Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eruane teraz zauważyłam poprzedniego Twojego posta.. :crazyeye: jeszcze przedwczoraj widziałam sie z jedną z osób opiekujących się Dumką...byli nią zachwyceni i nie wyobrażali sobie,żeby się jej pozbyć:shake:
nie wiem co o tym wszystkim myśleć.... :-(:-(
najbardziej szkoda w tym wszystkim Dumki, no bo co z nią dalej będzie? :-(
może to jakieś chwilowe załamanie? Eruane rozmawialaś z nimi?

  • Replies 218
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewelinko, wyniki teraz nie są najważniejsze, choć fakt faktem, że właściciele nie mają nawet wyników badania krwi, które było robione w Kielcach. Ważniejsze jest to, że stało się coś, co spowodowało, że ci ludzie nie chcą Dumki. I szczerze mówiąc nie jestem do końca pewna, co. Tym bardziej, że ostatnio była mowa o tym, że musi być dobrze, że poświęcą Dumce bardzo wiele. Nie wiem, co o tym myśleć i nie wiem ,co dalej będzie z tym psem. :shake: :-(

Posted

Ostatnio posty strasznie przeskakują.

Sytuacja na teraz jest taka, że córka właścicielki Dumki dała mi znać, że spróbuje wziąć Dumkę do siebie. Jest z nią bardzo związana, ale inna sprawa, że ma małe dziecko i huskiego, który nie przepada za innymi psami. Mieszka w bloku. Pewnie wszystko jest do zrobienia na siłę, ale martwię się, bo łatwo jej nie będzie. Tym bardziej, że Dumka jest jaka jest.

Posted

[quote name='ewelinka_m']co z wynikami badań od weta?? edii, Żmija????

21 kwietnia wyniki były przesłane do Jędrzejowa. Zastanawiam się, czy takie zagrywki są celowe i co mają spowodować???!!!

A o wyniki krwi, powinien się zatroszczyć ktoś, kto psem się opiekował w tej nieszczęsnej klinice w Kielcach.

Posted

[quote name='ediiiii']21 kwietnia wyniki były przesłane do Jędrzejowa. Zastanawiam się, czy takie zagrywki są celowe i co mają spowodować???!!!

A o wyniki krwi, powinien się zatroszczyć ktoś, kto psem się opiekował w tej nieszczęsnej klinice w Kielcach.

Chyba jako osoba, która dawno wyrosła z przedszkola powinnaś wiedzieć gdzie przesłać te wyniki ! W jakim celu wysłałaś je do nas ? To jest dopiero celowe działanie !

Mam tylko nadzieję, że tym razem to wyniki badań, a nie jakaś odręcznie sporządzona lista chorób, na które cierpi suka - lista podobna do tej, którą otrzymała właścicielka przy jej odbiorze ...

Posted

W tej nieszczęsnej klinice w Kielcach na naszą prośbę zrobiono chociaż te badania krwi. To, co dotarło póki co do Jędrzejowa to karty z wizyty wet. Nie ma tam mowy o żadnych badaniach. Zakładam, że jeśli pisze, że pies ma grzybicę, zostały przeprowadzone odpowiednie badania skóry. Na karcie nie pisze jaki to rodzaj grzybicy. Zapalenie ucha to samo - nie wiemy, co go powoduje. Wszystko diagnozowane na oko? Właściciele na kartce mają wypisane ołówkiem ileś tam chorób, w tym skóry. Jak zostały one rozpoznane? Na oko? Właściciele Dumki chcieli zabrać sunię do weta, więc zadzwonili do Waszego weta z prośbą o przekazanie wyników badań Dumki, a on powiedział, że psa tylko oglądał, nie były przeprowadzane badania. Sprawdzał w kompie i nic więcej nie znalazł. Stwierdził, że jedyne dokumenty, jakie wydał, to te karty wizyty wet. Żadnych faktur, wyników badań itd. A co do wyników badań krwi przeprowadzonych w Kielcach, zostały przekazane Żmii i nie wiem, co się z nimi stało dalej, bo też nie wróciły do właścicieli Dumki. Na karcie wizyty wet. jest mowa o grzybicy i zapaleniu ucha. Na forum była mowa też o zapaleniu pęcherza lub czymś w tym stylu. Na kartce, jaką dostali właściciele Dumki jest sporo chorób skóry. Więc sytuacja jest raczej mało klarowna i uważam, że trzeba przeprowadzić wszystkie badania od początku, bo bez tego sensownego leczenia nie ma. :shake:

Posted

Eruane, wynika z tego, że te szumne wyniki badań, na które zostało przeznaczone 200 zł z resztki hotelowej to ta cała karta wizyty ... :crazyeye: ?


