tego zainteresowania wynikło coś pozytywnego:lol: Quote
Brysio Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 co tu taka cisza? juz nikt nie odwiedza psiaków??:-(:-( Quote
Brysio Posted August 19, 2009 Author Posted August 19, 2009 ale.gratka.pl/ogloszenie/2108745_bambo_maly_czarny_psiaczek_szuka_domu.html www.kokosy.pl/ogloszenie/51673 kupiepsa.pl/detail.php?siteid=44909 www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/bambo-maly-czarny-psiaczek-szuka-domu_1829.html katowice.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczeni-ta-Bambo-ma-y-czarny-psiaczek-szuka-domu-W0QQAdIdZ149796410 www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,6509,Lw==.html www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/4746/ www.przygarnijzwierzaka.pl Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Prawdziwa martwica w zainteresowaniou psami. Wchodzę na DOGo i widzę zero kontaktu .............aż nie chce się komentować. Przy moim nadmiarze obowiązków mam ograniczone mozliwości czasowe na pisanie - myslałam ,że upalne lato nie wypali zapału dgomaniaków - a jednak............. Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Dnia 12.08.2009 Elza-Sara została zaszczepiona p/wściekliźnie przy jednoczesnym zakładaniu chipa o numerze :985121012487289 Koszt szczep. 20,00zł chip 60,00zł = 80,00zł Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 W przypadku Bambo mamy NIESPODZIANKĘ!!!!!!!!!!!! Bambo ma już chipa o numerze: 972000000793526!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Po numerze doszliśmy do CELU - i sprawę skierowaliśmy na POLOCJĘ!!!! C>D> NASTĄPI ! P>S> przed chipowaniem czytnik odczytał numer. Bambuś po chorobie stał spokojnie , więc tym razem się udało znaleźć numer. Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 patrz strona:http://www.dogomania.pl/forum/f28/blagamy-pomozcie-nam-utrzymac-fione-nie-mamy-juz-zadnych-srodkow-129203/index60.html#post12825474 Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Smyk-Kacper również był szcep.p/wściekliźnie przy okazji chipowania : nr chipa 985121012553283 koszt łączny : 80,00zł Kacperek nadal prześlicznie prosi o jedzonko stojąc na tylnych łapkach - merdając przy tym w powietrzu przednimi. Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Nela i Kastor - na razie bez chipa. Nela stała się prawdziwą królową - domatorką. Kastor - wygoił rany po pchłach. Sierść mu odrosła. Antybiole odstawione. Biega zakochany w Fionie aż do spadku wagi ciała - no i o to chodziło! Nawet tylne stawy skokowe mu się rozruszały. Już nie lata jak na szczudłach. Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Wczoraj o godz 18,00 przyjechała rodzina , która przyjęła na warunkach Umowy Adopcyjnej szczenię Neli - samczyka Łatka. Oddali ...........bo........... w Umowie zawarte jest zobowiązanie ,że "jakby co - to należy zwrócić"....... Syn nie potrafił się rozstać- rodzicom też było ciężko.........ŁATEK MA TO W NOSIE! LATA PO PLACU. BAWI SIĘ Z POZOSTAŁYMI I TYLE! Boi się ręki wejścia do pokoi.........bo żył w przedpokoju. Piszczy , gdy próbuję go podnieść....... P.S. Łatek oszczenił się w październiku 2008r Ma wszystkie szczepienia i chipa o numerze: 967000001234822 Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Kotusia z 6 maleństw została przeze mnie zabrana ze środowiska , w którym był Kastor. Do tamtego domu lgną zwierzęta ze względu na dobroć serca Tych ludzi . Jednak sama miłość to nie wszystko. Teraz , gdy 28.08.2009 ma nastąpić rozwiązanie ciąży nie mogłam zostawić Im tych stworzeń . Kotusię z małymi odpchliłam,odrobaczyłam, odkarmiłam...........mamusię wysterylizowałam. Jeszce jest w fartuszku. Całymi dniami spi w fotelu. Jest super grzeczna i czysta. Absolutnie nie lata po meblach!!! PS. Koszt pomocy : 197,00 zł Quote
