Alicja Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 :multi:cześć Pysiaczku .....:loveu::loveu::loveu: Ale likierek naprawdę jest wyśmienity:p Oj Pysiu , Pysiu ...zostawić wiktora pod zastaw karmy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:tak mi się przeczytalo:razz: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 paula_z napisał(a):Havana? Cudna sunia, już tyle czasu czeka na stały domek :-( Tak...To była Havana :loveu: Pegaza napisał(a):Cze Pysiasta :saint1: a Ty niet żadnych likierów, niciewo?:cool1: trza było brać na kolanka i myk do domku:p pozdrowienia słoneczne i mam nadzieje że pogoda dzis nam nie spłata figla:mad: Cześć :) U mnie w domu likierów, whiskaczy, win i innych alkoholi pod dostatkiem tylko że nikt tego nie pije :evil_lol: Havana nie może do mnie iść...Ani żadna sunia...Szelma jeść ma co:shake: AlKil napisał(a):Pysiaczku, jak mogłaś porzucić swojego ukochanego Viktora???:roll: A zrobiłaś nim chociaż zdjęcia TEJ, Co Weszła w Serce????:cool3: Ja go nie porzuciłam tylko o nim zapomniałam :eviltong: On mnie nie lubi to i ja jego :cool1: Alicjarydzewska napisał(a)::multi:cześć Pysiaczku .....:loveu::loveu::loveu: Ale likierek naprawdę jest wyśmienity:p Oj Pysiu , Pysiu ...zostawić wiktora pod zastaw karmy :evil_lol::evil_lol::evil_lol:tak mi się przeczytalo:razz: Cześć :multi: Likierek - ble :shake: U nas świeci słoneczko, niebo jest czyste a Tommy wrzeszczy :evil_lol: Zaraz idę na pontoniku popływać i porozkoszować się jeszcze urlopem ;) Quote
clockwork Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysia napisał(a):Monika zabrała mnie do Andzeliki - tej co wyciąga psiaki ze schronu, leczy je i znajduje im domy. I tam jest sunia. Pamiętam że miała złamaną przednia łapkę i miednice połamaną. Opowiadała mi Weszka o niej. I ta właśnie sunia przykleiła się do mnie i tak przytulałaa, tak dopominała się o pieszczoty ze serce mi się zrobiło gąbkowe :roll: A jak wkładałam buty do wyjścia a ona nadal była przy mnie i łasiła się to aż ją ofuknęłam :razz: Bo za bardzo mi wlazła w serce :placz: ups.... bidulka... dlaczego te psiny tak cierpią przez tych palantów homosapiensów :mad: Pysia napisał(a):U nas świeci słoneczko, niebo jest czyste a Tommy wrzeszczy :evil_lol: Zaraz idę na pontoniku popływać i porozkoszować się jeszcze urlopem ;) no co Ty mówisz... u nas idzie czarna chmura i zara bedzie lać... SUPER!! bo już mnie ta susza męczy :oops: sie witam :multi::multi: Quote
anetta Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Ja sama jest David Copperfield TA?! :cool1::ghost_2: No pokaaa, pokaaa Havane Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 clockwork napisał(a):ups.... bidulka... dlaczego te psiny tak cierpią przez tych palantów homosapiensów :mad: no co Ty mówisz... u nas idzie czarna chmura i zara bedzie lać... SUPER!! bo już mnie ta susza męczy :oops: sie witam :multi::multi: Havana cierpiała ale to już jest za nią ...Zastałam ją w doskonałej kondycji, szczęśliwą, czysciutką, pachnącą i w ogóle nie widać po niej przebytych przejść :multi: Widać że jest pod cudowną opieką :loveu: anetta napisał(a):TA?! :cool1::ghost_2: No pokaaa, pokaaa Havane Nie pokażę bo nie robiłam fotek :oops: Musisz mi wierzyć na słowo że Havana jest przeurocza :loveu: Zresztą nie tylko ona :loveu: Jest tam jeszze bardzo skrzywdzona sunia. Nie znam jej historii. Jest śliczna :loveu: Ale też bardzo wystraszona.... Kombinowałam żeby do mnie podeszła, zeby mi choć na ułamek sekundy zaufała...I jak już wychodziłam to dostąpiłam ogromnego zaszczytu :multi: Dwa razy polizała moją ręke :multi: :loveu: I ten pies przy dawce wielkiej cierpliwości i podarowaniu mu swojego serca kiedyś może być najwspanialszym psem pod słońcem. Bo jak już zaufa to stanie się nejwierniejszym wśród wiernych! Widziałam kotki. Czysciutkie, pachnące i zadbane. Widziałam rodzine która kocha... I biję przed nią WIELKIE POKŁONY :modla: :modla: :modla: :modla: :modla: Quote
Alicja Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysia napisał(a): U nas świeci słoneczko, niebo jest czyste a Tommy wrzeszczy :evil_lol: Zaraz idę na pontoniku popływać i porozkoszować się jeszcze urlopem ;):hmmmm: słoneczko ...pontonik ....Pysiu gdzie ty jestes :razz: Quote