Jakaż ona wszechstronna - wedle uznania i zapotrzebowania należy ją traktować jako:
a) fakturę
b) wyniki badań
c) kartę informacyjną z wizyty ...


Pies miał być zbadany, a wet otwiera szeroko oczy na pytanie o wyniki ...


Kolejny raz pozostawiam do wyciągnięcia wnioski uczestnikom wątku ...

Posted

wszelkie żale i pretensje proszę kierować do hotelu do Żmiji. Ja ze swojej roli w tej prześmiesznej akcji ratowania suki przez Was byłam pośrednikiem. Przekazałam całą kwotę a nawet parę groszy więcej do hotelu. Takie też wyniki dostałam do przesłania. Ode mnie się proszę odpieprzyć. Nie chcę mieć z Wami i całą tą akcją nic wspólnego.
Jesteście nie poważne, ba wręcz śmieszne w swoich "przysrywankach".
Proszę mnie absolutnie nie mieszać w żadne rozliczenia! Jak na razie to ja mam w plecy za czip, za który osobiście zapłaciłam. I bardzo tego żałuję!!!!

Posted

Nie będę komentować powyższego tekstu. Widzę, że teraz wszystko spadnie na Żmiję. Nie zamierzam szukać winnego. Nie interesuje mnie też Ediiiii, co Cię śmieszy, a co nie. Ale z taką postawą osoby niby chcącej pomóc spotkałam się pierwszy raz i mam nadzieję ostatni.

Co do Dumki, bo to bardziej istotne, dziś obudziła się zsypana cała jakimiś krostami, pęcherzami. Na szczęście udało się znaleźć w niedzielę lecznice, która przeprowadziła wstępne badania skóry. Nie wykryto żadnego grzyba. Choć stare zmiany na skórze wciąż jeszcze są. Za to silny stan zapalny i jakieś bakterie (na szczęście niegroźne), na które maść tranowa i inne specyfiki zadziałały prawdopodobnie bardzo pozytywnie...niestety pozytywnie dla bakterii. Dumka miała też na skórze objawy alergii. Nie za bardzo wiem, o co chodzi, ale jakiś specyfik z antybiotykiem, który miała podawany na rany był ze spirytusem i też kiepsko działał. Co wet to opinia, jak sądzę, ale fakt faktem, że leczenie rozpoczęto od nowa. Będzie trzeba Dumce wkrótce zrobić badanie na posiew (nie wiem, czy nie powinno się odczekać po podawanych lekach) i zobaczmy ,co z tego wyjdzie. Nie wiem, na jakiej podstawie było rozpoznane w hotelu zapalenie pęcherza, bo w karcie nie ma mowy na ten temat, a na forum ktoś coś pisał. Nie wiem, czy trzeba robić badanie moczu i krwi ponownie, czy nie, bo objawów zapalenia teraz nie ma. Sądzę, że po przygodach żywieniowych u tego pseudohodowcy warto też sprawdzić wątrobę, trzustkę itd.

Posted

Takie krostki, wypełnione np. ropą to może być atopowe zapalenie skóry albo silny odczyn alergiczny. Fajne są testy biorezonansem. Robiłam Czaczy jak ją któregoś dnia wysypało - i okazało się, że była uczulona na karmę którą dostawała. Dzięki różdżce od razu ustaliliśmy właściwą dietę bez konieczności metody prób i błędów.

Może warto pobrać "na szybko" zeskrobiny ze skóry na pasożyty? Świerzb, nużyca - będzie widoczna od razu pod mikroskopem - nawet w trakcie leczenia.

