eski Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 ULKA12 napisał(a):A wie ktoś za co Gonie66 zbanowali???? I na jak długo ? Bo tęsknimy.... ;) Quote
Charly Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Gonia dostała bana za wypowiedzi na wątku Świata. Dostała punkty karne. Ban wskoczył ' z urzędu" i jest na miesiąc. czyli jakoś do połowy lutego. ps. no i mówi, że też tęskni;) Quote
elkate Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 Fundacja olała sprawe Farta! Co tam jeden piesek..... Quote
Dzika_Figa Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 elkate napisał(a):Fundacja olała sprawe Farta! Co tam jeden piesek..... no niestety, na to wygląda... Bardzo dziękuję Fundacji SOS za to, że raczyła sobie przypomnieć o Farcie tylko po to, żeby mu zmarnować życie. Mogliście nam pomóc go odebrać, chociaż nas wysłuchać, ale nie, bo my byliśmy od tego, żeby płacić i siedzieć cicho. Wielkie, ogromne dzięki! Quote
zachary Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 A potem ktoś się dziwi, jak ludzie mówią: na fundację? O nie! na pewno nie!!! Niech to .......Farciku, mam nadzieję, że nie cierpisz piesku.... Quote
Jetrel Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 A czy ktoś dzwonił do Amikat, dowiadywał się? Znam ją, i wiem że nie oleją żadnego psa w potrzebie... pomijając fakt że mają tyle spraw na głowie... Quote
Alicja Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Jetrel napisał(a):A czy ktoś dzwonił do Amikat, dowiadywał się? Znam ją, i wiem że nie oleją żadnego psa w potrzebie... pomijając fakt że mają tyle spraw na głowie... Aga wiesz jak jest na dogo ?? po co dzwonić , po co dopytać u źródła ,jak można komuś dupe za plecami poobrabiać ...ta specyfika dogo ;) Quote
zachary Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Alicjo, o pomoc finansową fundacje potrafią apelować na dogo, ale później przynajmniej raz na bardzo długi czas nie ma komu poinformować darczyńców o sytuacji psa.Na tym wątku akurat cierpliwie, grzecznie czekamy na informacje o losach Farta,tak jak zresztą nam napisano, długo czekamy, nie nękamy co i rusz wpisami : a co tam z Fartem?. Po drugie, pieniądze na połączenia telefoniczne/mam tylko komórkę/ wolę wydać na karmę i fiprexy moim podopiecznym pozadomowym, a tutaj mam prawo przeczytać co z psem, a skąd wyprowadzam to prawo, to przeczytaj na początku wątku.Akurat ja jestem przeciwna opluwaniu kogokolwiek, ale w domaganiu się oczywistych rzeczy nie widzę nic niewłaściwego. Quote
Charly Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Gonia miała tzn. chciała dzwonić do Amikat w tej sprawie. Zapytam czy wie więcej. Niestety te sprawy potrafią sie ciągnąć. Spajka sprawa nadal się ciągnie i chyba będzie się ciągnąć w nieskończonosć. Quote
Dzika_Figa Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Charly napisał(a):Gonia miała tzn. chciała dzwonić do Amikat w tej sprawie. Zapytam czy wie więcej. Niestety te sprawy potrafią sie ciągnąć. Spajka sprawa nadal się ciągnie i chyba będzie się ciągnąć w nieskończonosć. Doskonale rozumiem, że takie sprawy potrafią się ciągnąć, tylko w przypadku Farta dało się temu zapobiec, to raz. A jeśli się już nie zapobiegło, to wielce szanowna fundacja może raczyłaby przynajmniej informować zainteresowane osoby o postępach w tym "ciągnięciu się", lub ich braku, tak sama z siebie, bez proszenia, błagania, nagabywania i wydzwaniania, z poczucia przyzwoitości i obowiązku wobec osób, które przez tyle czasu psa utrzymywały i się nim interesowały i nadal interesują. O to mam ogromny żal. Quote
