Jump to content
Dogomania

Duszek.


jaguska
 Share

Recommended Posts

...Potem
Rozglądnij się wkoło
Ale nie w górę
Patrz nisko
I – może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko…

A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci
Choć może i w innym futerku…

(Franciszek Klimek)

 

Niedawno pożegnałam Rysia i zaraz na mojej drodze stanął Duszek. 

Duszek ma chore płuca, zwłóknienie dużej ich części, jest po ciężkim zapaleniu płuc, w trakcie leczenia. Jutro ma kontrolne rtg.

Trafił do mnie w piątek, nowe miejsce, stres, nasiliły napady duszności, ale już w niedzielę Duszek zaczął się aklimatyzować, ciężkie duszności ustąpiły, interesuje się otoczeniem, apetyt mu dopisuje, a nawet zaczął wybrzydzać ;)

Duszek ma zapewnioną opiekę i leczenie, więc nie potrzebuje stałego wsparcia finansowego, natomiast by mógł żyć lepiej, bardzo, bardzo wskazane by było, by mógł korzystać z koncentratora tlenu. Takie urządzenie kosztuje kilkaset złotych, będę się starała nazbierać na to urządzenie, bazarkami, cegiełkami.

Skarbniczką Duszka zechciała zostać nasza nieoceniona Elik, za co jej bardzo serdecznie dziękuję serce-ruchomy-obrazek-0182.gif

A to nasz bohater i filmik z barfującym Duszkiem, zapraszamy wszystkich i prosimy o wsparcie, choćby ciepłą myślą i dobrym słowem.

 

 

 

 

 

DSC_0551.JPG

 

Rozliczenie:

wpłaty:

13.12      - wpłata od Elik                                                           +410zł

14.12      wpłata od Olenki z bazarku                                      +  94

                                                                            ----------------------------------------

Razem                                                                                         =504zł

 

Wydatki: operacja  -250zł zdjęcie paragonu na str.5

zwrot kosztów pocztowych

za paczki z bazarków           - 80zł

sterylka                  - 80zł

Razem                 -------------

                                       410zł

 

                      504

                   -  410

-----------------------------

stan konta 

na 20.12    = 94zł

Link to comment
Share on other sites

Wrócili, tylko nie wiem czy się cieszyć czy smucić.

Stan płuc po wyleczonym zapaleniu jest...całkiem dobry, ale..., zawsze jest jakieś ale...

Proszę o nieocenianie karmicielki, dobrze że są tacy ludzie, a ciskać oskarżeniami w innych jest bardzo łatwo, więc tych co pierwsi chcą cisnąć, zapraszam na zadupie na końcu świata by zrobić rewolucję w walce o dobro zwierząt.

Rozjaśnia się powoli przeszłość Duszka, z problemami oddechowymi żyje już pół roku, zapalenie płuc i ciężki stan kota skłonił karmicielkę do zawiezienia go w ostatnim czasie do weta. 

Dzisiaj Dusio pojechał na konsultację i badania, troje lekarzy debatowało nad nim, niestety to nie płuca są największym problemem Duszka, raczej najmniejszym. Duszek jest ofiarą człowieka, prawdopodobnie został skopany lub uległ wypadkowi komunikacyjnemu, choć w miejscu w którym bytował wypadek jest mało prawdopodobny. I byłby tak wegetował do szybkiego końca gdyby nie zapalenie płuc i wyjazd do weta. Dusio ma jelita w klatce piersiowej, żyje tak już pół roku. Jedynym ratunkiem jest operacja, ale nie dają 100% pewności, być może w czasie operacji trzeba będzie mu pomóc przejść za Tęczowy Most. Operacja we wtorek. 

Tak więc będą potrzebne fundusze na operację a nie koncentrator. 

Link to comment
Share on other sites

Biedny Dusio   1389542151_pacz4.gif.b2faaa74d8e0e4e15140f53c018b81b8.gif

Jagusko, do głowy by mi nie przyszło winić karmicielkę, dobrą kobietę za cokolwiek. Powiem więcej. To dzięki niej Duszek będzie miał szansę już się nie męczyć. Albo weci poprawią, co zepsuł bandyta, albo Dusio, jeśli się nie uda,  uwolniony od cierpień będzie sobie spacerował za TM. W obu przypadkach będzie to dla Dusia wybawieniem z wegetacji. Życie w takim stanie, jak teraz, to nie życie. On z pewnością nie czuje się dobrze, a może nawet cierpi ból ?  Zwierzęta nie afiszują się  bólem, jak ludzie.

Może nie wszystkim się to spodoba, ale takie jest moje zdanie. Dobrze, że karmicielka zaniosła go do wetki.

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

Pokerku, Duszek jest młody, około roczny, czyli pewnie z jesiennego zeszłorocznego miotu. Karmicielka dopiero od pół roku zauważyła problemy z oddychaniem, więc nie wiem czy wada nabyta czy wrodzona.

