Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj było kolejne zgłoszenie... Kot błakajacy sie na Ameliówce w okolicy jednego z hoteli.
Pojechalismy z Gemem sprawdzic. Na ratasie po stolikami spała sobie kicia.
Koteczka jest młoda (ok 10 mies), miziasta, mruczaca i w bardzo wysokiej ciąży, cała w kleszczach, ma zapadnięte boki.
Koteczka na razie została w lecznicy ale nie bardzo mamy pomysł co z nia zrobić...


I Rudolf o którym pisałam w piatek. Kot ma ok 10 lat jest wykastrowany.
straciła dom kilka lat temu. Włascicielom rudolfa spalił sie dom, ludzie gdzies się przeniesli a kot został na ulicy. Bardzo sympatyczny, misiasty kocur wazy 5,3 kg





Ilośc kotów jest potworna...wszystko jest juz ponad nasze siły. Niestety ludzie dzwonia i zgłaszają. Za kazdym razem jak dzwoni mi telefon mam nadzieje, ze to ktoś w sprawie adopcji a tu praktycznie zawsze nowe zgłoszenie.
Wiem, ze pisałam to już kilka razy ale tym razem na prawde bede musiała odmówic kolejnemu zwierzakowi

  • Replies 761
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pilnie szukamy jakiegos miejsca dla dwóch lub trzech maluchów.
Dwóch jesli trzeci zostanie zabrany przez znajomych.
Przez znajomych pani, która przygarnęła kocięta.
Kobieta mieszka sama we wtorek wyjeżdża. Ma plan, zeby odwieźc maluchy do schronu..to dla nich na 90% smierć. Do wtorku musimy zorganizowac jakies miejsce dla maluchów.
Niestety w dt taki tłok, ze nawet kolanem nie da się upchnąć...
Kocurek


Czarny maluch w tle to kociczka, która ma byc zabrana przez znajomych


kocurek-trocge dzikusowaty


Posted

Przed chwią było kolejne zgłoszenie...kotka rodzaca na jednym z podwórek. Niestety nie mamy gdzie zabrac kiciuni. Pani ma byc z nami w kontakcie. Musimy coś pomysleć...

Dianka własnie się sterylizuje :)

Posted

[quote name='Fiona.22']Przed chwią było kolejne zgłoszenie...kotka rodzaca na jednym z podwórek. Niestety nie mamy gdzie zabrac kiciuni. Pani ma byc z nami w kontakcie. Musimy coś pomysleć...

Dianka własnie się sterylizuje :)
Tragedia! Zeby tylko mogła spokojnie urodzić :placz:

Posted

Jest domek dla Fridka i Giny (córki kotki Grety, która wróciła z nieudanej adopcji)
Potrzebny transport na Śląsk.
Katowice lub Żory-miejsce docelowe.

Posted

Wczoraj w nocy bylismy u Pani Danusi.
Dla przypomnienia sterylizowalismy tam wcześniej kotki. Zabraliśmy do adopcji co się nadawało czyli Shille (już w nowym domku) i dwa maluchy Foreścika (też w ds) i Fridka (który nadal szuka domu).
W piwnicy zostało jeszcze troche kotów tzn bura kicia, która wróciła po sterylce, bury kocur i pingwinkowaty kocur.
Pingwinkwaty kocur wpakował sie w tarapaty. Straszliwie kuleje na lewy tył, ma przegiety w łuk grzbiet, trudności w poruszaniu się, na szyi ślady jakiegoś paska i potwornie charszczy. Jakby był duszony...
Wczoraj nie udało się go złapać. Straszliwie boi się wszelkich pudełek itp. był bardzo ostrożny...schował się w jednej z piwnic i nie bardzo chciał wyjść
Strasznie obolały w okolicach brzucha (żeber)
Niestety jak już pisałam wcześniej )na ogolnym kieleckim watku) Pani Danusia mieszka po sąsiedzku z Ośrodkiem wychowawczym dla trudnej młodzieży...
Nie chciałabym nikogo oskarżać ale Pani Danusia jest pewna, kto mu to zrobił...
Nie mamy gdzie zabrać kota nawet jesli go złapiemy.
Bardzo potrzebna pomoc. Niestety Pani Danusia wyjeżdża dzisiaj i wraca dopiero we wtorek... mam nadzieje, ze kocurek wytrzyma
W chwili obecniej ratuje nas nawet pójście na dt któregokolwiek kota, który zwolniłby miejsce dla pingwinka.

