Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Suczka ma trafić przede wszystkim w odpowiedzialne ręce. Niestety nie jest wysterylizowana i może się trafić osoba, która zgotuje jej piekło na ziemi. Nie chcę również, żeby tułała się z miejsca w miejsce, bo ona potrzebuje stałego domu i to jak najszybciej Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Tom_Cz-wa napisał(a): Przyznam się, że w pierwszej chwili na podstawie znalezionego gdzieś w sieci zdjęcia sądziłem, że mam do czynienia z zapuszczonym sznaucerem . A to zapuszczony briard :evil_lol: Quote
Leyla Posted May 18, 2009 Posted May 18, 2009 Ależ sunia jest piękna!! Trzeba ja tylko ze schronu wyciągnąć i światu pokazać!! Ma ogłoszenia?? Po wakacjach to pewne że się ja wyadoptuje:loveu: A ta pani jest dziwna...albo ja jestem nienormalna ,ale gdybym pokochała psa to nici z wakacji bez niego, albo sama zapewniłabym mu opiekę w dobrych warunkach na ten czas. Ja na hotel sie dołożę, byleby świat ujżał to cuuuuuudoo:loveu: Quote
Ewcia38 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Witajcie, To ja jestem"ta pania z opola" ktora zainteresowala sie czarna Azja, widzialam ze zainteresowanie nia jest rowne zeru i dlugo sie zastanawialam nad tym czy moze ja przygarnac...tymbardziej ze od dluzszego czasu mysle nad drugim czworonoznym przyjacielem. Wkoncu doszlam do wniosku ze warto sprobowac i dac szanse tej slicznotce, i zadzwonilam tam z pytaniem czy moge przyjechac by poznac sie z nia, Odrazu szczerze powiedzialam ze nie wezme jej od reki jak pary butow z supermarketu bo nie na tym polega adopcja psa...chialam ja zobaczyc i poczuc czy ona zapala do mnie sympatia. Uwazam ze ejstem w stanie zapewnic jej cieply dom, wiele czasu , milosci i cierpliwosci, jestem osoba odpowiedzialna i doswiadczona i wiem ze przygarniecie doroslego psa" po przejsciach" to nie to samo co wziecie szczeniaczka u hodowcy ktorego mozna sobie ulozyc od pierwszych dni po swojemu. Z racji tego ze mam bardzo wiele czasu( i chetnie poswiecam go mojej Briardce) doszlam do wniosku ze chetnie podejme sie tego wyzwania ...ALE nie oczekujcie ze pojade i poprostu wezme! to jak mowie nie para butow...ktora ma miec rozmiar i kolor zeby pasowalo, to zywa istota ktora czuje-tu MUSI pasowac tzw. "chemia" !!!! I nie chodzi tu o mnie czy mi sie spodoba czy nie-bo podoba mi sie...tu chodzi O NIA! Jezeli ktos podejmuje taka decyzje z dnia na dzien ..to wybaczcie...dla mnie to watpliwe czy jest do decyzja odpowiedzialna i dojzala. Nie bede sie potyczkowala z nikim o Azje..bo jeszcze jej nie znam i nie mialam okazji pokochac...jesli ktos chce ja na 100% i jest w stanie zapewnic jej wiecej odemnie... poddam sie Ale i tak w srode pojade ja zobaczyc...bo nie rzucam slow na wiatr co z tego wyjdzie lub nie wyjdzie okaze sie pozniej ...czytajac ten watek poczulam presje ze albo biore teraz albo wcale... dziwi mnie ze pies od lutego czeka na dom i w dniu kiedy sie nia zainteresowalam...odrazu zrobil sie szum i szarpanina. Jesli przypadniemy sobie obie do serducha to i plany wakacyjne moga ulec modyfikacji...dla chcacego nic trudnego! Teraz wszystko zalezy od AZJI;) pozdrawiam wszystkich Ewa Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Zapytam jeszcze raz. Gdzie pies ma trafić? Na początku wyraźnie była mowa o chęci przeniesienia psa do schroniska, potem do hoteliku ale na bardzo długi czas, na kilka miesięcy. Azję trzeba zabrać od razu, ona nie ma sterylki. Najlepiej do domu, a nie do kolejnego miejsca, potem kolejnego ... Nie