eliza_sk Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Eruane napisał(a):A czy uzgadniałyście z Jędrzejowem , kto płaci za czipowanie? Jędrzejów obiecał pieniążki na hotel, więc resztę trzeba uzgodnić. Żeby nie było niedomówień - zobowiązałyśmy się zapłacić za hotel Dumki. Były dwa wyjścia kasa na hotel, albo uśpienie - zobowiązałyśmy się pomóc i z pomocy się wywiązałyśmy. Pies uratowany, misja zakończona ;) Reszta pieniędzy, która pozostała z tych 750 zł niech zostanie przeznaczona na opłacenie dwóch faktur od weta. Na tym nasza rola się kończy, więc może uzgodnijcie z właścicielami finansową kwestię czipowania suki oraz dopłatę brakującej kwoty 33 zł. Quote
ewelinka_m Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 a ja wczoraj przez zupełny przypadek miałam okazję poznać przyszłą właścicielke Dumki ;) sunia nie dość że została przywieziona w bagażniku, to byla wpakowana obok butli z gazem i z początku się podtruła nim :angryy: Quote
Potter Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Deklarując naszą pomoc Dumce wyrażałam się precyzyjnie: płacimy za hotel, maks. za 2 mies. Od początku było wiadome, że psu grozi uśpienie nie z powodu jego licznych schorzeń somatycznych, ale zaburzeń behawioralnych. A jedynym ratunkiem miało być trafienie do hoteliku pod opiekę psiego psychologa. Finansowe umożliwienie tego było naszą pomocą w bezpośrednim uratowaniu życia psa. Jeśli Dumka psychicznie wyszła już na prostą i wraca do właścicieli, to kwestie jej leczenia, chipowania, sterylizacji, szczepień, itp., itd. nas nie dotyczą. Wyjątkowo, w celu niewprowadzania zamieszania w fakturach, kwotę pozostałą z zapłaty za hotel proszę zarachować na poczet rachunków medycznych. Czas by właściciele Dumki podjęli finansowy trud jej utrzymania. I proszę o przesłanie na adres Stowarzyszenia obiecanej faktury. Quote
ediiiii Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 o jakiej fakturze Potter mówisz? za leczenie? prosiłam o podanie maila na jaki mam wysłać - i tłumaczyłam dlaczego nie wstawiam tego na forum publiczne. Problemem jest czip???!!! no wybacz, ale pies pomimo, że jest własnością ludzi którzy ją oddali... finansowany przez Ciebie.... a pod naszą opieką! powinien być zaczipowany, chociażby ze względu na fakt, że różnie w życiu bywa. Różnie może być!!! Rozmawiałam na ten temat z Eruane, również na temat umowy adopcyjnej, bądź zobowiązania, że suka zostanie wysterylizowana... ale widzę, że to jest tylko bicie piany, bez rzetelnego przekazywania informacji najbardziej zainteresowanym. Jeśli chodzi o czip - czekam na informacje, kto za to zapłaci? bo na pewno nie ja. A jeśli wy wydajecie psy bez zabezpieczeń - to gratuluję podaj mi proszę maila - wyślę skany diagnozy lekarskiej z której wynika również kwota leczenia. Quote
Potter Posted April 15, 2009 Posted April 15, 2009 Problemem nie jest chip. Probemem jest nadinterpretacja naszej deklaracji pomocy. Nasza rola zaczęła się i skończyła na opłaceniu hotelu psa. Nic wiecej nie obiecywałam i za nic więcej nie ponoszę odpowiedzialności. Chodzi mi o przesłanie pocztą faktury na kwotę 749,32 zł, które przelałam 29 marca na poczet hotelu Dumki, na wskazane przez Ciebie konto. Owszem, otrzymaliśmy na maila tę fakturę, ale w takiej formie nie stanowi ona dokumentu księgowego. Do prawidłowego zaksięgowania potrzebujemy fakturę z podpisami i pieczątkami. Zresztą w mailu dołaczonym do faktury piszesz: "W załączeniu fakturka z numerem konta. Oryginał z podpisami wysłać na adres stowarzyszenia, czy inny?" na co odpowiedziałam, że na adres Stowarzyszenia. To było 29 marca, czyli 17 dni temu. Quote
invictus hilaritas Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Z cegiełek uzbierało się póki co 1145 zł a wiadomo ludzie albo więcej wpłacają albo też wpłacają od razu na konto Fundacji ni elicytując na allegro. Koszty jakie poniosła Fundacja to 750 zł. Czyli zostaje 395 zł. A wy się szarpiecie o 33 zł? WSTYD !!! Ludzie wpłacali na DUMKĘ !!! I to na nią powinny zostać przeznaczone pieniądze !! Quote