Co do grzybków to mało się orientuje. Wiem tylko, że niektóre grzybki się świecą pod lampą, inne trzeba hodować.

A Dumka się drapie poza tym że ma wypryski?

Posted

Nie zauważyłam, żeby Dumka się drapała jakoś specjalnie zanim wczoraj wyskoczyły te wypryski, bardziej gryzie łapy, ale to może być i efekt stresu i alergii. Co do zeskrobin, to wczoraj na szybko miała takowe pobrane do badania. I właśnie w tym badaniu wyszły bakterie. Żadnych grzybów i pasożytów. Ale moim zdaniem będzie trzeba dla pewności zrobić jeszcze badanie na posiew, moze coś się wyhoduje. :roll: Tylko nie jestem pewna, do kiedy Dumka była smarowana czy pryskana lekami, bo to ma wpływ na badanie. Dlatego możliwe, że będzie trzeba poczekać.
Doddy, wet wspominał chyba coś o atopowym zapaleniu skóry. Ale wolę nie wprowadzać w błąd, bo w trakcie zdobywania info skończyła mi się karta w telefonie, więc to tylko częściowe dane. ;)

Co do badania biorezonansem, to nie wiem, czy ktoś tu takowe może przeprowadzić :shake:, bo nie jest to typowe badanie. :cool3: Ale po zmianie karmy już jest lepiej, choć standardowo trzeba poczekać kilka tygodni dla pewności. Myślę, że Dumce trzeba zrobić komplet badań i nie dawać już leków na chybił-trafił, bo to tylko przedłuża leczenie i zwiększa jego koszty. Mam nadzieję, że teraz już będzie tylko lepiej i żadnych nowych niespodzianek nie będzie. :razz:

Posted

Już wiem troszkę więcej. Dumce wczoraj oprócz jakichś wyprysków, w miejscu, gdzie wcześniej były łyse placki i stosowany był lek, zrobiły się rany. Już jest troszkę lepiej, wygląda na to, że odczuwa ulgę. Uspokoiła się też bardzo, wyciszyła. Rzadko szczeka, dużo rzadziej warczy. W związku z tym uspokoiła się też jej właścicielka i Dumka zostaje w swoim domu. Uff...

Jeszcze dodam, że Dumka też ładnie zaczęła reagować na przysmaki jako nagrody i po otrzymaniu nagrody nie sprawia żadnych problemów i nie wymusza niczego. Mam nadzieję, że teraz wszystko znów ruszy do przodu. :cool3:

Posted

Dumka teraz z dnia na dzień wycisza się coraz bardziej. Szczeka sporadycznie. Warczy głównie kiedy komunikuje jakieś potrzeby - kiedy chce na dwór, jeść albo żeby zamknąć ją w klatce. Ciągle potrzebuje od czasu do czasu zamknięcia, żeby mogła spokojnie spać. Jak się bawi to na całego. :cool3: Główny problem, czyli jej dziwne zachowanie po posiłku też stopniowo zanika. Dumka po jedzeniu idzie na spacer, wybiega się, potem wraca do domu, snuje się po kątach, wskoczy na kanapę, wyjdzie na balkon, aż w końcu dochodzi do wniosku ,że pora się położyć w swoim kąciku. Wtedy może trochę powarczeć, ale nie jest to już to samo ,co wcześniej.

Posted

Wiem, że właściciele Dumki niedługo pojawią się na dogomanii, a wtedy będą tu dokładniejsze relacje z zachowania i leczenia Dumki. :cool3:

Posted

[quote name='ediiiii']Jak na razie to ja mam w plecy za czip, za który osobiście zapłaciłam. I bardzo tego żałuję!!!!

W dalszym ciągu podtrzymuję swoją deklaracje pokrycia kosztu chipowania Dumki. Jak do tej pory nie dostałam faktury.

Posted

[quote name='ediiiii']
Proszę mnie absolutnie nie mieszać w żadne rozliczenia! Jak na razie to ja mam w plecy za czip, za który osobiście zapłaciłam. I bardzo tego żałuję!!!!



