Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Osa']Za ok. dwa tygodnie będą informacje na bieżąco.
(Co niektóre Cioteczki się obronią a co niektóre będą po kolokwium...:razz:)



Kasia mówiła o dwóch tygodniach ...
Miejmy nadzieję że już po egzaminach i obronie -
I że info na wątku będzie na bieżąco :loveu:

Posted

eski napisał(a):
No właśnie. Ciekawam bardzo jak tam markiz Koksik się miewa :razz:

To to Ci mogę prywatnie załatwić - niech się tylko pora świtu zrobi przyzwoitsza to zadzwonię i pogonię do wypowiedzi :evil_lol:
W tej chwili wolałbym tego nie robić - chciałbym dożyć wieczoru :diabloti:

Posted

Książę Dyzmin ma się dobrze, nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że świetnie.
Myślę, że powoli zapomina o tym co było i cieszy się tym co jest. Przestał już być chorobliwie łakomy, nie wyjada tego co zostało w miskach jego yorczych towarzyszek życia. Uwielbia mleko i serki waniliowe - to oprócz mięska oczywiście :evil_lol: Jest fanem lodówki - to prawda, nie tylko on zresztą. Ponieważ yorczyce lubią poglamać sobie bułeczkę próbowaliśmy dać i Dyziowi - nie chciał i wcale mu się nie dziwiliśmy. Ostatnio przekonał się do ciasteczek maślanych i jest to pierwszy mączny produkt jaki zjadł.
Waży już 4 kg i powoli zarasta. Do pełnej długości włosa jeszcze mu troszkę brakuje, lecz to kwestia czasu.
Dzięki swojej ukochanej, yorczej przyjaciółce pokochał czesanie. Dyzio przyjaźni się z naszym 6 miesięcznym szczeniakiem - razem śpią, jedzą, chodzą na miziania - są nierozłączni. Jak jedno jedzie np. do weta, to to które zostaje w domu płacze.
Wracajac do pielęgnacji - młoda yorczyna niedawno przeżyła chrzest wodny i została wykąpana. Kąpiel ją odmieniła (chwilowo), gdyż yorczę stwierdziło - "jestem piękna, wyczesana, czysta i pachnąca i nie będę szalała z Tobą Dyzlingtonie bo mogę się pobrudzić"
Dyziulek tak długo chodził za nami aż go uczesałam i uczesanie było na tyle przyzwoite, ze yorczyna znów z nim się zaczęła bawić.

Miałam zrobić towarzystwu sesję foto lecz pogoda w weekend jest ostatnio jaka jest i na chwilę obecna dysponuję jedynie fotką zrobioną wczoraj rano przez moje dziecko. Może w ten weekend mi się uda to zamieszczę nowe fotki. Tymczasem taka :


Posted

Dzisiaj doczytałam że Anecioreczek jest na czarnych kwiatkach..
Przykro mi że tak się stało.
Anecioreczek wystawiła bazarek z własnej inicjatywy - nie z ramienia fundacji "Koci Świat" i były to jej prywatne fanty - wystawiła bazarek nikogo z Fundacji nie pytając o zgodę.

RÓŻne rzeczy na zlikwidowana pseudohodowle pekinczykow! Pilne!do 29.03 !

W nawale pracy naiwnie wzięłam to, za dobrą monetę - i to był błąd.
Wszystkim do których wygrane fanty nie zostały przez Anacioreczek wysyłane, a wpłacili pieniążki na konto Azylu "Koci Świat" zostaną one zwrócone na podane konta.
Przykre to bardzo, że ktoś podejmuje się pomocy i tak już pokrzywdzonym psiakom i nie wywiązuje się ze zobowiązań.:shake::shake::shake:
Nieładnie....Tak się nie robi..
Żenujące ...Tyle osób bezinteresownie pomagało i pomaga nadal, czy to w postaci indywidualnych wpłat czy też darów rzeczowych...I nigdy nie było najmniejszych problemów a tu...
Brak słów..:shake:
Przepraszamy wszystkich oszukanych.
Wiemy o dwóch oszukanych osobach:
Negri_2008 -książka = 5PLN
oraz jsp27 -trzy płyty CD=15PLN
Kochani macie wysłane PW -prosimy o kontakt.

JEŚLI JEST KTOŚ JESZCZE BARDZO PROSIMY TAKIE OSOBY O KONTAKT Z koci-świat LUB ZE MNĄ NA PW.