ediiiii Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Faktura została wysłana przez Bandidę. Ja z nią poza pośrednictwem w przekazaniu maila - nie mam nic wspólnego. Poza tym zaczynam też żałować, że dałam się wciągnąć w tą pomoc.... skoro uważasz że cokolwiek nadinterpretuję. Dla mnie wydanie psa bez czipa i sterylki wogóle nie wchodzi w grę. A tu sytuacja jest o tyle skomplikowana, że pies jest własnością Pani Krysi - a co będzie jak pies się znudzi, albo nie stać ich bedzie na utrzymanie???? oddadzą do schronu? Przecież to ludzie wpłacali cegiełki a Żmija psa leczyła i szkoliła. Chyba mamy jakieś prawo do zwrotu psa w takiej sytuacji? Co z umową i oświadczeniem tych ludzi że psa wysterylizują. To WY miałyście to ustalić. Przypominam, że byłam tylko pośrednikiem między Wami a Żmiją. To Wy prosiłyście o pomoc, a teraz ja mam zbierać baty??? Chyba troszkę pomyliłyście adresy Quote
eliza_sk Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='ediiiii'] Przypominam, że byłam tylko pośrednikiem między Wami a Żmiją. To Wy prosiłyście o pomoc, a teraz ja mam zbierać baty??? Chyba troszkę pomyliłyście adresy Edyto, chyba tym razem to Ty pomyliłaś adre MY, to Potter i ja ze Stowarzyszenia z Jędrzejowa - nikt więcej. Coś chyba Ci się pomieszało, bo przecież to NAS proszono o pomoc w sfinansowaniu pobytu w hotelu, a nie my prosiłyśmy Cię o pomoc. Do nas dotarły prośby telefoniczne o pomoc z finansami i tyle mamy z tym wspólnego. Więc bardzo proszę rozróżniaj kto/co - bo tym sposobem wprowadzasz tylko zamieszanie. Quote
ediiiii Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 dokładnie poproszono Was o pomoc finansową - wy finansowałyście - ale trzeba też było znaleźć hotel!!! Wy tylko założyłyście kasę, a zwroty zrobiłyście sobie z cegiełek z nadwyżką jak widzę!!! cóż za szlachetność Pomoc nie polega tylko na dawaniu kasy - ale to pewnie z doświadczenia wiecie... Poza tym odpowiedz mi, kto nadzorował pobyt suki w lecznicy??? widziałaś w jakim stanie suka trafiła do Żmiji??? fakturę Bandida wysłała tego samego dnia, na marginesie: dla potrzeb księgowości od kilku już lat nie wymagane są podpisy!! Quote
eliza_sk Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 [quote name='ediiiii']dokładnie poproszono Was o pomoc finansową - wy finansowałyście - ale trzeba też było znaleźć hotel!!! Wy tylko założyłyście kasę, a zwroty zrobiłyście sobie z cegiełek z nadwyżką jak widzę!!! cóż za szlachetność Uprzejmie przypominam, że w momencie, kiedy w trybie pilnym potrzebne były finanse na hotel - nie pojawiła się żadna konkretna oferta pomocy. Jakoś nie było wtedy chętnych ... A przecież każdy mógł skorzystać z tego jak to twórczo nazwałaś "założenia pieniędzy". Cegiełki były jednym z warunków udzielenia przez nas pomocy i w momencie kiedy miałyście już pieniądze na koncie - też nie odnotowałam żadnego pędu do ich założenia, więc zrobiłam to sama - nie mogąc doprosić się o zdjęcia i konkretne informacje. Również wtedy KAŻDY mógł "zrobić sobie zwrot z nawiązką" ... I zaprzestańmy już tej dyskusji, bo to naprawdę do niczego nie prowadzi. Z umowy wywiązałyśmy się i temat jest zamknięty, a za czyjąś nadinterpretację precyzyjnie napisanych słów, odpowiedzialności nie ponosimy. Quote
invictus hilaritas Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Ciekawie, ciekawie.. My nie możemy wystawić Cegiełek bo nie jesteśmy stowarzyszeniem ani Fundacją.. Cegiełki miały Wam zwrócić kasę, którą wyłożyłyście. Zwróciło się Wam, ale reszta kasy powinna zostać przekazana na Dumkę i nie rozumie dlaczego macie z tym problem. Jak coś zostanie z tych cegiełek i wpłat to Wasza wola co z tym zrobicie, ale póki co suka potrzebuje tych pieniędzy !! Chyba należy poinformować wpłacających o tym, że pieniądze w całości nie idą na Dumkę tylko wpływają już na konto Stowarzyszenia i będą przeznaczone na coś innego. Powinno się też wpłacających zapytać czy wyrażają zgodę - pomimo że suka nadal potrzebuje kasy- by ich pieniądze zostały przeznaczone na inny cel. Quote
