Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 771
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

martka1982 napisał(a):
To co na co dzień czyli smutna szarość schroniskowej egzystencji...


:-( kurcze, gdybym miała więcej czasu to bym mu ogłoszenia porozwieszała...

No ale co się dziwić, że ludzie nie dzwonią jak Janeczka też ich nie interesuje, a młoda i zdrowa :placz: normalnie nie wytrzymam tego :angryy:

Posted

Nikt Kajetanka nie odwiedza :(.

A on tak biedaczek domku potrzebuje !!!
Hop. hop, domku , gdzie jesteś, pokaż się !!!


A może jakieś nowe zdjątka tego miłego psiaczka.

Posted

Czy Kajetanek ma alegratke?
Może ktoś może zrobić bo ja nie mam tam konta.
I filmik z piesiem jeszcze tam dodać.
Może akurat na żywo Kajetanek kogoś za serce złapie ?

Posted

Martka, a jak Kajetanek radzi sobie w schronie? Bo myślę jeszcze o innym psiaku, czy by go nie umieścić, suczka sobie w ogóle nie radzi w schronie... ale Kajetanek też mi leży na sercu :(

Posted

Jak sobie radzi Kajetanek - Kajetanek mieszka w kociarni - właściwie cały czas przebywa w jednym miejscu (nie wiem czy boi się przemieszczać, czy też po prostu tak lubi). Siedzi tam pod takim małym stoliczkiem.
Nie mogę powiedzieć,że sobie nie radzi ale i nie mogę powiedzieć,że sobie dobrze radzi. Jakiś czas po tym jak trafił do kociarni okazało się,że jest chudy jak patyk, bo on po prostu nie potrafi podejść do miski z jedzeniem:crazyeye: może węch też ma już przez wiek przytępiony. Dlatego też osoba, która głównie kotami zajmuje się w schronisku stara się dopilnować Kajetanka podczas jedzenia tzn podsunąć mu miskę pod sam nosek i dopilnować aby zjadł.
Kajetanek nie szczeka, nie piszczy, czyli wnioskuję z tego,że nie przeżywa tak bardzo pobytu w schronisku, a przynajmniej nie okazuje swoim zachowaniem tęsknoty za człowiekiem, głaskaniem itp, co nie zmienia faktu,że taki kontakt jest mu potrzebny. Kajetan żyje całkowicie na uboczu schroniskowego życia.

Ja również ponawiam swoje pytanie z poprzedniego wpisu.

Posted

martka1982 napisał(a):
Jak sobie radzi Kajetanek - Kajetanek mieszka w kociarni - właściwie cały czas przebywa w jednym miejscu (nie wiem czy boi się przemieszczać, czy też po prostu tak lubi). Siedzi tam pod takim małym stoliczkiem.
Nie mogę powiedzieć,że sobie nie radzi ale i nie mogę powiedzieć,że sobie dobrze radzi. Jakiś czas po tym jak trafił do kociarni okazało się,że jest chudy jak patyk, bo on po prostu nie potrafi podejść do miski z jedzeniem:crazyeye: może węch też ma już przez wiek przytępiony. Dlatego też osoba, która głównie kotami zajmuje się w schronisku stara się dopilnować Kajetanka podczas jedzenia tzn podsunąć mu miskę pod sam nosek i dopilnować aby zjadł.
Kajetanek nie szczeka, nie piszczy, czyli wnioskuję z tego,że nie przeżywa tak bardzo pobytu w schronisku, a przynajmniej nie okazuje swoim zachowaniem tęsknoty za człowiekiem, głaskaniem itp, co nie zmienia faktu,że taki kontakt jest mu potrzebny. Kajetan żyje całkowicie na uboczu schroniskowego życia.

Ja również ponawiam swoje pytanie z poprzedniego wpisu.


Tego to nie wiem martko czy ma miejsce w domu, pewnie to miejsce w kojcu :-( tak mi go żal :( narazie jednak na to miejsce u wiosny pójdzie albo Elzunia albo jeszcze inny psiak, bo poprostu nie mamy w ogóle finansów, a bez tego to klapa :(

Kurcze, jak mu jeszcze pomóc... zaraz będę robić allegro, może przynajmniej je pogrubię albo podświetlę? najwyżej się coś dorzucę finansowo do tego allegro.

Trzeba by więcej ciotek na ten wątek sprowadzić...

Gdybym go tylko mogła wziąć do siebie, takiego biedaka :(

Posted

__Lara napisał(a):
Kajetanku, kochana kruszynko, może akurat do Ciebie los się uśmiechnie i ciotka gonia umieści Cię w hotelu u Wioli? oby... :(

No tak tak oczywiscie ze moga zaczac starania do Morii- ale potzrebne deklaracje...myśle, ze to bedzie 250 zł conajmniej za pobyt miesiecznie..nie sa to duze pieniadze- a miejsce w domku- bo Kladeczka jedzie na 98% do Niemiec za tydzien- a byla u Wioli w domku....
CZy Kajtuś nie widzi wcale czy troszkę jednak widzi???ZAdzwonie do Wioli i zapytam- a Wy tymczasem myście nad deklaracjami- ja oferuję 10 zł miesięcznie(w zamian za Kladeczkę)....

Posted

gonia66 napisał(a):
No tak tak oczywiscie ze moga zaczac starania do Morii- ale potzrebne deklaracje...myśle, ze to bedzie 250 zł conajmniej za pobyt miesiecznie..nie sa to duze pieniadze- a miejsce w domku- bo Kladeczka jedzie na 98% do Niemiec za tydzien- a byla u Wioli w domku....
CZy Kajtuś nie widzi wcale czy troszkę jednak widzi???ZAdzwonie do Wioli i zapytam- a Wy tymczasem myście nad deklaracjami- ja oferuję 10 zł miesięcznie(w zamian za Kladeczkę)....



Ja mam nadzieję, że więcej ciotek tu wejdzie... gonia:loveu:

Posted

Coś cioteczka Moria nie odbiera telefonu- pewnie wekenduje albo ma zaryp przy sobocie. Na pewno do Niej zadzwonie- już nie dzis, zeby nie po nocy- ale trzeba zapraszać na watek jak najwiecej osob zeby zorientować sie w deklaracjach. Na watku Elzy ktos tam jeszcze napisal, ze sie dolozy....:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...