mmlasowice Posted August 20, 2009 Posted August 20, 2009 Fotki mam w opracowaniu. Porozsyłam do Jagódki i pana Łukasza. Dziękuję Wam za pomoc w ogłaszaniu zwierząt.Ludzie przyjeżdżają i ..........wybrzydzają. Wycieczki sobie robią. Na zamówienia pod dom już nie jeżdżę.Od tygodnia mam ponowne silne zapalenie stawów i pochewek ścięgnistych prawej stopy.Ledwo chodzę. Quote
mmlasowice Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Pisałam już ,że z podanych powodów oddania "Łatka" rodzina wskazała na zapis w Umowie Adopcyjnej / o zwrocie - a nie porzuceniu/. Ponadto pies miał być dla 9 letniego syne - który ponoć nie potrafi sam utrzymać go na smyczy i pies "musi żyć w przedpokoju - więc nie chcą , aby się męczył" Wygoda rodziców to jedno / mają tylko 1 dziecko/ - a głupota to drugie. Nauczyli go zabawy z patykiem-czyli były spacery. Rodzice widzą,że nadchodzi jesień . Sierść Łatka jest sznaucerkowata, biało-brązowa. Po porannym spacerze na trawie z rosą pies jest cały brudny. Kąpali go nieustannie - i nauczyli przez to pokornego stania w wannie. Nie chcą już tych obowiązkó. Mniej pracy gdy go oddają, bo syn juz nie potrafi tych czynności wykonywać.Jedno mnie zastanawia- Ich syn absolutnie nie wypowiedział żadnego słowa. Nie wypadało mi pytać "czy jest niepełnosprawny"? Może tak - a może nie? Quote
mmlasowice Posted August 23, 2009 Posted August 23, 2009 Maile z fotkami zwierząt wysłałam do osób wstawiających je na wątek. Na razie cisza... Quote
Brysio Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 witam nie było mnie pare dni- wyjazd, juz postaram się powklejac zdjęcia psiaków Quote
Brysio Posted August 24, 2009 Author Posted August 24, 2009 "Przesyłam aktualne zdjęcia Kastora / wykonane po powtórnym powrocie do mnie/ Starałam się zrobić je na wprost i z każdego profilu. Ujęłam go również w zabawie z innymi. Kastor już nie pilnuje tak ostro iski !!!. WYCISZYŁ SIĘ! Jednak dla spokoju pozwałam mu jeść z suczkami. Samce jedzą wtedy oddzielnie. Cała sfora je wspólnie , gdy stoję między nimi i karmię ich z ręki. Obecnie sierść Kastorka już odrosła w miejscach wygolonych z powodu stanu zapalnego wywołanego pchłami. Mocno zeszczuplał i "wyrobił" sobie w biegach ruchomość tylnych stawów kolanowych. Gdy do mnie pierwszy raz trafił - był ciężko chory.Wogóle nie szczekała i nie reagował na głos człowieka. Obecnie - wyleczony, zrehabilitowany mocno odżył. Jest posłuszny wszelkim komendom. Lubi , gdy się do niego mówi.Szczeka dużo i radośnie. Szczególnie przy wspólnych zabawach z psami. Kastor uczuciowo przywiązuje się bardzo szybko do nowych właśćicieli!!!!!!!!!!! Kiedy tylko wyczuje Ich dobroć - odwzajemnie ją wielką psią miłością!!! Byłam świadkiem wylewności Jego uczucia względem poprzednich opiekunów. Przytulał się i pieścił z Nimi. Nie chciał odejść od Ich płotu. Niestety - 28 sierpnia 2009 rodzi się kolejne dziecko. Pan pracuje po 16 godz dziennie. Pani sama nie podoła wszystkim obowiązkom. Oddała mi również kolejnego kotka z młodymi. Tak to jest, że zwierzęta same idą do ludzi o wielkim sercu. Zapewne wkrótce kolejne do Nich podejdą po pomoc. Pozdrawiam "DT"Tarnowskie Góry M.Mazur - tel.kom 0604253456 PROSZĘ O REKLAMĘ KASTORKA DO ADOPCJI." Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.