Eruane Posted April 16, 2009 Author Posted April 16, 2009 ediiiii napisał(a):Poza tym zaczynam też żałować, że dałam się wciągnąć w tą pomoc.... skoro uważasz że cokolwiek nadinterpretuję. Dla mnie wydanie psa bez czipa i sterylki wogóle nie wchodzi w grę. A tu sytuacja jest o tyle skomplikowana, że pies jest własnością Pani Krysi - a co będzie jak pies się znudzi, albo nie stać ich bedzie na utrzymanie???? oddadzą do schronu? Przecież to ludzie wpłacali cegiełki a Żmija psa leczyła i szkoliła. Chyba mamy jakieś prawo do zwrotu psa w takiej sytuacji? Co z umową i oświadczeniem tych ludzi że psa wysterylizują. To WY miałyście to ustalić. Ej, chwila. Wchodzę tu i jestem w szoku, co się tu dzieje. Ediiiii, co to znaczy "Co z umową i oświadczeniem tych ludzi że psa wysterylizują. To WY miałyście to ustalić"? To znaczy, kto miał to ustalić? Bo na pewno nie dziewczyny z Jędrzejowa. One miały pomóc finansowo, bo nikt inny nie był w stanie tego zrobić. Nie mam pojęcia, ile zebrało się pieniędzy z cegiełek. Fakt faktem, że przy zbieraniu tych pieniędzy miały zero pomocy. Na pewno wszystko trzeba dokładnie rozliczyć. Ale nie one są odpowiedzialne za jakiekolwiek umowy i oświadczenia. Z tego, co mi mówiłaś w rozmowie tel., to Wy chiałyście podpisać takową umowę, a jeśli tak, rzeczą oczywistą było dla mnie to, że szczegóły tej umowy z właścicielami Dumki omówicie. Ja tej umowy nie miałam nigdy przed oczami nawet, nie wiem, jakie zawiera punkty itd. Jeśli uważacie, że macie prawo do zwrotu psa w sytuacji, gdy właściciele chcieliby sie go pozbyć (a takowe dobrze, żebyście miały), to w Waszej gestii leży podpisanie umowy adopcyjnej i uzgodnienie jej warunków. To, co mówiłaś mi przez telefon potraktowałam informacyjnie, bo to Wy mieliście stały i również osobisty kontakt z właścicielami Dumki, więc sądziłam, że wszystko juz jest ustalone. Co do czipowania i sterylizacji - niestety nas tu w Kielcach nie stać na czipowanie wszystkich wydawanych psów. Tym bardziej, że wszyscy tu starają się opłacić hotele dla naszych psów. Kwestia finansów. Jeśli są pieniądze na Dumkę wystarczające do zaczipowania suni i na sterylkę, to ok. Ale jeśli ich nie ma, dziewczyny z Jędrzejowa napisały dość dokładnie, że finansują hotel, nie wspominały o innych wydatkach. Nie wiem, jakie były ustalenia poza forum. ediiiii napisał(a):Rozmawiałam na ten temat z Eruane, również na temat umowy adopcyjnej, bądź zobowiązania, że suka zostanie wysterylizowana... ale widzę, że to jest tylko bicie piany, bez rzetelnego przekazywania informacji najbardziej zainteresowanym. Jeśli chodzi o czip - czekam na informacje, kto za to zapłaci? bo na pewno nie ja. A jeśli wy wydajecie psy bez zabezpieczeń - to gratuluję Momencik, ja nie jestem tutaj od załatwiania spraw finansowych. Ediiiii, dobrze wiedziałaś, kto fiansuje pobyt Dumki w hotelu i miałaś wszelkie namiary do tych osób. Dla mnie rzeczą oczywistą było uzgadnianie wszelkich kosztów z kimś, kto je ma pokryć, a nie przez 2 pośredników. Nie widzę powodu, aby załatwiać cokolwiek przeze mnie, tym bardziej, że ani nie wiem ile pieniędzy zostało zebranych, a byłam też święcie przekonana, że jeśli mówisz, że Dumka ma być zaczipowana to sprawa jest ustalona z Jędrzejowem lub właścicielami Dumki, jak i wszystkie pozostałe wydatki lub też to Wy sposorucjecie czipowanie . Mnie poprosiłaś tylko o załatwienie sprawy sterylki i tu oczywiście myślałam o załatwieniu talonu na darmową sterylkę. Tyle mogę. Całą resztę zrozumiałam jako informowanie mnie, jakie są plany co do przyszłosci Dumki i tyle. Bo ja Dumki na oczy nie widziałam, nie finansuję jej pobytu w hotelu i nie podpisuję karty adopcyjnej. A mam jeszcze pomóc przy jej szkoleniu tutaj. Za darmo, na pewno nikt mi nie zapłaci za to. Rozumiem, że wszystko będzie dobrze rozliczone i konflikt wyparuje. Ale jeszcze raz podkreślam, że na wątku wyraźnie pisze, że Jędrzejów zobowiązuje się do pokrycia kosztów pobytu Dumki w hotelu i nic poza tym. To jest faktycznie dość czytelne. Jeśli zebrano więcej pieniędzy, jestem pewna, że wszystko