majqa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Na wątku jest informacja, że sunia była zbadana (na wynik krwi, jak rozumiem trzeba jeszcze czekać) i leczona. Na co była leczona, co poza wychudzeniem i ranami/ bliznami stwierdził wet, o ile jeszcze coś wyszło? Dobrze by było ująć to w tekście. Poza tym, potwierdźcie mi, zbierane są pieniążki na hotel ze szkoleniowcem? Quote
invictus hilaritas Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 tak.. Zbierane są pieniądze na hotel, gdzie suka będzie pod czujnym okiem behawiorysty. Quote
majqa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Przepraszam z góry za upierdliwość, ostatnie pytanie, bo umknęło mi to wcześniej. Czy pominąć sprawę tych państwa, którzy mają nadzieję, że sunia do nich wróci, czy też ich istnienie wpleść gdzieś między wierszami? Jak sobie życzycie? Można zrobić całość na dwa sposoby: hodowca - państwo - stan obecny lub hodowca - teraźniejsze realia. Quote
ediiiii Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 wpleść między wiersze. Bydle - pseudohodowce opisać i los jaki jej zgotował. Można dodać, że tam są jeszcze inne psy i tylko możemy się domyślać w jakim stanie suka ma robaczyce!!! i jest mocno zaniedbana. Quote
majqa Posted March 25, 2009 Posted March 25, 2009 Bullterierka Dumka, żywa maszynka do pieniędzy, chce żyć! Błagamy o pomoc dla bardzo skrzywdzonej, niestety, ręką człowieka, około 7 letniej bullterierki Dumki! Wyciągnięta z "hodowli", ważąca 15kg, wyeksploatowana ciążami, z licznymi ranami po pogryzieniach, powstałymi prawdopodobnie w walce o jedzenie, czyli...walce o przetrwanie, trafiła na obserwację do instytutu weterynarii. Stan suni pozostawia tak wiele do życzenia, że nawet lekarzom zabił on niezłego klina. Od czego tu bowiem zacząć(!!!), jeśli każda z potrzeb jest równie paląca: odrobaczenie, opatrzenie ran, doprowadzenie skóry do ładu, odżywienie, wsparcie odwapnionego kośćca, odbudowanie mięśni w zaniku. Strach pomyśleć, jakie dolegliwości Dumki ujawnią wyniki badań, które są jej stopniowo robione. Zawsze przychodzi taki moment, że nawet najlepsza maszyna się psuje. Ta maszyna, żywy inkubator = generator pieniędzy, również musiał doznać uszczerbku. Nie sposób znaleźć usprawiedliwienie dla tak haniebnego traktowania myślącego i czującego stworzenia. Poza namacalnym dowodem w postaci Dumki, o takim stanie rzeczy świadczą i okoliczności jej "nabycia". Właściciel nie zgodził się na wizytę i ogląd miejsca, w którym biedunia mieszkała. Osobom, które zdecydowały się na wykup suni, ratując jej w ten sposób życie, została przywieziona w bagażniku. To był chyba pierwszy moment, kiedy jej oczom ukazali się ludzie przez duże "L", wrażliwi, czuli, pełni empatii. Są oni zdecydowani poświęcić się i dać Dumce dom, jakiego nie uświadczyła, o jakim zapewne nawet nie marzyła ale nie jest to takie proste, jak wydawało się na początku. "Maszyna Dumka" nie składała się li tylko z współdziałających ze sobą elementów. Gdzieś przecież tym wszystkim zawiadował rozum, a całość obejmowała podciętymi skrzydłami psia dusza. Ona również doznała uszczerbku. Psychikę Dumeńki skutecznie złamano. Śmiało można nazwać tę skrzywdzoną istotę wrakiem fizycznym i psychicznym. Nad pierwszą sprawę pracują już weterynarze. Drugą zajmie się szkoleniowiec - behawiorysta, którego zadaniem będzie nauczenie Dumki prawidłowych relacji człowiek - pies, a to kolejne, wielkie wyzwanie. Na obie sprawy potrzeba pieniążków, bez nich niewiele się ugra, nie każdy, co zrozumiałe, przyjmuje za pomoc zapłatę w postaci podziękowania. Prościej, tak pewno pomyślą niektórzy z Państwa, byłoby uśpić Dumkę. Ci, którzy mieli szczęście poznać ją, nie rozpatrują takiej opcji. Jak twierdzą, drastyczności tego rozwiązania, opierają się ich sumienia. Nie potrafią wydać wyroku na wystarczająco, wręcz na zapas, skrzywdzonej i upodlonej czterołapki. Ich pragnieniem jest, kiedy przyjdzie na nią stosowny czas rozstania, by zapamiętała człowieka jak najlepiej. Niech na drugą stronę tęczowego mostu zabierze wspomnienie o ludzkiej dobroci. Dumka nie może odejść teraz z obrazem odhumanizowanego człowieka, istoty bez serca, postaci z najgorszego koszmaru. Tego należy jej oszczędzić! Jeśli ktoś z Państwa zechce włączyć się ratowanie Dumki, proszony jest o kontakt z Panią X, dzwoniąc na numer.......lub pisząc na adres mailowy................................ Pamiętajcie, prosimy, że przysłowiowa 1zł dla Dumki to gwarant spokojniejszego uderzenia jej serca, zebranych ich kilka to kolejne, nieporadne kroki jej łapek, wiodące ku normalności, a o to warto powalczyć!!! Quote