Jetrel Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Naprawdę, wystarczy napisać e-maila albo wykręcić numer telefonu. Nie wiesz, nawet ile fundacja ma teraz na głowie, ile na głowie ma Sama Amikat, nie zrozumie tego nikt, kto nie jest na bieżąco z SOS'em. Proszę was o wyrozumiałość, i cierpliwość, nie plucie sobie w brodę, i mówienie jacy to jesteśmy źli. Alicja napisał(a):Aga wiesz jak jest na dogo ?? po co dzwonić , po co dopytać u źródła ,jak można komuś dupe za plecami poobrabiać ...ta specyfika dogo ;) Wiem Alu, ale miałam nadzieję. Quote
ANETTTA Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 reklamuj pomóz nam plis http://www.facebook.com/event.php?eid=107016016048536 1% na BERNARDYNY_ RATUJMY zdrowie i życie bernardynów ! POMÓŻCIE-potrzebują WAS..! ZOSTAŁO BARDZO MAŁO CZASU! http://www.dogomania.pl/threads/205858-1-na-BERNARDYNY_RATUJMY-zdrowie-i-%C5%BCycie-bernardyn%C3%B3w-miks%C3%B3w!-POM%C3%93%C5%BBCIE-potrzebuj%C4%85-WAS!?p=16675109#post16675109 ...poz. 107 : Cel szczegółowy 1% Bernardyny w Potrzebie Quote
kuba123 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 usunęłam ten wątek z subskrypcji już dawno i myślałam, że nie będę musiała nic więcej pisać ale dowiedziałam się pocztą pantoflową,że na wątku poruszenie więc jestem Fart został u Morii jako jej pies- jest umowa adopcyjna kiedy doszły nas słychy,że szuka domu, Amikat kontaktowała się z nią, a przynajmniej próbowała nie jest proste wsiąść w auto i przejechać całą Polskę ot tak naprawdę mamy co robić na miejscu i doby brakuje nie macie nam za co dziękować - obejdziemy się nie my chciałyśmy wysłać tam Fata- uznałyśmy,że jeśli taka Wasza wola to niech jedzie nie brałyśmy nic za to, że ten pies jest u Morii- bo niby z jakiej racji dlaczego ''został naszą własnością '' już było tu na watku wyjaśniane więc nie wiem o co Wam chodzi Amikat ostatnio znowu spróbowała się skontaktować z Morią wyśle do niej oficjalne pismo, za potwierdzeniem odbioru i czekamy na oficjalną odpowiedź Quote
kuba123 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 zachary wiem,ze masz duży udział w sprawie Farta, ale my go tylko leczyliśmy przez fundację( koszty) i występowaliśmy w jego sprawie u prokuratora i tyle na tym się nasza rola skończyła pamiętam jak dziś rozmowę o wyjeździe Farta na drugi koniec Polski i związane z tym wątpliwości jednak uznaliśmy, że to Wy nie my mamy prawo decydować o jego losie, gdyż to wy jesteście darczyńcami nie rozumiem więc teraz , dlaczego jak nie wyszło to my mamy za to ponosić winę mamy tu na miejscu urwanie głowy najlepiej, żeby doba miała 48 godzin,a nasze rodziny zapadły w sen wiosenno-letni na czas nieokreślony jak było dobrze to nikt nikt nie miał do nas żalu, że się nie interesujemy, jak się posypało to wina spadła na nas- nie pojmuję tego Quote
Florentynka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Kuba123 - tu przecież nie chodzi o szukanie winnych. Sprawa jest jasna. Fundacja przyjęła na siebie psa ze względu na koszty leczenia. Został wysłany do Morii , bo tam było miejsce, a hotel Morii uchodził wtedy za dobry. Fakt, że pies jest własnością fundacji wypłynął wtedy, kiedy darczyńcy Farta zaczęli mieć wątpliwości , czy to dla niego odpowiednie miejsce. Moria odmówiła dyskusji ze sponsorami psa, powołując się właśnie na to, że mają guzik do gadania, bo pies stanowi własność fundacji. To fundacja, włączywszy się wtedy w sprawę podpisała z Morią umowę adopcyjną. I uważam, że można mieć żal o to, że odbyło się to z pominięciem opinii osób zainteresowanych Fartem i łożących na jego utrzymanie przez tyle miesięcy. Ale naser