Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[FONT=Times New Roman]Patys_, moze nie doczytalas- pytam o badanie, ktore Pachyder mial miec wykonane ponad 6 tygodni temu, i ktorego znaczenia nie rozumiesz byc moze.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Daruj sobie opisy spacerkow zwracajac sie do mnie. I widoku psa ze szczeniakami na piasku- psa, ktoremu nie do konca wiadomo, co jest, i ktorym mial zdiagnozowanego gronkowca, a wiadomo,ze jest to bakteria, kotra lubi powracac. I tak ze szczeniakami teraz? Sama tak wspolnie je wyprowadzalas, ze czy pani kierownik na to pozwolila? Hmm[/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]
[FONT=Times New Roman][/FONT]



[FONT=Times New Roman]A teraz do rzeczy- chcialabym podsumowac ostatnie kilka stron, zeby zebrac wszytko w jednej kupce-[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Pies byl u profesora na specjalistycznej konsultacji, na ktorej okazalo sie, ze choroba, ktora wykryto na jesieni jest juz podleczona, odstawiono TYMCZASOWO leki, i zlecono wyonanie badania za 2 tygodnie.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]MOze nie kazdy sie orientuje, ale to choroba hormonalna, po odstawieniu leku moze od razu wrocic, wiec wazne bylo tak szybkie to badanie, zeby to sprawdzic, bo jesli po 2 tygodniach choroba wrocilaby, to trzeba lek znow wprowadzic.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Minely 2 tygodnie- kierownictwo schroniska DOPIERO w tym momencie zorientowalo sie, ze nie ma leku potrzebnego do wykonania badania, i zaczelo poszukiwania. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]Obsuw juz byl spory, bo kiedy lek sie znalazl, bylo to juz i tak ok. 3 tygodnie po terminie badania, ktore zlecil profesor.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Jeszcze raz przypomne- pies juz 5 tygodni w tym momencie nie dostawal tamtych lekow. NIe wiemy, czy ma nawrot choroby, ale jesli ma, to wszelkie starania, cala terapia, ktora trwa od listopada, pojdzie sie bujac.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Tak. Lek lezy sobie od 12 maja w schronisku, a Pachyder chodzi niezdiagnozowany.[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Po 6 tygodniach od wyznaczonego przez profesora terminu badania zdenerwowalam sie nieco i rozpoczelam ta dyskusje.[/FONT]


[FONT=Times New Roman]W odpowiedzi na moje zapytania ja i cale forum dowiedzielismy sie, ze:[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Badanie mial wykonac lekarz schroniskowy,ale potem juz nie chcial, ze wzgledu na to, ze lek nie pochodzi z hurtowni, tylko z daru.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Badanie mial wykonac lekarz z miasta, ale pani kierowniczce nie chcialo sie przez 3 tygodnie umowic Pachydera na to badanie, lub nie miala czasu na to umowienie. Nie przyjmuje jednak do wiaodmosci, ze nie bylo czasu- przez 3 tygodnie nie znalazla tej minuty na umowienie????[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Pod koniec szostego tygodnia, po naciksach z mojej strony na watku Pachydera pani kierownik obraza sie, i mowi, ze nie wykona tego badania, a lek z takim trudem zdobyty ZWRACA do darczyncy, rezygnujac z wykonania tego badania, poniewaz wg niej zadna z lecznic w Elblagu nie ma tego leku.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Druga, bardzo logiczna propozycja, po tym, jak obrazila sie i nie chce juz wykonac badania i tupnela noga, i pozbedzie sie leku, ktory juz ma, byla propozycja, abym adoptowala Pachydera .[/FONT]
[FONT=Times New Roman](gratuluje poziomu dyskusji, ale obrazalska nie jestem, i brne w to dalej)[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Nie wspomne o wypowiedziach wolontariuszek Patys_ i basia0607, bo wg mnie sa nie na temat, i zupelnie zenujace.[/FONT]


[FONT=Times New Roman]Skupmy sie na konkretach, ktore wyzej opisalam.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Mam w zwiazku z nimi konkretne zapytania:[/FONT]