zostanie jakoś rozliczone. Dodam na koniec, że dzwonił do mnie kilkakrotnie pan z Rzeszowa, któremu 4 lata temu skradziono 3,5-letnią bullkę bardzo podobną do Dumki. Bardzo wierzył, że to ona, choć umaszczenie ucha nieco różni się od umaszczenia ucha Dumki. Jego sunia miała na imię Iwa. On wciąż jej szuka. Możliwe, że ktoś z Was zobaczy gdzieś podobną bullkę. Prosiłabym wtedy o kontakt. Iwa miała resztki tatuażu w pachwinie. Wstawię tu niedługo jej zdjęcia. Chciał porozmawiać z kimś, kto widzial Dumkę osobiście, ale nie doczekał się. A telefonu do właścicieli Dumki nie chce dawać, żeby nie wprowadzić bezsensownego zamieszania. Ten pan jest sprawdzony i faktycznie bardzo przeżywa stratę swojej bullki. :-( Quote
eliza_sk Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Widzę, że nie tylko MY dostrzegamy tu "drobną" nadinterpretację słowa pisanego ... Asiu żadnych ustaleń poza forum nie było, nasz numer telefonu został wykorzystany tylko raz, w celu ustalenia szczegółów przelewu, później jak widzimy stał się zbędny ... Ediii miała mój oraz psi numer telefonu, ale to ja dwukrotnie dzwoniłam do niej w celu uzyskania jakiś informacji o suce. Otóż wszystkim zainteresowanym oświadczam, że nadwyżka z cegiełek (i tu, aby uniknąć wszelkich nadinterpretacji i niedomówień, pozwolę sobie na użycie drukowanych liter i bolda) ZOSTANIE PRZEKAZANA NA PODSTAWIE FAKTUR MEDYCZNYCH TYLKO I WYŁĄCZNIE WŁAŚCICIELOM DUMKI - OD TEJ CHWILI WSZELKA FINANSOWA WSPÓŁPRACA BĘDZIE ODBYWAŁA SIĘ MIĘDZY NAMI - STOWARZYSZENIEM, A WŁAŚCICIELAMI SUKI, BEZ ZBĘDNYCH, WPROWADZAJĄCYCH ZAMIESZANIE POŚREDNIKÓW. ZAINTERESOWANI POWINNI ZNAĆ NASZ TELEFON. Rozliczenie cegiełek zamieszczę na wątku w niedzielę i wtedy podam też, jaka kwota do zagospodarowania będzie wchodziła w grę - po odliczeniu naszych kosztów, czyli 750 zł oraz kosztów wyróżnień aukcji. Quote
eliza_sk Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Właścicielka Dumki p. Paulina (aktualnie bez netu) serdecznie dziękuje wszystkim, którzy nawet w najmniejszym stopniu przyczynili się do uratowania Dumki. Jest wszystkim bardzo wdzięczna za okazaną pomoc i wsparcie :Rose::Rose::Rose: Quote
ewab Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 Dla pewności przejrzałam dziś kilka wcześniejszych stron wątku i wybaczcie, czegoś nie rozumiem. Dumka ma swoją właścicielkę i ona ma podpisywać umowę adopcyjną? Z kim? Ze sobą:hmmmm:? Quote
ediiiii Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 nie zamierzam się wypowiadać na temat powyższych zaczepnych postów, bo sensu to nie ma. Podam fakty bez rozwodzenia się i tłumaczenia. Tym bardziej, że kontakt z Wami Drogie Panie - jest dosć trudny. Dość rzadko raczycie odbierać telefony. (Eurane z Tobą od kilku dni się kontaktuję bez efektu- poza tym, doskonale wiedziałaś o umowie adopcyjnej, ba miałaś rozmawiać o tym zarówno z Pauliną jak i z Panią Krysią, ba nawet deklarowałaś to!!!) Moją rolą było znalezienie hotelu ze szkoleniowcem, co też uczyniłam. Dla mnie oczywiste jest, że każdy pies wychodzący z tego HOTELU - wychodzi zaczipowany oraz wysterylizowany/wykastrowany. W przypadku Dumki sterylka nie wchodzi w grę, bo jej stan zdrowia na to nie pozwala. A czip jest podstawą i chyba nie muszę tłumaczyć czemu, bo ponoć macie doświadczenie. Co do nadinterpretacji lub przekręcania słów - w polemikę wdawać się nie będę bo szkoda mojego czasu. Tym bardziej że ze zrozumieniem JA potrafię czytać. I na fakty zareagowałam. Trzeba znaleźć hotel ze szkoleniowcem więc go znalazłam... Finansowanie Dumki przez Jedrzejów - czy jesteście w stanie pokazać wyciąg z konta od czasu ogłoszenia Dumki??? Bo z doświadczenia wiem, że wpływają również pieniądze na konkretnego psa poza licytacją. Ja tej sytuacji mam dość i OŚWIADCZAM, że DUMKA nie zostanie wydana bez zwrotu tego co na nią zostało wydane. 