Jump to content
Dogomania

Z troskliwego BDT Poker udałem się do mojego wspaniałego DS. Miałem jechać do hotelu, ale Poker dała mi BDT. DZIĘKUJĘ POKER :) Tofik - roczny psiak, 7 kilo wagi zamknięty w betonowym boksie jednego z najgorszych schronów umiera z zimna i strachu.


Recommended Posts

Posted
Dnia 9.04.2025 o 18:33, elik napisał:

Nie mam  zbyt wiele możliwości do wyboru.
Będę  szukać mu domu z wyłącznie jednym domownikiem, tak uzgodniłam z Panem Arkiem i jednocześnie będę się rozglądać za hotelikiem w rozsądnej cenie.

Bardzo Was proszę o pomoc w ogłoszeniach. Można korzystać z opisu Tofika, zrobionego przez Pana Arka.

Ja ogłoszę go jako Tofik na OLX, LENTO, GRATKA i w necie na moim profilu. Bardzo proszę o udostępnianie.

Dziękujemy Pani Elu. Bardzo nam zależy na dobrym losie tego psiaka. Tofik mimo swojego mocnego charakterku to świetny pies. I bardzo żałujemy, że nie udała się adopcja w naszym domu, ale pewnych kwestii nie przeskoczymy. 

  • Like 1
Posted

Panie Arku bardzo proszę o więcej zdjęć. Nie możemy wklejać tych samych np na OLX, bo ogłoszenie zostanie usunięte.   

Posted

Pozwoliłam sobie przeglądnąć wątek i wkleić tu wszystkie zdjęcia jakie mamy.

Nr 1

20231223_222312.jpg.a6bdee23b4bce973768a1f882707bb56.jpg.241c6aa1bc362cbfcf110c5bd29339ac.jpg

Nr 2

20231224_014501.jpg.742c95bc2f0fb3e15e421c0304ae3220.jpg.8669498d8aa80e3941b6917ceff3beaa.jpg

Nr 3

419138486_1500941110755333_7303553535410460019_n.jpg.0457d52f79a75bd925d719f635c22587.jpg.d54c23f8a85fb14c5c69661447be512e.jpg

Nr 4

419735078_386501237395876_6404977562473385108_n.jpg.7c1756b5ae9edc9f4f9c03a5b542d16f.jpg.513ecefb239b9b3f5b5f4d76b9c7f0e4.jpg

Nr 5

421289245_688597703451130_2077910197026953440_n.jpg.b90d77d9aa8ea05fc60099d0f73200ce.jpg.5fcf0f9137904b85fec0f6b7355130ad.jpg

Nr 6

431233609_1599796877526231_5260287056881679130_n.thumb.jpg.8fae0ef7c0ac24afe8a16dd030c76691.jpg.1f62c27a661407d7817e7716b9457a50.jpg

Nr 7

434192948_952319149422120_4322118132088858723_n.jpg.ff937c6b10f40c90cf93dc91761555fe.jpg.8e17b5e402aae77bd735b55100078341.jpg

Nr 8 wykorzystane na OLX

6.jpg.0c15c1cd194ed7a9dbcfcdf9d8993fa0.jpg

Posted

Nr 15

14.jpg.ce347c735eef0b1401e155850cc0ab23.jpg

Nr 16

15.jpeg.c79ebb79f636c57cb370c4691f710c49.jpeg

Nr 17  wykorzystane na OLX i LENTO

16.jpeg.274d26254b41a0a01772b77c17919da2.jpeg

Nr 18

17.jpeg.bad4483d852f8918d3ed5c8206d60885.jpeg

Nr 19 to samo 17

16.jpeg.274d26254b41a0a01772b77c17919da2.jpeg

Nr 20

18.jpeg.86bfd15f82e32934658024301f40e12b.jpeg

Nr 21

19.jpg.4b7cb81f32fae651e24ddfc008614e69.jpg

Nr 22

20.jpg.2a831a6bf63e8469ce419f617a34aec5.jpg

Nr 23  wykorzystane na OLX

21.jpg.89451b2b65749e6915754fe5c0359b78.jpg

Posted

Nie rozumiem. Czy Tofik jest agresywnym psem? Czy trudnym psem? Dość często w pracy używam sformułowania, że nic mnie już nie zdziwi, jeżeli chodzi o zachowanie ludzi, tyle razy zdążyli mnie już  zaskoczyć, natomiast tej sytuacji nie rozumiem. Pies nie akceptował Pani od początku, czy od jakiegoś czasu? No jednak spędził tam sporo czasu. Co mogło wyzwolić taką reakcję?