Zespół który będzie Duszka operował, ma doświadczenie w przeprowadzaniu takich operacji, wetka będzie asystować. Nie chcę nic pokręcić bo medyczna terminologia jest mi obca, ale wszystko się będzie rozbijać o ten zastarzały stan i zrosty? Może coś pokręciłam, ale tak zrozumiałam.

Elu, to co dla Ciebie jest oczywiste, dla wielu wcale oczywiste nie jest. Nieraz lecą kamienie na forach i celnie trafiają, jak wiele forumek już odeszło...

Elu, skarbniczko Duszkowa, niestety zbieram teraz na operację, ma być ze zniżką, skleciłam na razie bazaruniunio, jutro jeszcze dwa malutkie chcę otworzyć. Moje bazarkowe doświadczenie jest zerowe, jeśli ktoś kupuje cegiełki to od razu wysyła się konto do wpłaty, czy dopiero po zakończeniu bazarku?

Bębenku, całe szczęście że płuca są dobre, mimo przebytego zapalenia, inaczej nie byłoby szansy, a tak to można mieć nadzieję. 

 

 

A tu jest mój pierwszy w życiu bazarek, zajrzyjcie, podnieście, zapraszam  

 

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli kiciuś jest taki młody, to jak najbardziej może to być wada wrodzona , która z wiekiem rozwijała się .

Na dogo jest pies , chyba Apsik , który przeszedł taką operację. U małego kotka na pewno jest to trudniejszy zabieg, bo pole operacyjne małe.

Szkoda ,że karmicielka nie zareagowała wcześniej ,ale lepiej późno niż wcale.

Lecę na bazarek.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Pokerku za zakup cegiełek.

Pół roku to bardzo długo a gdyby nie pogorszenie zdrowia to może by tak dalej wegetował. Ja nawet nie znam tej dziewczyny, wiem tylko że jest jedna na terenie gdzie mieszka, do tego wysoko w drugiej ciąży, ma rodzić na dniach, a może już urodziła. Pomaga kotom jak potrafi, łapie, sterylizuje, szuka domów, a sąsiedzi dokuczają ile mogą. 

Oby tylko wszystko skończyło się dobrze. We wtorek chyba jajko zniosę z nerwów.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, jaguska napisał:

Elu, to co dla Ciebie jest oczywiste, dla wielu wcale oczywiste nie jest. Nieraz lecą kamienie na forach i celnie trafiają, jak wiele forumek już odeszło...

Zaznaczyłam Iwonko, że takie mam zdanie w tej kwestii, a nikt nie może mi zabronić mieć własnego zdania. Ja innym tego nie zabraniam :)  A co do kamieni, to jestem twarda sztuka. Ja tu dla zwierząt jestem i żadne kamienie, ani nawet głazy nie są w stanie mnie przestraszyć :)

  • Like 1
Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, jaguska napisał:

Moje bazarkowe doświadczenie jest zerowe, jeśli ktoś kupuje cegiełki to od razu wysyła się konto do wpłaty, czy dopiero po zakończeniu bazarku?

Nie ma tu reguły, ale jeśli ktoś wykupi cegiełkę, to można mu od razu wysłać konto do wpłaty. Ja na swoich bazarkach proponuję zapłatę i wysyłkę fantów, jeśli ktoś nabył je w opcji K.T. i nie zamierza nic więcej licytować. Mam o tyle mniej do wysyłki po zakończeniu bazarku.

We wtorek będą dwa jaja :) Twoje i moje. Może ktoś jeszcze dołączy ?

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, jaguska napisał:

Dałabym Ci Elu serduszko, ale mi się skuńcyły, zbyt rozrzutna dzisiaj byłam, ja nie jestem taka twarda, niestety. 

No to ja Tobie dam i będziemy kwita :)

Nie jestem na tyle zamożna, żebym mogła pomagać bezdomniaczkom bez pomocy finansowej, a nie mam twardego serca na tyle, żeby im nie pomagać, dlatego w myśl zasady - kto ma miękkie serce, musi mieć twardą du... do bicia, jestem odporna na bezzasadne, krzywdzące posty osób, które dowartościowują się, dokopywaniem innym.

Link to comment
Share on other sites

1 minutę temu, jaguska napisał:

Tego zazdroszczę, ja wtedy wpadam w czarną dziurę i cementuję się w skorupie jak ślimak na zimę i mnie nie ma. Nie widzę, nie mówię, nie słyszę ;)

Dziękuję za serduszko które chciałam Ci dać ;)))

Dajesz im satysfakcję, tym indywiduum o to właśnie chodzi. Nie daj się!

Ty, mnie, czy ja, tobie :) Co to za różnica :)

 

Link to comment
Share on other sites

10 minut temu, jaguska napisał:

Wiem Elu, taka dupa wołowa ze mnie ;) (przepraszam za słownictwo)

Nie odczytuj moich słów jako krytykę. Nie. Każdy jest inny i póki nie krzywdzi innych, to jest ok :)

A słownictwo? Po prostu nazywasz rzeczy, a właściwie. części ciała, po imieniu :)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...