lunarmermaid Posted December 21, 2009 Posted December 21, 2009 Może na Nowy Rok go dostanie? Zobaczymy... Quote
Lilmo Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Tak patrzę na te zdjęcia i muszę przyznać, że straszny chudzielec z naszego Kudłatka :( Quote
epe Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Lilmo! Chyba przesadzasz. Ja jestem zwolenniczką psów z "linią"! Każdy nadmiar kg to szkoda dla stawów i kręgosłupa,więc jak pies nie jest młodzikiem,to dla jego zdrowia dobrze,gdy jest nieutuczony! Quote
lunarmermaid Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Teraz to już nie jest chudzielec...Szkoda,że go nie widziałaś i nie głaskałaś jak do mnie przyszedł po swojej ucieczce. Teraz nie czuć mu już kości przy głaskaniu. Jeść dostaje dwa razy dziennie,głodny nie chodzi.Może taki to już jego urok,że ma wcięcie w pasie? Quote
Onaa Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 To chyba zależy od przemiany materii jak u człowieka :). Mój psiak np. zawsze wydaje mi się za chudy, aż się co jakiś czas pytam pani weterynarz czy on dobrze wygląda.A pani vet mówi że on taki jest po prostu i już. A psiak wiadomo, zdrowy, niemało je, prowadzi spokojny domowy (kanapowy) styl życia, więc wg mnie powinien być taki spory, a linie ma dleikatną :). A Kudłaty na polu przebywa , to pewnie wiecej spala i na ocieplenie organizmu wykorzytuje. Pies to nie kula, żeby się miał toczyć. Znam takie osiedlowe psiaki, które bidaki się muszą odchudzać, to jest dopiero trud i problem, i dla właściciela i dla psiaka. Quote
Lilmo Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Przepraszam, nie chciałam, żeby mój post był odebrany jako atak. Zupełnie nie o to mi chodziło. Nie chciałam sugerować, że pies jest niedokarmiany lub coś w tym stylu,bo wiem, że często psy wychudzone bardzo powoli przybierają na wadze ( co oczywiście jest jak najbardziej prawidłowe i zdrowe dla psa ), a mam świadomość, że Kudłaty po tej swojej ponad miesięcznej "wycieczce" zapewne wrócił bardzo chudy. Tak po prostu rzuciła mi się w oczy ta jego "talia", ale skoro taka już jego uroda... :) Quote
Onaa Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Tak może właśnie być. Mój kudłacz ma 45 kg ale jak mu ściśszniesz te jego kudełki to figurkę ma drobną :). Quote
epe Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Lilmo! My tu rozumiemy o co Ci chodzi - jesteś jak dobra mamusia,która chce,aby synuś napewno dobrze sobie wyglądał! A ja myślę,że u psów jest jak u ludzi - np.ja całe życie ważę 45-48 w porywach! I dzięki badaniu echa serca,okazało się,że ludzie z hiper akcją serca,mają dzięki temu tak szybką przemianę materii,że nie grozi im przytycie! Tak powiedziała mi pani doktor: " O,pani to nigdy nie przytyje"! No i faktycznie,nawet nocne "biesiady" i opychanie się przed kompem /zwłaszcza,gdy jestem na dogo/ nic mi nie pomaga! Możliwe,ze i psy też tak mają? Quote
__Lara Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 epe napisał(a):Lilmo! My tu rozumiemy o co Ci chodzi - jesteś jak dobra mamusia,która chce,aby synuś napewno dobrze sobie wyglądał! A ja myślę,że u psów jest jak u ludzi - np.ja całe życie ważę 45-48 w porywach! I dzięki badaniu echa serca,okazało się,że ludzie z hiper akcją serca,mają dzięki temu tak szybką przemianę materii,że nie grozi im przytycie! Tak powiedziała mi pani doktor: " O,pani to nigdy nie przytyje"! No i faktycznie,nawet nocne "biesiady" i opychanie się przed kompem /zwłaszcza,gdy jestem na dogo/ nic mi nie pomaga! Możliwe,ze i psy też tak mają? Bardzo możliwe. Ja mam podobnie ;) przy moim wzroście 174/175cm nigdy nie ważyłam więcej niż 52-53kg. A mogę sobie pozwalać w jedzeniu ;) dla porównania bratowa, która nie je całe życie kolacji i ogranicza się w jedzeniu słodkiego i tak nie jest szczupła. Quote
lunarmermaid Posted December 22, 2009 Posted December 22, 2009 Kudłaty chyba taki właśnie jest. Bo ciężki jest okropnie i siły ma aż zanadto. Jak tak nadepnie łapą na stopę to ho ho...dostanę płaskostopia. Cieszymy się Lilmo,że troszczysz się o Kudłatego!:loveu: Quote