Posted
Dnia 9.04.2025 o 19:38, Kate1 napisał:

Nie rozumiem. Czy Tofik jest agresywnym psem? Czy trudnym psem? Dość często w pracy używam sformułowania, że nic mnie już nie zdziwi, jeżeli chodzi o zachowanie ludzi, tyle razy zdążyli mnie już  zaskoczyć, natomiast tej sytuacji nie rozumiem. Pies nie akceptował Pani od początku, czy od jakiegoś czasu? No jednak spędził tam sporo czasu. Co mogło wyzwolić taką reakcję?

Zachowanie Tofika wobec Pani prawdopodobnie wynika z zazdrości o Pana Arka. Był spokój dopóki się całkowicie nie zadomowił.  Po pewnym czasie zaczął zachowywać się agresywnie wobec Pani. Interweniował behawiorysta i przez 4 miesiące był spokój. 2 dni temu bardzo agresywnie rzucił się na Panią i mocno pogryzł. Za tydzień Państwo wyjeżdżają do pracy do Szwecji. Toficzek miał jechać z nimi, wszystko jest załatwione łącznie z paszportem, ale w tej sytuacji, gdy pojawił się znowu atak, a tam nie będą mieli możliwości kontaktowania się z behawiorystą, Państwo uznali, że nie mogą podejmować takiego ryzyka.
Będziemy szukać dla Toficzka domu z jednym opiekunem, a do czasu znalezienia takiego, Pan będzie utrzymywał Tofika w hotelu. 

Bardzo przykra sytuacja.

Posted

Przykra sprawa. Żal mi psiaka. Teraz straci swojego ukochanego Pana na zawsze, to dopiero będzie dla niego cios. Ma swój domek, w którym jest rozpieszczany, ma tyle rozrywki. Pytałam bo jeśli Tofik to trudny psiak to po tym jak poczuje się "porzucony" po raz kolejny może sprawiać większe problemy, niestety.

Posted

Jest podejrzenie, że Tofiś mógł  się  zrazić do pani po tym jak przy pierwszej wizycie u weta to ona go trzymała.  

Jednak myślę, że szkoda że  nie został wykastrowany.

Posted

Czy można prosić o dokładny opis sytuacji, w której pies zaatakował Panią? To może pomóc w opanowaniu psa w nowym domu od pierwszego dnia. Nowi właściciele powinni o tym wiedzieć, zachowania agresywne - wszystko jedno na jakim tle - są niesamowicie samonagradzalne i najłatwiej powracają w tych samych, a potem już znacznie silniejsze w podobnych sytuacjach.  Pilnowanie miski, zabawki? Pozwalanie, by pies decydował za wiele o tym, co robi? Brak treningu podstawowego posłuszeństwa? Pies na pewno jest inteligentny, skoro szybko opanował jazdę autem, to może zrozumieć, że konieczne i korzystne jest inne zachowanie niż start z zębami.   Na pewno dobrze, że nie jedzie do Szwecji - tam zachowania agresywne są znacznie mniej tolerowane niż u nas.

Posted
Dnia 9.04.2025 o 20:11, Poker napisał:

Jest podejrzenie, że Tofiś mógł  się  zrazić do pani po tym jak przy pierwszej wizycie u weta to ona go trzymała.  

Jednak myślę, że szkoda że  nie został wykastrowany

Bzdura. Z tym trzymaniem.

A kastracja w dwie strony może iść, w sensie zmiany zachowania.

Posted

Tofiś umie wykonywać polecenia.

Ostatnie pogryzienie miało jakiś związek z zabawką. Pan mówił, że nawet nie ostrzegł tylko wbił zęby w łydkę i poprawił.