mater - skoro Amikat uznała, że Moria będzie odpowiednią właścicielką dla Farta, to zostało to przyjęte do wiadomości. Pomyśl jednak o tym, jak mogą zareagować osoby, które co do tej adopcji miały poważne - i jak się okazuje uzasadnione- wątpliwości? Umowa podpisana jest przez fundację i Morię - inne osoby, choćby nie wiem ile łożyły na utrzymanie psa, nie są w tej sprawie stroną, nie mają nic do gadania, nie mogą zrobić nic. Czy w tej sytuacji oczekiwanie na jakiś ruch ze strony fundacji uważasz za nieuzasadnione? Amikat napisała tu, na tym wątku, że zamierza się tym zająć - więc chyba nie ma w tym nic dziwnego i niestosownego, że czekamy na wiadomości o tym , jak sprawa postępuje? Quote
kuba123 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Zgadzam się z Tobą jak już pisałam, Amikat kontaktowała się z Morią uzyskała tylko sms-ową odpowiedź,że fart ma już dom i od roku jest na utrzymaniu Morii' stąd pomysł,że zostanie wysłane oficjalne pismo i będziemy czekać na oficjalne stanowisko Morii w tej sprawie Quote
elkate Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 [quote name='kuba123']Zgadzam się z Tobą jak już pisałam, Amikat kontaktowała się z Morią uzyskała tylko sms-ową odpowiedź,że fart ma już dom i od roku jest na utrzymaniu Morii' stąd pomysł,że zostanie wysłane oficjalne pismo i będziemy czekać na oficjalne stanowisko Morii w tej sprawie[/QUOTE] Będziemy czekać..... a życie Farta sie rozmyje, a ja ta głupia i wredna czepiam się Morii i Fundacji..... No cóż, fundacje istnieją, kiedy ludzie maja do nich zaufanie, prawda Quote
Charly Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 czytając wypowiedz (ostatnią) Amicat na tym wątku odniosłam wrażenie, że działania posunęly się dalej. Nie wiem czemu tak mniemałam. Teraz pewnie nic z tego już nie będzie. Nie wiem czy to pesymizm... a propos, Agata51 jedzie, (z kilkumiesięcznym uprzedzeniem) w tym miesiącu podobno do Morii. Może rzuci okiem na Farta też. Quote
zachary Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Może rzuci okiem, jak go dojrzy w jakimś kojcu...Chyba,że akurat dostąpi szczęścia spacerku w dniu odwiedzin agaty51....To już tyle czasu...............Do nikogo nie mam pretensji.........Nawet do tych dogomaniaczek/syla, selenga i inne.../, które nie przeczytały tego co wypisywała i wyprawiała z nami, darczyńcami psa moria, a graniczyło to z ....czym?....No właśnie....Kpiną z nas, próbą rozmydlenia niewłasciwego gospodarowania finansami darczyńców?.....Gdyby moria była uczciwą osobą, to pozwoliłaby wejść do hoteliku, pokazałaby przeszczęśliwego u niej Farta i to załatwiłoby sprawę!!! Niemożność wejścia do hoteliku, aby zobaczyć, sfotografować psa, na którego się łoży kasę i ucieszyć oko,że on tak wspaniale się miewa, tak cudowne ma warunki bytowe, brak uczciwych rozliczeń z kasy darczyńców, obrażanie ich, "adoptowanie psa" w ostatniej chwili..., bo do niej już przywykł i jest mu dobrze, a później ....dalsze poszukiwanie /przez morię, a raczej jej zaufanych obrońców/ domu stałego Fartowi.....Jak to nazwać, no jak????? Za stara jestem, aby wierzyć, że sprawa Farta się wyjaśni...Jeszcze raz podkreślę,że mam nadzieję,że Fart nie cierpi, nie jest chory i ma odpowiednią opiekę i jedzenie....A że jako domowy pies morii / jej słowa.../ resztę życia spędzi w jakimś kojcu....No cóż....Setki tysięcy psów w naszym kraju nie jest szczęśliwych, bo na metrowych łańcuchach, przy dziurawych budach, bez wody, jedzenia, leczenia, u właściciela, w schronie, w lesie, na polu....Fart przynajmniej ma kojec, tak mi się wydaje, bo tak naprawdę to nie