Potter Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Hmm... dopiero dzisiaj trafiłam na ten wątek, po telefonie właścicielki Dumki. Prosiła o pomoc finansową. Po namyśle i przeliczeniu kasy zobowiązuję się zapłacić za 2 mies. pobytu psa w hotelu - czyli 1500 zł (mam nadzieję, że dłuższy pobyt nie będzie potrzebny, pies znajdzie pomoc u specjalisty i wróci do ludzi, którzy go kupili). Ale mogę pomóc pod 2 warunkami: - na pieniądze, które wydam z kasy Stowarzyszenia muszę otrzymać fakturę z hoteliku, co do grosza (wymogi księgowości opp) - muszę mieć jakieś wsparcie ze strony cegiełkowego allegro, czyli że należy tam zamieścić nasze konto, inaczej nie da rady, bo muszę jeszcze myśleć o pozostałych 30 naszych psach i akcji sterylizacyjnej, którą prowadzimy na terenie powiatu jędrzejowskiego na nasz koszt Co do interwencji w tych pseudohodowlach, to wstyd przyznać, ale nie pomogę. Za daleko od nas, a tutaj w pojedynkę z trudnością ogarniam południe województwa. Quote
ediiiii Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Potter - odezwij się do mnie. Dane podaję na PW. (albo podaj namiar do siebie) Ustalimy wszystko. Myślę że aż tyle kasy z Twoje strony nie bedzie potrzebne, bo zakładamy, że po miesiącu Sunia bedzie mogła wrócić do Włascicieli. Ja jestem od strony Żmiji i Hotelu. Pomocy bulkom w potrzebie Edi Quote
kika22 Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Namiary do Potter:loveu: Stowarzyszenie Obrona Zwierząt tel: 0-607-171-458 Quote
Eruane Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 Przeczytałam ostatnią stronę wątku i poprostu gulę mam w gardle ze wzruszenia. Tekst wspaniały, cudny. Majqa, dziękuję. Potter, wiem, że Wam ciężko, tym bardziej bardzo dziękuję, że chcecie pomóc jeszcze tej suni. Nie wiem, na ile możemy jej pomóc, ale sądzę, że warto próbować. Dajcie proszę znać ludziom od Dumki, kiedy mają ją przewieźć do hotelu. Prosili, żeby w miarę możliwości dać im znać 2 dni wcześniej. Quote
majqa Posted March 26, 2009 Posted March 26, 2009 Powodzenia sunieczko! Niech Ci się tylko uda. :-( :hand: Quote
Eruane Posted March 26, 2009 Author Posted March 26, 2009 Są już wyniki badań Dumki. Nerki ok, wątroba ok, ale białych krwinek jest za dużo. Wet powiedział, że zamiast 13.tys. jest 23 tys., co świadczy o stanie zapalnym w organiźmie. Ponoć wykluczył anemię itp. Quote
Eruane Posted March 27, 2009 Author Posted March 27, 2009 Pani od Dumki powiedziała mi, że umawiała się na sobotę. Ponieważ tak się pechowo składa, że wyjeżdżam w maju za granicę, zaproponowałam ludziom od Dumki już teraz naukę, jak się obchodzić z takim psem. Chcę im pokazać parę rzeczy, niestety bez Dumki, która na szczęście szkolenie przejdzie w Radomiu. Chcą pracować. Pani od Duki powiedziała, że bardzo ją interesuje tematyka agresji u psów po przejściach i chciałaby dowiedzieć się czegoś więcej nie tylko ze względu na Dumkę. Tak więc jak tylko Dumka będzie mniej-więcej zdiagnozowana i ustalony zostanie plan pracy z nią, to prosiłabym o info na ten temat i ewentualnie wskazania, jak równolegle pracować tutaj z właścicielami Dumki, żeby całość była spójna. Wierzę, że się uda, bo musi się udać. Quote
ediiiii Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 pewnie, że się uda. Jak by mogło nie, skoro sami zainteresowani chcą pracować :lol: oby więcej takich ludzi po kilku dniach u Żmiji będzie już wiele wiadomo, tak więc bedziecie się mogły wymienić informacjami. Quote
andzia69 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Asia - pożyczę ci Bubę:evil_lol: popracujesz z panią i Bubą;) Quote
Potter Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Proszę tylko o informację na PW, kiedy i na jakie konto mam wpłacić pieniądze za pierwszy miesiąc. Quote
invictus hilaritas Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Na czyje konto mają być wpłacane pieniądze?? Quote
ediiiii Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 już mamy ustalone - Potter - wpłaca na nasze konto. Faktura już przygotowana. Quote
Maupa4 Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 Usunięto pierwszy post - wątek "wrócił do właściciela". edit Poproszę o przeniesienie nadliczbowych zdjęć z postów: 37 i 49 do kolejnych. Przypominam, że w poście może być tylko 5 zdjęć. Nieprzeniesione zdjęcia zostaną zamienione na linki. Quote
Eruane Posted March 28, 2009 Author Posted March 28, 2009 Dumka coraz grzeczniejsza. Jej oczka są podleczone, lepiej widzi, bo miałą silne zapalenie spojówek. Nie warczy już. Pani nosiała ją na rękach po schodach i nie było żadnych problemów. Chyba wszystko idzie w dobrym kierunku. Quote
Potter Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Przelew poszedł w tej chwili. I jeszcze pytanie: czy ostatecznie Dumka będzie miała allegro cegiełkowe? Pytam, bo nie wiem, czy sami je mamy zrobić, czy też już istnieje. Quote
Eruane Posted March 29, 2009 Author Posted March 29, 2009 Myślę, że allegro jest konieczne. O ile się nie mylę Dumka swojego allegro jeszcze nie ma. :shake: Dziękuję Potter za szansę dla Dumki, bo z każdym dniem ona pokazuje, że warto jej pomagać i że coś z tego fajnego będzie. Quote
invictus hilaritas Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 Kasia miała chyba wystawić.. :confused: Zaraz zapytam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.