Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak sobie dziewczyny odpoczywały po wspólnym spacerku ...



Wizyty Lucy wpływają cudownie na Frezjunię.
Stanowią one wspaniałą parę pod względem wyglądu (wiele osób pyta co to za rasa) jak i charakteru. Frezja czuje się bezpieczniej i chce dotrzymywać kroku Lucy. Biegnąc za rowerkiem pędzi do przodu w leciutkim tylko stresie i koniecznie chce byc pierwsza. Dzisiaj przeszła obok Labradora co nas zaszokowało, ponieważ zazwyczaj trzeba ją przenosić na rękach, bo trzęsie się jak listek na wietrze. Nie będę się rozpisywać jaka to metamorfoza nastąpiła u Kwiatuszka, ale jest znacznie lepiej. Oby tak zostało jak Lucy pojedzie do domku.
Pozdrowionka ...

  • Replies 286
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jakie świetne wiadomości :multi:, dziękuję.
A nazwę rasy trzeba wymyślić np.Karmel Polski ( ze względu na kolor), a hodowla - Frezja - Nowosądecka Obora, Lucy - Podwrocławska Stajnia.:evil_lol:

Posted

O, dzięki Poker za podpowiedź. Może nie wszyscy wiedzą, ale Lucy urodziła się w końskim boksie i tam wychowała. Wzięliśmy ją, aby uchronić maluszka 5-cio tygodniowego od schroniska.:p
Dzisiaj córcia przyjechała po Lucy, była zaskoczona odwagą Frezji. Wybiegły psinki jej na spotkanie razem poza ogrodzenie i Frezjlka cieszyła się bardzo machając ogonkiem i dopraszała się o pieszczoty. :crazyeye:
W domku musiała byś leciutko skarcona, ponieważ wyskoczyła z ząbkami na Lucy. Było to w momencie jak Pańcio zawołał Lucy do siebie w celu pomiziania. Kwiatuszek wystartował z kanapy i wyszczerzył do niej ząbki.:diabloti: Lucy zdziwiła się leciutko, ale nie kontynuowała zaczepki. To wszystko z zazdrości. Tak bardzo kocha swojego Pańcia. Córcia miała potem do niej ciepłą przemowę, że przecież nikt jej Pańcia nie zabierze. Taka to Frezjulka zrobiła się odważna.
Chyba troszkę przytyła, w towarzystwie Lucy nie chciała jeść, musiałam miseczkę wynosić na górę i tam w spokoju ją karmić.
Pozdrowionka i buziaczki od Kwiatuszka ...:oops::oops::oops:

Posted

Kwiatuszek miewa się dobrze i apetycik dopisuje. Niestety nie mam za dużo czasu dla niej, gdyż przygotowuję dom dla gości. Przyjadą w sobotę na około 1,5 tygodnia. Zobaczymy jak Frezja zareaguje na nowych ludzi w domu. Jutro zadzwonię do weta umówić się na ząbki.Waży 4,921 na wadze kuchennej. Jak nigdy. Waga w górę, a czekają ją ząbki i zapewne problemy z jedzeniem.
Damy radę .....
Pa, Pa ..

Posted

Malutka sunia z obory odchudza się:mad:. Widocznie stwierdziła, że brzydko wygląda 20 deko grubsza:angryy:. Prawie nic nie je drugi dzień.:placz: Mam pewność, że to początek cieczki, ale czy to może być przyczyną braku apetytu?

Jest rozdrażniona i czasami szczerzy ząbki na obcych (i nie tylko), którzy chcą ją pogłasiać. :diabloti:
Teraz biega do miski coś skubnie i ze wstrętem odbiega.
Nie wiem co dawać jej do jedzenia. Próbowałam wszystkiego, chrupki psie nie wchodzą w grę - odwraca się ze wstrętem. Mięsko z ryżem - nie ma mowy - ryż kłuje w ząbki. Surowe mięsko - beeeeee, gotowane nie za bardzo ... Parówka - owszem, ale nie mogę karmić jej parówkami !!!
Ile ja już wyrzuciłam żarełka, które jej nie podeszło :cool1:
Co ja mam zrobić, żeby ona coś zjadła ...
Jutro jadę z nią do weta ..... i tyle ....
Mam nadzieję, że się nie zagłodzi.