Najlepiej jak pan Arek sam opisze.

Dodam zdjęcia u nas, może się przydadzą.

Może kikou spytać? Miał tam jechać. 

24.

Tofik(31).JPG.72f991026d432ac220d4773b858d5df3.JPG

25.

Tofik(6).JPG.7b4f67a5c84a0ad735cd611849063df5.JPG

26.

Tofik(1).JPG.4026e28d39e938a65c18740bf521d08f.JPG

27.

Tofik(8).JPG.b0135b31a884e1a04c9fb683ca6abfbb.JPG

Posted

Patrzę na fotkę - czy Tofik ma jakieś problemy bólowe z dziwnie zgiętą prawą przednią łapą? Jeśli gryzie przy zabawce, to problem do rozwiązania z bardzo dobrym trenerem.

Posted

Przeleciałam cały wątek. W rozmowie z chętnym na psa podkreśliłabym nie obsypywanie psa czułościami na dzień dobry. Niech pies stara się o względy człowieka. Zero zabawek wypełnionych żarciem i zero tzw. mat węchowych. Jeszcze raz prośba do Pana Arka o opis pierwszej konfliktowej sytuacji. U Poker pies był pod pełną kontrolą kobiety, więc to nie kwestia sympatii/antypatii do pań, ale umiejętności w prowadzeniu psa. Boję się niektórych behawiorystów po kilkunastogodzinnych kursach tylko teoretycznych, modne stało się zero wymagań i polecanie grzecznego podążania za psem. A to może zepsuć relacje z każdym psem.

  • Like 2
  • Upvote 1
Posted
Dnia 10.04.2025 o 08:01, Sowa napisał:

Patrzę na fotkę - czy Tofik ma jakieś problemy bólowe z dziwnie zgiętą prawą przednią łapą? Jeśli gryzie przy zabawce, to problem do rozwiązania z bardzo dobrym trenerem.

Zero problemów bólowych, tak czasem ustawia łapę po prostu (sprawdzane przez lekarza). Biega normalnie, podaje łapkę. Jeszcze raz podkreślam - Toffi to posłuszny, inteligentny psiak. Do mnie i to teściowej zachowuje się w sposób zrównoważony (nie sądzę więc, żeby miał uprzedzenia do jakiejś płci). Jak to terrier, bywa uparty, ale spokojnym tonem umiemy wyegzekwować, żeby odszedł na miejsce itd. I to robi. To ważna porada dla przyszłych właścicieli - do Toffiego trzeba stanowczo, ale w bardzo opanowany sposób, bez podnoszenia głosu. Inaczej chłopak się zamyka w sobie i spina. Nie zliczę porad różnych ludzi, którzy mnie pouczali, że "psa to trzeba złamać". Metoda "silnej ręki" to ewidentnie nie droga tego pieska i nigdy nie była na nim próbowana. Stanowczość, konsekwencja i spokój bardzo dobrze działały.

Problem pojawia się, gdy to dotyczy żony. Też jej słucha, ale są momenty, gdy się "odpala", a wtedy zwykle dochodzi do pogryzień, gdy w swoich atakach jest bardzo zdeterminowany (dosłownie nie odpuszcza, potrafi gonić). Co ważne, nie ma wcześniej warczenia, pokazywania zębów, oblizywania - znamy na pamięć listę znaków ostrzegawczych w psiej mowie ciała, i proszę nam wierzyć - po ponad roku z Toffim umiemy je czytać. 

Pierwszy atak - po weterynarzu, w maju. Próba ściągnięcia (po dobie) ubranka ochronnego, żeby przeczyścić ranę. Kilka ugryzień w rękę przy rozwiązywania ubranka. Ale okej, to sobie wytłumaczyliśmy, że obolały, przestraszony. Jeszcze nie umiał nosić kagańca.