Tak kończąc już publiczną dyskusję na temat finansów Dumki, chciałam ediiii powiedzieć, że chyba jednak nie jesteś tak bardzo w plecy za chip Dumki ... Na wątku Dumki na bullkowym forum, ktoś zadeklarował wpłatę na nią, a Invictus pokierowała go na Twoje konto ... Więc to chyba nie my powinnyśmy opublikować wyciąg z konta Stowarzyszenia ...

I w obliczu powyższego dalej masz czelność upominać się o zwrot kasy za chip i reszty za leczenie - 33 zł ???


Oto cytat z bullkowego forum:

viva (Użytkownik)


Posty: 34


Dopiero teraz przeczytała i zobaczyłam Dumkę. Biedna sunia. Deklaruję wpłatę.




#2305 Invictus Hilaritas (Użytkownik)


Posty: 181


Pieniadze proszę wpłacać do Edyty w tytule wpłaty proszę wpisać: Dumka



Tym optymistycznym akcentem kończę finansową sprawę suni ... i refleksje pozostawiam reszcie uczestników wątku ...

Posted

moje Drogie! buahhahhahhahaha

w tym swoim śledztwie zapomniałyście dodać cytat z pomarańczowego forum, gdzie 100zł od Vivy jest rozliczone w poście z dnia 30 marca. Wklejać go Wam nie będę bo mi się nie chce. Same sobie poszukajcie :cool3:

Viva, jak doczytała, że Dumka jest utrzymywana przez Was - owszem przelała kasę ale na bule w potrzebie. Tak więc skucha moja droga. Nie ośmieszajcie się dalej, bo aż mi wstyd za was


"30-03-2009
30-03-2009PRZELEW ZEWNĘTRZNY PRZYCHODZĄCY
WANDA ... J...
Bulle w potrzebie 100,00|

Bulterier Forum :: Zobacz temat - Rozliczenie pieniążków na buliki w potrzebie

proponuję powołać komisję śledczą... :cool3: tylko najpierw doczytuj wszystko, a nie strzelaj ślepakami

wprawiłyście mnie dziewczynki w świetny humor na weekend !!!!


i śmiem nadal upominać się o zwrot kasy za czip i resztę leczenia!!!!!!

"Tym optymistycznym akcentem kończę finansową sprawę suni ... i refleksje pozostawiam reszcie uczestników wątku ..."


Posted

[quote name='ediiiii']
i śmiem nadal upominać się o zwrot kasy za czip i resztę leczenia!!!!!!




A to się ubawiłam z tym "wyciągiem z konta"...
A w świetle powyższego powodzenia i anielskiej cierpliwości życzę :evil_lol:

Posted

myślałam że jesteś inteligentniejsza.... :cool3: sądzisz, że wyciąg z konta na forum wstawię.??? Zapraszam moja droga. Udostepnię Ci to face to face...

Posted

Witam wszystkich ciepło.Jestem właścicielką Dumki! Nasza sunia z dnia na dzień czuje się lepiej.ZAKOCHAŁAM SIĘ W NIEJ NA ZABUJ!!!! jest mądra,grzeczności się uczy,i wogóle super bulka.w niedzielę ma następną wizytę u weta.wieczorkiem postaram się wrzucić kilka nowych fotek tego aniołka...buziunia

Posted

Witam Cię Paulino, na tym jakże spokojnym wątku ratowania Waszej suni. Wreszcie będzie można skonfrontować wszelakie mity i legendy z rzeczywistością ;)

Doszła karma?

Posted

Czekamy z niecierpliwoscia na dumkowe zdjęcia i relacje z życia suni.
Mam nadzieje, ze za chwie Dumka nie bedzie juz musiała robic klejnych postepów :cool3:

Posted

Zamówiłam karmę dla swoich psów w tym samym dniu, w którym była zamówiona dla Dumki i jeszcze jeden worek nie doszedł, pewnie po weekendzie majowym przyjdzie. U Dumki może być podobnie.

Mam nadzieję, ze Pabelka napisze wkrótce coś więcej o Dumce. Czekamy. :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...