Vectra Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 a u mnie wicher , czarne chmury i zaraz będzie deszcz lał , buuuuuuuuuu siemanko Pysia Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Alicjarydzewska napisał(a)::hmmmm: słoneczko ...pontonik ....Pysiu gdzie ty jestes :razz: Do 12-tej było ślicznie a potem słońce przypomniało sobie że nie wykupiliśmy pakietu na lato :angryy: Ale nie pada chociaż ;) Vectra napisał(a):a u mnie wicher , czarne chmury i zaraz będzie deszcz lał , buuuuuuuuuu siemanko Pysia W/g pogody to u Was będzie dzisiaj zabami nawet rzucało :crazyeye: U nas ma być przelotnie i mam nadzieje że co miało przelecieć to już...poleciało :evil_lol: Szelma dziwnie spokojna :shake: Aż się martwię bo tylko śpi ...Na dworze nie chce się bawić wcale :shake: Zmierzyłam jej temperature ale ma normalną...Pooglądałam ją dokładnie i wygląda że nic jej nie dolega ale...Ale jest przedziwnie smutna :shake: Za to Zmorka podczas zabawy uszczypała mnie w doope :mad: Quote
LAZY Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Hej Pysiu! TZ extra pływak! Z Ciedbie całkiem niezła księżniczka:) Wizyta u Bahiy (matko jak to odmienić?) super. Pięknie rośnie malutka!!! Pozdrawiamy! Quote
Medorowa Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysiu dlaczego tyle nagadałaś, no dlaczego:placz::placz::placz: Idę nadrabiać:cool1: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 LAZY napisał(a):Hej Pysiu! TZ extra pływak! Z Ciedbie całkiem niezła księżniczka:) Wizyta u Bahiy (matko jak to odmienić?) super. Pięknie rośnie malutka!!! Pozdrawiamy! Hej :multi: TZ owszem - pływać potrafi ;) Buahahahaha - księżniczka ze mnie jest...hym...jak tu powiedzieć...no...podstarzała nieco :evil_lol: A Bahiya rośnie :loveu: A jak się odmienia? Potraktuj "y" jako "j" i już będziesz wiedzieć ;) Pozdrawiamy ! madzia i medor napisał(a):Pysiu dlaczego tyle nagadałaś, no dlaczego:placz::placz::placz: Idę nadrabiać:cool1: :crazyeye: Ja nagadałam? :crazyeye: Ja od jakiegoś czasu jestem mało gadatliwa bo dogo chodzi mi jakby miało lada moment zejść z tego świata :diabloti: Już nie martwię się o Szelme....Pewnien gołąb pomyślał że ona jest posągiem i za blisko podszedł...Efekt? Kilka piór na ogonie mniej i zraniona duma :diabloti: Niech się cieszy ze nie stał się zakąską :evil_lol: Quote
Alicja Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 :crazyeye:bosz ...Pysiu twój blożek robi się coraz bardziej brutalny:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Alicjarydzewska napisał(a)::crazyeye:bosz ...Pysiu twój blożek robi się coraz bardziej brutalny:evil_lol::evil_lol::evil_lol: No cóż :diabloti: Dopóki miałam tylko Zmorke to wszystko było bezpieczne wokół ;) Teraz wiem że mam też psa :evil_lol: Co do brutalności to właśnie uratowałam Tommyego przed schowaniem go za kanape...Przyszedł sobie do Zmorki ...A ta postanowiła zachować go sobie "na potem" i zaczęła wciskać za kanape :crazyeye: Chyba robiła to niezbyt delikatnie bo zaalarmowały mnie dość dziwne odgłosy :evil_lol: Tommy lezał w rogu za kanapą a Zmorka wciskała go nosem za tenże mebel :diabloti: Najdziwniejsze jest to ze po odciągnięciu Zmorki kot sam wlazł za kanape i...usnął :crazyeye: Szelma za to spi...Odmawia wyjścia na dwór :cool1: Podejrzewam drastyczną zmiane pogody bo przypomniało mi się że to zwierze jest wybitnie meteopatyczne ;) Czyżby nadchodziły upały wraz z końcem mojego urlopu? :angryy: Quote
Agga Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l-115.jpg A jednak zdjęcia na pontoniku są. Pysia a gdzie kapok??? Quote
Alicja Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysia napisał(a):No cóż :diabloti: Dopóki miałam tylko Zmorke to wszystko było bezpieczne wokół ;) Teraz wiem że mam też psa :evil_lol: Co do brutalności to właśnie uratowałam Tommyego przed schowaniem go za kanape...Przyszedł sobie do Zmorki ...A ta postanowiła zachować go sobie "na potem" i zaczęła wciskać za kanape :crazyeye: Chyba robiła to niezbyt delikatnie bo zaalarmowały mnie dość dziwne odgłosy :evil_lol: Tommy lezał w rogu za kanapą a Zmorka wciskała go nosem za tenże mebel :diabloti: Najdziwniejsze jest to ze po odciągnięciu Zmorki kot sam wlazł za kanape i...usnął :crazyeye: Szelma za to spi...Odmawia wyjścia na dwór :cool1: Podejrzewam drastyczną zmiane pogody bo przypomniało mi się że to zwierze jest wybitnie meteopatyczne ;) Czyżby nadchodziły upały wraz z końcem mojego urlopu? :angryy::evil_lol::evil_lol::evil_lol:..skomentuję to tak ......zwierzyniec nadaje się na terapię :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