Kolejny atak, około lipca - kanapa. Toffi dosiadł się obok nas. Żona próbowała go dotknąć, odruchowo po prostu pogłaskać. Nie spał, nie był zaskoczony. Skwitowane było to szarżą i pogryzieniem (dość dotkliwym całego przedramienia). Skończyło się na ucieczce żony do sypialni. Wtedy też wszedł na kolejny dzień behawiorysta i lekarz (dla żony, rany były głębokie). Od tego czasu żona praktycznie nie dotykała Toffiego, miał sporo przestrzeni dla siebie, weszły różne ćwiczenia, że to on decyduje o kontakcie (komenda "nosek") i sporo innych ćwiczeń. Wyszło, że chłopak broni zasobów, i to właśnie ja jestem tym zasobem. Niestety, mimo że żona uważała i dmuchała "na zimne", i tak od czasu do czasu została pogoniona lub ugryziona - a to podeszła do mnie (i Toffi zrywał się z posłania, żeby ją zaatakować), a to była za blisko miski z wodą (mimo że tylko ona go karmiła) albo leżała na łóżku i Toffik do niej wskoczył na drzemkę i przy lekkim ruchu dostała od niego serię "strzałów" (tak, wiem - pies nie leży na łóżku, ale mimo zainstalowanych bramek w domu, czasem coś umknie uwadze). I tak to wyglądało w praktyce - bardziej jak "zawieszenie broni" między żoną i Toffim, niż rozwiązany problem. Niemniej, zaczęliśmy czuć, że idzie to w dobrym kierunku. Toffi podchodził do Agi, ocierał się, chętnie dawał łapkę i robił sztuczki.

 

Ostatni atak w sobotę (a było w sumie 5-6 wcześniej) miał miejsce w kuchni (nie chodzi o obronę jedzenia, Toffi przy gotowaniu jest nauczony by siedzieć sobie na swoim kocyku i od czasu do czasu za to dostaje nagrodę). Okazało się, że pod kocykiem była jego zabawka, a żona po prostu weszła do kuchni. Od wcześniejszego pogryzienia minęły 4 miesiące (wcześniej były to podobne sytuacje z obroną "czegoś") i myśleliśmy że już powoli mamy zażegnany problem. Tym razem pogryzienie z soboty jest znów dotkliwe, z ranami szarpanymi (dwa inne też były mocne).

 

Nie chciałbym tej sprawy roztrząsać bez końca, zwłaszcza na forum. Ze swojej strony zrobiliśmy wiele i czujemy z żoną, że dotarliśmy do punktu, w którym wyczerpaliśmy możliwość dalszej pracy z Toffim.  Mamy etap, gdy nie tylko pies potrzebuje pomocy, ale my też.  Być może coś przeoczyliśmy, być może behawiorysta nie taki, być może 100 różnych powodów, z których jeden był kluczowy, a inne nie. Dopuszczam do świadomości, że zwyczajnie ten dom i ten zestaw ludzi (ja i żona) nie jesteśmy idealnym rozwiązaniem dla Toffiego. Najważniejsze to znaleźć dla niego teraz bezpieczne schronienie w naprawdę krótkim czasie (nasz nieprzesuwalny wyjazd 17 kwietnia) plus strach mojej żony przed kolejnym pogryzieniem, który już tylko nakręca całą sytuację (a jest poza jej kontrolą - sorry, każdy ma swoje granice). Także prośba, byśmy skupili się na znalezieniu bezpiecznego i dobrego miejsca dla tego rudego delikwenta. 

 

Wszelkie informacje co do Toffiego - zdrowie, szczegóły z życia codziennego i cała bogata historia pracy z behawiorystą zostanie przekazana potencjalnemu opiekunowi, najlepiej telefonicznie. 

 

Posted

Panie Arku, nasze pytania są spowodowane tym, by umieścić ogłoszenie z odpowiednimi informacjami. I wiedzieć jak rozmawiać z potencjalnymi chętnymi. 

 

Posted

Przepraszam, dopiero teraz jestem w stanie zaistnieć. Wczoraj padłam i spałam do rana. Po śniadanku musiałam się położyć i wstałam dopiero teraz.

Trochu za dużo spadło na mnie ostatnio 😞  Wczoraj nie byłam w stanie zrobić cokolwiek. Dzisiaj mam dzwonić do kikou po 15-tej. Teraz Kasia jest w pracy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...