lunarmermaid Posted December 24, 2009 Posted December 24, 2009 Kudłaty życzy wszystkim cioteczkom i wujkom wesołych i zdrowych Świąt!!! Quote
lunarmermaid Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Nikt nas nie odwiedził... Kudłaty pozdrawia i domku w Nowym Roku oczekuje!!! Quote
Onaa Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 :BIG: No to my odwiedzamy już w Nowym Roku i pozdrawiamy Kudłatego i jego opiekunkę :). Quote
terra Posted January 1, 2010 Posted January 1, 2010 Kudłaty na pewno znajdzie swój kochający domek. Quote
Onaa Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 A Kudłaty do bloku się nadaje czy tylko do domu z ogrodem ? A w ogóle to ile on ma lat ? Bo na początku wątku nic nie pisze. Quote
lunarmermaid Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Nie wiem czy w bloku nie byłoby mu za gorąco i za ciasno.On jednak woli przestrzeń i lubi spać na polu.Nawet teraz na śniegu. Ale może ze swoim człowiekim byłoby mu dobrze. Pewno tylko długo by się przyzwyczajał,że nie może sobie biegać,kiedy tylko chce. Latek ma chyba 6. Quote
epe Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 To ja coś napiszę - mój Krystianek ze schronu też ma 6 lat;) Jak widać też mocno kudłaty i wiem,że był w kojcu,z którego uciekł,wpadł pod auto i tak trafił do schronu:-( Mieszkam w bloku i szybko się przystosował - owszem na początku sporo dyszał /coprawda brałam go w lecie,jak były upały!/ Uważam,ze jeśli pies trafia do ludzi,którzy nie mogą psa na ogród wypuścić- bo go nie mają tzn.tego ogrodu:evil_lol: - ale są ludźmi którzy psy kochają ,to chodzą z nimi na spacery,takie min.1-godzinne,z zabawami np.typu aport - to pies jest tak wybiegany,że napewno mu to nie przeszkadza tzn.blok! Quote
Onaa Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Właściwie to psiak jak ma kochajacych opiekunów to do wszytskiego się przyzwyczai :). Ja w zasadzie miałam bardziej na myśli znaczenie terenu czy zachowanie czystości, które w pewnym sensie wyklucza mieszkanie w bloku. Quote
epe Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 W jakim sensie "znaczenie"? Że w bloku? Mało psów chyba tak robi,tzn.wewnątrz,na korytarzu! Owszem "oznaczenie" ściany swego bloku to się zdarza,zwłaszcza,po wywąchaniu,ze zrobił to inny pies!:evil_lol: Quote
__Lara Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 epe napisał(a):W jakim sensie "znaczenie"? Że w bloku? Mało psów chyba tak robi,tzn.wewnątrz,na korytarzu! Owszem "oznaczenie" ściany swego bloku to się zdarza,zwłaszcza,po wywąchaniu,ze zrobił to inny pies!:evil_lol: No! :) ale u mnie ostatnio był jamniś na kilka godzin, który znaczył teren w domu! Quote
epe Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 W domu?:evil_lol: Niektóre niestety tak mają! Czytałam o tym na wątkach i to był częsty powód zwrotu psa:-( Czyli ideał to pies po kastracji -wtedy nie "znaczą":lol: Quote
__Lara Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Ale on był wykastrowany! Ale możliwe, że to był stres... biedak, nie wiedział co się dzieje, był "w drodze" do ds. Quote
lunarmermaid Posted January 5, 2010 Posted January 5, 2010 Kudłatek nie jest wykastrowany i nie mam pojęcia czy znaczyłby teren. Spajky.który jest też u mnie na tymczasie nagminnie to robi.Pomimo tego,że jest już dużo dłużej od Kudzia i częściej do domu wpada. Kudłatek boi się wejść do mieszkania,chyba tylko raz wszedł,ale na klatkę bardzo chętnie wchodzi. W mieszkaniu za dużo hałasów różnego rodzaju i Kudziu cały czas się płoszy... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.