W związku z powyższym jeżeli ktokolwiek chce wystawiać jakiś bazarek na psy z Azylu "Koci Świat" może to zrobić tylko i wyłącznie w porozumieniu i za zgodą szefowej Fundacji Kasi Strzeleckiej

Posted

[quote name='MarteczkaWawa']Ułaa nie ładnie. :crazyeye:
A dużo tych pieniążków Anecioreczek "uzbierała"?

Jakieś to wszystko dziwne...:shake:
Na konto Fundacji Azylu "Koci Świat" Anecioreczek kazała wpłacać za fanty, natomiast na swoje tylko koszt wysyłki...
Z tym że tych fantów zwycięzcom nie wysłała...
Na koncie "Kociego Świata" z jej bazarku jest 20 PLN.
W sumie to dwie osoby są pokrzywdzone:
jedna na pięć złotych (+koszt wysyłki)druga na piętnaście(+koszt wysyłki)..
Wstyd i Żenada..:shake::shake::shake:

[quote name='Isiak']Paskudnie, takie przypadki podważają zaufanie do bazarków :shake:
Dokładnie a cierpią na tym i tak już pokrzywdzone zwierzęta.:shake:

Posted

Mam prośbę do tych osób, które są bliżej Kociego Świata. Parę dni temu pisałam maila do pani Kasi ale nie dostałam odpowiedzi, a ona zawsze odpisuje.Dzisiaj dzwoniłam na komórkę-ma wyłączony tel. To jest pilna sprawa bo w niedzielę mój mąż ma specjalnie jechać z Bydgoszczy po odbiór Fibi.Mam obawy, że jeżeli pani Kasia wyjechała to znowu sprawa się przeciągnie. Jeżeli ktoś ma jakieś informacje to proszę o kontakt- może być prywatna wiadomość.

Posted

Lady Nona - masz PW - ja się postaram skontaktować z Kasią.
Kasia nie ma zsięgu- a jeśli jest to bardzo słaby..
W niedzielę będzie już w Azylu - tylko nie wiem o której.

Jak tylko uda mi się z nią skontaktować od raz piszę Ci PW.

Lady Nona - kntaktowałam się mężem Kasi - nawet jak Kasia nie zdąży dojechać to w niedzielę Fibi zostanie wydana Twojemu mężowi.
Na PW podam Ci telefon do męża Kasi.

Posted

W Azylu szystko dogadane- Fibi jutro gotowa do drogi czeka na swojego nowego Pancia..:)
No i oczywiście jutro będzie w objęciach swojej kochanej Panci..:loveu:


Danusiu koniecznie prosimy o fotki i sprawozdanie z przyjazdu Fibi do nowego domku!!!!

Posted

Fibi zawitała u nas wczoraj o godz.23. Charty przywitały ją z nonszalncją-po sprawdzeniu co to takiego zajęły się swoimi sprawami. Niestety moja yorczka Jasmina boi się jej.Ale początki zawsze są trudne. Te pieski wyrwane z tak okropnych warunków może już na zawsze będą inne,wycofane.Mam nadzieję powolutku będziemy zdobywać zaufanie. Na szczęście Fibi lubi jeść i może przekupstwem nauczy się co znaczy słowo"chodż" i pozna dżwięk swojego imienia.Jest bardzo puszysta-futerko bardzo odrosło.Pierwszy raz zrobiła siusiu dopiero dzisiaj po południu na trawie. Ale zaraz pogoda się popsuła i lunęło.Dostała jamniczą budkę i przespała w niej całą noc,tylko na początku trochę szczekała, a potem chrapała.Zdjęć na razie nie mam,muszę pożyczyć aparat.

Posted

[quote name='Lady Nona']Ale początki zawsze są trudne. Te pieski wyrwane z tak okropnych warunków może już na zawsze będą inne,wycofane.Mam nadzieję powolutku będziemy zdobywać zaufanie.[/quote]
Poczytaj, są prowadzone dwa blogi o gremlinkach:
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f80/roxi-margo-ferbis-czesia-wiesia-czyli-moje-male-zoo-139211/[/URL]
[URL]http://www.dogomania.pl/forum/f80/ksiaze-dyzmin-jego-yorczyce-o-140467/[/URL]

One nie były nauczone miłości, nawet dobroci. Dla nich potrzeba czasu. Poczytaj, zobaczysz jak się zmieniają.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...