33 zł ponad przekazane 750 i zwrotu za czip. Przypominam w tym miejscu że faktura została wysłana pocztą tego samego dnia, co nie zmienia faktu, że ta którą otrzymałaś mailem również jest dokumentem!!!! Ja mam kilka psów do sponsorowania i nie zamierzam dokładać się do takich które, są pod opieką FINANSOWĄ podkreślam tylko finansową "szlachetnych pomocników", bo przypominam, że pomoc nie polega tylko na "daniu kasy" ale również nad opieką. Już teraz wiem czemu tak naciskałyście na tragiczne zdjęcia Dumki. Tragiczny pies lepiej się sprzedaje!!! Moja jakakolwiek współpraca z Jędrzejowem jest zakończona. Takiej bezczelności się nie spodziewałam. I szkoda, że nie posłuchałam, że jakakolwiek współpraca z Dogo tak się kończy. Heh, nawet przykład mam, Tangusia, którego zabrałam, a jak już go zabrałam to Dogo ma go w dooooopie. Dla mnie to nie jest pomoc, a bicie piany PS. czekam na wyciąg z konta stowarzyszenia od czasu zrobienia aukcji cegiełkowej. Jeśli go nie dostanę powiadomię odpowiednie organy mogące to skontrolować Quote
ediiiii Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 ewab napisał(a):Dla pewności przejrzałam dziś kilka wcześniejszych stron wątku i wybaczcie, czegoś nie rozumiem. Dumka ma swoją właścicielkę i ona ma podpisywać umowę adopcyjną? Z kim? Ze sobą:hmmmm:? To jest dość skomplikowane. Ma właścicielkę, która ją oddała do lecznicy, bojąc się jej. Zaczęto szukać hotelu ze szkoleniowcem, po to żeby jej nie uśpić (patrz tytuł wątku)i taki się znalazł. Zapłacił za to Jędrzejów robiąc sobie zwroty z cegiełek. Co będzie - jak Ci "właściciele" za chwilę znów nie będąmieli pieniędzy np. na leczenie??? Gdzie pies trafi? Nie będą mieli żadnego zobowiązania, żeby oddać psa (w pierwszeństwie) ludziom którzy Dumkę ratowali. W takiej sytuacji zasadne jest podpisanie - nie tyle - umowy adopcyjnej - ale zobowiązania. Nie sądzisz? Quote
ewab Posted April 16, 2009 Posted April 16, 2009 ediiiii napisał(a):To jest dość skomplikowane. Ma właścicielkę, która ją oddała do lecznicy, bojąc się jej. Zaczęto szukać hotelu ze szkoleniowcem, po to żeby jej nie uśpić (patrz tytuł wątku)i taki się znalazł. Zapłacił za to Jędrzejów robiąc sobie zwroty z cegiełek. Co będzie - jak Ci "właściciele" za chwilę znów nie będąmieli pieniędzy np. na leczenie??? Gdzie pies trafi? Nie będą mieli żadnego zobowiązania, żeby oddać psa (w pierwszeństwie) ludziom którzy Dumkę ratowali. W takiej sytuacji zasadne jest podpisanie - nie tyle - umowy adopcyjnej - ale zobowiązania. Nie sądzisz? Od strony formalnej sytuacja wcale nie jest skomplikowana. Właściciele są właścicielami pełnoprawnymi, psa kupili, nie zrzekli się praw do niego i nie zostali ich pozbawieni. Mimo trudnej sytuacji wykazali się dużą rozwagą, szukając pomocy u osób z doświadczeniem. Przez cały czas utrzymywali kontakt z sunią i wyrażali dalszą gotowość opieki. Osobiście mam dylemat, kto miałby być stroną przyjmującą zobowiązanie: hotelik? (wykonał odpłatne zlecenie), Jędrzejów? prędzej, choć jak piszesz otrzymał zwrot środków to jednak podejmował ryzyko. Darczyńcy na pewno nie będą chcieli korzystać z "prawa pierwokupu". Aha, wyślij mi na PW dane, to pokryję koszty zaczipowania Dumki (proszę o rachunek lub fakturę - może być mail - jestem osobą fizyczną więc nie muszę mieć oryginału) Quote
Eruane Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Zgadzam się w pełni z Ewab. Sprawa od strony formalnej jest klarowna. Umowa adopcyjna miała służyć tylko bezpieczeństwu suni, ale równie dobrze może ją podpisać Jędrzejów. Umowy nie widziałam nigdy, nie czytałam żadnego z punktów,więc jakim prawem miałabym ją z kimkolwiek uzgadniać. Rozmowę ogólnie na temat umowy adopcyjnej z właścicielkami Dumki odbyłam, choć nie mam z nimi kontaktu osobistego, jaki miała Ediiiii czy właścicielka hotelu. Zaskoczona byłam tym, że ta umowa ich nieco przeraża, bo to powinna być czysta formalność. Nie rozumieją, dlaczego mają ją podpisać z Ediiiii czy kimkolwiek z hotelu, bo pies należy do nich i wydali na niego sporo pieniędzy, a hotel był opłacany. Logiczne, że hotele nie podpisują umów adopcyjnych przy wydawaniu psa, który pobyt w hotelu miał opłacony. Obawiają się punktu o sterylizacji ze względu na wiek psa, zdrowie i obostrzenia zawarte w