Fiona.22 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Dzisiaj ze śmietnika zostały wyciagniete kolejne kocieta Dwa maluszki jedna kociczka i drugi jeszcze nie widomo. Są teraz w lecznicy na odrobaczeniu, odpchleniu i badaniu ogolnym. To jest skandal szkoda, że nie udało sie złapać tego kto to robi bo własmotecznie bym za jaja powiesiła... Płakać mi sie normalnie chce... Quote
Fiona.22 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 Po wywiadzie wiem, ze koty były wywalone do smietnika wczoraj wieczorem przez młodego faceta. Dzieciaki wywlekły maluchy z konenera i urzadzały sobie zabawy maluszkami. Maluszki były wyrywane z rąk do rąk, przerzucane i podrzucane. Nie raz lądowały na ziemi... Dzisiaj rano dzieciarnia znów wyszła a maluchami na dwór i od nowa to samo. Moja babcia nawrzeszczała na dzieciarnie i kazła odnieśc koty do osiedlowej karmicialki... nie wiem jakim cudem ale dzieci koty odniosły... Najgorsze jest to, że kociąt podobno było trójka...:-( Quote
malawaszka Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 boże widzisz to i nie grzmisz... jaką wrażliwość będą miały takie małe potwory bo dziećmi tego nie nazwę... dzieci są dobre... a to trzecie maleństwo może gdzies jest? :placz: Quote
jogi Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 dzieci trzeba od małego uczyć, takie dzieci jacy rodzice:angryy: Moja szefowa ma lecznicę w bloku, takim niezbyt fajnym, leciuchno patologicznym, ale całe wakacje w lecznicy sa dzieci. Nie ważne z jakich rodzin, przychodza od lat, pomagają przy kotach, czasem dostają maluchy do rozniańczenia, jak są jakies oporne na socjalizację. Koty nie dzieci:lol: I widac, że te dzieci się uczą, że chca pomagać Co kota jakiegoś znajdą, to grzecznie do lecznicy przyniosą:diabloti: No ale kazdy kij ma dwa końce;) Ale fakt jest faktem miłosci do zwierząt z domów by nie wyniosły. Quote
Fiona.22 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 A to tak na szybko dzisiejsze śmietniskowce. W wolnej chwli zrobie ładniejsze zdjęcia. Trzykolorowa koteczka i krowkowaty kocurek. Trzeciego niestety nie ma... Lidia Lagos Quote
jogi Posted August 11, 2009 Posted August 11, 2009 piękne, w głowie mi sie nie mieści, że u Was już nawet trikolorki się wrzuca do śmieci:shake: przeciez na allegro ludzie się bija o takie. Quote
Fiona.22 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 O nasza Nutke domki sie nie bija a co gorsze same głupie telefony sa...a jak dałam ogłoszenie w lokalnych anonsach to juz w ogole nerwy sobie popsułam :shake: To juz koniec swiata normalnie dwa ktu ida do adopcji mowa o Kleksiku i Uli a na ich miejsce następne trzy się pojawiają i jak tu się nie zakocić i wszystkim pomóc :-( Quote
Fiona.22 Posted August 11, 2009 Author Posted August 11, 2009 I jeszcze Amelka sie na zdjęcia załapała ;P Quote
Fiona.22 Posted August 12, 2009 Author Posted August 12, 2009 Dziękuje najmocniej Lutrze za wizytę przedadopcyjną w doku dla Nutki. Nutka zaraz jak tylko ludzie zabezpieczą okna i balkon jedzie do nowego domku Trzymamy kciuki, zeby razem z Nutką w pakiecie zabrała się siostra Wciąż czekamy na wizyty w domku dla Nelly, Samby, Itona oraz szukamy kogoś kto sprawdzi domek dla Arniki w Ząbkach koło Warszawy Szanse na domek ma też Lidia ale poniweaż domek jest na moim osiedlu to sprawdze go osobiście ;P Pusia czuje się dobrze, ma apetyt. Niestety nie chce chodzić, gips ewidentnie jej przeszkadza i nawet nie stara sie nauczyć z tym funkcjonować i złapać równowagę tylko od razu się kładzie. Załatwia sie pod siebie w związku z czym futerko wymaga dodatkowej pielegnacji. Ale mamy juz szampon do kąpania na sucho. Niestety gips co najniej trzy tygodnie kicia ponosi...mam nadzieję, ze jakos sobie poradzimy ;) Quote