robi się szarpaniny w dniu, kiedy się Pani nią zainteresowała, bo tu kilka osób już od kilku dni próbuje ją wyciągnąc ze schroniska. Suńka siedzi od lutego ale wiadomość o niej jest również sprzed kilku dni. Na wątku nie ma wszystkich naszych rozmów ale proszę mi wierzyć pisanie, że zainteresowanie nią było zerowe jest grubą przesadą. Jeszcze w sobotę czekaliśmy na wiadomość o potencjalnym domu. Nie wypalił ale tak się zdarza. Azja miała być dzisiaj zabrana ze schroniska ale ponieważ pies został przez Panią zarezerwowany, więc musimy poczekać na Pani decyzję. I przyznam, że byłam dość zaskoczona faktem, ze ktoś psa chce ale do domu zabierze go za kilka miesięcy. Mało tego, ja jeszcze wczoraj miałam informację, żeby psa zabrać przed środą, zanim Pani przyjedzie. Więc, chyba Pani przyzna, że powód do niepokoju był. Napisałam wyraźnie, że czekam na Pani decyzję w sprawie Azji, prosiła Pani o kontakt ale w konsekwencji się nie odezwała. Szkoda, bo może ustaliłybyśmy co zrobić, żeby psa zabrać ze schroniska od razu. Rozumiem, że chce Pani na miejscu poznać psa ale proszę również zrozumieć to, że pies może zostać adoptowany i zniknie nam z oczu. W schronisku nie pracuje jasnowidz, więc pies może trafić do zwykłego rozmnażacza. Nie twierdzę też, że nie będzie u Pani szczęśliwa, może to właśnie u Pani znajdzie najlepszy dom i proszę mi wierzyć, że najbardziej zależy mi na dobru tego psa. Do środy pies na Panią czeka i ja też będę czekała na Pani decyzję. Jeżeli zabierze Pani Azję do siebie i da jej ciepły dom to świetnie. Ale jeżeli nie jet Pani przekonana i woli poczekać, to proszę pamiętać, że suńka mogła już być w swoim domu, a wciąż siedzi sama w schronisku. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Ja uważam,że pani z Opola;) ma bardzo dobre podejście do tej adopcji. U nas ostatnio adopcja suni trwała 3 tygodnie, bo Państwo musieli zapoznac psy . Teraz ma super dom i warto było czekać. Aniu a jakie ty warunki oferujesz Psu? Bo to,ze ktos jest na dogo , to wcale nie znaczy ,że jest juz super-TYLKO PROSZE NIE ODBIERAJ TEGO JAKO ATAK!!! Nie rozumiem skąd nagła tak szybka decyzja u ciebie do ds....;) Uważam,ze tak czy siak powinna sie odbyc wizyta przedadopcyjna badz po w jakimolwiek domu. A sunia przed wydaniem- np do Pani z Opola ZOSTANIE WYSTERYLIZOWANA -TAK ZROZUMIAŁAM:roll: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Na razie jestem po rozmowie z Ewą i czekam na jej dezycję. Aniu a jakie ty warunki oferujesz Psu? Bo to,ze ktos jest na dogo , to wcale nie znaczy ,że jest juz super-TYLKO PROSZE NIE ODBIERAJ TEGO JAKO ATAK!!! Nie rozumiem skąd nagła tak szybka decyzja u ciebie do ds....;-) Oczywiście, że tego tak nie odbieram ;) W tej chwili jestem już po rozmowie z Ewą i wszystko się wyjaśniło. czekam teraz na jej decyzję. Suńka na razie nie zostanie wydana ze schroniska, a tego się najbardziej bałam, ze nam gdzieś zniknie. Ewa to fajna osoba, której też zależy na tym, żeby suńka miała się dobrze. I jeżeli ją zabierze to nie ma się co o Azję martwić :loveu: Ja już wcześniej zastanawiałam się, czy mogłabym ją zabrać do siebie ale jak pisałam miałam u siebie drugą suczkę, więc przyprowadzenie trzeciej byłoby prostą drogą do katastrofy, nawet na kilka dni. Jeżeli Ewa zdecyduje się na zabranie Azji to suczka nie będzie musiała czekać kilku miesięcy, a tego się bałam. Jednak jeżeli nie zdecyduje się jej zabrać to mam nadzieję, że suńka trafi do mnie. Co mogę jej zaoferować? Miłość, serce, bezpieczeństwo, pełną michę i miejsce na kanapie ;) A tak serio to postaram się, zeby suczka miała szczęśliwe życie i zapomniała o przeszłości. Zgadzam się, że fakt, ze ktoś jest na dogomanii o niczym nie przesądza. U nas ostatnio adopcja suni trwała 3 tygodnie, bo Państwo musieli zapoznac psy . Teraz ma super dom i warto było czekać. Zgadzam się, ja się bałam, że suńka może trafić z jednego schroniska do drugiego, bo taka została podana informacja. I nie na 3 tyg. ale na kilka miesięcy. W tej chwili jak pisałam sytuacja się wyjaśniała i suczka miałaby ewentualnie trafić do hoteliku ale na znacznie krótszy czas. I powoli poznawać dzieci Ewy. Jest to jak najbardziej rozsądne podejście. Dlatego powiedziałam jej, że w takiej sytuacji nie mam najmniejszego zamiaru przeszkadzać jej w adopcji Azji. Wszyscy chcemy dla suńki jak najlepiej, więc czekam teraz na decyzję Ewy. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Tak, suńka ma zostać wysterylizowana i może się uda nawet w schronisku. Taką otrzymałam informację od pracownika schroniska. Quote
PapryczkaChili Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 cieszę się, że wszystko się wyjaśniło. i żeby o inne psiaki biło się też tyle osób chętnych... również bałam się tego, że my sobie tutaj będziemy rozmawiać, a sunia zniknie ze schroniska... to są mimo wszystko watki publiczne, a te rozmowy widzą inne osoby zupełnie obce. dogomania jest dobrze pozycjonowana w wyszukiwarkach, więc trafić na ten wątek nie jest ciężko. już się tak zdarzało, że ktoś znalazł psiaka w schronisku, na dogo trwało szukanie dt albo ds, a w między czasie ktoś znajdował poprzez wątek psiaka i jechał do schroniska... życzę Azji jak najlepiej, sterylizacja jest priorytetem :) no i skoro sunia nie ma być ciągana z miejsca na miejsce celem sprawdzenia - przepraszam, ale tak to na początku niefortunnie wyglądało ;), to bardzo się cieszę i mam nadzieję, że szybko znajdzie się w nowym domku :) i że dzieci i psica szybko i bezproblemowo przyjmą nową współlokatorkę :multi: Quote
nika100 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 również cieszę się,że wszystko się wyjaśniło... już jutro Pani Ewa pozna Azję i miejmy nadzieję że adopcja się uda. wiadomo że czasem takie adopcje są trudne, szczególnie że w domu jest drugi pies i dzieci, a czasem przebiegają zupełnie gładko i tak jakby pies był w danym domu od zawsze ! i tego drugiego z całej mocy życzę Pani Ewie i gratuluję zdrowego podejścia do sprawy ;) Azja trzymaj się ! to już niedługo ! Quote
PapryczkaChili Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 nika100 napisał(a):również cieszę się,że wszystko się wyjaśniło... już jutro Pani Ewa pozna Azję i miejmy nadzieję że adopcja się uda. wiadomo że czasem takie adopcje są trudne, szczególnie że w domu jest drugi pies i dzieci, a czasem przebiegają zupełnie gładko i tak jakby pies był w danym domu od zawsze ! i tego drugiego z całej mocy życzę Pani Ewie i gratuluję zdrowego podejścia do sprawy ;) Azja trzymaj się ! to już niedługo ! no właśnie. a czasem - jak np. w moim przypadku, gdzie suczka rezydentka jest zazdrośnicą z charakterem, trzeba być przygotowanym na wszystko i przeważnie to wszystko się właśnie wydarza ;) więc naprawdę bardzo cenię w tej adopcji rozsądek i to, że decyzja jest podejmowana ze świadomością. mam nadzieję, że wszystko się dobrze potoczy, środa już jutro więc niedługo. Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Przed chwilą rozmawiałam z Ewą i zabiera jutro suńkę. Trochę mi smutno :-( ale Ewa stworzy sierotce wspaniały dom i jak się okazało dość istotnym faktem jest to, że ma roczną briardkę, a ja już 6-letnią. Więc życzymy Wam, żeby wszystko się powiodło Ewa zorganizowała już całą wyprawę i przewóz Azji Teraz czekamy na galerię ;) Jak się okazało, nie ma to jak rozmowa przez telefon. Zczęło się od strachu o suńkę, a skończyło 100% pewnością, że to będzie wspaniały dom. Quote