Posted

widziałam dziś Frezję, słodka , śliczna, delikatna :loveu:jak zawsze.
Widać,że już zżyta ze swoją pańcią. I dobrze, tak ma być.
Dunia też nie chce jeść, skubnie to i owo jak wróbelek.Im chyba trzeba kaszany kupić, a nie jakieś szlachetne jedzenie dawać.Przecież to dziewuchy ze wsi :eviltong:

Posted

Tak, tak Pokerku.
Frezjunia ma już lepszy humor, tak jak pisałam cieczka na 100 %.
Zachowywała się jak prawdziwa kobietka ...:evil_lol:
Już lepiej, macha ogonkiem, troszkę zjadła, a więc wet nie potrzebny.
Idziemy spać z moją słodkością kruchutką:oops::oops::oops:.
Dobrej nocki, pa, pa ...

Posted

Dziękuję za piękne zdjątko siostrzyczki i pozdrowienia. Śliczna sunia :lol:.
Czy podobnie jak Frezja ma problem ze spacerkami? Frezja panicznie boi się obcych psów i spacerki tylko z właścicielem (bez stada psiaków) to dla niej jeden stres :cool3::placz:.
U Kwiatuszka wszystko dobrze Pokerku (próbowałam się do Ciebie dodzwonić). Okazało się, że Maluszek nie ma cieczki :loveu:.
Chciałam to potwierdzić w 100% (szykujemy się do sterylki), więc udałam się do weta. Zrobiono jej wymaz i lekarz stwierdził, że jest "daleko od cieczki". Przymierzamy się zatem do zabiegu.
Dzisiaj mieliśmy odwiedziny dzieci i ich piesków:multi::multi::multi:.
W domku Frezja trzymała dystans, ale na spacerku poszalała.
Pozdrowionka pa,pa :p

Posted

Śliczna siostrzyczka, pofarciło się obu dziewczynkom.
Okropnie się boję tej sterylki. Czy jest konieczna? A co z ząbkami?

Posted

Pokerku,
ja myślę o tym. Próbowałam się do Ciebie dodzwonić, ale nie wyszło.
Zanim podejmę decyzję, będą konsultacje. Byłam u innego weta i mam kilka informacji. Chcę to z Tobą omówić. W przyszłym tygodniu (a może jutro) wybieram się do doktora Skrzypczaka pokazać mu suńkę.
Pozdrawiam ...

Posted

Lucyna napisał(a):

Okazało się, że Maluszek nie ma cieczki :loveu:.


Frezja dostała pod koniec lutego blokadę więc nie powinna mieć teraz cieczki !!!!!!!
Zresztą w książeczce zdrowia jest wpisane kiedy i jaki środek dostała .

Posted

Ja nie jestem przeciwna, wszystkie suczki jakie miałam były sterylizowane.
Frezja ma coś z serduszkiem i głęboka narkoza może tragicznie się dla niej skończyć. Przy zabiegu potrzebuje asysty anestezjologa i płytkiej kontrolowanej narkozy. Tak więc muszę umówić się ze specjalistą i omówić zabieg. Bardzo bym chciała, aby Frezja była wysterylizowana.
A co do samego pieseczka to wyznaję jej miłość kilka razy dziennie:oops::oops::oops::oops::oops:
w domku zachowuje się wzorowo, zaczęła lepiej jeść, szczekać, już dawno wie, że jest nasza, a my jej:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:
Czekamy na chwilę kiedy pozbędzie się strachów na spacerkach i wiemy, że to nastąpi.
Pozdrawiamy wszystkich serdecznie ....

Posted

A to nie wiedziałam, że ma problemy z serduszkiem :(. Moja sunia miała 14 lat jak miała operację pod narkozą i miała chore serduszko. Niestety to była walka o życie. Podawano jej narkozę wziewną, podawaną pod kontrolą. I doskonale wiem, jaki strach może temu towarzyszyć. :(:(:( I doskonale was rozumiem, trudna decyzja :(.

  • 2 weeks later...
Posted

Jesteśmy, jesteśmy :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
czytamy Dogo :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
śledzimy wątki (szczególnie Dunieczki) :roll::-o:roll:
mamy się dobrze :loveu::loveu::loveu:
oglądamy długie, piękne rzęsy Duni ;););)
zazdrościmy :eviltong::eviltong::eviltong: tych rzęęęs
Pozdrawiamy śląc całuski od starej miłości - Frezjuni ...:-o:-o:-o
dla Pokerka i rodzinki ...:oops::oops::oops:
zapraszamy na wizytę ... :evil_lol::evil_lol::evil_lol:








Dobrej nocki pa, pa

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...