Bardzo prosimy o pomoc
Kicio tak wygladał w okolicach lutego

Posted

hmmmm na parę dni może nie było by problemu, żeby jakaś koteczka przyszła do mnie ale narazie nie teraz.... bo mój Boguś przywlókł skądś świerzbia w uszach i nie chce, żeby ktoś załapał. W przyszłym tygodniu będę w wawie.. Mogę zabrać coś ze sobą, bo będę jechała samochodem :)

Posted

dziubbek napisał(a):
hmmmm na parę dni może nie było by problemu, żeby jakaś koteczka przyszła do mnie ale narazie nie teraz.... bo mój Boguś przywlókł skądś świerzbia w uszach i nie chce, żeby ktoś załapał. W przyszłym tygodniu będę w wawie.. Mogę zabrać coś ze sobą, bo będę jechała samochodem :)


Jesli jakoś pod koniec tyg to Neska mogłaby się zabrac ;)

Posted

Domu szuka rudo-biały ok 4 letni kocur.
Mieszka obecnie na ulicy pod blokiem. Kiedyś miał dom. Obecnie nie jest do niego wpuszczany bo urodziło się dziecko !!
Kot rozpaczliwie miauczy pod oknami, zagląda do klatki schodowej i miauczy, siada przed oknem swojego byłego domku tak, żeby go było widać i znów miauczy. Strasznie smutny widok
Kot ma ranę przy prawym uchu. Właściciel odda kota jeśli tylko znajdzie się chętny tzn nawet nie musi go dobrowolnie oddawać. Kota wystarczy pójść i wziąc spod bloku. Dranie nawet zima kiedy były potworne mrozy nawet mu drzi nie otwarli



Posted

Na dzień dzisiejszy mamy pod opieka 49 kotów...nie jest dobrze

Dzisiaj było kolejne zgłoszenie 10 mies wykastrowany kocurek. Zaszczepiony, wypielęgnowany.
Oczywiście natychmiast musi zniknąć z dotychczasowego domu.
Pani do mnie zadzwoniła z pytaniem "czy ja sprawuje poecze nad bezdomnymi zwierzętami"
a potem sie juz zaczęło... bo ona ma kota, bo nie może mu domu znaleźć, bo nie może go już dłużej trzymac, bo mąż chory, bo ona czasu nie ma, bo...bo bo
Powiedziała, że do schrosniska nie odda bo słyszała, ze źle się tam dzieje ale nagle wyleciała z tekstem "to co ona ma zrobic ?? chyba musi go uspic"
Szlag mnie trafił, powiedziałam jej co o niej myślę... teraz mam wrazenie, ze chyba troche za bardzo jej nagadałam
Tak czy inaczej kobieta się zmieszała...mam wrazenie, że chciała mnie na litość wziąć i wcisnąć kota...
Oczywiście zaproponowałam pomoc w szukaniu domu itp ale baba chce sie kota pozbyc juz a nie czekać na adopcje.
Co za ludzie po tej ziemi chodza...


Dwa kociątka już w domu tymczasowym, który cudem udało się znaleźć i to w ostatniej chwili. Przklejam z miau:

"Witam wszystkich,
Tu debiutancki dt dwóch rozbrykańców Nocka spędzona na poznawaniu terenu i jedzeniu no i czasem spaniu... Fiona, z Tajsona to wcale nie taki straszny dzikus. Już wczoraj łaził mi po kolanach no i da się głaskać U drugiego delikwenta kupka gorsza Martwię się trochę żeby się nie odwodnił. Piją dużo i to dobrze Uwielbiają kable od komputera i ciągle się tam ganiają. Bardzo pocieszny widok Trochę się podrapują za uszami ale nic konkretnego nie znalazłam. Oto dzisiejsze fotki.


"


A ja odebrałam dziś z lecznicy fakture za leczenie kotów na 1650,00 zł.
Bardzo prosimy o wsparcie finansowe bo jak przestaniemy płacić to lekarze przestana nas przyjmowac z kotami

Posted

Nikt nie zagląda :(
Kotów cala masa a ja nie wyrabiam się z tym wszystkim.
dobrze, ze Gem zawsze wszedzie pojedzie bo jakbym miała na piechotę biegac po wetach to juz zupelnie byłaby porazka.
Ogłoszeń oprócz allegro praktycznie nie ma bo niestety nie wyrabiam się z tym wszystkim.

Bardzo potrzebna jest pomoc w ogłoszeniach.
Szczególnie dla kociaków, których mamy całą lawinę.
Adopcje praktycznie stoją, a średnio co 4 dni przybywa jakis nowy zwierzak lub nowe zwierzaki.

Dobrze chociaż, ze dt sie poznajdowały i gdzieś upchneismy całe kocie towarzystwo ale bez adopcji nie damy rady :-(

Szykują się domki dla Neski, Giny, Fridka i Eranii ale akurat te koty w tej chwili nas nie ratują bo na ich miejsce nie wskoczy kolejny koci tymczas :(

Posted

Fiona zaglada, ale nic nie pisze:roll:

Dziubbek namiary do Fiony 668-859-676:loveu:
Moze najpierw szczylki, bo im łatwiej znalesc domki;)

Duzy odzew jest z alegratki i gumatree;)
Najlepiej dawac ogloszenia na Warszawe i Krakow:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...