  1. [FONT=Times New Roman]Dlaczego nie mozna zrobic badania na leku pochodzacego z daru. Dlaczego weterynarz schroniskowy nie moze pobrac tej krwi i dlaczego nie mozna tego wyslac prywatnie do laboratorium, bez pieczatek schroniska? Dla dobra psa?[/FONT]
  2. [FONT=Times New Roman]Dlaczego kierowniczka obraza sie i JUZ nie pojedzie do pani doktor Luks, chociaz na dzis miala umowiony termin badania?[/FONT]
  3. [FONT=Times New Roman]Dlaczego kierowniczka pozbyla sie i oddala do darczyncy lek, ktory z takim trudem udalo sie jej zdobyc wlasnie po moim zapytaniu? Na zlosc kapucynce?[/FONT]
  4. [FONT=Times New Roman]I ostatnie zapytanie- bardzo istotne- dla calej sprawy- pani kierownik napisala, ze zadna lecznica w miescie nie ma ACTH. Spisalam sobie wczoraj z internetu wszytkie dostepne przez net lecznice w Elblagu i okolicach oddalonych do 40km- dzis z rana do wszytkich zadzwonilam- dwie lecznice MAJĄ ten lek, i moga od reki wykonac to badanie.[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Dlaczego wiec pani kierownik twierdzi, ze dowiadywala sie, i zadna lecznica tego nie ma???????[/FONT]
[FONT=Times New Roman]CO sie tam u was w tym schronisku dzieje?[/FONT]
[FONT=Times New Roman]Po co te klamstwa????[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Piąte pytanie- kiedy Pachyder bedzie miec zrobione to badania?[/FONT]
[FONT=Times New Roman]BO w tej sytuacji nie stoi NIC na przeszkodzie.[/FONT]

Posted

[quote name='kapucynka'][FONT=Times New Roman]Patys_, moze nie doczytalas- pytam o badanie, ktore Pachyder mial miec wykonane ponad 6 tygodni temu, i ktorego znaczenia nie rozumiesz byc moze.[/FONT]

Z całym szacunkiem ale nie rób ze mnie bezmózgiej nastolatki, bo jakby nie patrzeć jestem dorosła osobą i nie życze sobie tego typu uwag pod moim adresem, znam sytuację Pachydera i wiem czym są horoby hormonalne. Zza biurka i przez telefon z innego końca polski wszystko jest takie cholernie proste, szkoda, że nie potrafisz zrozumieć zaistniałej sytuacji, o której z Pania Basią ( notabene nie wolontariuszką tylko inspektorką) mówiłysmy. Lekarze nie chcą pracować z Pachyderem. Skreślają go i nie chca pomóc. Skoro podobno umówienie go jest takie prostę, to proszę podaj numery do lecznic i do konkretnych lekarzy z którymi rozmawiałaś. Chętnie się z nimi skontaktujemy i pokażemy i psa.
Zarzucasz nam złą pracę schorniska. Jakoś każdy dogomaniak, który nas odwiedza, jest zachwycony i gratuluje nam dobrej pracy, dziwne co? Nic przed nikim nie ukrywamy, każdy może przyjechać i zobaczyć naszych podopiecznych. Każdego zawsze zapraszamy z otwartymi rękami, i nadal uważasz, że mamy coś do ukrycia ?

Posted

Patys_, z calym szacunkiem- nie jestes moze bez mozgu, ale jestes nastolatka, jak mniemam po wypowiedziach, dlatego bardzo prosze- nie usiluj reprezentowac pani kierownik.
O wielu sprawach mozesz nie wiedzeic, jestes tylko wolontariuszka. I zwyczajnie osmieszasz kierownictwo schroniska.


Jesli jestes rzecznikiem prasowym schroniska, lub jesli pani kierownik poprosila, zebys tlumaczyla sie w jej imieniu, to to napisz, jesli piszesz od siebie, to ja podziekuje za Twoje wywody.

Nie zarzucam zlej pracy schroniska, nie wiem, jak schronisko pracuje- pytam o konkretna rzecz- o badania Pachydera.

Czekam na odpowiedz na moich piec pytan od kogos upowaznionego i kompetentnego do wypowiadania sie w sprawie badan i leczenia

Posted

Skoro tak mniemasz po mich wypowiedziach... Cóż, kierując się jednym mądrym cytatem, nie będę się kłócić. ale jednego jestem pewna, umiesz szarpać nerwy ludziom ; ) ( nie tylko moja opinia na temat tego co się dzieje na wątku)

Posted

Wygląda na to, że lepiej nie robić nic ponad normę.
Teraz żałuję, że w ogóle wybrałam się do tej Warszawy.
Pachyder badanie będzie miał jutro.

Ciekawe jakie lecznice mogą zrobić test stymulacji ACTH, bo bardzo ten lek jest poszukiwany również w innych miastach.

Po otrzymaniu wyników i konsultacjach napiszę czego się dowiedzieliśmy.

Posted

Dziekuje, ze w koncu sie zmobilizowalas.
Licze na to, ze dotrzymasz slowa
Bo tylko o to mi chodzi- o to, by pies ten w koncu byl potraktowany powaznie.

