Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Arial]Nie wiem, nie mam pewności, czy o coś takiego chodziło Feliksik ale cóż...wrzucam.

[/FONT]

[FONT=Arial] Zaślubiona płomieniom. Tragedia suni - Janach.[/FONT]

[FONT=Arial] Janach - imię przedziwne, zaskakujące, tajemnicze. Równie niezwykła[/FONT][FONT=Arial] jest i historia jego posiadaczki. Z jednej strony napawa optymizmem, [/FONT][FONT=Arial]buduje wiarę w to, że i udziałem zwierząt stają się cuda, z drugiej[/FONT]
[FONT=Arial] zaś poraża smutkiem, pokazując jak kruche jest poczucie bycia[/FONT][FONT=Arial] bezpiecznym, jak ulotne bywa szczęście. O Janach stało się głośno[/FONT][FONT=Arial] z chwilą, gdy trafiła do gdyńskiego schroniska wprost z szaleństwa[/FONT][FONT=Arial] żywiołu ognia. Pożar pochłonął dom, w którym mieszkała, odciskając[/FONT][FONT=Arial] straszliwe piętno na jej psychice. Tragedia, do jakiej doszło [/FONT][FONT=Arial]pozbawiła Janach wszystkiego, w tym i pana. O koszmarze poparzeń[/FONT][FONT=Arial] biedactwa długo by pisać, żadne słowa jednakże nie oddadzą [/FONT][FONT=Arial]rzeczywistego widoku ciała okaleczonego pocałunkami płomieni. Takiego[/FONT][FONT=Arial] obrazu nie da się zapomnieć, on...aż boli. Jakże wiele cierpienia[/FONT][FONT=Arial] spadło na tę jedną, bezbronną, niewinną istotę!!! Janach na nic się nie [/FONT][FONT=Arial]skarży. Szatę blizn przyjęła z pokorą. Niezagojone wciąż rany[/FONT][FONT=Arial] tkwią natomiast w jej serduszku. Zdawać by się mogło, że sunieczka [/FONT][FONT=Arial]wyszła z opresji obronną łapką. Oczywiście, w jakimś sensie tak [/FONT][FONT=Arial]właśnie się stało. Cóż jednak z tego, że przeżyła, jeśli nie ma dla[/FONT][FONT=Arial] kogo żyć!!! Czy kogoś cieszy właśnie jej widok? Kto wstaje codziennie [/FONT][FONT=Arial]uskrzydlony myślą, że Janach istnieje? Trudno jest wykrztusić [/FONT][FONT=Arial]z pozoru proste odpowiedzi: NIE i NIKT. Prawda? Wszystkich porusza opowieść[/FONT][FONT=Arial] o Janach ale nikt nie jest nią na tyle mocno wzruszony, by chcieć [/FONT][FONT=Arial]odmienić los tego skrzywdzonego stworzenia, pomóc mu, o ile to wykonalne,[/FONT][FONT=Arial] zapomnieć o doświadczonych potwornościach, nadać kolorytu jego przyszłości, a egzystencji[/FONT][FONT=Arial] sensu. Czy kolejny dom, a w nim nowy pan, który pokocha Janach całym[/FONT][FONT=Arial] sobą to zbyt wygórowane oczekiwania? Ta urocza, spokojna, delikatna, krucha, [/FONT][FONT=Arial]łagodna, zdumiewająco cierpliwa ale nadal zalękniona 4 latka nie ma[/FONT][FONT=Arial] niczego poza strzępami nadziei. Wpatrzona w człowieka, całą sobą[/FONT][FONT=Arial] zdradzająca pokładaną w nim ufność, spragniona jego[/FONT][FONT=Arial] czułej obecności, nie zdaje sobie sprawy, że przepaść przypadków[/FONT][FONT=Arial] i zrządzeń losu brutalnie oddziela marzenia od rzeczywistości.[/FONT][FONT=Arial] Może się więc stać i tak, że Janach nigdy nie opuści swego[/FONT][FONT=Arial] więzienia, bo...nie pojawi się nikt chętny, by pomóc jej pokonać[/FONT][FONT=Arial] strach przed światem zewnętrznym. Czyżby nie było ni jednego człowieka[/FONT][FONT=Arial] gotowego podjąć się tego odpowiedzialnego ale i satysfakcjonującego[/FONT][FONT=Arial] wyzwania? Może więc Pani/ Pan zechciałby ........??? [/FONT][FONT=Arial]To takie nieludzkie, że Janach wciąż stoi przed drzwiami, a te[/FONT][FONT=Arial] nawet nie zaskrzypią zawiasami wrażliwości, współczucia i miłości.[/FONT][FONT=Arial] Błagamy, pomóżcie - naciśnijcie ich klamkę!!![/FONT]
[FONT=Arial]Janach jest zdrową (odrobaczoną, zaszczepioną i wysterylizowaną) sunieczką,[/FONT][FONT=Arial] którą z powodzeniem można polecić do każdego domu. Nie będzie bowiem[/FONT][FONT=Arial] wchodziła w konflikt z innymi psiakami, suczkami, kotkami, a i nie [/FONT][FONT=Arial]stanowi najmniejszego zagrożenia dla dzieci.
Odrobina zaangażowania,[/FONT][FONT=Arial] cierpliwości, konsekwencji, wyrozumiałości dla jej lęków i...czas są w stanie uczynić z Janach[/FONT][FONT=Arial] rewelacyjną, wierną psią damę. [/FONT]