wiem... A, ani ja, ani nikt z darczyńców na własne oczy nie przekona się o tym, bo moria uczciwie prowadzonego hoteliku nie pokaże, bo ....no właśnie, dlaczego?????....Jeśli ma zarejestrowaną działalność, płaci podatki....Cóż ma do ukrycia? Miała i dlatego z Fartem sprawa zakończyła się tak jak ...wiadomo.A Fundacja SOS? Nie powinna była mydlić oczu,że sprawę wyjaśni.Odległość, błyskawiczna zgoda na adopcję, obiecanki od ponad roku....A przecież to jeden z wielu podopiecznych psów, no i bezpieczny...CHYBA....no i włascicielski!!! Charly, ja tez tak mniemałam.... Quote
Sabina02 Posted May 19, 2011 Posted May 19, 2011 Przepraszam za offa, ale to pilne... Mała, chora, biedna sunia pilnie szuka DT, DS lub innej pomocy. Prosimy zajrzyj: :modla: http://www.dogomania.pl/threads/2077...rka-szukamy-dt Quote
azalia Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Dzisiaj dopiero znalazłam ten wątek,całego nie przeczytałam.Skąd wiadomo,że Farcik ma tam źle?To po co ta osoba adoptowała psa,skoro jest podejrzenie że nie jest dobrze zaopiekowany,przecież nie musiała tego robić,zrobiła to na złość komuś,to chyba nie miałoby sensu.Ale nie rozumiem,że nie można zobaczyć psa,ludzie finansowali pieska,a teraz nie mają prawa wiedzieć w jakim jest stanie,a co na to fundacja,nie może pomóc? Quote
elkate Posted November 8, 2011 Posted November 8, 2011 Moria opiekowała sie psami za kase, żywą gotówkę. Raptem zaczęła opiekować się psami z dobrego serca....... i nikt tego zobaczyć nie może. Czy teraz rozumiesz czy jeszcze nie, a Fart nie jest jedynym psem, którym tak "zaopiekowała " się Moria. Quote
Charly Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Kamień wczoraj został przeniesiony do hoteliku sylwiaso. Dziewczyny osiągnęły to, czego w przypadku Spajka i Farta niestety osiągnąć się nie dało. A tutaj można przeczytać pierwsze relacje sylwiaso napisał(a):Witamy Kochane cioteczki z "lasku brzozowego"-Kamyś i ciocia s:bye::bye:.:multi::loveu::multi:Już wszystko opisuję:Kamyś spał w letniaczku na posłanku nie chciałam mu stwarzać nocną porą dodatkowego stresu wprowadzając go w nocy do hotelu.Dziś rano po cichutku zajrzałam przez okno do Kamysia,a nasza psinka leżała sobie na posłanku nie zrobiła bałaganu troszkę fantów na bazarek spadło,ale to nie problem,zrobił siusiu,a kupkę dopiero jak wyszliśmy z letniaczka.Cioteczki co mam napisać tak przypuszczałam widząc odrobaczanie Kamysia z datą 11.01.2011 może był jeszcze raz odrobaczany,ale wpisu nie ma!w kupie robale,wielkie,białe i coś co przypomina nicienie tak jakby siano w kupie!!Jutro z samego rana jadę po leki moja propozycja,żeby odrobaczyć go mocniejszym lekiem przez 3dni.Cioteczki napiszcie czy tak może być.I pewnie te widoczne kosteczki to przyczyna robali!!!Dziś wstawimy fotki z pierwszego dnia Kamysia w "lasku" Kamień u Morii stracił na wadze. Był chudszy niż w schronisku, mimo, że siedział w kojcu. Poza tym miał opinię psa, który niszczy i wyje. Ciekawe jak to się rozwinie u sylwiaso. Szczęście dla Kamyka-teraz ma szansę na lepsze zycie i na dom. Spajka, Farta i inne można tylko wspomnieć... http://www.dogomania.pl/threads/140922-Fascynuj%C4%85cy-niesamowity-niebanalny-KAMIE%C5%83-czeka-w-hotelu-na-nasz%C4%85-pomoc-%28/page101 Quote
zachary Posted November 20, 2011 Posted November 20, 2011 Przynajmniej o Kamyka ciotki mogą być już spokojne, bo o Farta....Ciągle go wspominam...Może i on wychudzony, zarobaczony....a może nie?.....Może,może,może....Nie zdziwiłoby mnie, gdyby tak było. Szkoda,że fundacja odpuściła los Farta..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.