I jeszcze jedno, AgaiTheta- gdybys NAPRAWDE, jak pisalas, zadzwonila do wszystkich lecznic z takim pytaniem, to bys wiedziala.

Ja moge odwrotnie zapytac- napisz szczerze, z nazwami, jakie lecznice powiedzialy,. ze tego leku nie maja.

Wybacz moj niemily ton, ale wszytko zniose, ale nie klamstwo.



Swoja droga, jako, ze przeczytalam przez weekend uwaznie watek ten od poczatku do konca, to dopisze tutaj jeszcze jedna prawde- od maja ubieglego roku Pachyder kilka razy mial wykonywane badania i ZAWSZE odbywalo sie to po awanturze na watku. Super, ze podtrzymujesz ta jakze chwalebna tradycje.

Posted

Zadzwoniłam do wszystkich lecznic, które darzę zaufaniem i wierzę, że są uczciwe.
Widzisz tak, jak Ty nie znosisz kłamstwa, ja nie znoszę złodziejstwa, dlatego nie zadzwoniłam do WSZYSTKICH lecznic, a tylko tych uczciwych wg mnie.

Możemy takie przepychanki ciągnąć w nieskończoność... ale ja już kończę.

Posted

AgaiTheta napisał(a):
Zadzwoniłam do wszystkich lecznic, które darzę zaufaniem i wierzę, że są uczciwe.
Widzisz tak, jak Ty nie znosisz kłamstwa, ja nie znoszę złodziejstwa, dlatego nie zadzwoniłam do WSZYSTKICH lecznic, a tylko tych uczciwych.


Czyli konkretnie do ilu?
Do jednej?
I na tej podstawie pisalas, ze ŻADNA lecznica nie miala tego leku?
Nie przekonuje mnie to wytlumaczenie, podobnie, jak nie przekonalo mnie mowienie o urlopie weterynarza.

Czekam na wyniki.
Zeskanowane lub sfotografowane.
Nalezy sie to nie tylko mnie.

Posted

Jeżeli dobrze doczytałam, to wczoraj Pachyder miał mieć zrobione badanie. Też jestem ciekawa, jak wyniki. Może te wyniki dadzą nam obraz, co dalej...?

Osoby pomagające Pachyderowi, nie obrażajcie się. Jeżeli dobrze rozumiem wypowiedzi kapucynki, to ona ma duzo racji w tym, co pisze. Na pewno nie chce Was obrazić, ale ma jeden cel. Ustalic, dlaczego jest takie opóźnienie i co dalej. Ja wierzę,że nie chodzi tutaj o burzę w szklance wody, ale o zdrowie Pachydera.
Ponieważ nazbierało się sporo wątpliwości co do toku leczenia Pachydera, ja tez proszę, aby osoba kompetentna odpowiedziała na pytanie zadane przez kapucynkę.
No, oprócz terminu badania, bo miało być przeprowadzone wczoraj. I odbylo się?

A co do badań w Laboklinie. Sama robiłam tam badania na DNA i nikogo nie obchodziło, czy ja mam jakies pisemko/zlecenie, skierowanie w tej sprawie. Moje życzenia - moja sprawa. Ja płacę i ja jestem dla nich zleceniodawcą. O rachunki i faktury można prosić i nic nie stoi na przeszkodzie, aby takie dostać. Ja dostałam.

Myslę, że nasza prośba o wyniki badań Pachydera nie jest nie do załatwienia.

Pzdr.

Posted

lekarz, który robił badanie Pachciowi ma stałe konsultacje z prof Lechowskim,
Pachciowi zalecono przejście na RC Intensinal, ja mu znowu gotuję mięso z indyka z warzywami. Nie jestem zwolennikiem mieszania raz gotowane raz suche. Dowiem się jeszcze na ile to suche jest dla niego lepsze, bo za gotowanie będę płaciła sama.

Jedynie powiem, że zależało mi żeby badanie było zrobione właśnie przez tego lekarza i się udało.
I wybaczcie, ale jeżeli mi ktoś proponuje nieoficjalne dróżki badania to ja nie skorzystam.
Być może każdy może wysłać, być może bez pieczątek, ale dziwne, że zaraz po napisaniu na dogo, że jest lek w schronisku pojawił się nadzór farmaceutyczny. To nie są przelewki, to jest bardzo poważna kontrola. Lek oferowany przez Ewę przechowałam ja, nie był nigdy w schronisku, a wojewódzki od razu zapytał gdzie mamy ten lek...

W badaniu został wykorzystany lek od Ewy, przeze mnie prywatnie, dziękuję Ci bardzo Ewa, przepraszam, że to tak długo trwało!