tym punkcie. Wyjaśniłam im, że umowa adopcyjna służy bezpieczeństwu psa. Ale nie jestem w stanie omówić z nimi poszczególnych punktów, bo tą umową poprostu nie dysponuję i nigdy nie dysponowałam. Dochodzą do mnie słuchy o karach pieniężnych za nieprzeprowadzenie sterylki. Czy to prawda? A co jeśli sunia z racji wieku lub stanu zdrowia nie będzie nadawała się do sterylizacji? Co do bicia piany, to zdaje się, że po dłuższej nieobecności na forum, Ediiiii, Ty ją bijesz. Pisałaś, że zastępuje Cie tu invictus hilaritas. Jakie rzetelne informacje zostaly tu przez Was przekazane na temat stanu Dumki i postępów w hotelu? Żadne. Nie deklarowałam niczego oprócz załatwienia sterylki oraz wyjaśnienia ludziom jakichś niejasności co do umowy adopcyjnej, co też uczyniłam w miarę możliwości, bo umowy, jak pisałam, nie widziałam. Nie deklarowałam bycia dodatkowym pośrednikiem między hotelem a osobami załatwiającymi pieniądze dla Dumki. Dla mnie wydawanie pieniędzy stwowarzyszenia bez uzgodnienia z nim czegokolwiek nie jest uczciwe. Nie jestem osobą zajmującą się Dumką, ani osobą, której zapłacono za zajmowanie się Dumką. Nie jestem ze stowarzyszenia z Jędrzejowa, ani żadnego innego. Nigdy też, Ediiiii, nie powiedziałaś, że mam za Ciebie lub kogokolwiek z hotelu skontaktować się z Jędrzejowem w sprawie ustalania jakichś spraw finansowych. Dzwoniłaś informując mnie o pewnych sprawach i tyle. To ja jeszcze mam pomogać w razie potrzeby ze szkoleniem Dumki dojeżdżając za własną kasę i poświęcajac swój czas również za darmo. Wydaje mi się, że pewne osoby za bardzo podchodzą do sprawy roszczeniowo, co przestaje mi się podobać. I jakim prawem nie wydacie psa właścicielom? Czipowaniem zrobiliście dodatkowe koszty. Jeśli nie były one uzgodnione z właścicielami Dumki, to jakim prawem nie wydacie psa, bo nie zostały pokryte koszty czipowania? Jeśli nie wydajcie psa z hotelu bez czipowania, to pokryjcie jego koszty. Pies formalnie nie należy do Was. Ediiiii, nie mogłaś się ze mną skontaktować jeden dzień, bo nie miałam tel. Odezwałam sie na priva, ale odpisałaś, że nie masz czasu na pisanie. Ok. Ale uwierz, Ty i włąścicielka hotelu nie jesteście najbardziej zbaieganymi osobami na tym forum. Wczoraj po przeczytaniu tego, co na forum zostało napisane, nie mam ochoty na żaden kontakt. Nie chcę być posądzona o składanie obietnic, pośrednictwo itd. Wolę publiczne wyjaśnienie spraw. Dla mnie sprawą oczywistą jest, że jeśli dysponuje się pieniędzmi stowarzyszenia to uzgadnia się wszystko ze stowarzyszeniem, a nie informuje się o planach osobę trzecią, nie dodając, ze to ona ma poinformować stwowarzyszenie. Chyba, że miałam tą informację przechwycić telepatycznie. To jakiś totalny chaos. Mieliście osobisty kontakt z właścicielami Dumki, telefony do stowarzyszenia. A zadzwoiliście tam, z tego co sie dowiedziałam, tylko raz, jak były potrzebne pieniądze. Co do rozliczeń już nie. A stowarzyszenie według statutu nie może rozliczyć niczego bez otrzymania prawidłowo sporządzonych faktur. I to chyba sprawa oczywista. Jeśli mam pracować z Dumką proszę o opis sposobu pracy z sunią w hotelu. Nie w mojej gestii leży zabieganie (w dodatku bezskuteczne) o wszelkie informacje, dotyczące psa. Bo telefonu do osoby, która tym się zajmuje nie otrzymałam mimo prośby (tak samo zresztą jak zdjęć suni, informacji na temat stanu zdrowia, wykonania tel. do pana, który chciał sprawdzić, czy Dumka to jego pies itd). W związku z tym proszę tylko o opis stanu psychicznego suni i treningu. Nic więcej. Taki opis może być przekazany właścicielom Dumki. Rozumiem brak czasu itd, ale właściciele innych hoteli, gdzie przebywają kieleckie psy po przejściach, przesyłają nawet zdjęcia i filmy obrazujące pracę i postępy psa. Nie wymagam tyle, tylko krótkiego opisu, co zostało zrobione i jak sunia została zdiagnozowana. Bo w końcu pobyt Dumki w hotelu miał służyc czemuś konkretnemu. Bo póki co wygląda na to, że tylko jedna strona wymaga, głównie pieniędzy, natomiast pozostali mają tylko spełniać żądania. I odpowiadam dlaczego