Ania+Milva i Ulver Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 oooo-ja tam zawsze mówie, dogo to dogo, ale co kontakt w realu to w realu;) To czekamy na wieści z jutra!! Quote
nika100 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 PapryczkaChili napisał(a):no właśnie. a czasem - jak np. w moim przypadku, gdzie suczka rezydentka jest zazdrośnicą z charakterem, trzeba być przygotowanym na wszystko i przeważnie to wszystko się właśnie wydarza ;) więc naprawdę bardzo cenię w tej adopcji rozsądek i to, że decyzja jest podejmowana ze świadomością. mam nadzieję, że wszystko się dobrze potoczy, środa już jutro więc niedługo. ja mam zazdrośnicę z charakterem silnie dominującym, jakieś rady ? :evil_lol: ale to nie ten wątek, hihi... Azja buziaki dla Ciebie kudłaczu ! :loveu: Quote
PapryczkaChili Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 nika100 napisał(a):ja mam zazdrośnicę z charakterem silnie dominującym, jakieś rady ? :evil_lol: ale to nie ten wątek, hihi... Azja buziaki dla Ciebie kudłaczu ! :loveu: też taką mam :D możemy stworzyć grupę wsparcia ;) :diabloti: no to ciesze się, że wszystko wygląda, że się ułoży cudownie. mam nadzieję, że to, że 'Pani z Opola' :lol::p zabiera jutro Azję to nie z powodu presji :razz::diabloti: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 oooo-ja tam zawsze mówie, dogo to dogo, ale co kontakt w realu to w realu;-) Dokładnie. Okazało się, że zupełnie niepotrzebnie się martwiłam. :multi: I tak jak napisałam, najważniejsze jest dobro suńki, a w tym wypadku to jest chyba pewne :loveu: Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 PapryczkaChili napisał(a):też taką mam :D możemy stworzyć grupę wsparcia ;) :diabloti: no to ciesze się, że wszystko wygląda, że się ułoży cudownie. mam nadzieję, że to, że 'Pani z Opola' :lol::p zabiera jutro Azję to nie z powodu presji :razz::diabloti: Moja co prawda dominantką nie jest ale jak potrzebujecie wsparcia to możecie na mnie liczyć :evil_lol: Ewa nie zabiera suńki z powodu presji, sama jej powiedziałam, że jeżeli będzie chciała suńkę zabrać to ja się wycofam. Po tym co się okazało nie miałam najmniejszych wątpliwości, że Azja będzie z nią szczęśliwa. Na razie briardka pojedzie do hotelu ale nie tak jak było pisane na kilka miesięcy, a potem prosto do nowego domu. A to co jest w tym najważniejsze to to, że Azja nie zniknie nagle ze schroniska, zabrana nie wiadomo przez kogo, gdzie i po co. :multi: A powiem Wam, że świadomość, że suńka jest niewysterylizowana i może trafić w łapy rozmnażacza była straszna i dosyć realna. Quote
PapryczkaChili Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 [quote name='Ania!']Moja co prawda dominantką nie jest ale jak potrzebujecie wsparcia to możecie na mnie liczyć :evil_lol: Ewa nie zabiera suńki z powodu presji, sama jej powiedziałam, że jeżeli będzie chciała suńkę zabrać to ja się wycofam. Po tym co się okazało nie miałam najmniejszych wątpliwości, że Azja będzie z nią szczęśliwa. Na razie briardka pojedzie do hotelu ale nie tak jak było pisane na kilka miesięcy, a potem prosto do nowego domu. A to co jest w tym najważniejsze to to, że Azja nie zniknie nagle ze schroniska, zabrana nie wiadomo przez kogo, gdzie i po co. :multi: A powiem Wam, że świadomość, że suńka jest niewysterylizowana i może trafić w łapy rozmnażacza była straszna i dosyć realna. niestety... Quote