Posted

AgaiTheta napisał(a):

Jedynie powiem, że zależało mi żeby badanie było zrobione właśnie przez tego lekarza i się udało.
I wybaczcie, ale jeżeli mi ktoś proponuje nieoficjalne dróżki badania to ja nie skorzystam.
Być może każdy może wysłać, być może bez pieczątek, ale dziwne, że zaraz po napisaniu na dogo, że jest lek w schronisku pojawił się nadzór farmaceutyczny. To nie są przelewki, to jest bardzo poważna kontrola. Lek oferowany przez Ewę przechowałam ja, nie był nigdy w schronisku, a wojewódzki od razu zapytał gdzie mamy ten lek...
W badaniu został wykorzystany lek od Ewy, przeze mnie prywatnie, dziękuję Ci bardzo Ewa, przepraszam, że to tak długo trwało!

Jeżeli chodzi o badanie w Laboklinie, to nie ma tutaj żadnego oszukaństwa ani dróg na skróty. Każdy z ulicy może tam wejśc ze swoim psem i poprosic o wykonanie badań/testów. Płaci się za te badania i to niemało. Więc o jakich dróżkach na skróty mówicie...?

Gdybym nie była pewna tego, co piszę, to bym nie pisała.

Pzdr.

Posted

[quote name='AgaiTheta']lekarz, który robił badanie Pachciowi ma stałe konsultacje z prof Lechowskim,
Pachciowi zalecono przejście na RC Intensinal, ja mu znowu gotuję mięso z indyka z warzywami. Nie jestem zwolennikiem mieszania raz gotowane raz suche. Dowiem się jeszcze na ile to suche jest dla niego lepsze, bo za gotowanie będę płaciła sama.


Na RC Intensinal powinien szybko przytyć. Ja generalnie zawsze jestem za gotowaniem, ale w przypadku kiedy płacisz za to sama, to dość sporo wyjdzie. Pachyder powinien patrząc na jego wielkość i docelową wagę (pewnie gdzies od 28kg do ponad 30kg) dostać w dolnej granicy 300-400 gr mięsa dziennie!!! pus warzywa, plus ryż, plus lyżeczkę oleju lub dwie;)no i wapno!. Ryż powinien być zawsze tylko dodatkiem. Wszystko inne jest myślę stratą czasu i pieniędzy, a Pachcio nic z tego mieć nie będzie.

Pachyderek kręci nosem na suche. Mozna iśc półśrodkiem i polewac mu jakims cieplym mięsnym wywarem to suche. Duzo ludzi tak robi i to się sprawdza. Z tym gotowaniem to jest pracochlonne, w schronisku nie zawsze jest czas na to (ugotowane mięso szybko się psuje itd), a znając Pachcia, w dniu, w którym nie dostanie mięska, nie będzie jadł wcale albo minimalną ilość suchej karmy. Pomijając fakt, że gotowanie z taką ilościa mięsa naprawdę trzepnie Cię po kieszeni. W tych warunkach myślę, ze RC In. plus polewa wyjdą dla niego najlepiej. Czasem mozna mu dać mięso, które Pachyder uwielbia (zresztą jak każdy pies trzymany na suchej).

Posted

Kupiłam mu małą paczkę RC Intensinal i o dziwo Pachcio zjadł od razu.
Skoro za badanie zapłacę ja to z tych pieniędzy, które ma Pachyder kupię mu karmę.
Ola pamiętasz ile czasu mu gotowałam udka z kurczaka albo z indyka i mało przytył.
Zobaczymy jak będzie jadł RC Intensinal czy przytyje, Duszka szybko przytyła.
Nie mam w schronisku czasu gotować na dwa garnki, bo Ela jest na diecie nisko tłuszczowej, więc muszę osobno jej gotować pierś z indyka a Pachcio woli z tłuszczykiem mięsko ;)

Posted

Tak. Tylko to nie były nawet porównywalnie takie ilości mięsa w dziennej porcji.
Myślę, że to dobry pomysł z tym RC. Dla Pachcia to najlepsza opcja. A skoro go lubi to na pewno ładnie przytyje. Tylko on też tani nie jest.
Spadł mi kamień z serca, że badania juz zrobione.

Posted

jak mu smakuje, to niech może je karmę, jest zbilansowana i dostosowana do potrzeb takich osobników jak Pachcio, więc może będzie to dobre dla niego

Posted

AgaiTheta napisał(a):
a mi powiedziano, że w ciągu tygodnia będą wyniki i jak tylko będą zostanę poinformowana



Czyli ostatecznie w srode? :)
Ok, czekam wiec cierpliwie do srody.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...