Fiona.22 Posted July 23, 2009 Author Posted July 23, 2009 Została mi jeszcze do pokazania rodzinka na "F" czyli mamusia Fanta i dzieciaki Falkor, Finek i Fila ;) Moze ktoś zakocha się w tych zielonych oczach... Quote
malawaszka Posted July 23, 2009 Posted July 23, 2009 przepiękne - wszystkie :loveu::loveu::loveu: Quote
Fiona.22 Posted July 24, 2009 Author Posted July 24, 2009 Kociaczki do góry !!! Moze ktoś wypatrzy swojego mruczka :cool3: Quote
malawaszka Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 a jak tam Keiti :oops: jest jakaś poprawa, bo u nas nie ma :placz: Quote
jogi Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 a ja naprawdę nie rozumiem, dlaczego te koty jeszcze czekają na adopcje?:crazyeye: Przecież są piękne:loveu: Fiona czy Wy ogłaszacie te koty np w lecznicach, czy lokalnej gazecie. Pytam, bo u mnie w Stalowej moja szefowa od wielu lat pomaga kotom. przyjmowała do lecznicy, sterylizowała, wywalczyła sterylki od miasta i ogólnie zrobiła wielką robotę jeśli chodzi o koty. Ogłaszała jej w lokalnej gazecie, ludzie się nauczyli, owszem duzo podrzucali, ale teraz jak ktoś chce kota, to wie, że ma iść do gabinetu Beaty. I ona ma adopcje cały rok. Jak pracowałam tam dwa lata, to non sto przychodzili ludzie i pytali o koty. owszem zdarza się, że trafiają się kiepskie domy i jakiś tam procent nieudanych adopcjach będzie, ale Beata działa na zasadzie lokalnego schronu. tzn jak ktoś chce kota, to idzie prosto do niej. Może ty się też tak lokalnie musicie rozleklamować, bo mi się w głowie nie miesci, ze takie cuda tyle czekają:shake: Quote
Fiona.22 Posted July 24, 2009 Author Posted July 24, 2009 Jogi, niestety jakos w Kielcach nie bardzo to wychodzi...były oplakatowane lecznice i nic nawet jeden domek nie zadzwonił, nawet jednego zapytania nie było. Ogłoszenia szły w lokalnych gazetach przez jakis czas systematycznie i niestety albo nikt nie dzwonił albo jak juz ktoś się odezwal to domek był nie do przyjęcia... Były za to tel pt "Zabierzcie koty z tego czy tego osiedla" i pratensje, ze nic nie robimy :shake: Z dobrych wieści to za chwile zawozimy Spaykiego do nowego domku :loveu: Ale te dobre informacje sa skuteczne tłumione przez cała masę codziennych tragedii :-( Quote
jogi Posted July 24, 2009 Posted July 24, 2009 ja wiedziałam ze to swiętokrzyskie to porażka, ale żeby az tak. Wiesz, że myśmy przez lecznicę w tamtym roku rozdały koło 50 dorosłych i koło 80 małych kotów. i tak od 8 lat. Z tym , że co roku jest mniej kotów dzięki sterylkom, całe miasto prawie wyciachane. Owszem mam nie raz zastrzeżenia, bo Beata daje kto przyjdzie i chce, ale naprawdę znakomita większość wraca potem jako pacjenci. i śmieję się juz od dawna, że Stalowa stała się miastem kotów:evil_lol: dzięki Beacie:lol: Quote
Fiona.22 Posted July 24, 2009 Author Posted July 24, 2009 My nie dajemy kota każdemy kto chce. Telefonów jest duzo ale w praktyce tylko ok 30 % ludzi dostaje mruczka od nas. Może dlatego mamy takie przepełnienie... Jesli chodzi o sterylki to tez kulejemy bo niby ciachamy jakieś wolno zyjące koty ale to wszystko za mało. Oczywiście wszystko co wychodzi w sensie idzie do adopcji jest pociachane. Nie ma funduszy na sterylki, ne ma pieniędzi i ne ma dt posterylkowych. Nie ma kto łapać itd...jak do tej pory wszystko załatwiamy z Gemem to co robimy to zaledwie kropelka w morzu :( W tym roku ok 50 kotów wydaliśmy. Do końca roku pewnie jeszcze troszkę znajdzie domki ale to wszystko mało :( Quote
Gem Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 [quote name='malawaszka']a jak tam Keiti :oops: jest jakaś poprawa, bo u nas nie ma :placz: Jest lepiej Kotka nadal dostaje witaminy z grupy B, antybiotyk, ostatnio także dalacin, je calo- pet. Oprócz tego dwa, trzy razy dziennie ma rehabilitację. Jest ona konieczna, gdyż z braku ruchu mięśnie zaczęły zanikać i zastały się ścięgna. Kejti porusza się troszkę sprawniej, nie trzesie już główką. Ćwiczenia trzeba będzie kontynuować po odebraniu małej, a można ją odebrać w każdej chwili Malawaszka, pokaż swoją kicię. Quote
malawaszka Posted July 25, 2009 Posted July 25, 2009 Gem napisał(a):Jest lepiej Kotka nadal dostaje witaminy z grupy B, antybiotyk, ostatnio także dalacin, je calo- pet. Oprócz tego dwa, trzy razy dziennie ma rehabilitację. Jest ona konieczna, gdyż z braku ruchu mięśnie zaczęły zanikać i zastały się ścięgna. Kejti porusza się troszkę sprawniej, nie trzesie już główką. Ćwiczenia trzeba będzie kontynuować po odebraniu małej, a można ją odebrać w każdej chwili Malawaszka, pokaż swoją kicię. moja malutka jest tu - to malutkie najmniejsze sreberko: http://www.dogomania.pl/forum/f1206/najpiekniejsze-koty-na-dogomanii-kocia-rodzinka-141916/ a wiadomo po czym jest poprawa? czy po leku na coccidia czy antybiotyk? moja się rusza - chodzi, ale się przewraca, ona nawet się bawi z innymi kotkami, mnie zaczepiała do zabawy, ale kurcze serce siekraje jak ona ciągle sie przewraca :placz: niewykluczone, że pojedzie też do Myślenic - nie chciałam jej jeszcze od mamki oddzielać, ale już się nauczyła jeść i jak tam mogliby jej pomóc to większa korzyść niż bycie z mamką Quote
Fiona.22 Posted July 25, 2009 Author Posted July 25, 2009 Teraz Niusia sie pokaże jaka piękna dziewczyna się zrobiła Fuerko na pleckach i ranka o ktorej pisalam wygląda mniej więcej tak Futerko trochę jeszcze "liche" ale po czyms takim jak miała Miusia nie ma co wymagać od razu pieknych błyszczących wlosów. Myślę, że za jakiś czas nie bedzie śladu na pleckach Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.