[FONT=Arial]Osoby zainteresowane adopcją Janach proszone są o kontakt pod numerem [/FONT][FONT=Arial]058 622 25 52[/FONT][FONT=Arial] lub drogą mailową, pisząc na adres [email protected]
[/FONT]

  • Replies 470
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

natalia_aa napisał(a):
Ja też nie wiem, czyj jest drugi numer, więc dopóki Feliksik nie wypowie się w tej kwestii proszę o jego usunięcie.

Pewno bardziej założycielka wątku, bo ja, mając problem z kompem, prosiłam Feliksik o zebranie mi z wątku esencji info o suni i podesłanie na mail. Pewno Feliksik te dane kontaktowe zebrała z 1 postu. Oczywiście usunęłam wiadomy numer z tekstu.

Posted

majqa napisał(a):
Zaraz dodam mail. 2gi numer, pojęcia nie mam, oba podesłała mi Feliksik ale na pewno wzięła je z 1 postu (tam też jest podany ten drugi).


jeżeli chodzi o oba numery tel. są w pierwszym poście, jeżeli są nieaktulane prosiłabym zmieńcie je też w tamtym poście, żeby nie zrobić więcej błędów. adres mail to romumiem, że nowy dodaliście i można go dodawać do ogłoszeń?, jeżeli tak to też warto by było umieścić go w pierwszym poście. a co z poprzednim , bo ja go też dodałam jak robiłam jej cafeanimal ([email protected])

majqa, tak własnie o taki tekst mi chodziło i dziękuję Ci z całego serca za pomoc.
I przepraszam, że nie odzywałam się, ale od czwartku nie miałam dostępu do komputera i od razu teraz piszę, jak się dorwałam.

Posted

zerduszko napisał(a):
Banerki są

Nie wiem która to miła ciotka wzbudziła takie zainteresowanie sunią, ale bardzo dziękuję


Starsznie mi na sercu od dawna leżała to Sunia, ale nie miałam czasu ani doświadczenia jeszcze , żeby się nią zająć, jak już trochę na dogo pobyłam to chciałam do niej powrócić. dzisiaj prześlę tą nową historię o niej na Onet, bo to było moim celem, może to coś da w jej adopcji

Posted

chciałabym poprosić o zaglądnięcie na wątek Szydłowskich psów - i akcji, która zanika, a powinna jeszcze uratować kilka istnień








[FONT=Georgia]Horror w Szydłowcu![/FONT]


Setki bezdomnych zwierząt na ulicach... Chorych, rannych... I panująca wokół znieczulica.


Z tego psiego piekła udało się uratować już dwadzieścia trzy psy i trzy koty. Lada dzień dołączy do nich następny, Anioł w krytycznym stanie, ranny, skłaniający się na nogach, z chorobą skóry - i pewnie nie on jeden opuści tego dnia Szydłowiec... Na trzy kolejne czekają miejsca w hotelu.


Jest tylko jeden problem... Kończą się fundusze... A leczenie uratowanych zwierzaków to ogromne koszty, na leczenie Lampa, jednego z pierwszych zabranych psów, wydano już ponad 600 złotych...


Potrzebna jest każda pomoc: ogłoszenia - każdy wyadoptowany psiak to szansa dla kolejnego, który może zająć jego miejsce w hotelu. Allegra cegiełkowe - to jedno z głównych źródeł funduszy na ratowanie tych psiaków. Bazarki. Pomoc rzeczowa - karma, środki na odrobaczenie i odpchlenie, smycze, obroże. Transport - do Azylu, lecznic, hoteli... Domy tymczasowe. Deklaracje... Dzięki nim następne psiaki dostaną szansę! Na te trzy psiaki: KLIK od połowy grudnia czekają miejsca w hotelu. W hotelu, do którego pewnie nie pojadą, bo nie ma na to pieniędzy...


Wszystkich chcących pomóc zapraszam na wątek: http://www.dogomania.pl/threads/1722...rcie-finansowe


Idzie zima... Ile z nich spędzi ją na ulicy?




Posted

zrobiłam suni jeszcze ogłoszenie na ojej.pl, ale wymagana jest aktywacja, która został przesłana na adres: [email protected] proszę o aktywujcie, jak przyjdzie. Będę dorabiać jeszcze na innych portalach, na których umiem i żeby sięnie dublować z wcześniej zrobionymi

I ogłoszenie na Gdynię: http://www.polskastrefa.eu/ogloszenia/zaslubiona_plomieniom_tragedia_suni__janach_251066_13340.html, ale tu bez aktywacji

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...