*Ania...Niuf* Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysia napisał(a):Szelma za to spi...Odmawia wyjścia na dwór :cool1: Podejrzewam drastyczną zmiane pogody bo przypomniało mi się że to zwierze jest wybitnie meteopatyczne ;) Czyżby nadchodziły upały wraz z końcem mojego urlopu? :angryy: Dokładnie Pysiu,dokładnie...w niedzielę ma być podobno nawet 30 stopni:crazyeye: Dobry wieczór:loveu: Quote
Medorowa Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysia napisał(a): Już nie martwię się o Szelme....Pewnien gołąb pomyślał że ona jest posągiem i za blisko podszedł...Efekt? Kilka piór na ogonie mniej i zraniona duma :diabloti: Niech się cieszy ze nie stał się zakąską :evil_lol: Jak milusio:loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Agga napisał(a):http://i180.photobucket.com/albums/x1/Zmoroszelmy/2299cz1l-115.jpg A jednak zdjęcia na pontoniku są. Pysia a gdzie kapok??? Niepotrzebny mi :eviltong: Umiem pływać :p Alicjarydzewska napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol:..skomentuję to tak ......zwierzyniec nadaje się na terapię :evil_lol::evil_lol::evil_lol: Razem ze mną ...:evil_lol: *Ania...Niuf* napisał(a):Dokładnie Pysiu,dokładnie...w niedzielę ma być podobno nawet 30 stopni:crazyeye: Dobry wieczór:loveu: No to fajnie :angryy: Dobry Wieczór :loveu: madzia i medor napisał(a):Jak milusio:loveu::loveu::loveu::loveu: Ululałam TZta :multi: Ululałam Tomisia :multi: Ululałam Zmorke :multi: I ululałam Szelmusie :multi: Mamło przy tym sama się nie ululałam :evil_lol: Quote
agbar Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 czesc ululana prawie Pysiu:diabloti: nadrobilam rzetelnie....troche czasu mi to zajelo i sie zmeczylam:evil_lol: Quote
Paula Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Cześć Pysiu :multi: Poczytałam i się pośmiałam :D Pysia napisał(a):Za to Zmorka podczas zabawy uszczypała mnie w doope :mad: :grin: Quote
Alicja Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Pysia napisał(a): Razem ze mną ...:evil_lol: :evil_lol::evil_lol::evil_lol:tak Pysiulko tak:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 dealer napisał(a):czesc ululana prawie Pysiu:diabloti: nadrobilam rzetelnie....troche czasu mi to zajelo i sie zmeczylam:evil_lol: A gdzie masz "ę" ?:diabloti: I " ł" ? :diabloti: Lecę zaraz na kjakejsa :evil_lol: paula_z napisał(a):Cześć Pysiu :multi: Poczytałam i się pośmiałam :D :grin: Cześć Paula :multi: No co? Nigdy Cię pies w doope nie uszczypnął? :cool1: Zabawa ze Zmorką wygląda tak: Ona łazi i patrząc na mnie macha ogonem. Ja łapię temat i rzucam hasło " ZABAWKA" i biegniemy razem do pierwszej lepszej :evil_lol: Oczywiście jako czterołape zwierze ona jest pierwsza....Ale ja za to mam większy iloraz :diabloti: Więc podstępnie kradnę jej zabawkę i...No właśnie w tym momencie muszę chronić moje tyły bo za kare następuje potężny acz któtkotrwały szczyp w mą doopke :mad: Jeżeli nie wykazuję się odpowiednim sprytem to Zmorce udaje się dokonać tego :mad: Następnie warczę ja, warczy ona a sąsiedzi wzywają karetke pogotowia :diabloti: :evil_lol: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Alicjarydzewska napisał(a)::evil_lol::evil_lol::evil_lol:tak Pysiulko tak:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Pewnie że tak bo śpiewałam dzisiaj TZtowi kołysanke na dobranoc :evil_lol: Quote
bonita Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 Hej Pysia:) Nie zazdraszczam:diabloti:, ale fajnie się masz z tym basenem i pontonikiem w ogódku:loveu::loveu::loveu: też chcem:placz: Kiedy kończy Ci się urlop, żeby się w końcu pogoda zrobiła:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Pysia Posted July 12, 2007 Posted July 12, 2007 bonita napisał(a):Hej Pysia:) Nie zazdraszczam:diabloti:, ale fajnie się masz z tym basenem i pontonikiem w ogódku:loveu::loveu::loveu: też chcem:placz: Kiedy kończy Ci się urlop, żeby się w końcu pogoda zrobiła:diabloti::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Hej Kasiu :) I to jest moje dziecko? :crazyeye: NIE!! Moja córka nigdy by mnie do pracy nie wygoniła :mad: :evil_lol: Co do baseniku to polecam składany ;) Nie trzeba go odnawiać co wiosne ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.