jogi Posted August 12, 2009 Posted August 12, 2009 obraziła się, to sie i od obrazi:evil_lol: ciesze się, że jednak jest jakiś ruch w adopcjach. Nie ogarniam:oops: które to idą do nowych domków, ale i tak się ciesze:multi: Quote
Fiona.22 Posted August 13, 2009 Author Posted August 13, 2009 Niedługo będzie koniec mojej dzialalności...bo wybieram sie do więzienia :cool3: Były właściciel Pusi zadzwonił wczoraj do mnie, leciały same k..., dostałam piękne życzenia żebym pod samochód wpadła i będe miała sprawę w sądzie za to co napisałam na watku ;) Ogłaszam zbiórke na adwokata :loveu: Quote
Fiona.22 Posted August 14, 2009 Author Posted August 14, 2009 Lidka ma juz zaklepany domek ;) Byłam dzisiaj na wizycie przedadopcyjnej bo domek na moim osiedlu ;) Koteczka będzie jeszcze odrobaczona, zbadamy kał i przeprowadzka. W domu sa juz dwa koty więc nie możemy dac kocinki bez odrobaczenia a po drugie czekamy aż babska część rodziny wróci z wakacji ;) Quote
Fiona.22 Posted August 15, 2009 Author Posted August 15, 2009 Wczoraj po kilku tygodniach nieobecności na karmieniu pojawił się Bezo... Pani karmicielka natychmiast do mnie zadzwoniła. Zapakowałysmy Bezo do koszyka i zadzwoniłam po Gema. Biedak musiał w srodku nocy przyjeżdżać po nas i wieźć nas na drugi konic miasta do jedynej całodobowej lecznicy. Bezo bez jakiejś paniki normalnie daje sie brać na rece, dał sie wyjąć z koszyka. Po prostu oswojony domowy kot ;) Niestety ogon w bardzo złym stanie. Gnijacy i śmierdzący. Z noga zobaczymy czy coś się da zrobić bo jest to stary uraz. Niestety lekarz wyjeżdża dzisiaj na urlop i musimy szukać innego chirurga. kot zostanie w szpitalu do poniedziałku, zostanie mu udzielona pierwsza pomoc a potem usimy myslec co z nim zrobic i gdzie go dać na dt... Koniecznie musimy zacząć też sterylkować tamte kocice bo jak nie zdąrzymy to na zimę będziemy miec kocięta marznące na śniegu albo rozjechane przez samochody. Niestety wczoraj o mały włos jedna z kotek wpakowałaby się pod samochód. Zatrzymała się przy białej lini między pasami ruchu a samochody jeżdża jak wariaty... W związku z tym pilnie szukamy domów tymczasowych dla tamtych kotek na 10 dni, żebyśmy mogli ciachnąć, żeby brzuchy sie podgoiły a potem dziewczynki wrócą na stare miejsce jesli nie znajdzie się inny dt. Nie możemy dopuścic, do sytuacji kiedy 4 kotki nam uodzą... W tamtym miejscu jest już pięć kociat z którymi zupełnie nie mamy co zrobić :( Bardzo prosze czy ktoś mogłby dać 10 dni dt. Kotki siedziałyby w klatkach. Opieka polegałaby na sypnięciu jedzenie i sprzatnięciu kuwety. Klatkę można wstawić do garażu czy innego pomieszczenia. Quote
jogi Posted August 15, 2009 Posted August 15, 2009 kurcze Fiona trzymajcie się tam. Mam najdzieję, że się dt znajdą, bo to żadna robota. A ja nie mam jak pomóc:shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.