Kosmaty Gałganek Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Jak jej się nie da wyczesać to obetnij, po co się ma męczyć. Zresztą nie wiem, czy tak nie będzie lepiej, bo jednak w schronisku to to futro liliami raczej nie pachnie. I to może nie wyjść w praniu :evil_lol: Będzie dobrze, w razie czego masz mój telefon to dzwoń. A ja chyba nie będę miałą jutro i pojutrze internetu to nie będę wiedziała jak poszło :placz: Ale przecież mogę dzwonić :multi: Quote
g@l@xy Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Dziewczyny kochane! cudownie że sunia jedzie do Ewy, znam ją osobiście :) wiem że sunia będzie miała jak w raju :))) bardzo się cieszę !!!! Ewa jesteś boska!!!!!:loveu: Quote
Ewcia38 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 No to juz wstępnie wszystko zaplanowane ..nawet ma słońce jutro świecić to chyba dla Azji:loveu::loveu: Suczka na kilka dni będzie w Fuundacji Mali Bracia,odwiedzimy weta,byc może tez fryzjera zobaczę jaki ma stan tych kłaków....może dam radę sama trymerem ,jak sie stępi kupię nowy:lol: Aż jeśc niec nie mogę z tego wszystkiego,ale nieszkodzi dobrze mi to zrobi:eviltong: BĘDZIE DOBRZE:multi:MUSI BYĆ:multi: a więc do jutra ..trzymajcie mocno kciuki ....za całokształt.... Ewa Quote
PapryczkaChili Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 trzymamy trzymamy :) i koniecznie napisz co i jak :) Quote
nika100 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 PapryczkaChili napisał(a):też taką mam :D możemy stworzyć grupę wsparcia ;) :diabloti: no to ciesze się, że wszystko wygląda, że się ułoży cudownie. mam nadzieję, że to, że 'Pani z Opola' :lol::p zabiera jutro Azję to nie z powodu presji :razz::diabloti: najśmieszniejsze jest to,że ja kocham jej charakter :loveu: jest bardziej dominująca niż zazdrosna, ale zazdrość też jej się zdarza... Azja słonko dla Ciebie już jutro zaświeci mocno !!! Trzymam kciuki za Ewę..za CAŁOKSZTAŁT...jak to ładnie napisała :lol: Quote
PapryczkaChili Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 nika100 napisał(a):najśmieszniejsze jest to,że ja kocham jej charakter :loveu: jest bardziej dominująca niż zazdrosna, ale zazdrość też jej się zdarza... Azja słonko dla Ciebie już jutro zaświeci mocno !!! Trzymam kciuki za Ewę..za CAŁOKSZTAŁT...jak to ładnie napisała :lol: jak się ma takie suczydło, to zwyczajnie trzeba z nią odpowiednio postępować. wszystko ma jakiś powód, moja pewnie za wcześnie była odłączona od mamy i nie socjalizowana na początku. od małej kulki mocno żądała tego, czego w danym momencie chciała. a dzisiaj jest bardzo ładnie ułożona, chociaż zdarza jej się zawarczeć jak dzika hiena :diabloti: trzeba zwyczajnie wiedziec, jak ją traktować. ale to nie Azja, z opisu wynika, że to łagodna sunia, chociaż może pokazać pazurki - trzeba psu wytłumaczyć na ile sobie może pozwolić. no i pewnie sunie też będą ustalać pozycję. ta rezydentka ma rok, więc dopiero zaczyna dojrzewać. ale lepiej, żeby sobie wszystko ustaliły między sobą, człowiek musi miec na to oko, ale dac im się dogadac. ale równie dobrze może byc tylko tak nudno cukierowo :evil_lol::loveu: Quote
zula131 Posted May 19, 2009 Posted May 19, 2009 Przepraszam, że jeszcze wtykam swoje 5 groszy - ale co ze sterylizacją? :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.