potrzebne były zdjęcia, bo zirytowało mnie napisanie, że zdjęcia były potrzebne po to, żeby pies sie dobrze sprzedał. Ediiiii, a jak niby chcesz zbierać pieniądze na pomoc psu nie udzielając ludziom żadnych informacji i nie pokazując psa? Ludzie mają płacić w ciemno? Najlepiej ,żeby ktoś coś wymyślił, zebrał jakoś pieniądze, odpowiadał z głowy na maile ludzi wpłacajacych pieniądze (przecież to całkowity brak szacunku dla tych ludzi) i spełniał wszstkie Wasze żądania. A pieniądze zebrać trzeba, bo jak widać o każdą złotówkę potem jest walka. Zdjęcia były też potrzebne, aby je pokazać panu ,który myślał, że Dumka to jego skradziony przed laty pies. Z góry założyłaś, że to oszust i że jeśli nawet nie, pies mu sie nie należy. A ja wolałam sprawdzić. Facetowi faktycznie buchnęli psa, a człowiek płacze mówiąc o tym. Mam całą dokumentację jego Iwy. Więc z racji czystej empatii powinno mu sie dać możliwość upewnienia sie, że to jednak nie jego pies. Każdy tu ma przynajmniej jednego psa i jest w stanie sobie wyobrazic emocje jakie muszą towarzyszyć człowiekowi w takiej sytuacji. Co do wypisywania rzeczy, jak to się Dumka może znudzić właścicielom, przypominam ,że to Ty, Ediiiii i właścicielka hotelu oceniłyscie tą rodzinę jako bardzo dobrą. Na tyle dobrą, że postanowiłyście im dac jeszcze jednego bulla do adopcji, o czym oni do końca nie wiedzieli. Nie wiem też kto wymyślił, że ci ludzie powinni pozbyć się huskiego (niby żeby miał lepiej), który jest u nich 1,5 roku, aby mogli zabrać od Was Lulu. Poinformowałaś mnie o tym i szczerze mówiąc byłam troszkę zmiesmaczona pomysłem, tym bardziej, że nie ufam ludziom, którzy wydają jednego psa, aby wziąc innego. W późniejszej mojej rozmowie z tymi ludźmi wyszło, że w życiu nie myśleli o pozbyciu się huszczaka, że nie mają w zwyczaju dokonywania takiej wymiany i bardzo ich ta informacja zbulwersowała, więc musiałam im jeszcze tłumaczyć, że to pewnie jakieś nieporozumienie. Co do gróźb na temat donosu dotyczącego finansów stowarzyszenia, to jestem zniesmaczona jeszcze bardziej. Na forum jest wyraźnie napisane, że pieniądze zebrane na Dumkę będą na Dumkę przeznaczone, na opłacenie faktur za jej leczenie i wszystko zostanie rozliczone z właścicielami suni. To chyba uczciwe postawienie sprawy? W końcu, Ediiiii, pytałaś mnie (i nie wiem, dlaczego mnie), czy te pieniądze nie mogłyby pójść na inne Wasze bulle, jak Dumka wróci do domu. Czyli wtedy nie byłyby chyba wydane zgodnie z przeznaczeniem? Więc w jakiej sprawie ten donos miałby niby być? W takiej sprawie, że nie możecie samodzielnie zarządzać tymi pieniędzmi? Może lepiej poprostu wysłać do Jędrzejowa prawidłowo podpisane faktury do rozliczeń, a nie straszyć nieoddaniem Dumki czy donosami. W ciemno Jędrzejów żadnych pieniędzy nikomu nie da, bo za to na pewno by go rozliczono. Uczycie organizacje, aby uważały dając Wam pieniądze na hotel i tyle. Nie zamierzam tu więcej tracić nerwów. Sprawa jest klarowna. Umowę adopcyjną może podpisać Jędrzejów. Właściciele Dumki czekają na nią niecierpliwie i jest to ich pies. Nikt nie ma prawa nie wydać im Dumki. Próbowałam dowiedzieć się od nich czegoś na temat pracy nad Dumką w hotelu, ale niewiele wiedzieli. Jędrzejów czeka na faktury. Właściciele Dumki są w kontakcie ze mną, jak i stowarzyszeniem w Jędrzejowie. Wiedzą, ile jest pieniędzy na koncie Dumki i w jaki sposób mogą je wydatkować. Wszystko zostanie prawidłowo rozliczone. A ja za darmo postaram się pomóc Dumce tu na miejscu w sprawach behawioralnych. Wydaje mi się, że wszystko juz wyjaśniłam Quote
eliza_sk Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='ediiiii'] Tym bardziej, że kontakt z Wami Drogie Panie - jest dosć trudny. Dość rzadko raczycie odbierać telefony. Hmmm - no trudny skoro się go nie podejmuje. Eruane to ktoś zupełnie inny niż ja - eliza_sk i Potter - bo może ta kwestia jest niejasna i od tego trzeba było zacząć ... [quote name='ediiiii'] Finansowanie Dumki przez Jedrzejów - czy jesteście w stanie pokazać wyciąg z konta od czasu ogłoszenia Dumki??? Zaraz zeskanuję Ci jeszcze wyniki cytologii moje i Potter, świadectwo ukończenia szkoły, może dyplom i mapę geotermiczną naszego regionu ... P.S. Kwestie finansowe zostały już omówione podczas wczorajszej rozmowy z właścicielką Dumki, która o dziwo nie miała najmniejszego problemu, żeby się z nami skontaktować - nawet dwukrotnie ... Została poinformowana o tym, o czym wszyscy zainteresowani mogli przeczytać na poprzedniej stronie (dużymi i boldem). Quote
ediiiii Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='Eruane'] Co do bicia piany, to zdaje się, że po dłuższej nieobecności na forum, Ediiiii, Ty ją bijesz. Pisałaś, że zastępuje Cie tu invictus hilaritas. Jakie rzetelne informacje zostaly tu przez Was przekazane na temat stanu Dumki i postępów w hotelu? Żadne. wypowiem się tylko na powyższy cytat rzetelne informacje były na bieżąco przekazywane "właścicielom". I to powinno wystarczyć. Bo biorąc pod uwagę fakt w jakim sunia przyjechała z LECZNICY - niewiele osób interesował jej stan!!! Dostałam od Jędrzejowa 749,32 zł wydaliśmy 783, wynikające z wcześniej podanego przeze mnie rozliczenia i 45 zł za czip razem 828 - 749,32 dopłaciliśmy 78,68zł i takiej kwoty zwrotu oczekuję. i na taką kwotę zostanie wystawiona faktura, tylko proszę ustalić na kogo, bo nie wiem czy ewab - skoro zadeklarowała, czy jednak na Jędrzejów. Reszty komentować nie będę, bo właśnie zobaczyłam jak ważne jest dla Was dobro psa. Zwłaszcza dla stowarzyszenia Jędrzejów. Zresztą zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz. Skoro Stowarzyszenie oferowało pomoc do kwoty 1500zł to czemu wystawiono na aukcję 500 cegiełek??? 500x5 = 2500 Dla mnie pomoc = bezinteresowność To tyle co mam Paniom do powiedzenia! EOT Quote
Eruane Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Jeśli zbiera się pieniądze na psa, należy informować o stanie psa ludzi dających te pieniądze i zbierających je, aby wszystko było jak należy. :roll: Właściciele niestety wyglądają na nie do końca poinformowanych. :shake: Quote
Eruane Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Mam taką prośbę. Właściciele Dumki powiedzieli mi, że czip Dumki jest na hotel, nie na nich, czym są nieco podłamani. Prosiłabym o wstawienie na forum umowy adopcyjnej, żeby wszystko było dla wszystkich klarowne. Quote
ewab Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Napiszę jeszcze raz - pokryję koszt zaczipowania Dumki. Proszę ponownie o podanie na PW namiarów do przelewu oraz przesłanie mailem a potem pocztą faktury. Jędrzejów zadeklarował pokrycie kosztów hotelu, to było z nimi uzgodnione i za to płacą. Mam nadzieję, że przerost ambicji nikomu nie przesłoni dobra psa. Quote
ediiiii Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 póki co - przerost ambicji jednak co niektórym przysłania dobro psa! poproszę o adres mailowy. Wyślę fakturę za czip i leczenie, z którego wynika nadwyżka 33zł. Na 749,32gr już faktura została wystawiona na Jędrzejów. Umowę adopcyjną mogę wysłać również mailem. Poproszę o adres. Z tym że nie koniecznie umowa adopcyjna wchodzi w grę, ale zobowiązanie "Właścicieli" o wysterylizowaniu suki. Oraz o prawie pierwszeństwa w przypadku kiedy "właściciele będą chcieli się jej pozbyć. Doskonale wiecie że różnie w życiu bywa... i przykładów Wam chyba nie muszę podawać Eurane - na marginesie- telefon do Żmiji Ci podawałam, nawet jeśli go nie zapamietałaś, to odrobina dobrej woli wystarczyła, żebyś go dostała od Pauliny, albo od Pani Krysi, bo doskonale wiesz, że One co dzień do Magdy dzwonią. Przestań więc tu "uskuteczniać" niewiedzę, bo mi się słabo robi. Zdjęcia Dumki również są na forum, więc mi tu nie argumentuj, że mnie o nie prosiłaś... Owszem prosił Jędrzejów o jak najbardziej tragiczne zdjęcia... heh bo takie się lepiej sprzedadzą... Ciekawa jestem - Szlachetne Panie, czy w związku z tak tragicznym stanem Dumci przeprowadzicie interwencję. W końcu: zdjęcia macie, diagnozę z lecznicy z Kiel również - chyba.... Życzę powodzenia Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.